Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

p i p p

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez p i p p

  1. p i p p odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    Tniesz cytaty w sposób tendencyjny więc pewnie leci gdzieś tam w Twoje strony. Całe zdanie czytamy i potem rzucamy oskarżenia. A Mazdę to trzeba po stopach całować bo mogli odciąć dach w Tipo i napisać 124 Spider. A tak może pokolenie USB coś jeszcze pozytywnego dostanie od tego świata. NC jest najgorszą bo największą i najcięższą oraz najbardziej wykastrowaną MX-5. ND wróciła do wymiarów i mas NA i NB. Cały świat się opamiętał, że nie można tylko rosnąć i tyć. Chociaż Mercedes to zrozumiał już w 1998 roku gdy pokazał W220. pzdr
  2. p i p p odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    Sam silnik to za mało. Mustang wspaniały, ale nie da się w nim ukryć problemów z siusiaczkiem. 1.4T 170 KM, RWD bez dachu...oj...siusiaczek będzie miał co robić.
  3. p i p p odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    Fakt, że "do ludzi" to bardziej przemawia V8, ale dla kierowcy...fun na 102. Także do "mania" Mustang, do jazdy 124. Udowodnij. Ja bym brał dwie opcje: MX-5 1.5 lub Abarth 124. Mocniejsza Mazda i słabszy Fiat do mnie mniej przemawiają, ale i tak genialny twór. Robi się taki klubik RWD: MX-5, 124, GT86, Mustang...a za chwilę dołączy paleta AR. I to jest PiSdobraZmiana. A kto to robi? Fiat, Ford...skośni...a gdzie marki prestiżowe, hę? 124 Spider ma papiery, żeby być najlepszym jakościowo i najfajniejszym Fiatem w historii...prosto z Japonii. Gdybym sobie przypomniał gdzie położyłem młotek, żeby rozbić świnię...już bym wybierał kolor. pzdr
  4. p i p p odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    Cóż ze świetnej ceny skoro nawet reklama mówi, że Mustang jest dla panów z problemami z prostatą? Fiat 124 Spider zaczyna się od 110 kzł. Zatem jeśli siusiasz w dal na więcej niż 50 cm...kup Abartha.
  5. Problem z serwisem bardzo tanich jednośladów polega na tym, że importer daje fantastyczne rabaty i cudownie jest sprzedać, ale nie płaci za robociznę przy naprawach gwarancyjnych. A więc nie opłaca się inwestować w jakość serwisu. Serwis manuale to też rzadkość w przypadku półki budżetowej. Wszystko zależy od chęci i pasji mechanika, ale zatrudnianie dobrego i płacenie mu godnej pensji to dla dilera frajerstwo więc dobrzy otwierają serwisy niezależne co jest bardziej opłacalne. W ASO zostają słabi. Nawet jeśli standardy Hyosunga są lepsze niż Rometa to z racji wielkości sprzedaży, lepszy traci, a nie gorszy zyskuje. Grzech nie wozić z Chin skuterów, które w kontenerze nie kosztują nawet 100$/szt. Importer ma jakieś 2500 zł zysku na sztuce, diler kolejny 1000 zł...no jak tu nie kręcić interesu? Byli nawet "importerzy", którzy sprowadzali quady. Za kupionego jednego, drugiego dostawało się gratis na części. Żadnych gwarancji, umów, nic. Dla tych "importerów" wygrana w totka to zbyt ciężka praca...skreślać te liczby...a taki handel to czysta $. Potem trzeba się zamknąć, zmienić znaczek i znów obracać zarobionym majątkiem. pzdr
  6. p i p p odpowiedział dyniek000 na temat - Kącik Motocyklowy
