Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

WaWeR

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez WaWeR

  1. WaWeR odpowiedział Fazi87Fazi na temat - Motokącik
    > Jeśli jedzie sam. Jeśli sytuacja drogowa sugeruje, że pojazd z tyłu chce i może jechać szybciej, > trzeba jechać właśnie 70 km/h lub umożliwić wyprzedzanie. Inne zachowania są klasyczną, > aspołeczną złośliwością. Tylko z tym się zgodzę > Bo ja doskonale rozumiem taką reakcję...chociaż z racji charakteru spokojnego, sam tak nie robię. > Jednak wyżej oceniam wybuchowość niż złośliwość. Żadne wytłumaczenie > Kierowca nie jest uprawniony? Wyszkolony, dorosły, po egzaminie? Po 25 godzinach "jazdy"? To jest wyszkolony kierowca? Po nauce testów a nie przepisów? To jest wyszkolony kierowca? To że temat się kręci to jedno, wyszkolenie i umiejętności to zupełnie inna bajka > Nie ma ideału... Ale do niego należy dążyć, i od tego są właśnie przepisy, nakazy i zakazy. Mają wskazywać drogę do ideału > Na podstawie bliskości, prędkości, zaskoczenia, na podstawie obserwacji zachowania kierującego itp. No skoro widzisz to co widzi drugi kierowca, jeśli odczuwasz to co on, wiesz jak się czuje, jak zareaguje to gratulacje. > Np. dlaczego tak dobrze się jedzie na 2 samochody ze znajomym. Bo wiesz czego się spodziewać. Po kierowcy?, niczego dobrego się nie spodziewam, każda forma jest dla mnie zaskoczeniem. Niczego nie przyjmuję za pewnik. I wolę tak niż się naciąć. Mimo że mam starych znajomych, od lat, znam ich doskonale. To jednak nie mam żadnej pewności jak w danej chwili się zachowają, czy nie zignorują jakiegoś zakazu czy nakazu. Dlatego wcale się z nimi lepiej nie jeździ. Jeździ się tak samo jak z każdym innym > Oczywiście...bo chcę, żeby jechało się bezpiecznie, miło, żebym nie przeszkadzał innym, a nawet > pomagał. Np. jazda lewym pasem na podwójnej ciągłej, która nagle się zaczęła, ale mam > widoczność, żeby nie zaliczyć czołówki. Po co? Na końcówce przerywanej ten z tyłu też może > wyprzedzić widząc, że jak się nie chowam na swój pas to znaczy, że jest miejsce, nic nie > jedzie z naprzeciwka. To nie jest widzimisię dla mnie, a dla mnie i dla innych KIEROWCÓW, nie > idiotów tylko dla fajnych, normalnych ludzi, którzy chcą dojechać do celu. A ja zupełnie na odwrót. Ujmując to obrazowo, nie boję się żadnej drogi. Kierowcy nie ufam żadnemu I jakoś przez te 22 lata jazdy wychodzę na swoje > Tak? A skąd 7 km korka na A1? > Pół miasta idzie do Ciebie? Nic nie kumam. Mieszkam gdzie mieszkam, można uznać że pół miasta bywa u mnie na wsi. Właśnie w wakacje > To wg Ciebie jeden łamie (np. ja), a reszta jest przepisowa? No błagam. Gdzieś tak napisałem? > Jeśli pomyślisz o prawie podatkowym i wszelkich fiskalnych kombinacjach to porównanie do > złodziejstwa będzie bardzo trafne. Co jest złodziejstwem, a co nie? Łamanie przepisu czy może > jakieś prawo moralne? Hę? Podejmujesz się? Śmiało. To wszystko przepisy. Nie, piszę że dla złodzieja (osoby która w sposób sprzeczny z zasadami zarówno moralnymi jak i prawnymi przywłaszcza sobie moje dobra) jego działąnie też jest moralnie uzasadnione. > Toś pojechał...jak polityk w czasie kampanii. Ja powiem inaczej. To nie łamanie przepisów prowadzi > do wypadków, a brak wzajemnego szacunku. Łamanie przepisów to jest właśnie oznaka braku szacunku! > I wrogość przepisowych do tych, którzy mają > elastyczne zwały mózgowe jest tego przyczyną. > pzdr Ale to nie ci sztywni powodują kolizję, nie ci sztywni wymuszają pierwszeństwo, nie czy sztywni zajeżdżają drogę. To właśnie wolnomysliciele stwarzają zagrożenie, przez swoje dowolne w danej chwili zachowania.
