Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

p i p p

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez p i p p

  1. > max 135 emisji co2 A kto ma takie wymagania? > co byście brali Skodę Superb 1.6 TDI Active + Fresh > i dlaczego Ponieważ ma dużo miejsca na nogi na tylnej kanapie wygląda na droższą niż 80 tys. i jest Skodą, a staropolska prawda mówi, że jeśli nie wiesz co wybrać, wybierz Skodę. A 1.6 bo niższy podatek od użytkowania służbówek do celów prywatnych. Powodzenia.
  2. > poważnie myślisz, ze poświęci temu jakikolwiek czas? Nie wiem co zrobi, ale powinna. Samochód dla człowieka jest w jednym worku z psem, kotem, dzieckiem i roślinami/kwiatami. Czyli trzeba się im poświęcić. Samochód nie może być traktowany jak foto-aparat, suszarka z jonizatorem czy kalkulator. > nie znam zadnej laski, albo kobiety, która by przykładała wagę do tego, w jaki sposób auto się > porusza, z czego jest zbudowane, nie wspominając już, zeby coś w nim zrobić, posprzątać itp. Jasne, ale wtedy nie wolno(!) zwracać uwagi na wygląd, kolor czy niebanalność. > nie wiem, moze są takie dziewczyny, ale ja nie znam. moja żona jeżdzi nieprzerwanie 17 lat i w > życiu swojego auta nie sprzątała, nie tankowała, że już nie wspomnę o podnoszeniu maski. Znam klimat... > dla > niej to tylko wozidło. ma odpalić i ją dowieżć na miejsce. wydaje mi się, ze większość taka > jest Na pewno masz racje i dlatego właśnie mówię, że swoim zachowaniem może być niebanalną "babą" a nie za pomocą wizerunku danego modelu. Bo dla mnie dziewczyna w nowym Mini Cooper S, w którym nic nie robi ma wizerunek zdecydowanie negatywny, a dziewczyna w starej Fabii, której poświęca swój czas i chęci ma jak najbardziej pozytywny. Pzdr
  3. > aż nie mogę uwierzyć a może mi gdzieś umkneło iż jeszcze nikt z szanownych userów nie zaproponował > najbardziej popularnego auta na tym forum > Panowie napiszcie to Ja proponuję, żeby auto było obojętnie jakie...a niebanalność można pokazać tempem postępów w jeździe, nauką kultury technicznej, pracą nad utrzymaniem auta w dobrym stanie, a wygląd auta zależy od wyobraźni...i nią też można się popisać. Np. koleżanka mojej żony miała "ohydną" i "banalną" Corsę B w kolorze białym, a sama zaprojektowała i okleiła samochód w kwiatki. Wyglądało to świetnie, a ponieważ pracowała w ogrodnictwie/florystyce to samochód pasował do niej doskonale i obiektywnie był estetyczny. Auto czyste, zadbane z akcentami z własnych pasji i zainteresowań ma dużo sympatyczniejszy wizerunek niż marketo sieczka typu Mini 500. Ojciec bohaterki wątku mówił, że dziewczyna nie jest szczególnie techniczna. Wg mnie czas, który poświęci i chęci na poznanie podstaw techniki może sprawić, że stanie się - przepraszam za 18-owy slang - mega zajebistą laską w oczach otoczenia. I tylko taką drogą można się popisywać, wyróżniać itp. Nigdy za pomocą mafii designersko-marketingowej. Pozdrawiam. P.S. Proszę wrzucić kopię mojego posta na profil córki na FB.
  4. > Niebanalność level hard. Ten wątek zrodził w mojej głowie poważne pytanie: Jak prezentować się niebanalnie gdy podoba się nam to co wszystkim?
  5. > Nie wiem jak we Wrocławiu, ale w Kielcach nie ma ich tak dużo stąd moje takie a nie inne zdanie na > ten temat Rozumiem. Z pewnością królują w dużych miastach typu Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań czy 3-miasto. Wczoraj dla przykładu zwróciło moją uwagę fioletowo-śliwkowe Twingo. Fajne, dziewczęce, mało popularne...oczywiście z młodą dziewoją za kółkiem. Natomiast od białych Fiatów 500 już mnie mdli. Są jednorodne, identyczne, masowe i nie wywołują pół pozytywnej emocji. Dlatego właśnie piszę o niebanalnym wyglądzie... Pozdrawiam.