    4-suwy były blokowane na przepustnicy: Dekielek przepustnicy może mieć taki trzpień cały z plastiku lub z wkręcaną, metalową, długą śrubą/tulejką. Jeśli Twój jeździ jak R1 to pewnie tego nie ma. Wystarczy taki dekielek zamontować, uprzednio kupić lub oryginał przerobić. On po prostu blokuje całkowite wyjście do góry przepustnicy z iglicą. Wkręcając/wykręcając można precyzyjnie wyregulować maxa. Ważne też czy owa iglica jest sterowana manetką gazu czy tylko podciśnieniem bo można przegrzać silnik ubogą mieszanką. Tulejkę też można zamontować na wariatorze...ale to z kolei podnosi obroty silnika i też trzeba uważać. Ogólnie wszelkie blokady mogą łatwo zniszczyć silnik więc albo myślimy o swoim bezpieczeństwie, albo o bezpieczeństwie silnika. Bez myślenia zatem nie wsiadać. Można by też po prostu wyregulować linkę gazu...wydłużyć znaczy i to byłoby najłatwiejsze...chyba... Powodzenia
  7. Kto z Was przeglądał ostatnio (np. przed urlopem) klasyczny atlas samochodowy? Macie jakiś aktualny? Ja uwielbiam gapić się w mapy...ale w praktyce to już chyba tylko "sat nav" występuje. Nawigacje są już wszędzie. W autach seryjnie, w telefonach, tabletach i za chwilę będą w chusteczkach jednorazowych. Do nowych aut wchodzi funkcja czytania znaków. Czy wyobrażacie sobie w przyszłości drogi bez znaków, drogowskazów i jakichkolwiek informacji? Po prostu nitka asfaltu, kreski, barierki...w Polsce ekrany dźwiękochłonne i nic...zieleń. Drogę wskaże nawigacja w aucie, a znaki będą pojawiać się przy prędkościomierzu. Mnie to intryguje bo taka droga może być naprawdę estetyczna...taka czysta, naturalna. Myślicie, że będzie taka tendencja i zaczną demontować wszelkie tablice z dróg czy po prostu...póki metal wytrzyma? Przecież nawet na zlot samochodów zabytkowych się trafi bo za 15 lat to navi będzie nawet w imadłach. Myślicie, że fajne byłyby tak dziewicze drogi? Które zyskałyby bardziej na estetyce? W miastach czy autostrady czy "landsztrasy"? Pozdrawiam.
  8. Ostatnio oddawałem trochę i ceny takie: Merc 208 - 600 zł Lublin 2 (jezdny) - 600 zł Lublin 3 (jezdny) - 700 zł Dawniej było dużo lepiej. Odkąd znieśli opłatę recyklingową, bieda. Ale za 2000 zł to stawiam, że nie kupisz nic co się porusza...
  9. Trochę...różnica między Chinami, a Tajwanem jest tak "drobna" jak między NRD i RFN. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że tajwańczyki mają lepszą jakość/bezawaryjność niż włoskie sprzęty...chociaż nie mają takiego POWERA. Do każdej chińszczyzny trzeba podchodzić indywidualnie. Są produkty, których jakość budzi niedowierzanie i szok u ludzi, którzy nawet pamiętają produkty made in PRL, ale są produkty, których jakość w aspekcie ceny jest akceptowalna. Nic tylko chłodna głowa pomoże w tej kwestii.
  10. Samochód sportowo-użytkowy. Powinniśmy mówić/pisać po naszemu...to będzie łatwiej zrozumieć. Albo lepiej napisać "sportowoużytkowy" bo niektórzy myślą, że chodzi o ogólnie pojęte sporty motorowe czyli samochód na wyścigi, rajdy, ćwiartkę, drift posiadający uchwyty na kubki i asymetrycznie składaną kanapę. SUV to samochód, który swoją praktycznością ułatwia uprawiać jakiś sport. Granica pomiędzy crossoverem, a SUVem przebiega w punkcie takim, w którym sprzęt sportowy okazuje się na dane auto za duży, żeby go przewieźć. Jeśli ktoś chce konkretnie to może sobie przyjąć, że SUV powinien pomieścić w środku 2 rowery. Oczywiście w USA standardem będzie konieczność pomieszczenia 10-osobowej, meksykańskiej rodziny z grillem gazowym, ale możemy się skupić na Polsce/Europie. Crossover natomiast ułatwia już nie tyle uprawianie sportu i transport sprzętu co zwykłą jazdę. Jeżdżenie po mieście czy na wykopki. Dawniej ludzi na wykopki wiozło się na przyczepie traktora. Teraz mogą sami dojechać na pole