  2. Szanse zabezpieczenia są, tylko mało komu się chce w to bawić. A zabawa sie zaczyna już na etapie wstawiania elementu, a właściwie jego przygotowania do wstawienia. Przygotowania jego jak i miejsca w które ma trafić.
  3. WaWeR odpowiedział Fazi87Fazi na temat - Motokącik
    > Nie! Ma obowiązek jechać 70 km/h jeśli warunki na to pozwalają i jechać 30 km/h jeśli jazda 50 km/h > może spowodować zagrożenie. Nie ma żadnego obowiązku jechać 70, ma obowiązek jechać nie więcej jak 70 > Nikt nie ma prawa zmusić drugiego kierowcy do zmiany dokonanego > wyboru, że będę jechał 50 km/h, ale ma pełne prawo do oceny czy do zaakcentowania swojej > obecności. Trąbienie czy środkowe palce oczywiście są bezcelowe i infantylne, ale czy nie mają > uzasadnienia? Mają! Chociaż stosowanie ich świadczy o stosującym, a nie o adresacie. Dziwne i pokrętne, wpierw piszesz że "nikt nie ma prawa zmusić drugiego kierowcy do zmiany dokonanego wyboru", a potem taką próbę uzasadniasz... > Mhm. Jak w sądach. Jedna sprawa, dwa sądy, dwa różne wyroki. Interpretujemy po swojemu. To jest > właśnie prawo. Tyle że w przypadku ruchu drogowego interpretacji dokonuje osoba do tego zupełnie nie uprawniona > PJ jest wydawane ludziom WYSZKOLONYM. Poziom wyszkolenia powinien znacząco przewyższać ramy prawa. Obydwa stwierdzenia są błędne. Gdyby były prawdziwe, nie było by o czym tu pisać > Papier rządzi. Widać Twoją praktykę. > I odpowiedzialności. > A kto wymusza? Dlaczego błagalna prośba o rozsądek jest nazywana wymuszeniem? > Nigdy! Styl jazdy dopasowuję do innych, do drogi, do samochodu, do pogody. Zależy mi na płynności, > bezpieczeństwie, spokoju. Nie mam problemu z jazdą 95 km/h za TIRem, nie mam problemu z jazdą > 70 km/h i nie mam problemu z przekraczaniem prędkości na znaku o 70 km/h JEŚLI wiem, że nie > jest to zagrożenie, szczególnie dla innych, mniej dla mnie. Prędzej zaryzykuję swoje zdrowie > niż cudze. Bardzo ciekawe, na podstawie czego oceniasz stopień zagrożenia z twojej strony czyjegoś zdrowia? > Przepisy znam i wiem, że mi służą. Tylko traktujesz je wybiórczo, w/g własnego widzimisię. Drobnostka > Wręcz przeciwnie. W Polsce z luźnym podejściem do przepisów jeździ się dużo lepiej, płynniej i > spokojniej niż w Szwajcarii gdzie w przedziale 10 km/h jedzie rzeka aut. Polscy kierowcy > zrobili OGROMNY postęp na plus. Nie dotyczy okresów wakacyjno-świątecznych gdzie wylewają się > na drogę niedzielni korkostacze. Bardzo dziwna teoryjka. Większość niedzielnych korkostaczy zostaje na miejscu. Nie ruszą się poza swoje miejsce zamieszkania. Skąd wiem? Bo wszyscy ci wspaniali interpreterzy przybywają między innymi do mnie. A na okresy wakacyjno świąt4czne to mam naprawdę ochotę pożyczyć od kolegi SKOT`a by się czuć bezpiecznie, i przy okazji nauczać że luźno to można sobie traktować swoją panią a nie wszystkich do okoła. A spotkanie z takim SKOT`em troszkę boli > I tu jest esencja! Weźmy tą samą drogę. Np. nr 1. Częstochowa, żeby było blisko dla każdego. W > dzień powszedni bez problemu będę jechał miejscami