  6. > A ile jest tych 206cc.mini/500 na drogach ? 206CC mniej...chociaż to odmiana szalenie popularnej 206-ki, ale Mini i 500-ek jest bardzo dużo. Przy nich takie auta jak Twingo, Ka czy Ypsilon to egzotyka. Nie mówiąc o Daihatsu. Chociaż ja widzę wyraźnie, że mowa o niebanalnym wyglądzie, a nie o rzadkim samochodzie. Bo gdyby chcieć mieć auto inne niż wszyscy to pomysł z Mini i 500-ką jest słaby...no wiem, są gorsze jak Octavia TDI, ale np. biała 500-ka bije banałem bardziej niż srebrne Berlingo. > To nie jest samochód który stoi na każdym parkingu, więc nietuzinkowość w tym rozumieniu spełniaja Myślę, że jest już za późno na to. Nowa 500-ka skończy w tym roku 8 lat, a Mini wchodzi w trudny wiek nastolatka. W przypadku bohaterki wątku to połowa jej życia. Nie widzę tu śladów własnych zachwytów, wrażliwości i świadomości wyboru, a po prostu zwykły, podpatrzony trend, który w pewnych kręgach jest zdecydowanie nudniejszy niż wybór między Octavią, Focusem i Astrą. Pozdrawiam.
  7. > Córce podoba sie Mini, Fiat 500 ale to raczej poza budżetem. W tym aspekcie szalenie bawi mnie wymóg niebanalnego wyglądu. Mini, które było produkowane bez zmian w wyglądzie przez 41 lat, a potem jeszcze spuchnięte takie samo przez ponad dekadę. Czyli wygląd, który znają 3 pokolenia podoba się...bo jest niebanalny. Fiat 500 też pasuje do tej filozofii. Zaprezentowany 58 lat temu wciąż młody i niebanalny. Może warto dopytać córki czy to wygląd ma być niebanalny czy może wizerunek musi być zgodny z wielkomiejskimi trendami. Ktoś tu napisał coś, że Getz jest zwyczajny? Na litość...boską i ludzką. Getz to jeden z najlepszych projektów swoich lat, szczególnie dla 5-drzwiowego auta klasy B. Nie był banalny, był świetny. Proszę nie mylić wizerunku z wyglądem! Błagam, błagam na kolanach tłumaczmy młodemu pokoleniu co to oryginalność, wartość, design, wizerunek bo dzieciaki błądzą i dają się omamiać tym tłukom od kreacji wizerunku i marketingowego bełkotu bez wartości. Młode dziewczęta są bardzo na to podatne, ale jeśli to zrozumieją to będą naprawdę szczęśliwe, dumne i uśmiechnięte, a także dużo odporniejsze na postrzeganie przez idiotów czy hejt. Załamany ale pełen nadziei... ...pozdrawiam.
  8. > tak sie zastanawiam dlaczego ludzie patrza na posiadanie auta tylko przez pryznat "ile pali" > przecierz koszt posiadania auta Mamy koszt jazdy i koszt posiadania. Ludzie chcą ponosić minimalne koszty jazdy, ale koszt posiadania może być bez ograniczeń jeśli tylko to ślicznie wygląda i ma dużo gadżetów. Nikt nie pyta o koszty jeśli podoba mu się nadwozie, płaci za klimatyzację, podgrzewane fotele czy bluetooth. Auto musi mieć dane wyposażenie, ale nikt nie pisze, że musi jeździć. Twoja obserwacja jest trafiona w dziesiątkę, a dowodem jest np. popularność auta typu Alfa Romeo JTD. Ludzie potrafią wiele poświęcić, żeby posiadać Alfę Romeo i związane z tym posiadaniem wyimaginowane przywileje, wizerunki i inne bzdety, ale na jazdę tą super piękną bryką już sępią, a małe spalanie zapewnia właśnie diesel. Pozdrawiam.
