Zawartość dodana przez bnow
-
zakup auta typu SUV (Crossover)
> co jeszcze w tym segmencie mozna obejrzec. Forester XT. Kumpel w tym budżecie kupił. Skrzynia CVT, ale osiagi bardzo przyzwoite.
-
Sprzedajecie furę i jest już klient , ale....
Jeżeli ten pierwszy rzucił jakże modny ostatnio tekst "u mnie słowo droższe od pieniędzy" to sprzedałbym drugiemu . Z tymi co szafowali takimi tekstami mam doświadczenia dokładnie odwrotne do tego co deklarowali . Nie ma reguły. Zadzwoń do pierwszego i powiedz jaka jest sytuacja.
-
Wybieramy auto służbowe.... burza mózgów
> są dwa ograniczenia, > max 80tyś za nowe auto z tego roku. > max 135 emisji co2 > co byście brali i dlaczego Zasadniczo, pytanie, czy 80 k to po rabacie flotowym. Jego wysokość może znacznie wpłynąć na padające propozycje.
-
Nowy Ford Mondeo / wrazenia z jazdy...
> Witam, > Nowy Ford Mondeo, model CD391. > Dziś przejechałem kilka km. > Wersja z silnikiem 2.0 / 240 KM. > Silnik naprawdę daje rade, 0-100 km/h ok 7 sek. > W ciągu 10 sek przekroczyłem 120 km/h... W maju odbieram w słabszej wersji 203 km. Na 240 zabrakło budżetu. Na testach jeździłem 150 km dieslem. IMO za słaby do tego auta.
-
MAZDA 6
> Konkurencja z podobnym wyposażeniem i ceną?? Podobne "dylematy" mam. 6ka jest piękna, ale środek jest taki sobie. Silniki (175 Diesel i 192 Benzyna) ani nie brzmią, ani nie jadą. Myślę nad nowym Mondeo, ale nie miałem okazji się przejechać. Na zdjęciach wygląda miło. Jak z LPG - nie wiem. Byłem bardzo zaskoczony po przejażdżce P508. Dość fajnie się prowadzi, a diesel przyjemnie brzmi. Środek - taki sobie. Nie wiem jak benzyna. Chcę jeszcze obejrzeć C5, zawsze mi się podobało, ale kombi jest niezbyt urodziwe.
-
sprzedaż aut
> w 2014 zanotowano spory wzrost sprzedaży nowych samochodów w Polsce: 372 tys. sztuk > Wobec 331 tys w 2013 roku. > SZCZEGÓŁY > ładnie imho, oby tak dalej Bodajże w 1999 sprzedano w PL ponad 600.000 nowych aut.
-
kupujemy kabriolet - porady i sugestie potrzebne
SL Tu mają, często ciekawe egzemplarze: jakiś tekst
-
5 cylindrów by VW z czym to się je i czy warto?
> Witka > Kumpel właśnie dzwonił, że jest VW w hajlajnie do kupienia od właściciela w DE - ja będę tam > dopiero w piątek, z oględzin na razie wszystko gra ale czy warto się tym zainteresować czy te Miałem Toledo z takim motorem. Ładnie brzmi, osiągi przeciętne, spalanie też. Poobno ten silnik miał jakąś wadę, u mnie było ok. > silniki to jakaś mina? dokładnie chodzi o 2.3 V5 150ps
-
Volvo V60 vs BMW 320d
> Czy np. BMW uporalo sie z problemami z rozrzadem? > Pomozcie Miałem krótko e90 325xi. Dla mnie to był mały, ciasny, podskakujący pierdziel Auto ciasne, twarde i ogólnie w moim odczuciu dosyć nieprzyjemne. Z wielką przyjemnością je sprzedałem. Jeśli ktoś lubi, auta, które tak się prowadzą, to nie powinien narzekać. Dla mnie ten model był męczący.
-
ktory silnik n/a ma najwiecej Nm...
> ... z 1000cm3 pojemnosci? > jest cos lepszego od nissana z350 > 372Nm z 3498cm3 = 106,3Nm/1L Głupi Passat 2,0 TDI ma 350 Nm, czyli 175 z 1000cm3. Najlepsze wyniki będą pewnie miały wielokrotnie uturbione benzyny. Ok, n/a - nie doczytałem :-)
-
Jakiego Lexa GS kupić?