śladami Fendta czy John Deera. Ktoś powie, że do uprawiania każdego sportu wystarczy mu Octavia kombi. Oczywiście! Ziemniaki (po tych wykopkach) można obierać też zwykłym nożem. Podsumowując. Podział na duże i małe SUVy i takież crossovery jest trudniejszy niż podział na Polo, Golfa i Passata. I na pewno bardzo niesprawiedliwe w ocenie tych aut jest wrzucenie ich do jednego wora z napisem sens/bezsens, moda/wiocha. Ja wierzę w teorię Jimbo, że wielu ludzi kupiło np. Kię Sportage bez zrozumienia tematu...bo np. dla nich najbardziej rozbudowany sprzęt sportowy to kostka Rubika. Ale w niczym to nie umniejsza samemu autu...tak jak nie można deprecjonować Alfy 4C tylko dlatego, że jakiś właściciel nigdy nie był nią na torze. pzdr
  11. Problem w tym, że jeśli nie będziemy się dzielić takimi wrażeniami, człowiek nie będzie do końca wiedział czym chce jeździć. Jeśli tego nie przeczyta i nie zrozumie to wybierze po wyglądzie, a z tego to tylko katastrofa będzie. Myślę, że każdy rozumie i wie, że samochód jest jak but. Żeby było idealnie, trzeba mieć konkretną parę do konkretnego działania. Każde auto natrafi w swoim eksploatacyjnym życiu na sytuację, w której będzie miało jakieś ograniczenia. Czy to prędkość, czy to komfort, czy to możliwości transportowe czy trakcyjne. Super mieć wiele aut...ale podobny plus można odczuć nie mając żadnego. Bo z autami w rodzinie jak z dziećmi. Im więcej, tym większe wyzwania i problemy...ale też radości i możliwości...za konkretną cenę. Konflikty biorą się z założenia, że trzeba wybrać tylko jedno auto do wszystkiego...a dla każdego z osobna, słowo "wszystko" to coś innego. I właśnie dlatego bijemy się na sens...co go ma, a co nie. Oczywiście wszystko dzieląc przez cenę. Musi z tego wyjść..."sałatka". Ja np. uważam, że słowa "samochód miejski" to nowy oksymoron. Miejskie może być wszystko...ale na pewno nie samochód. Normą w mieście powinien być rower, skuter, motocykl, tramwaj i autobus. Bo ruch samochodów to jakaś patologia. Mówienie w tym aspekcie o komforcie, prowadzeniu, mocy czy współczynniku Cx to tragikomedia. Więc wystarczy popatrzeć sobie na to wszystko z tej perspektywy i nikt nie ma racji. Czy w przyszłości pojawi się coś, co będzie bardziej uniwersalne niż SUV? Wg mnie nie...ale być może mam zbyt ograniczoną wyobraźnię. Wolę aby znaleźć miejsce do trzymania tych pojazdów dedykowanych pod konkretne funkcje. Pozdrawiam.
  12. Naturalnie masz rację. Duże koła, duży prześwit, 4x4...wszystkie te cechy na plus. SUV to skrót. A'propos kół. Warto się przejechać po szutrze dla porównania autem, które ma miękkie, komfortowe zawieszenie i koła 15", a także sztywnym SUVem na 18-kach. Fajnie czuć co pochłania zawias, a co koło.
  13. Naturalnie, że nie. Nie ma kontrowersji, że na szutrówkach SUV będzie lepszy od klasycznego auta. Ja pisząc tak mam z tyłu głowy argument (prawdy w nim tyle, ile pomidorów w kupnym ketchupie, ale kij), że 99% czasu i 99% kierowców nie zjeżdża z asfaltu. I nawet(!) jeśli nie zjeżdża, SUV będzie OK. Bo chodzi właśnie o tą wszechstronność i dostosowanie do tych proporcji jazdy miasto/trasa/off. Tu SUV pasuje, ale nie znaczy to, że jest w nim coś magicznego, cudownego, prestiżowego czy szpanerskiego. Przecież jak mi ktoś otworzy schowek w aucie i zobaczy szwajcarski scyzoryk to nie mówi "eee...ty to jesteś pozer...taki sprzęt...po co ci to...żeby teściową straszyć". Mam, żeby coś uciąć, zagiąć, dokręcić...no po prostu...życie...i się przydaje...
