Zawartość dodana przez bnow
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Wszystkie jego auta są z pierwszej ręki (kupuje tylko nowe) i są zarejestrowane na niego (osoba > fizyczna prowadzaca DG). > Twój "target"! (tfu! nienawidzę tego słowa). > To jest też element całej strategii. Nie twierdzę, że auto od pierwszego właściciela z prywatnych rąk, serwisowane z ASO jest GWARANCJĄ idealnego stanu. Po prostu w takiej populacji łatwiej trafić porządny samochód. Choćby z tego względu, że jak ktoś kupuje auto prywatnie dla siebie, to po prostu o nie dba. A to, że ktoś z zamysłem kręci licznik, w uzgodnieniu z ASO nie zmienia faktu, że jest całe mnóstwo normalnych ludzi, którzy kupują auto nowe, serwisują w ASO i nie żałują na nie grosza.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Odpowiedź jest banalna: bo w aso najłatwiej jest zalegalizować dowolny przekręt. Jak masz dużą flotę aut, to i oszem. Jak masz jedno auto i nie znasz właścicieli, zarządzających ASO, to żadnego przekrętu nie zrobisz. W kwestii cen aut na rynku wtórnym mówiłem wyraźnie o samochodach z pierwszej ręki od osób prywatnych nie pofirmowych.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> masło maślane. to tak jakabyś korzystał z samochodu wg wymagań przyszłego właściciela, a nie > swoich... Jedno jest pewne. Auta z udokumentowaną historią w ASO mają wyższą cenę. I to jest fakt, nawet jeśli to jest wg Ciebie masło maślane.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> bnow przedstawił dobry pomysł. Wg tego scenariusza, samochód będzie wręcz bezawaryjny. Jak miałem E90, to w Poznaniu były do wyboru dwa ASO. Moim zdaniem oba kiepskie. Najbliższe dobre było w Berlinie. Dlatego klasyczny, prosty przegląd robiłem w ASO, poważniejsze rzeczy u uznanego mechanika specjalizującego się w BMW, do którego notabene ASO często zawozi auta, jak nie daje sobie rady.... Co w gruncie potwierdza Twoją dotychczasową tezę
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
ile ludzi jeździ autem przejmując się głównie tym "co pomyślą inni przy > sprzedaży" Nie chodzi mi o to co ludzie pomyślą przy sprzedaży, tylko, ile jestem w stanie uzyskać przy sprzedażu samochodu. Przynajmniej jeżeli będziesz chciał sprzedać komuś kto jest skłonny zapłacić wiecej niż rynek za zadbane auto, z udokumentowaną przeszłością.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Tak, superb, ale pisałem ogólnie. Gdybym kupił co innego, też bym omijał ASO. > I to jest dla mnie fenomen. Wg mnie serwisowanie poza ASO to zaleta. > Jak już pisałem, szkoda mi oddać pojazdu do praktykantów, chociaż pewnie pierwszej wymiany oleju > dokonam po roku właśnie w ASO (mimo że termin to 2 lata, a do 30 tys. nie dobiję na pewno). > Później się nie odważę. > I w ten sposób, pomimo szczerych dobrych chęci, będę miał gorszy samochód na rynku wtórnym. Jest jeszcze trzecia metoda, wcale nie taka rzadka. Jeśli ASO jest kiepskie, to robisz tam tylko podstawowe wymiany i dostajesz wpisy w historii serwisowej, a wszystkie poważniejsze rzeczy robisz u dobrego nieautoryzowanego mechanika. Tym sposobem masz dobrą jakość poważnych napraw i uwiarygodnienie przebiegu.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> No to ode mnie nie kupisz. Bo spełniam wszystkie warunki oprócz serwisowania w ASO. A przebiegi > robię raczej niewielkie - ostatnio sprzedałem niespełna 7-latka z oryginalnymi 91 tys. km. Pewnie stracę jakąś okazję, ale co do zasady na razie ten system u mnie działa :-) Poza tym mam personalny uraz do Skody (Superb?), więc i tak odpada . Nie neguję serwisowania poza ASO, ale z punktu widzenia potencjalnego klienta to często tak wygląda. Zresztę w Polsce powoli tworzy się taki rynek aut, Salon PL, 1sza ręka, ASO, prywatny właściciel. Sprzedałem tak moje poprzednie E90 i choć cena sprzedaży była dobrze 10 kPLN powyżej rynku, to pierwszy ogladający auto kupił.