> Zależy od skrzyni. W tej szesciobiegowej sie zmienia olej. W osmiobiegowej sie nie zmienia - nie ma > takiej czynności serwisowej. Może jest takie rozróżnienie między 6 i 8 g. Wielu mechaników jednak twierdzi, że w tym zakresie fabryki plotą bzdury (całkiem sporo marek ma brak takich zaleceń).
-
Jakiego Lexa GS kupić?
U mnie w GSie w ciagu 6 lat i 90 tysięcy mil jedyne co sie psuło to > akumulator kilka razy. Poza tym tylko zmiany opon, klocków i tarcz oraz oleju. W skrzyni nie > zmienia sie oleju nigdy. W PL zmieniają olej w skrzyni. Nie ma jednak jednorazowej wymiany całego oleju, tylko z jakichś względów jest ok 30-40%, czyli jakby zabieg odświeżenia oleju. Podobno takie są zalecenia serwisowe - info z ASO P-ń. W PL 80% to GS300, ok 15% to pewnie 450h i 5% to 460 (na otomoto masz teraz 2 sztuki). 350 nie było w PL. Jest dopiero w tym nowym modelu.
-
Jakiego Lexa GS kupić?
> Których wersji unikać? Które silniki kupować? W Polsce miałeś dostępne 3 wersje: - 300, - 460, - 450h. Wszystkie z napędem na jedną oś. Wersje AWD zazwyczaj pochodzą z USA. Zrobiłem ok 20 kkm wersją 300. Silnik jak dla mnie ma wystarczające osiągi. Mógłby być szybszy, ale na codzień wystarcza. Bardzo przyzwoite spalanie. W ostatniej trasie (Poznań-Bukowina) - miałem spalanie na poziomie 8,8. Nie wiem jak w innych miastach, ale w Poznaniu jest genialny serwis. Podejście do klienta, sposób załatwiania problemów o lata świetlne przerasta obsługę w BMW i AUDI. Dodatkowo na czas naprawy bezpłatne auto zastępcze (wybierasz jakie chcesz, a nie mieli chyba tylko LS ostatnio). Poza tym samochód jest bezawaryjny. Miałem nowe AUDI i kilkuletnie BMW i naprawdę w przypadku tego mojego modelu Lexus zdecydowanie wygrywa. Koszty serwisu bardzo przyzwoite. Ok 1500 PLN przegląd normalny. Duży za ok 3.000 PLN. Za komplet tarcz i klocków płaciłem ok 3.000 PLN z wymianą. Jak na tę klasę i święty spokój, który mam jeżdżąc tym autem cena jest dla mnie ok. Jeździłem GS 460. Osiągi sporo lepsze, ale auto wymaga już większej uwagi i ze względu na lekki tył, trzeba być dość ostrożnym. O ile wcześniej jeżdżąc 300 założyłem sobie, że następny będzie GS460, o tyle po tej przejażdżce stwierdziłem, że 300 na codzień zupełnie mi wystarcza. Jeździłem 450h, ale tym nowym. Auto mi się bardzo podobało i prawdopodobnie będzie to mój następny samochód. W wersji z 2005-2011, jest tam niestety bardzo mały bagażnik (280 l bodajże). Skrzynia CVT zupełnie mi nie przeszkadza, bo auto ze zwykłym automatem ma na tyle długie przełożenia i jest tak wyciszone, że wrażenia z jazdy są dość podobne. O ile wcześniej nie zwracałem uwagi na japońskie auta, to w dobie coraz mniejszej trwałości produkowanych samochodów - moja uwaga skupia się coraz częściej na japończykach. Auto może mieć drogi serwis - nie mam z tym problemu, ale chcę go wykonywać w określonych interwałach czasowych/km - czyli co np. 15.000 km, ale w okresach międzyprzeglądowych mieć auto bezawaryjne. Lexus daje mi tą pewność, pomimo tego, że ma już 6 lat i 90 kkm.
-
Audi A4 rocznik 2008-2010
> Na co zwrócić szczególnie uwagę przy zakupie ? > Celuje w silniki 2.0 TDI albo TFSI coś koło 180 KM Charakterem dość podobne do E90. Twarde, czuć drogę itp. Jeśli nie odpowiadało Ci E90, to nie polecam A4. Dla mnie w codziennym użytkowaniu dużo lepsza jest C klasa (ta poprzednia).