  14. No tak...ale tą filozofią to można nawet szpanować instalacją gazową bo wiadomo, że sekwencja jest droższa niż Daewoo Tico. Jeśli szpanem jest cena...to bez dwóch zdań, racja. Dlaczego jesz prawdziwą, wiejską kiełbasę? Dla zdrowia! Bzdura szpanerze. Jesz bo jest droższa niż parówki z Biedry. Tak nie można tego oceniać. Ludziom, którzy muszą się doładować drogim czymkolwiek należy współczuć bo to nieszczęśliwe jednostki. We własnym interesie nie możemy ich nazywać szpanerami tylko trzeba dodać im wiary w siebie bo jak nas otoczą nieszczęśliwi ludzie to te miasta będą...smutne jak mówił klasyk w filmie... Samochód jest wizytówką producenta!!! Nie właściciela. Szpanować można czymś, co jest super. Np. takie Gallardo bez dachu. Jedzie, burczy, podoba się, sprawia przyjemność...ale normalny człowiek myśli "te chłopki z Lambo to potrafią zrobić furkę", a nie..."ten chłop w okularkach z czapką za kółkiem to wspaniały człowiek". Może wspaniały, może bandzior. Przecież jak go nie znamy to nie wiemy. A może gość ani super, ani dupek...tylko po prostu pan Smith. Mnie bardziej zaimponuje ktoś, kto podniesie papierek z chodnika i wrzuci do kosza niż ktoś, kto jeździ autem za milion. Ale cóż...klienci szpanu napędzają podaż...
  15. Moda/popularność SUVów nie jest śmieszna. Jest smutna. Ich popularność wynika z dwóch, dość przykrych powodów: 1. Patologiczne, miejskie warunki ruchu. 2. Brak możliwości logistyczno-finansowych aby każdy miał kilka samochodów pod konkretne zadania. Jeśli ktoś się nie zgadza, niech wyobrazi sobie takie coś: Robimy wielki mega test samochodów...wszelkich. Mamy do dyspozycji całe, puste miasto dla siebie...plus lokalne lotnisko i parking pod galerią, który jest zastawiony wszystkimi, dostępnymi na rynku modelami. Po tygodniu ujeżdżania tych aut, stwierdzimy, że SUVy to największy shit na rynku i nie ma pół powodu, żeby je mieć. Problem w tym, że po teście...całe miasto wraca do życia, nie ma już gdzie szaleć, a nasze życie wraca do codzienności. I wtedy okazuje się, że to ten SUV ułatwia życie w tym, chorym środowisku. Możemy sobie dyskutować czy klasa średnia jest schabowym, kabriolet bananem, a fura sportowa orzechem...bo SUV jest aspiryną. Nie da się szpanować SUVem...ponieważ nikt i nigdy nie zaprojektuje ładnego, eleganckiego SUVa. Tak samo nie da się szpanować kontenerem morskim. Nie da się szpanować mydłem, nożyczkami czy folią stretch. Ale są szalenie praktyczne. pzdr
  16. Rozumiem, ale wśród flotowozów klasy D jest spory wybór. Jak nie Superb to Mondeo, jak nie Mondeo to Optima itd. Firma i tak często wybierze konkretną ofertę, a nie konkretny model, ten i żaden inny. Miło to słyszeć...bo ostatnie bączki w Krakowie ravką kręciłem 3 lata temu. Widm więcej niż realnych, ale chyba są... Hitem był, jest i będzie tylko Golf i jego pochodne. Trzeba to przyjąć. Ale fakt, że Twingo jest super i ma więcej charakteru niż samo waży jest niezaprzeczalny. Jasne, że ludzie nie łapią. Większość firm ma robić $. Robi produkt tanio i przekonuje, że klient będzie w tym produkcie lepszy, ładniejszy i mądrzejszy, a na pewno bardziej prestiżowy. No skoro tak mówi...to tak jest. Zero