BEZPIECZENIE 140 km/h. W wakacje wśród masy > wypakowanych po dach vanów jadących na morze, nikt mnie nie zmusi do przekraczania 100 km/h. > 90 km/h, tempomat klik i jazda. I w jednym i drugim przypadku przepisy są drugorzędne. I > takich przykładów mogę mnożyć. Ważne czym jadę, jakie mam opony, co mam w aucie, czy są żniwa > czy jest zima czy jest weekend wieczorem. Miliony zagrożeń, wszystko trzeba przekalkulować, > przeliczyć prawdopodobieństwo wystąpienia i jechać, żeby dojechać. Musiałbym upaść na głowę, > żeby wtedy stosować się do przepisów, a nie do chłopskiego rozumu. Nie musiał byś. Przepis ma ułatwiać życie ogółowi, nie jednostce. Stąd też kary za łamanie przepisów, bo łamiąc je występujesz przeciwko ogółowi, jako jednostka. Analogicznie jak złodziej, ni kupi tylko ukradnie, bo tak w jego mniemaniu nalezy, jest łatwiej, jest prościej, jest dla niego idealnie. Raz okradnie staruszkę, raz bogacza. Bo ma taki sposób na życie. Tylko że łamie prawo, występuje przeciw dobru ogółu. > Myślę, że tak. Drogi, kierowcy, samochody bardzo się zmieniają. Ja widzę, że bardzo na plus. > Psychicznie chyba jest większy postęp niż technicznie bo wciąż manewry Seicento niektórzy > wykonują z zamachem jakby to był transporter opancerzony. Ale ja jestem podbudowany. > Być może nie dotyczy to stolicy, ale taki już urok stolic. Pamiętam jak pierwsi granicę dla Polaków > otworzyła Austria. Kierowcy...super spokojni, grzeczni...aż do momentu pojawienia się > Wiedeńczyka...ale takie widać prawa najważniejszych miast. > Pozdrawiam. Mamy ewidentnie za rzadkie sito eliminujące. Skutkiem tego jest jedna z największych wypadkowości w cywilizowanych krajach. Właśnie ułańskie fantazjowanie na temat przepisów i ich przestrzegania prowadzi do tego. Ale wszystko jest do czasu.
  4. > "Po kilku dniach pojawił się rzeczoznawca i odpowiedni organ PZU przysłał wycenę szkody." > Wystarczył ,że był rzeczoznawca...... szkoda została opisana wyceniona ... przebieg zdarzenia też > musiał być opisany... > Więc w czym problem? W przeoczeniu
  5. > widziałeś ,żeby biegły był zawsze przy każdym zdarzeniu podczas jego wystąpienia (zdarzenia) ??? Z reguły dokonuje przynajmniej oględzin uszkodzeń. Tutaj to nie zaszło.
  6. > to już biegły napisze w swojej opinii, wymierzy, obliczy, napisze scenariusze alternatywne, weźmie > swoje współczynniki i napisze czy normalny kierowca w tym samochodzie uwzględniając pogodę, > godzinę, słońce, temperaturę opon, czasy reakcji itp. musiał się z nią zderzyć czy mógł tego > uniknąć. Ale biegłego nie było na miejscu, więc dane z sufitu weźmie. I co wtedy?
  7. > 15 minut. A ja 2,5 godziny.
  8. > Weź się porządnie zastanów a potem zastanów się jeszcze raz i odpowiedz sobie sam na pytanie kto > WYRZĄDZIŁ szkodę. Aż żal pisać. Uważasz więc że jeśli przez swoje zaniedbanie, zaniechanie przyczynię się do spowodowania szkody, nie jestem za to odpowiedzialny?
  9. > Nie mogę znaleźć sposobu na ludzi bez sensu parkujących przed moim garażem. Czyj teren? Telefon do laweciarza i oni chętnie pomogą.