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Teraz chyba komputer rejestruje nie tylko przebieg, ale też ilość spalonego paliwa, liczbę > uruchomień i nawet naciśnięć hamulca. Chyba że i to potrafią podrobić. Bo że potrafią > zafałszować historię sprowadzanego auta, to już wiem. Tym bardziej więc da się zafałszować > historię krajowego. > Najprostszy sposób to cofanie licznika PRZED przeglądem. Oczywiście, wszystko jest możliwe. Ja w każdym razie ostatnio jak kupuję samochody używane, to szukam tylko z polskiej sieci dealerskiej, tylko z 1szej ręki i tylko serwisowany w ASO i póki co auta są bezproblemowe. Jest pewna grupa klientów jak np. ja , dla których to jest ważne.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Dla mnie to wada (na podstawie własnych doświadczeń z różnymi ASO). > Istnieje powszechne uznanie, że auto serwisowane w ASO jest lepsze niż auto serwisowane u zwykłego > mechanika. > Czy ktoś potrafi ten fenomen wyjaśnić? Po pierwsze, takie auto latwiej sprzedac, bo ma w pelni weryfikowalny przebieg. Po drugie tam gdzie ja jezdze (Lexus Poznan) robia bardzo solidnie i za przyzwoite pieniadze. Po trzecie zawsze mam auto zastepcze, za ktore nie musze ekstra placic.
-
klasa D - duze wakacyjne auto
> Legend byl 4x4 ? Ostatni wypust był TYLKO 4*4.
-
pojedynek premium e60 vs w211 vs a6
> Co sądzicie o tych autach? Które z nich jest najlepsze? Ten silnik w Audi (2,4) jest podobno bardzo trwały jak na C6. Z racji tego, że nie jest to jakiś potężny motor, jest szansa trafić coś z przyzwoitym przebiegiem. Diesle w starszych autach omijałbym szerokim łukiem, będą miały >300 kkm. Tylko benzyna wolnossąca daje jako taką szansę, że przynajmniej silnik nie będzie generował problemów. Przynajmniej ja takie podejście stosuję i z silnikami mam spokój.
-
Szukam CICHEGO samochodu...
> Ktoś jeździł fajnym cichym autem i może mnie nakierować? Lexus GS i pewnie LS, ale w tej cenie ro będzie jakiś stary już.
-
Mini test: BMW X3 - 2.0l -auto nie dla EU plebsu?
> Ty Twinsen chyba nie masz pojęcia o temacie? Przyznaj się. > Moja nawigacja, w 4-letnim VW nie ma tylko otwartej miesiąc temu ekspresówki w Warszawie. Ponadto, > w cywilizowanym kraju, RFN, Gdy pojawił się korek na autostradzie pod Monachium od razu > poinformowała mnie, że jest korek za kilkadziesiąt kilometrów i może bym tak zjechał trochę w > bok, żeby go ominąć. A to jedna ze słabszych, wbudowanych nawigacji jakie znam. > mar00ha Nie wiem, czy to kwestia kraju, czy Navi z VW. Słowenia, Chorwacja są w ogóle nie pokryte. W zeszłym roku testowane Paskiem (2012), w tym Tiguanem (2013). Ja się też przychylam do tego, że nawigacje samochodowe są zazwyczaj kiepskie i nieaktualne.
-
Lexus
> Myślę że będą, Lexus zdobył rynek niezawodnością i nie może się pogorszyć. > Moim zdaniem super pomysł, w ten sposób mało używane guziczki są schowane. > Też mi się to zdarzyło. To jest po to że jak oddajesz samochod na valet to możesz zamknąć schowek i > nikt Ci do bagażnika nie zajrzy. Obsługuje się inaczej niż europejskie auta, ale jakościowo moim zdaniem wyprzedza E90, czy E60 dość znacząco. Wszyscy pukali się w głowę, jak mówiłem co chcę kupić. Ci sami fajne mają miny jak im teraz pokazuję auto, a potem biorę przejażdżkę :-). W Polsce to jednak stosunkowo rzadki samochód.