techniki i moc wyglądu. Ale jeśli ktoś nie lubi danej rzeczy, nieważne jak będzie ona wartościowa, nie doceni tego. A nowoczesny świat robi wszystko, żeby nikogo nie rozkochiwać w motoryzacji bo ona powoduje globalne ocieplenie. Tak, mogli, ale to jest Alfa Romeo, a nie pakistański wóz drabiniasty. I dlatego robią jak robią. Czy będzie to sukces na miarę Superba? Nie bo większość ludzi woli postawić sobie grill ze stolikami między przednimi, a tylnymi oparciami foteli niż wyczuwać pracę osi samochodu. Ale w grupie 10-ciu grillowców może da się wyłowić jednego...dać mu szansę...poczucia, że jazda jest po prostu super przeżyciem. Niech ci ludzie mają szansę. Takich szans Skoda, o którą ludzie się biją nie daje. Alfa próbuje. Jeśli średnia pojemność w palecie to 2433 ccm, średnia moc to 280 KM, a najwolniejsza wersja jedzie 220 km/h...to ja przepraszam, ale nawet Subaru takich wyników nie wykręci. Przypomnę, że np. Mondeo zaczyna paletę od silnika 999 ccm. Giulia od 2143 ccm. Nadużywam? No i pięknie, niech czekają...chociaż mogą wybrać wiele innych modeli w podobnym klimacie. Fakt, że Superbowi nikt nie podskoczy przestrzenią, ale flotowóz to flotowóz. Po prostu eko przemieszczalnia. Ja Superba bardzo lubię, ale to z Giulią umówię się po pracy. Przyszła paleta AR w postaci SUV, tylnonapędowej Giulietty, Giulii i 4C...to absolutnie wystarczy, żeby marka miała swoją pozycję. Fiat może zapomni o rodzinie 500, która była dla marki jak...namalowanie sprejem na grobie babci "byłaś zaje..sta" i nowa paleta będzie w klimacie Tipo. No czuję, że włoska motoryzacja może wstać z kolan. Tego jej życzę bo od czasów CCY, CCV, CCS i Punto I ta zadra wchodziła do serca coraz boleśniej. Czy ta sytuacja przełoży się na korzyści finansowe dla koncernu? Tego nie wiem, ale efekt będzie dużo mówił czego ludzie w tych czasach chcą. Na pewno nauka będzie wartościowa. Pozdrawiam.
  17. Kymco to Tajwan, żadna Korea. Podobnie jak Sym. A Tajwańczyk to nic innego jak...szczęśliwy Chińczyk. Koreańskie skuto-moto to np. Hyosung. Mowa o Korei Południowej. Ale spokojnie. Oni też nie widzą różnicy między Polakiem, a Słowakiem.
  18. Na wydziwiane wersje na pewno się czeka, ale ogłoszenia mówią, że są sztuki od ręki z placu...czy kłamią? Niedługo hasło "zimowanie motocykla" będzie wspomnieniem jak "kartki na mięso" więc nie wierzę w zimę. Ja nie głosiłem, że będzie hitem. Głosiłem pochwałę dla twórców za odwagę i pokazywałem, że trzeba to doceniać. Moje teksty są pod hasłem "bądźmy odpowiedzialnymi klientami", a nie "jesteśmy odpowiedzialnymi klientami". Może będzie, może nie...ale liczy się co producent chce dać klientowi. Mogli zrobić piękne nadwozie, a pod spodem schować Fiata Tipo. Poszli inną drogą. Nieważne gdzie skończą, z mojej strony wielki, wielki szacunek. Jasne, że opłaca się robić śmietnik a'la 159. Ale to nie ja powiedziałem "koniec z tym". Jeśli klienci tego nie docenią, tylko i wyłącznie klienci będą z tego powodu cierpieć. Nikt inny. Nie przekonam Cię jeśli nie zrozumiesz, że ideałem do którego moto-świat ma dążyć nie jest syntetyczne wyizolowanie od wszelkich skutków przemieszczania się pojazdu. Oczywiście