  9. Kupiłem ostatnio takie 2 poleasingowe, ale białe z uboższym wypasem. Pierwszy przebieg 60 kkm. Do wymiany był pasek wieloklinowy i nie działa oświetlenie panelu ogrzewania (po części). Cena 30 kzł z kompletem nowych kół na zimę. Drugi miał na drogomierzu 112 kkm. Do wymiany trochę więcej żarówek w tym ten sam panel ogrzewania i nie działa jeden guzik w radiu. Cena 28 kzł z takim samym kpl. kół. Zgodnie z tradycją lepiej wygląda ten pierwszy, ale mechanicznie płynniej pracuje ten z większym nalotem. Samo auto z typu lekkich, łatwych i przyjemnych. Dla teściów w sam raz. Irytuje brak "mist'a" oraz wskaźniki poziomu paliwa i temp. wody. Załamuje miarka oleju zintegrowana z korkiem wlewu. Cieszy łatwość jazdy i beztroska, ale jakie w zamyśle miało być to auto to ja nie wiem. Ni to Renault Sport ni to francuska wersalka. Pozdrawiam.
  10. p i p p odpowiedział Jaruga na temat - Motokącik
    > czemu facet "zabiera" większe auto a swojej kobiecie zostawia > jakies malutkie pudełko - tego nie kumam Co daje auto wyższej klasy? Większą przestrzeń. Statystycznie to mężczyźni są więksi więc to dość logiczne dostosowanie. Co jeszcze? Większy komfort. Każda kobieta Ci powie, że to one są bardziej odporne na ból, a każdy facet becy jak koło najedzie na studzienkę bo go podrzuciło. Większe możliwości transportowe. Zwykle to właśnie facet jeździ do meblowego czy marketu budowlanego bo kto dźwiga? Więc logicznie powinien (chce) mieć większy bagażnik. Kolejna kwestia. Zakładamy, że w rodzinie - Fordziarzy dla przykładu - jest Mondeo i Fiesta. Rodzinnym autem wyjazdowym zwykle jest to większe. I znów przy statystycznym założeniu, że to facet prezentuje wyższą kulturę techniczną i to on jest odpowiedzialny za stan samochodu wyjazdowego chce mieć cały czas na oku jego stan i codzienną jazdą może wpłynąć na bezpieczeństwo podczas wakacji. Zawsze może być odwrotnie, ale statystycznie to właśnie tak wygląda i mnie to nie dziwi. Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że logicznym byłoby zastąpienie auta wyjazdowego (Rav4) i auta żony (Swift) jednym, fajnym, większym, uniwersalnym i nowszym, którym jeździłaby na codzień i byłoby na wyjazdy. Ale włącza mi się tryb "panic", ręce mi latają i mam wzrok rozbiegany wiedząc, że auto będzie tłuczone, gnojone przekąskami, a wskazania komputera pokładowego będą usprawiedliwiane słowami "bo mnie się ciągle spieszy to do pracy to po dziecko". I tu pojawia się kolejny argument (w moim, osobistym przypadku). Małym autem dużo lepiej się spieszyć w mieście. Lepiej i skuteczniej. Szczególnie z przyzwoitą mocą i skrzynią A/T. Wszystkie moje tezy można rzecz jasna obalić niejednym przykładem, ale statystycznie właśnie tak jest. I nieważne jaka płeć w jak dużym aucie wygląda fajnie czy głupio. W fajnym aucie każdy wygląda OK, a w głupim aucie też każdy wygląda...prawie dobrze. pzdr
  11. Z głowy można wybijać auta białe... Z głowy można wybijać Skodę Octavię... Z głowy można wybijać założenie gazu... Ale kupno tak wspaniałego auta powinno być upragnione, wyczekiwane i ponaglane...
  12. p i p p odpowiedział spad na temat - Motokącik
    To zależy kto będzie ten hak montował. Jeśli będziesz robił to sam (bez doświadczenia), warto szarpnąć się na hak lepszej jakości (Brink), żeby praca była przyjemna i satysfakcjonująca. W hakach z niskiej półki bywa tak, że bez walki, potu, łez i brutalnej obróbki skrawaniem robota nie idzie. W eksploatacji różnicy raczej nie będziesz odczuwał. Powodzenia.