-
Lexus
> To samo słyszę u nas. w GS'ie się psują: > - guziczek do otwierania klapy bagażnika - po kilku latach guma się sypie i trzeba zmienić. > - radio potrafi się zepsuć > - spryskiwacze reflektorów > - czujnik spalania wybuchowego > - pompa wody pada po 120-150 tysiącach mil. > Warto też zauważyć że ceny części są śmiesznie niskie: > - pompa wody z uszczelkami $155 > - komplet amortyzatorów na przód i tył $550 > - nowy spryskiwacz ze wszystkim $220 To napawa optymizmem. Pewnie te nowsze GS już nie będą takie trwałe. Rozbrają mnie niektóre patenty japończyków: - chowany panel z lewej strony, - przyciski pochowane pod podłokietnikiem, .... i najlepsze: Oddałem auto do gruntownego czyszczenia, pielęgnacji skóry i takie tam. Odebrałem i po chwili zauważyłem, że bagażnik mogę otworzyć tylko mechanicznie za pomocą kluczyka (tej wkładki). Wkurzony na mój nabytek, zacząłem szukać po różnych forach itp. Okazuje się, że w schowku pasażera schowany jest taki guziczek, który wyłącza elektryczne otwieranie bagażnika. Przez przypadek musieli to wcisnąć :-)
-
Lexus
> a jak ze spalaniem w 300? > kupiłeś RWD czy AWD? > robiłeś już coś w autku, kupowałeś jakieś części? zamienniki są? ceny nie zabijają? W trasie mam spalanie ok 8-8,5. W takim cyklu mieszanym (mieszkam przy autostradzie pod Poznaniem) - mam ok 11, czasem mniej. Auto jest RWD. Na EU chyba nie było w tej wersji AWD. Auto jest dość świeże bo, ma 77 kkm, więc nic nie robiłem poza przeglądem na 75 kkm. W ASO w Poznaniu zawołali chyba 1.500, więc bez dramatu. Należy podkreślić bardzo wysoki poziom obsługi w tym ASO. BMW i AUDI w Poznaniu są dużo gorsze. Jak pytałem w ASO o ceny elementów zawieszenia i częstotliwość napraw, to panowie stwierdzili, że to się bardzo rzadko naprawia i oni sobie nie przypominają ostatniej takiej naprawy :-) Wcześniej miałem BMW E90 325xi z podobnym przebiegiem i tam się bez przerwy jakieś pierdoły psuły. Jestem pod tym względem nieugięty i nie cierpię jak coś mi nie działa, więc non stop się wkurzałem. Auto jest bardzo ciche. Wg mnie materiały do wykończenia są lepsze niż w np. w E60/61. Silnik jest dynamiczny, świetnie rozwija moc. Skrzynia też sobie radzi. To chyba najlepszy samochód jaki do tej pory miałem. W zasadzie ja nie zauważyłem większych wad. Nie każdemu się stylistyka podoba, ale to rzecz gustu. Bardzo często można w ASO kupić modele z przebiegami 200+ i nikt się tego nie wstydzi. To chyba świadczy o wysokiej żywotności tych aut.
-
Lexus
> ze względu że GS, szczególnie V8 jest w PL prawie na wymarciu jeśli chodzi o podaż patrzę jeszcze > na IS do 2004 r > jak na razie dla IS jedynym konkurentem jest e46 > na coś konkretnego zwracać uwagę podczas oględzin? Dwa msc temu kupiłem GS tyle, że 300. Osiągi jak dla mnie wystarczające. Bardzo przyzwoite spalanie. Podaż GS z 2005-2011 jest całkiem spora. Do tego bardzo wiele egzemplarzy pochodzi z 1szej ręki.
-
Lexus....