-
Nowa C-klasa Mercedesa
> Jeździłem takim Również miałem okazję. Silnik 2,0. Osiągi ok, ale brzmi to słabo. Bardzo porządne wykończenie. Imo lepsze jakościowo niż w BMW i A4. Już poprzednia Cklasa mi najbardziej odpowiadała(pośród BMW i AUDI), ale ta jest faktycznie niezła.
-
Silnik Audi 2.0T 180KM
> rok 2009 > czy ten silnik ma jakieś wady ? na co zwrócić uwagę ? Miałem to w służbowym A4. Zrobiłem ok 30 kkm. Potwornie długie przełożenia. Na 2jce dochodziłem do licznikowych chyba 120 km/h. 3jka pokazywałe dokładnie 198. Silnik ok. Zbiera się bardzo dobrze i pali dość przyzwoicie. W A4 rwało trochę kierownicę. Przelot niewielki (służbówki zmienialiśmy co 6 msc), więc obserwacje moje raczej krótkoterminowe. Mój był chyba z 2010.
-
auto do podrózy wakacyjnej
> No tak. A mógł wykupić lepsza polise w wypożyczalni i za uszkodzone auto by zapłacił jakieś grosze > (300-400PLN). Takie polisy brałem z autem w UK. Po co sie później szarpać? Aaa, ok. Zrozumiałem, że pomyślałeś, że chciał wyłudzić ubezpieczenie na porysowany zderzak . W Grecji jak pożyczałem auto, to przy oddawaniu zauważyłem wgniecenie na rancie błotnika. Zgłosiłem im to, machnęli ręką i powiedzieli, że tak chyba było .
-
auto do podrózy wakacyjnej
> No i co chcesz wiedzieć? > Że znajomy był "cwanym Polaczkiem" i dziadował na ubezpieczeniu? Ale to chyba znajomemu przerysowali ten zderzak...
-
Dylemat A6 C5 Czy BMW E39
> Witam. Muszę dokonać zakupu samochodu jednak waham się właśnie pomiędzy Audi A6 C5 a BMW e39. W E39 2,8 lub 3,0. V8 juz trochę wypije, ale podobno dobrze znosi gaz. W C5 polecają motor 2,4.
-
auto starsze, bez rdzy
> ma być jeszcze nietuzinkowe To poszukaj wersji Competition. B3/B4 to naprawdę kawał, trwałego auta.
-
Do kiedy montowali radia na kasety?
> Właśnie oglądam sobie ogłoszenie Audi A4 z 2006 roku, model B7 i widzę że ma fabryczne radio na > kasety > Wychodziły tak w tym roczniku czy przełozyli z innego modelu? Lexus GS 2008 ma kasetę (i CD).
-
pytanie o sprzedaz e39 528i
> Witam > zastanawiam sie nad sprzedaza mojego kombiaka... > na ile mozna wycenic: > bmw e39 528i z 1998roku. ?? Nie wiem, czy Ci to specjalnie pomoże, ale w 2008 sprzedałem E39 528i 1997, w stanie idealnym (170 kkm) za 20 kPLN .
-
Odbiór odzyskanego auta z parkingu policji.