  13. Z tego co pamiętam, lekarstwem na podobne objawy w Astrze 1.7 CDTi było czyszczenie przepustnicy... Powodzenia.
  14. > ja znałem Twoją opinię zanim napisałeś ten wywód, więc nie wiem czy nie szkoda Ci było czasu Pisanie o Insigni jest jak list miłosny do ukochanej, nigdy nie szkoda czasu. Mnie pasjonują auta zarówno ekstremalnie dobre jak i ekstremalnie złe. A z ekstremalnie nudnymi staram się flirtować i zakochiwać. > Poza > tym pominąłeś kilka istotnych aspektów Nie mogę wszystkiego napisać sam... > Natomiast już mówiąc całkowicie poważnie - przedlifta bym nie kupił. Zmian wielkich nie ma, ale te > które są, są dla mnie istotne. Poza tym zawsze kupowałem samochody po lifcie i jak do tej pory > dobrze na tym wychodzę To bardzo słuszna filozofia, którą w 100% popieram. Jednak cała obsługa pokrętłem w wersji przed FL nie była taka zła. Na pewno ratowała koszmarną konsolę. I zastąpienie pokrętła touchpadem jest pokazaniem, że nie liczy się realna zmiana i postęp i poprawa, a tylko pozorna inność. Myślę, że prawdziwą oceną Insigni będzie kolejna jej generacja i filozofia z jaką będzie tworzona. Daję sobie uciąć głowę, że auto będzie lżejsze, przestronniejsze i prostsze w obsłudze, a także łatwiejsze w jeździe. W historii wielu modeli pewna generacja jest tym przysłowiowym mostem...o jeden za daleko. Jestem pewny, że Opel zdaje sobie sprawę z tego, ale ten się nie myli kto nic nie robi. Pozdrawiam.
  15. Może dalej od teorii, a bliżej praktyki. Jeśli ktoś mnie zapyta kiedy włączyć przeciwmgielne w mieście to odpowiem nigdy. Na autostradzie nie trzeba mgły, a tylko deszcz + prędkość daje efekt braku widoczności poprzedzającego pojazdu. Poza miastem na DK itp. włączyć przeciwmgielne należy kiedy po analizie sytuacji na drodze dojdzie się do wniosku, że wyprzedzanie w tych warunkach nie będzie tylko ryzykownym manewrem, a próbą samobójczą. Dodam na koniec, że myśl typu "włączyłby PM bo go nie widać" nigdy nie przeszła mi przez myśl podczas mgły. Tylko podczas opadów deszczu lub śniegu. pzdr
  16. > nie, ma alergię na Insignię i Opla generalnie Alergia na samochody - w przeciwieństwie do alergii na pyłki - nie bierze się z powietrza. > Ale generalnie oceniając Opla nie jest źle: Pod względem eksploatacyjnym czy ekonomicznym to nie ma jakiś rażących patologii. Nawet udana paleta silników, kompromisowa ch-ka itp. Opla opłaca się kupić, opłaca się sprzedać... Jednak rzeczy typu ergonomia czy masa własna wchodzą na poziom groteskowy. > Adam jest świetnym samochodem, niestety trochę za drogim i słabo wypromowanym Adam jest najbardziej dojrzały w klasie, w której dojrzałym być to...niestosowność. > Corsa - bardzo dobre auto, nieźle się sprzedaje i podejrzewam, że nowy model zyska popularność > Astra - udała im się bardzo, cenowo też nie jest źle Ma zaletę, że jest z Gliwic. > Meriva - dobre ceny, fajna koncepcja z drzwiami Bardzo fajne drzwi w bardzo nijakim aucie, ale rozsądek mówi "warto kupić". Chciałbym Merivę 1.4T A/T. > Insignia - to jak kolega napisał wszyscy się śmieją, a Ci co się nie śmieją to kupują, żeby mieć > fajne auto i pozwolić głupkom się pośmiać Insignia jest niesamowita, wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. Wciąż nie mogę wyjść z oszołomienia, że auto potrafi mieć x cech i żadnej z nich nie chciałbym mieć w każdym aucie, którym jadę. Odłóżmy śmichy-chichy na bok. Auto stoi obok nas. OK. Nie wygląda jak rozjechany karton więc plus. Ale po kolei. Łapiemy za klamkę. Za gruba w stosunku do miejsca na palce z rodzaju złap moją rękawiczkę. Wsiadanie - walę głową o dach - ja!!! Fotele. Niewygodne, wybitnie męczące siedziska. Przestronność. A co to jest? Kierownica. Za