  10. > Z tego co pamiętam to wnioski były inne, były dwa samochody jeden naprawiany metodami tzw. > kowalskimi a drugi wg zaleceń producenta. > I ten wg zaleceń producenta zachował się w przybliżonym stopniu jak samochód bezwypadkowy, a ten > naprawiany chałupniczo dużo gorzej. Od wczoraj szukam tego testu (dotyczył konkretnie Citroena C3) i znaleźć nie mogę...a dawał do myślenia
  11. WaWeR odpowiedział Fazi87Fazi na temat - Motokącik
    > Problem to nie wyprzedzanie a fakt, że inni muszą hamować za wyprzedzającymi. Nie napisałem "bezpiecznie wyprzedzić" ? O, sorki, dopiszę więc tu. Wyprzedzić w bezpieczny sposób. Wydawać by się mogło że każdy normalny kierowca powinien manewry wykonać w bezpieczny sposób, tak z góry zakładając. Chyba że się nie da bo są tacy co i i 140 za mało i muszą grzać ponad limit...więc znowu wracamy do poszanowania przepisów a co za tym idzie i innych uczestników dróg.
  12. WaWeR odpowiedział Fazi87Fazi na temat - Motokącik
    > ale zauwazyles, ze w tej galezi byla mowa o takich, ktorzy jada 80km/h po autostradzie? > dla mnie to jest znacznie ponizej, nie wiem jak dla Ciebie Autostrada ma co najmniej 2 pasy. Jak ktoś nie potrafi jadąc nawet 10km/h szybciej znaleźć miejsce na wyprzedzenie to soooory.
  13. WaWeR odpowiedział Fazi87Fazi na temat - Motokącik
    > wchodzi, ale nie o tym jest dyskusja > za bardzo skupiasz sie na pojedynczym przypadku > sprobuj podejsc do tego bardziej globalnie. Skupiam się na jadących zgodnie z limitem, nie znacznie pozniżej. > Takich wolno jadacych kierowcow jest wielu, takich, > ktorzy ich musza wyprzedzic tez jest wielu. Czesc z nich zwolni i zrezygnuje z wyprzedzania, a > czesc nie. I gdzies tam moze dojsc do niebezpiecznej sytuacji, badz wypadku, ktorego latwo > dalo by sie uniknac gdyby wszyscy jezdzili z rozsadna predkoscia. Powtarzam. Skupiam się na jadących zgodnie z limitem określonym albo w przepisach albo stosownymi znakami. Jadących zgodnie z limitem lub ciut poniżej niego (przyczyny jazdy poniżej limitu narazie pomińmy). Czemu oni się mają dostosować a nie do nich nalezy się dostosować? Przypomnę, ograniczenie prędkości określa maksymalną prędkość na danym oznaczonym odcinku a nie minimalną lub właściwą.
  14. WaWeR odpowiedział Fazi87Fazi na temat - Motokącik
    > Przeczytaj jeszcze raz mój post - tym razem dokładnie. Dam pismem obrazkowym. Nawet jak uwzględnić ciężarowe do 3,5 tony, to ja się pytam, jaki problem ma taki kierowca by wyprzedzić? > Natomiast niejako w oderwaniu od tego co opisałem... Kwestia transportu drogowego, tego jak ten > transport wygląda w praktyce i dlaczego tak wygląda to temat o wiele bardziej złożony. Temat > ten coraz częściej jest poruszany bo wbrew pozorom to nie kierowca ciężarówki jest głównym > winowajcą. Niestety, tak długo jak kraje europejskie nie uregulują przepisów dotyczących > odpowiedzialności w rozwiązaniach opartych o outsourcing wiele się nie zmieni. Ktoś kiedyś znalazł lukę, władował w tę lukę transport drogowy (wszelkie tiry i im podobne). Transport wcale nie najbardziej ekonomiczny ani najbardziej wydajny. Teraz mamy to co mamy. I niewielu chce zrozumieć że ów transport powinien być tzw. transportem ostatniej mili. I tak jeżdżą często przeciążone zestawy prowadzone przez uciśniętych przez właścicieli firm kierowców mających za nic innych użytkowników dróg z prędkościami zagrażającymi zdrowiu i życiu zmuszających innych użytkowników dróg do albo łamania przepisów albo zjechania im z drogi...