możesz tego wymagać, ale wtedy zapomnij o Alfie i idź w kierunku Audi i ogólnie pojętego, niemieckiego stylu. Niemcy są w tym konsekwentni i dobrzy. Alfa ma natomiast za zadanie efekty uboczne jazdy zamieniać w przygodę i atrakcyjne, fizyczne i emocjonalne przeżycie. Ma być szczypta niedoskonałości, historii i rozgardiaszu. W życiu BMW czy Mercedes nie pozwolą sobie, żeby ktoś był od nich doskonalszy w mierzalnym wymiarze bezpieczeństwa i izolacji od drogi. Ale tylnonapędowe BMW nie może mieć monopolu na jakość prowadzenia z tym związaną. Chociaż już nie czując konkurencji i traktując swoich klientów jak idiotów (skoro nie wie jaki ma napęd to debil więc zamiast nauczyć klientów przeżywać wartość napędu RWD, robią FWD bo...się opłaci) BMW odpuszcza... Alfa może z tego skorzystać. Skoro BMW uważa, że niewykształconego lepiej kopnąć w tyłek niż go wykształcić to może Alfa będzie umiała to zrobić? Poza tym. Kto ma interes w tym, żeby Alfa była lubiana WŁAŚNIE DLATEGO, że ma RWD i wysoką moc i duże silniki? Odpowiedzcie wszyscy na to pytanie. Nowa Giulia jest także symbolem zmian, w które ja wierzę. Większość nie, ale ten symbol jest istotny. Ta zmiana polega na tym, że wartości pewnego stylu, klimatu kojarzonego z danym krajem czy miejscem nie wynikają z wyglądu. Nie ze znaczka. Wynikają z czystej techniki, która przenosi efekty uboczne jazdy wprost na tyłek i ręce kierującego, a odczucie na tyłku i rękach rodzi już emocje w sercu...czy tam fani VW powiedzą w mózgu. Właśnie dlatego jestem tak wielkim wrogiem Alf typu 156, 159, 147 czy Giulietty. Ktoś powie, że są takie śliczne jak nogi 17-letniej Włoszki. I co z tego? Jak nie da się tego przeżyć. Przecież te auta były jak Passaty...tylko mniej awaryjne. To było takie sztuczne, takie nieprawdziwe i ja uważam, że nawet szkodliwe społecznie. Uważam, że w głowie właściciela takich Alf tworzy się poczucie wyższości nad właścicielem flotowozu. Na jakiej podstawie? Na pewno chciałby czuć się lepiej...ale się nie czuł. Nie miał do tego podstaw bo technika, która odpowiadała za kreowanie tego poczucia była oplowsko-passatowa. Więc wymyślało się...nudny Passat...głupi Niemiec...ale po co? Jeśli emocje są prawdziwe i tylko Twoje, nie obchodzi Cię co ma ktoś inny bo pławisz się w tych emocjach i masz na twarzy. Alfa Romeo nie będzie marką dla milionerów. Nie będzie też konkurencją dla Skód przy sprzedaży dla flot. Ale może być marką dla ludzi, którzy po prostu wolą do Paryża pojechać niż polecieć samolotem. Niech Alf będzie mało, niech robią biznes a'la Porsche - klepiemy SUVy, żeby móc klepać 911. Bo takie Porsche w tej klasie cenowej jest rynkowi potrzebne. Alfa do tego nadaje się idealnie. Pozdrawiam.
  19. Próbować upolować jeszcze Piaggio Typhoona 125 za promocyjną cenę 7800 zł. Budżet naciągnięty, ale to Typhoon. Taka Łada Niva wśród skuterów. No i producent... Jeśli naciągniesz budżet do 8000 zł, wybór zaczyna być fajny. Kymco (Agility, Like, People), Sym (Fiddle), Piaggio (TPH, Liberty). Powodzenia. Edyta: Nawet Peugeot Tweet się łapie w ósemce. Chyba warto naciągnąć lub po prostu odłożyć zakup o sezon, żeby grzebać w półce o pięterko wyższej.