wysoko boczne ramiona. Dźwigienki pod kierownicą. Przekrój okrągły, wybitnie nie pod palce. Zegary. Kompletnie nieczytelne. Jeżdżę tylko na wyświetlaczu centralnym. Obsługa konsoli centralnej. Łatwa jak prasowanie w powietrzu. Guzików za dużo, brak konsekwencji. Widoczność. Żadna. Szyb prawie nie ma, lusterka za małe. Grzanie lusterek wyłącza się samo! Tak samo same ściemniają się w nocy. Efekt? Chyba taka widoczność jest tuż po śmierci. Czujnik deszczu/zmierzchu. Drobnego deszczu nie zbiera, w śnieżycy wyłącza światła. Bajery. Książka telefoniczna nowo wpisanego telefonu zastępuje poprzednią. Jak przywrócić książkę? Kasujemy telefon z listy. Poliftingiem nie jeździłem, siedziałem i zrobili tyle dobrego co złego. Touchpad to kamyk do ogródka groteskowego. Dalej. Tylna kanapa. Brak wygody, miejsca, widoczności. Są zasłonki szyb. Nieźle. No to jedźmy. Flex ride. Fajna rzecz, ale w każdym ustawieniu czuć, że auto jest za ciężkie, ma za szerokie opony 245 mm i ja nie wiem czy to auto chce mnie zachęcić do sportowej jazdy czy nieść w komforcie. Skrzynia biegów pracuje twardo i wymaga pewnej, silnej ręki. Jazda miejska męczy co jest szokujące w nowoczesnych, izolujących autach. Dźwignia biegów jest ze śliskiego twardego polerowanego plastiku, tempomat działa chamsko, agresywnie korzystając z pełnej mocy mając za nic spokój pasażerów. Trzeba uczciwie przyznać, że adaptacyjne światła są komfortowe dla kierowcy, nie trzeba używać drogowych bo wszystko widać na mijania, ale jak mam uznać to za zaletę skoro oślepiają innych i są problemy z ich ustawieniem w serwisie? Wiem, mam zaletę. Sprawdzałem dokładność komputera pokładowego i wynik jest co do 0,1 l identyczny z pomiarem ręcznym. To wielka wartość bez kpiny bo to rzadkość. Więc chciałbym mieć w każdym aucie tak dokładny komp. pokładowy jak w Insigni i cofam pierwszą opinię...chociaż chyba sam z siebie teraz kpię. Obiektywnie i na chłodno oraz bez uczulenia, fobii (ani Fabii) i robienia sobie jaj Opel Insignia jest autem bez zalet, jest autem z masą głupich błędów, a nie tylko wypadków przy pracy. Jest autem głupim zarówno dla kogoś kto odbiera auto technicznie jak i dla kogoś kto mierzy auto swoim spokojem i komfortem. Mimo miernej jakości nie jest autem, które przeszkadza w pracy, ma duży wybór wersji, rozsądne ceny, szeroki dostęp do części, serwisu i szeroką rzeszę użytkowników, których wzajemna wiedza i doświadczenie jest wartością dodaną do produktu. Bez wątpienia jest też modelem atrakcyjnym stylistycznie, a to jest dla wielu niwelatorem wad. Tak wygląda moja ocena Insigni. Czy komuś bym ją polecił? Potrafię sobie wyobrazić takie zestawienie okoliczności, że tak...jednak zawsze będę dodawał, że jeśli jakieś auto kiedyś uderzy mnie swoim niedorobieniem bardziej niż Insignia to wyślę mu od razu wiadomość. Pozdrawiam, skąpany w Zyrtecu Pipp
  17. > Stracił. Pozbyłem się Chevroletów i wcale nie kupiłem Opla. No właśnie. Zrobiłem też analizę modelową i mogę powiedzieć tak: Astra nie zyskała klientów Cruze'a, ale klienci Aveo przepłynęli do Corsy. Macie racje, że summa summarum GM jest na minusie, ale Opel w swoich modelach z "top 3" zyskał...co jest sukcesem zważywszy na to, że Corsa jest schodząca, Astra śpi, a Insignia przeszła tylko lifting i wszyscy się z niej śmieją jak z Ibisza. pzdr
  18. Dane są takie: W 2014 roku Opel zagospodarował 7,53% rynku nowych aut w Polsce. Rok wcześniej miał 5,99%. Wydaje się, że pomysł wypalił i szafa gra... Jednak w roku 2013 wspólnie (Opel + Chevrolet) mieli 9,21% rynku, a "dziś" mają 8,02% osiągnięte dzięki resztkom Chevroletów z początku ubiegłego roku. Jak to oceniacie? Opel zyskał czy Opel stracił? Pozdrawiam.
