Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

format

sysadm
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez format

  1. > bo akurat > Podasz dokładnie co to za c-klasa? O kurde, nie znam numeracji Mercedesowej. Po obrazkach na wikipedii celuję w w203
  2. > Powodem sprzedaży było to że miała 276kkm na liczniku i generalnie w każdej chwili coś się mogło > wydarzyć, co nie oznacza że to w ogóle nastąpi - ot taką miałem fobię. To jedynie potwierdza postawioną tezę. Nie jesteś dobrym wujkiem. > To dotyczy każdego - koledzy zdawali auta po wynajmie długoterminowym, ostatnie przeglądy były > robione po bandzie - byle auto przeszło badanie techniczne i nikogo nie interesowało że np. za > 10kkm skończą się klocki lub amory stukają - maszyna pokazuje że są sprawne i jazda. Tym > sposobem u mnie upadł mit że warto kupić auto po flocie bo serwisowane - regularnie wymieniają > tam tylko olej+filtr a reszta jest robiona jak najniższym kosztem. Zależy od leasingodawcy. Przez pięć lat jeździłem służbówkami i co do jakości serwisu nie mogę się do niczego przyczepić. Nasz leasingodawca płacił za wszystko co zasugerowało ASO lub użytkownik. > Format, nic nie jest czarno albo białe - jest jeszcze szarość Zgadza się. Jest jednak sporo mitów, z którymi nie chce mi się już walczyć, zacząłem się z nich nabijać.
  3. > Ściema do sześcianu. > Przed przyjęciem do serwisu miał info o kosztach co do centa. Tego nie wiem, wiem że tyle zapłacił, na pewno.
  4. > Oczywiście a wujek dziewczyny co 20 lat mieszka w austrii co regenerował ostatnio turbo to Volvo > V50 to pewnie nie w tej austrii mieszka Może mieszka w Australii
  5. > Puknęła mi babka zderzak w Chorwacji. Mimo wszystkich assistansów i ubezpieczeń i tak żeby nie > tracić nerwów i spędzać czasu w warsztatach zamiast na plaży wolałem wszystko sam zorganizować > i sfinansować a następnie dochodzić kasy po powrocie zamiast korzystać z ubezpieczalni. > Więc te assistansy wcale nie takie różowe jak wyglądają. To jest inna sprawa, w zdarzeniach drogowych gdzie wchodzą w grę ubezpieczenia OC/AC masz ogromną dowolność. W przypadku poważnej (której nie da się naprawić na drodze) awarii samochodu w trasie możesz zlecić zawiezienie auta do lokalnego serwisu lub też do Polski (jeśli oczywiście Twoje assistance nie ma limitu kilometrów). Za samą naprawę płacisz z własnej kieszeni. Powodzenia jeśli dzieje się to w takiej na przykład Austrii - mówię o Austrii bo akurat znajomek z C-klasse miał dokładnie taką sytuację; wracał z nart w Dolomitach, padła mu pompka, a chciał kontynuować podróż w komforcie i prestiżu, a nie na brudnym fotelu 20-letniego Forda Transita. Nie było problemu, Austriacy naprawili mu samochód w jeden dzień, zrobi to bardzo dobrze, co do jakości serwisu nie ma się do czego przyczepić. Niestety jak zobaczył rachunek na ~4900EUR to zrobiło mu się jednak trochę przykro.
  6. > Ale to tylko pod warunkiem że się rozłoży, na razie w ciągu 3 lat i 40kkm nigdy to się nie stało, > także opierając się na własnych doświadczeniach kupno 6 letniego auta premium vs nowy kompakt > dalej wygodniej jest jeździć tym pierwszym. Oczywiście, jak dbasz tak masz. Kłopot w tym, że... zresztą popatrz. Kiedy Ty sprzedajesz samochód? Kiedy jest super doinwestowany, niezawodny, w pełni sprawny i bez mrugnięcia okiem wchodzisz, zamykasz drzwi i jedziesz nim teraz do Władywostoku? Czy może jednak sprzedajesz auto kiedy codzienna eksploatacja zaczyna być udręką? Kupno doinwestowanych używek, w zasadzie niezależnie od segmentu jest naiwne i niemądre. W segmencie premium i dieslach dochodzi do tego wiara w przebiegi rzędu 20kkm/y, która podnosi tą głupotę do kwadratu, bo zakłada, że Niemiec jest idiotą. Nie, moje własne empiryczne doświadczenia oraz setki lat historii sugerują, że to jednak Polak jest idiotą. Oczywiście, da się kupić auto od kolekcjonera, który kupił, przejechał parę kilometrów, stracił kilkadziesiąt tysięcy złotych i sprzedał, ale to jest promil aut dostępnych na rynku i takie perełki codziennie wyławia kilkadziesiąt tysięcy Mirasów dla których to nie jest hobby, a chleb. Oczywiście też, można kupić sobie strucla i doprowadzić go do perfekcyjnego stanu, ale to zazwyczaj podwaja koszt zakupu z czego sobie mało kto zdaję sprawę i ostatecznie nikt tego nie robi.