  15. WaWeR odpowiedział Fazi87Fazi na temat - Motokącik
    > Nie, nie jada 140 - ale nie jadą też 80. I a to jeszcze bardziej uwypukla to o czym piszę. Pozorna > różnica zaledwie kilku kmh zmusi każdą ciężarówkę, która dogoni jadącego 80 kmh do > wyprzedzania. Pozostaje tylko rozważyć co jest w tym wypadku mniej ryzykownego - podnieść > prędkość o 10-12 kmh czy wyjść z założenia "nie muszę, niech martwi się ten za mną..." A opcja "kierowca ciężarówki zwalnia do określonych przepisami prędkości" nie wchodzi w rachubę?
  16. WaWeR odpowiedział Fazi87Fazi na temat - Motokącik
    Mieszasz jakosc drog z poszanowaniem przepisow.
  17. WaWeR odpowiedział Maarkiz na temat - Francowate
    > no bo co staż za kółkiem a elektryka samochodowa? > mnie się przez 13 lat żaden bezpiecznik nie spalił i pewnie prędko się nie spali Wydaje mi się że bez podstaw OT, nie można zdać prawa jazdy
  18. WaWeR odpowiedział Maarkiz na temat - Francowate
    > Rozumiem że pytanie jest z kategorii "świat się śmieje" ??? > Bo nie śmiem Cię podejrzewać o niskie IQ bardzo niskie Ty się nie śmiej. Znam kierowców z wieloletnim stażem, nie potrafiących bezpiecznika zmienić.
  19. WaWeR odpowiedział Fazi87Fazi na temat - Motokącik
    > Nie będę się zniżał do twojego poziomu, bo nie chce dostać banana.... Czyli argumenty się skończyły. Luzik. Powtórzę jeszcze raz, ostatni raz. Skoro jazda zgodnie z przepisami wytwarza u Ciebie odruch wymiotny, to pomyśl nad włożeniem prawa jazdy do szuflady. Bo mimo że mamy totalnie niewydolny system kontroli ruchu, to idzie ku lepszemu i z czasem coraz gęstsze sito wyeliminuje niedostosowanych. Tylko że w dość kosztowny w sumie dla nich sposób. No ale co kto lubi.
  20. WaWeR odpowiedział tomash79 na temat - Motokącik
    > po wsi 50kmh kazdy kozak Kozak? Zwyczajnie jeżdżący, żaden kozak > To ze okladziny sa lub ich nima to nie oznacza ze auto hamuje. Ale > niektorym wystarcza ze zwalnia. Auto hamowało. Kolega był pewien że juz nie ma czym więc kupił klocki. Bez sensu było by składać to na starych, więc nowe zostały założone, To że nie jeździ jak idiota pewnie się do tego przyczyniło bo auto to zwykły kompakt z końca ubiegłego wieku.
  21. WaWeR odpowiedział Fazi87Fazi na temat - Motokącik
    > Ja jeżdżę już 21 lat. I przez ten czas zapłaciłem tylko jeden mandat - za wyprzedzanie na zakazie. > Za przekroczenie prędkości ani razu. Więc to chyba nie ja nie nadaję się na kierowcę. I o czym to świadczy? Bo moim zdaniem o niewydolnym systemie kontrolnym, o niczym więcej. No chyba że co rusz sprzątasz wymiociny.
  22. WaWeR odpowiedział tomash79 na temat - Motokącik
    Długotrwałe przegrzewanie + gwałtowne chłodzenie
  23. WaWeR odpowiedział tomash79 na temat - Motokącik
    > No no.. pincet > ja jade 6 zestaw ( 154kkm) Koledze wymieniłem po 150 000 km. i okładziny jeszcze były. Ale on umie jeździć.
  24. WaWeR odpowiedział Lewy20bis na temat - Francowate
    > nie rozumiem co to za stwierdzenie... czesc belek sie nie da zregenerowac, ale to widac po > rozebraniu dopiero... Każdą belkę się da zregenerować, pytanie tylko czy się opłaci. Jeśli pisząc regeneracja masz na myśli wymianę łożysk i uszczelnień to IMO piszesz o podstawowej naprawie, a nie regeneracji.l jeszcze raz, ile znasz wrsztatów z listy miast którą napisałem?
  25. WaWeR odpowiedział Lewy20bis na temat - Francowate
    > prosze Cie, wiekszosc ze znanych mi warsztatow robi belke... Ile znasz warsztatów w Słupsku?, w Lęborku?, w Sławnie?, w Koszalinie? w Ustce?

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.