  20. No to Passatów i Mondeów stoi po placach, że nic tylko brać. Giulia będzie do jazdy, a te flotowozy do przemieszczania się. Przetrwanie Alfy zależy od SUVów. Natomiast C i D RWD nadaje tej marce właściwy klimat, styl i smak. Jeśli Alfa wyjdzie z tego z tarczą, będzie działała mobilizacyjnie na innych producentów, a to sprawi radość tylko nam - klientom. Premium już nic nie znaczy...podobnie jak "gwiazda". Gwiazdą i premium się zostaje...po czasie...za zasługi. A nie, że ktoś powie czy raz go pokażą w Dzień Dobry TVN. W Japonii. Alfa chciała naśladować VW...nie udało się. Teraz chce naśladować BMW. Wszystko w ich rękach. 159-ka zrobiła tyle dobrego, że ludzie zaczęli wierzyć, iż Alfa nie musi lawetować non stop. Bezawaryjność 159 + technika Giulii = sukces. Może nie dla klientów VW/Opel/Ford/Skoda. Ale dla tych co lubią Mazdę, Hondę, BMW... Tak...do dokupienia. Ale nie ma odmian Comfort, Style, Premium, Prestige, Elegance itp. Każda, dokupiona opcja będzie zabijać duszę i klimat AR. Mnie się podoba, że dają wybór i Giulia może być skromna, elegancka i dynamicznie niepozorna. No i doskonale wiedzą, że na maniakach opcji must have będą zbijać kokosy i to jest sprytne. BMW zawsze będzie lepsze w syntetycznie - plastikowej, niemieckiej filozofii. We włoskich metropoliach zdecydowanie bardziej śmierdzi niż w Monachium, ale nie znaczy, że są gorsze. Samochód, który ma dawać fun ma niską masę, a samochód, który ma być limuzyną potrafi przerazić. I to są emocje! Ty piszesz o niemieckim ordnungu, w którym pocimy się z emocji na wyraźne hasło "teraz". pzdr
  21. Aż(!) wersja RWD. Ale będą Julki "quattro". Będzie też słabsza, niskoakcyzowa benzina. Oby nie było hitu. Niech będzie tylko opłacalnie. Natomiast chodzi o to, że zakochany amator włoszczyzny kupi nawet stek z psa jeśli będzie na nim napisane "pizza", a ten samochód jest dla wszystkich ludzi, którzy lubią samochody. Tyle. A nie jest to przypadkiem najtańsze auto na rynku, które osiąga 300 km/h? To jest skóra, za którą nie cierpiała żadna świnia, krowa, byk czy mamut. Czyli każda "skóra" jako opcja fabryczna w autach tej klasy.
  22. Widzieliście te dwa linki? http://www.alfaromeo.pl/content/dam/alfaromeo/pl/pl/form/gab/download/Cennik_Giulia_Giulia_Quadrifoglio.pdf http://cenniki.fiat.pl/cenniki/fiat/124%20Spider/124_Spider_cennik_RP2016.pdf Wg mnie to najfajniejsze pdf'y ostatnich lat. Alfa wreszcie pokazała Giulię, cennik i wersje. Bardzo podoba mi się to, że są tylko dwa pakiety (Giulia i Giulia Super) w cywilnych wersjach, a nie 6 pakietów plus 88 opcji...chociaż tych ostatnich nie jest mało. Cena niezła jak na wysoką akcyzę (ma być jeszcze niskoakcyzowa benzyna), ale haczyk jest w wyposażeniu. Wielu elementów nie ma w serii, które klient passatowy must have, ale mnie się to bardzo podoba. Bo w serii mamy co? RWD! Doskonały wybór lakierów, koloru zacisków hamulcowych czy felg od 16 do 19". Długo...oj długo byłaś Alfo na tym zwolnieniu lekarskim... Drugi pdf to Mazda MX-5 z silnikiem Fiata. Bardzo, bardzo fajna opcja dla klientów Mazdy, którzy wolą mieć "dmuchawę" w silniku. 140 KM we Fiacie i 170 KM w Abarcie. Jasne, że jest to robienie roadstera po kosztach, ale w najlepszy, możliwy sposób. Plany są takie, że nowa Giulietta będzie miała RWD, a nowe SUVy Alfy będą tylnonapędowe z opcją dołączenia przodu. Brawo, brawo, brawo! Jeśli nasi piłkarze będą się inspirować historią włoskiej motoryzacji, zostaną mistrzami europy. Teraz tylko czekać na PRAWDZIWĄ 500-kę z silnikiem z tyłu i można będzie mówić, że Fiat/Alfa to najlepsze auta na świecie. A ja, głupi kupiłem włoski skuter zamiast włoskiego auta. Jednak na pewno...gdybym był na kupnie nowego auta, pierwsze kroki bym skierował do salonu Alfy. Chociaż i tak pewnie pójdę...bo jak ktoś z Toi Toi'a robi Sheratona to warto powiedzieć mu "wow, dobra robota". A czy garaż Giulia + 124 Spider nie ma znamion garażu marzeń? Wg mnie ma. Pozdrawiam. P.S. Na cześć AR, nowy avatar. Daczyjko...sorry...ale ona zasłużyła...