  19. p i p p odpowiedział maro_t na temat - Motokącik
    > W rekordowym 1996 albo 1997 (nie pamiętam) Polacy kupili około 650 tys. nowych aut. Jak widać mało. Rekordowy był rok 1999 z ilością 640 tys. I wtedy faktycznie ciężko było spotkać kogoś, kto nie kupił nowego samochodu lub takowy nie pojawił się w rodzinie. Były oczywiście kratki i -100% VAT. A królowało SC, Matiz, Lanos... Jednak jakość zakupów i obsługa wtedy, a dziś to dwa różne światy. Dziś można próbować, wybierać...a wtedy żadnych jazd próbnych, wyposażenie montowane w ASO...lub brak aut (Lanos). Potem rok 2000 i pikowanie poniżej pół miliona sztuk. A 4 lata później Polacy odkryli samochód na nowo. To samochód używany. I kto by tam pamiętał o 640 tys. Tu było 800, 800, 900 tysięcy, milion sto... W samym lipcu 2008 przyjechało do Polski 127 tysięcy używek!!! To jest jedno auto co 20 sekund. A nowych w całym roku połowa z tych 640 tys. Ciekawe są tylko rankingi klientów indywidualnych. Bo firmy kupują równo i coraz więcej. No i trzeba sobie odpowiedzieć szczerze. Czy w latach kryzysowych były w salonach naprawdę fajne, dobre i ciekawe samochody? Pozdrawiam.
  20. > Co wybralibyście z tej czwórki? Takie węgierskie cudo.
  21. Wiem, że ciężko będzie w to uwierzyć, ale nie są to jaja...i ostatnio średnia wartość z wielu pomiarów wyniosła: A4 1.8 20v - 8,4 l Rav4 2.2 D-CAT - 8,4 l Dacia 1.6i - 8,4 l Swift 1.5 A/T - 8,4 l Wygląda to głupio, ale jeśli tak na chłodno pomyśleć...to dlaczego nie? Dane nie z komputerów pokładowych tylko z wyliczeń na kalkulatorze Sharp EL-145A.
  22. > Czy w przepisach bądź orzecznictwie występuje definicja "ustąpienia pierwszeństwa"? Występuje definicja "nieustąpienia pierwszeństwa". Jest to zmuszenie pieszego do zwolnienia lub przyspieszenia kroku. Inne przepisy "okołoprzejściowe" odnoszą się do pojazdów (wyprzedzanie, omijanie).
  23. p i p p odpowiedział Darczi na temat - Motokącik
    Polska policja powinna mieć następujące radiowozy: Fiat 500. Opel Astra J kombi. VW Caddy. VW Transporter.
  24. Fajna dyskusja. Moje zdanie jest takie: Kierowca BMW to "ciotka klotka" bo: 1. Nie potrafi objechać Scenica drugiej generacji. 2. Nie potrafi i jeszcze trąbi...co jest niedozwolone w mieście, głupie i chamskie. W ogóle nie jest ważne czy przejechał na ciągłej czy nie. Bo to prawny bullshit, który byłby użyteczny przy zdarzeniu. Ważne jest to, że jeśli wykonujemy manewry ofensywne, dynamiczne to MUSIMY przewidywać takie "zajechanki" i ryzyko bez trąbienia brać na siebie. Mało tego. Musimy sobie radzić w takich sytuacjach, ale nie trąbić jak "ciotka klotka". Bo można być szybkim, można być szybszym, ale trzeba być przy tym chłodnym, logicznym, sprytnym i sprawnym. Mój osąd: Wina autora filmu 0%, wina atakującego z tyłu 100% + za trąbienie. Jeśli ktoś ryzykuje, ale się nie uda to wypadałoby okazać trochę pokory, a nie ujadać jeszcze. Pozdrawiam.
  25. Ostatnio kolega szukał auta w tych pieniążkach dla rodziny 2+2...psy. Wybór padł na C3 Picasso. Pomysł z dołożeniem pałeczki do Megane II jest bardzo dobry. Ale jeśli wybierać auto na 95% czasu to ja bym wybrał P301 1.6 A/T (stoi taki w Katowicach), a jeśli na 5% czasu to Opla Merivę. Warto też powiedzieć, że nie jest człowiek skazany na nudę w postaci Focusów, Rapidów czy Astr, ale są też auta typu SX4, Duster, Lodgy, Dokker, Sandero Stepway itp. Jednak pamiętaj, że pierwsza myśl jest najlepsza... Powodzenia.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.