> Ustępuje. Jest trochę mniej miejsca w środku + na drodze nie trzyma się tak pewnie jak BMW 5 czy > Mercedes E. Także ilość "bajerów" jest mniejsza. Ale za to dostajesz niesamowitą niezawodność, > świetne wyciszenie kabiny, aksamitny układ napędowy i bardzo rozsądne zużycie paliwa. Niestety i BMW i AUDI w moim odczuciu zjechalo z jakoscia. Lubie segment premium i jestem sklonny za to placic przy serwisie. Niemniej jednak te auta z rynku wtornego ( szukam zazwyczaj duzych benzyn, 1ra reka, do 100 kkm) wymagaja wizyt w serwisie za czesto. Swoja 3jke kupilem w salonie lexusa i musze powiedziec, ze standardy lexa jak chodzi o salon sa w moim odczuciu wyzsze niz BMW. W Poznaniu odwiedzalem ASO BMW (nie napisze ktore, ale sa 2) i poziom obslugi byl denny. W salonie Lexa bylo o wiele lepiej.
-
Lexus....
> GS 460 chodzi jescze bardziej równo V8 to V8 i żaden sześciocylindrowiec mu nie dorówna. Właśnie się do GS intensywnie przymierzam. Niestety w Pl na rynku wtórnym obecnie jest tylko jedna 460... Niemniej jednak choc auto z zewnatrz zupelnie neutralne, to po przejazdzce kilkoma egzemplarzami stwierdzilem, ze to auto w niczym nie ustepuje BMW, czy AUDi...
-
jest cennik nowej octavii...
Mnie Superb kupil cena i iloscia wnetrza, plus dosc fajna jakoscia > wykonczenia (jak za ta kase). Jesli cena ulegnie znaczacej zmianie, moim nastepnym autem juz > raczej Skoda nie bedzie Wnętrze Superba jeśli chodzi o miejsce na nogi przewyższa chyba nawet A8. Różnica między Skodą a Audi to silniki. Spb ma chyba tylko jedno V6 i to podobno niezbyt udane(nie jeździłem, zasłyszane). W Audi już możesz wybierać ciekawsze silniki.
-
Jakość nowych aut.
> Pewnie silnik wziety z Astry I to ma i kopulke Fakt silnik z A1. 1,4 16v 90 KM Ecotec.
-
Jakość nowych aut.
> kopułka w aucie z 2008 roku Może coś pochrzaniłem Może aparat zapłonowy. Ca 500 PLN impreza kosztowała. Auto praktycznie od początku u nas. Wcześniej do 2 kkm jako testowe jeździło.
-
Jakość nowych aut.
czy > to cały czas krąży urban legend? Moja dziewczyna ma Corsę 1,4 90 KM z instalacją gazową z 2008 r. Auto obecnie ma 45 kkm i jeśli mnie pamięć nie myli to kopułkę chyba jakoś na początku wymienialiśmy. Poza tym nie ma problemów. Dużym atutem Corsy jest dobra widoczność i dość przestronne wnętrze. Minusem "nijakość" tego auta, ale to mocno subiektywne odczucie.
-
Rapid, czyli brzydal nadchodzi ;)
> kup sobie Alfę - Mito. jest bardziej krągła i finezyjna Nie wiem czy kiedykolwiek się odważę by kupić, ale Brera to było auto o dobrych kształtach....
-
Rapid, czyli brzydal nadchodzi ;)
> BTW: jak sie czuja wlasciciele Paskow jak wsiadaja do Skód i widzą te same komponenty, jak radio > etc.... to sie robi strasznie podobne do siebie w środku. Aż do znudzenia . Kolega miał kilka Pasków w Comfortline w poprzedniej firmie i przyszło mu się do O2 przesiąść. Nie był zachwycony. Każdy tu się nabija z Pasków, ale to są naprawdę auta dość porządne. Miałem krótko nowe A4 w bieda wersji, z silnikiem 2,0 TSi 180 KM i możesz mi wierzyć lub nie, ale o niebo wolę Paska w Highline'ie od podstawowych wersji A4.