> Rzeczoznawcy policyjnego? Opisali szkody? Dostałeś jakiś protokół? > Z dojściami można wszystko, niestety ja ich nie mam. > Mi proponują wydanie. Ale jak wynika z rozmowy telefonicznej, mam sam oszacować wartość. Dla mnie > to bzdura. Niewykonalne. Poza tym, w jakim celu? > Nie wiem czy protokołu policyjnego nie zażąda ubezpieczyciel. Gdy złom odbiorę - to będzie po > fakcie. > Staram się spokojnie, ale nie chcę popełnić gdzieś błędu, którego potem nie odkręcę. > Na czasie też mi zależy, bo nie mam samochodu - nie wiem czy kupować następny czy czekać. > P.S. Płaciłeś za parking policyjny? U mnie było tak, że policja dla celów dochodzenia musiała zbadać samochód (odciski palców, ślady biologiczne i takie tam). Do tego momentu auta nie można było oglądać, a co za tym idzie PZU nie mogło ustalić rozmiaru szkody i przyznać mi odszkodowania. Gdy w końcu Policja "zbadała" to auto, mogłem je odebrać z lawetą (samochód miał rozkradzione wnętrze - skórzaną tapicerkę). Jak już odebrałem, to przyjechało PZU, zrobiło oględziny i wycenili szkodę. Oczywiście była szkoda całkowita. Na "wrak" dostałem klienta, który wylicytował najwyższą kwotę na zamkniętej licytacji, auto sprzedałem i po temacie. Obyło się bez strat. Nie wiem jak w Twoim TU, ale w PZU to działało tak. - orzekali szkodę całkowitą, - wyceniali wartość samochodu na moment zdarzenia (A), - wrzucali auto na aukcję, wylicytowana najwyższa wartość została uznawana za wartość rynkową "wraku"(B), - wypłacali mi kwotę = A-B-1.000 PLN, - ja sprzedawałem auto gościowi podstawionemu przez PZU (B), - PZU dopłacało 1.000 PLN. Po całej akcji jeszcze się odwoływałem do wyceny wartości samochodu i zdaje się parę tysięcy jeszcze wyciągnąłem.
-
Odbiór odzyskanego auta z parkingu policji.
> Jak powinna wyglądać taka procedura? Mam wrażenie, że jestem obiektem żartu. Po kolei. > Ukradli samochód. Zgłosiłem na policję i do ubezpieczyciela. Jest AC. Wysłany likwidator spisał > umowę przewłaszczenia. Po kilku dniach samochód się odnalazł. > Mam kilka wątpliwości co do prac policji i ubezpieczyciela. > Czy ubezpieczyciel powinien wysłać likwidatora z umową przewłaszczenia przed zakończeniem > postępowania? > Do kogo należy teraz samochód? > Policja nie poinformowała mnie o odnalezieniu wozu. Dowiedziałem się od ubezpieczyciela. > Nie mogłem niezwłocznie zobaczyć w jakim stanie jest samochód. Wiem, że nie jest kompletny. Równie > dobrze może być pociętym wrakiem. > Nie mogę przyjechać z rzeczoznawcą od ubezpieczyciela. Mam odebrać samochód z lawetą, nie znając > nawet wcześniej jego stanu. > Jeśli to gruz - to gdzie mam go zawieźć? Jeśli jest do odbudowy, no to rozumiem ASO. Pytanie na > czyj koszt. Co jeśli ubezpieczyciel odmówi naprawy ze względu na zbyt duże koszty? > Na koniec - jak wydobyć zdjęcia z momentu odzyskania wozu? Chcę porównać ze stanem na dzień > odbioru. > Czy ktokolwiek z Was przerabiał ten temat i jak poradził sobie z kłodami rzucanymi przez policję. Mam Deja vu jak to czytam. W styczniu 2007 skradli moje Toledo. Kilka dni później w jakiejś akcji, policja odkryła jakąś dziuplę, w której był m.in. mój samochód. W styczniu moje auto zarekwirowane przez Policję wylądowało na prakingu policyjnym pod Poznaniem. Czekało na oględziny rzeczoznawcy. Doczekało się ich w kwietniu. Do tego czasu firma ubezpieczeniowa nie mogła auta obejrzeć i przyznać odszkodowania. Naciskałem w tej sprawie z naprawdę różnych stron, ale wydaje mi się, że to było bez znaczenia, albo miałem za słabe dojścia. Podobno to może potrwać nawet rok. W tym czasie, ani auta, ani ubezpieczenia. Jedyne co mogę poradzić to znaleźć jakiś dobry kontakt, który przyspieszy sprawę. Nie robić rabanu, nie awanturować się, bo zrobią na złość.
-
Spacerkiem po dealerach samochodowych
> nie trzeba kupować 550? A nowy GS 450h. Jezdzilem tym kilka km i choc obawialem sie bezstopniowej skrzyni, to okazalo sie, ze auto jest b sympatyczne. Jezdzilem 535 jako pasażer i to wlasnie w USA i nie bylem zachwycony. Auto dosc glosne, relatywnie slaby dol. Do tego jakosc wykonczenia moglaby byc lepsza. Auto bylo troche zabiedbane, wiec moze mialem zle nastawienie.