  7. > Tylko dziwne jest to, że częściej widzę na poboczu stojące Citroeny niż stojące BMW... Możesz > przedstawić jakieś dane statystyczne na podparcie Twojej tezy? Wycofuję się z tego co napisałem. Masz rację, nowe samochody są zdecydowanie bardziej awaryjne aniżeli premium w komforcie i prestiżu od niemieckiego proboszcza, którego ministranci płakali gdy sprzedawał.
  8. > Mam znajomych którzy regulanie jezdza do Włoch BMW z 1992r i powiem szczerze ze nie bałbym się tym > autem jechać. A takim prawie nowym Citroenem bez assistance to bym nie zaryzykowal, powrot na > lawecie jest calkiem prawdopodobny Nie jestem na bieżąco jeśli chodzi o nowe citroeny, więc nie będę się wypowiadał. Mój ziomek-mechanik tych samochodów nie lubi.
  9. > Wykupujesz assitance na europe i masz problem z głowy. Spoko, tylko że 2000km na lawecie to nie jest wypoczyn. Na miejscu nie naprawisz, bo assistance tego nie pokryje a koszty pracy zabiją, zresztą w takiej Austrii nie bawią się w rzeźbiarstwo, padnie Ci turbo to nikt tego nie będzie regenerował, dostaniesz nową pompkę, od Mercedesa, a nie ze szrotu.
  10. > I dlatego bierzesz PowerShifta, żeby się tym nie przejomować. Jasne, ja się tylko odnoszę do "silnik 2.0 tdci 140 koni wyrywa auto". Wyrywa, przez 1300 obrotów.
  11. > Cała Polska powinna jeździć nowymi BMW 7 i S-klasą. O totototototototototo. Podróż w komforcie i prestiżu to jest właśnie to co tygrysy lubią najbardziej. Szczególnie, że akurat na polskim rynku (w odróżnieniu od rynków zachodnich) dostępnych jest mnóstwo niewyeksploatowanych samochodów segmentu premium. 20kkm rocznie to maksimum, stąd bez większego problemu można nabyć dziesięcioletnią perełkę z przelotem poniżej 200kkm, a wszyscy wiedzą, że dla BMW taki przebieg to w zasadzie dotarcie.
  12. > To raczej urok kazdego diesla Z grubsza tak, ale charakterystyki silników się jednak różnią, są diesle które w miarę ciągną nawet pod czerwoną kreskę. Konieczność jazdy w przedziale 1300rpm to udręka, stąd sugeruję raczej kupno takiego auta z automatem...
  13. > Za to po podróży zdecydowanie bardziej wypoczęty będę w tym drugim. Śmiem twierdzić że gdy w niedzielny poranek Twoje BMW wyłoży się na włoskiej autostradzie będziesz zdecydowanie mniej wypoczęty aniżeli podróżując citroenem.
  14. > wziałbym mondeo mk4 po Lifcie.Jedzie sie tym super,silnik 2.0 tdci 140 koni wyrywa auto. Nie zgodzę się z każdą powyższą konstatacją. Szczególnie z ostatnią. Charakterystyka tego diesla jest okropna, do 1500rpm nic, potem kop i od 2800rpm znowu nic.