  23. Masz rację z tym "koreańskim syndromem" u dziennikarzy. Kiedy wchodził pierwszy Cee'd na rynek, testy były w tonacji "wow, Korea wchodzi do Europy". Bez konkretów. Samo obranie kierunku na Europę wystarczyło, żeby zachwalać wygląd, wnętrze, prowadzenie i silniki. Prawda była taka, że Cee'da po prostu wykastrowali, ale to auto było ewidentnie gorsze od np. ówczesnego Aurisa czy Focusa. Było to dziwne i takie nie fair, ale trzeba przyznać, że bezawaryjność to "level expert". Tylko nikt w testach o tym nie pisze. pzdr
  24. Dlaczego mam wrażenie, że "naprawili" objaw, a nie przyczynę? Takie wymienianie czujników jest leczeniem typu "weź se pan kup Panadol Extra". Stawiam 10 groszy, że przyczyna jest inna, skutkuje sygnałem z w/w czujnika i temat wróci... Ale to tylko takie moje...gadanie... Oby było OK, powodzenia.
  25. Pierwszy raz w 1991 roku, ostatni wczoraj. Ty nie, ale wielu kierowców na ulicy ma...to widać i dlatego piszę o skuteczniejszej technice. Jest dokładnie odwrotnie. W teorii to właśnie trzymanie buta na pedale jest OK, a myślenie o ręcznym jest w teorii zbyt absorbujące. I słusznie. Przecież wyżej napisałem, że M/T na luzie, A/T na "drajwie". Napisałeś wszystko jak trzeba...tylko wystarczy ostatnie dwa słowa "pedał hamulca" zamienić na "ręczny". Po prostu zamiast trzymania przed pełzaniem nogą, robisz to ręką. A ponieważ hamulec roboczy (pedał) sam wraca po puszczeniu to cały czas wykonujemy pracę. Ręczny ma zapadkę i nie musimy go trzymać przez okres trwania zatrzymania. Przyjemniej? Tak! Wrzucanie N w A/T nie wchodzi w grę. To jak z koszykówką. Ci, co grają są niepoważni. Rzucają piłkę do kosza jedną ręką wypychając piłkę, a drugą prowadząc ją. Skupiają się na jakiś nadgarstkach, szeroko rozstawionych palcach, rzucają znad głowy jakby mieli oczy we włosach i jeszcze przy tym skaczą. Jak można sobie utrudniać tak banalną czynność? Dwie ręce i spod jajec hop...piłka leci. Czy to porównanie wyjaśnia o co w tym chodzi? Jasne, że przyzwyczajenie wygra z właściwą techniką...ale wygra raz...może dwa, ale kto będzie lepszy w best of 7? A to nie to samo co "must have"? No właśnie...czyli plecak na plecach, siaty po bokach. Cecha konstrukcyjna vs. gadżet. Błagam... Pytanie typu co wolisz? V8 pod maską czy spryskiwacze reflektorów? Niech się integruje dalej i będzie super. Niech korzystają. Ja mówię o krytycznym, obiektywnym, ambitnym i ofensywnym podejściu do tego typu spraw. Trzeba być wymagającym. Natomiast defensywny zachwyt nad wieloma gadżetami odbieram jako pragnienie "wciskajcie mi kit do woli, będę się cieszył i klaskał". Dotyczy to wielu wymiarów życia. Jeśli nie to kamień z serca. Jeśli tak...to niech każdy sobie i przed sobą tylko odpowie czy dobrze robi. Mnie brakuje tu wielu opisów szczegółowych danych gadżetów, ale wylistowanie co kto musi mieć w aucie jest komplet. Oczywiście...ale chodzi o znalezienie ścieżki, która dąży do zadowolenia wszystkich. Bezkrytyczna akceptacja gadżetów komplikuje i wydłuża tą ścieżkę. Czy my nie rozumiemy, że to my decydujemy o kierunku rozwoju motoryzacji? Nie wyrzucić. Nie montować, mówić dlaczego, czekać na poprawę. Jeśli nie znajdziemy (wg Ciebie kwadratowych jaj, wg mnie praktycznych, logicznych cech) i nie będziemy się o to upominać, producenci nic nie będą usprawniać i poprawiać bo nie będzie się to opłacało. Zobacz do czego doprowadziło już podejście "och jaki śliczny". Ja, Ty, on, ona sprawiliśmy, że producent robi nowe, inaczej wyglądające nadwozie i wkłada do tej nowej budy silnik z poprzedniej wersji. Mnie jest za to wstyd. Znaczy to, że mamy mniej wyobraźni niż...10-letni uczestnicy Master Chef Junior. Pozdrawiam.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.