  15. > Znajomy kiefys dorwal najdroższe najbardziej wypasione audi. Modelu nie pamiętam, ale przy zakupie > okazało się ze przez 2 lata był UWAGA ponad 90 razy w serwisie!!!! > Okazało się, ze jeździł nim na serwis nawet dolać płyn do spryskiwaczy Dolewał płyn do spryskiwaczy 90 razy w ciągu tych 2 lat? Pytam, bo ja w ciągu ostatniego roku dolewałem płyn dwa razy.
  16. > Rzeczywiście rzadko zaglądasz do reflektorów, bo przed soczewką też są odbłyśniki Nigdy nie zaglądam. Nie jarają mnie takie perwersje.
  17. > Mam zamiar zakupić ledy... w sumie od roku ale do tej pory nic z tego nie wyszło Jeśli chodzi o > powód to dość często padają żarówki w światłach mijania To zacznij od sprawdzenia sobie instalacji elektrycznej. Ja ostatnio zmieniłem żarówkę trzy samochody i jakieś 90kkm temu. > z przodu żeby wymienić trzeba odkręcać lampę no i... szkoda odbłyśników... przynajmniej mnie To również nie kłopocze mojej głowy, nie eksploatuję samochodów tak długo by wygrzać lampy na amen, ponadto używam soczewek. Ale argumentację przyjmuję, choć nie do końca się z nią zgadzam.
  18. > Dokładnie, za taką cenę można kupić żelki w Lidlu a nie dobrze świecące ledy z homologacją. Abstrahując od tego, że nie ma żadnego uzasadnienia by to w ogóle robić. Rozumiem fabryczne DRL, jak mi się nie chce włączać świateł to nie włączam, ale przedłubywać instalację elektryczną i podłączać pół dnia takie coś, po co? To już mądrzej jest wstawić za tylną szybę pieska z kiwającą głową.
  19. > Ciekawe, czy przed sprzedażą licznik był cofany A po co, pewnie przelot reprezentowany jest liczbą sześciocyfrową i sam się cofnął
  20. > Czy planując zakup auta w cenie do 50tyś PLN TAKIE AUDI A6 będzie inwestycją podwyższonego ryzyka Tak, jak zresztą każdy inny zakup prawie dziesięcioletniego trupa segmentu premium. Oczywiście bezwypadkowego i oczywiście z przelotem z jedynką z przodu, bo to przecież oczywiste, że pierwotny kupujący dołożył ~10000PLN do silnika diesla po to by robić 20kkm rocznie (i bił jamnika gdy sprzedawał!) Przedmodernizacyjne 2.0TDI jest tu już tylko wisienką na torcie. Taki zakup wydaje mi się być strzałem w dziesiątkę dla każdego znudzonego codziennymi obowiązkami amatora filmów akcji, który jak nic na świecie pragnie szczypty prestiżu i komfortu.
  21. > Jeśli nie ma nic sensownego , to jestem gotowy zrobić je sobie sam. Panie, daj pan spokój...
  22. > tak! > samochod traci na wartości tyle samo, ale ty tracisz dodatkowo poniesione koszty kredytu. Popatrz sobie jaki jest wibor i przestań mnie rozśmieszać.
  23. > Kredyty to wspaniałe narzędzia - do INWESTYCJI, a nie konsumpcji ... no sorry. Jak rozumiem - > kredyt na rozwój firmy, kredyt na zakup nieruchomości - sam kilka lat temu dopiero skończyłem > spłatę własnego na mieszkanie - ale nie samochodu, który po 4 latach jest wart połowę ceny > zakupu. Rozumiem, że uważasz, iż zakupiony za gotówkę samochód nie traci tyle na wartości co ten kupiony na kredyt.
  24. format odpowiedział HanYs na temat - Motokącik
    > Oczywiście. Daje radę, kwestia kręcenia powyżej 3500 obr. No to wszystko wskazuje że użytkowany przeze mnie egzemplarz jest zepsuty. Przez rok miałem służbowe renault kangoo 1.9d i wiem co to wolne auto.
  25. format odpowiedział tomash79 na temat - Motokącik
    > Czyli to taki substytut czujników ciśnienia Zgadza się. Prawdę mówiąc nie wiem czy któryś producent jeszcze wkłada klasyczne czujniki. Jest z nimi jednak spory kłopot (wymiana kół lato/zima, awaryjność). Czujniki z ESP+ mają czułość na poziomie 0.3 bara różnicy.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.