Zawartość dodana przez Toost
-
Czy policja może nam "naskoczyć" ?
> a oni maja jakieś niezbite dowody "winy" ? Zeznania, a jako funkcjonariusze mają większa wiarygodność. Tak przynajmniej powie sędzia i przywali grzywnę.
-
Czy policja może nam "naskoczyć" ?
> A pieron go wie. Jak uwierzy to dobrze, a jak nie to trudno. Zobaczymy, może się odwołam. I co to da? Nie masz nic na swoja obronę.
-
Komis autoimport z Pani Karoliną
> A na moje dobrze, że o tym dużo nasz tu kolega pisze, bo jak widać, wciąż ludziska nie wiedzą, jak > to wygląda, zaślepieni igłami z Allegro. Nawet jeśli - podkreślam: jeśli - by to było > podkopywanie konkurencji, to ja bym to przyjął jako rozsądną cenę jaką idzie zapłacić za > edukację od człowieka który w interesie siedzi. > Z mojej strony - często i gęsto pomagałem znajomym auta szukać i jak dotąd żadnej przesady w jego > postach nie wiedzę, a wręcz twierdzę, że bardzo delikatnie opisuje rzeczywistość. > Po prostu nie ma innej metody na to cwaniactwo i dziadostwo które teraz jest na "rynku" > "samochodów" używanych, jak uświadamiać ludzi, żeby popyt na szrot zmniejszyć. To nie jest podkopywanie konkurencji tylko pokazywanie oszustwa.
-
Czy policja może nam "naskoczyć" ?
> Dlatego odniosłem się specjalnie do tego. To działa w obie strony. > Niech kierowcy, którzy tropią złe postępowanie Policji, sami dbają o to by przestrzegać przepisów. > Wówczas będzie wszystko w porządku. > Dlatego w takich przypadkach można odmówić przyjęcia mandatu. Gdyby taki wielce uciśniony kierowca > odmówił przyjęcia mandatu, bo ma wątpliwości co do legalności pomiaru, to wówczas może te same > żale, które wylewane są na forach w internecie, przedstawić w sądzie. Tylko musi mieć argumenty, bo tylko jego zeznanie przeciwko zeznaniu policjanta to niestety za mało. > Byłem złożyć zeznania w drogówce, a teraz czekam na wezwanie do sądu. Myślisz, że sędzia Ci uwierzy?
-
Czy policja może nam "naskoczyć" ?
Nie miał bym nic do zarzucenia, gdyby policjanci zmierzyli prędkość tylko mojego samochodu. Jednak gdy policja ma do wydania określona liczbę mandatów a na drodze jedzie kilka samochodów to mam duże wątpliwości czy nie jestem tylko jeleniem redukującym dziurę budżetową. Dla jasności - jeżdżę w przeważającej większości zgodnie z przepisami.
-
Sąd właściwy dla sprawy o niewskazanie prowadzącego auto.
> A SM w różnych wsiach i miasteczkach nie są przypadkiem firmami niezależnymi i nic im do siebie? Pewności nie mam, ale czytałem o przypadkach gdzie np zeznanie można złożyć w SM w swoim mieście zamiast jechać gdzieś do Białej Góry czy innego zbójnickiego miasta. W sądzie tez zdaje się można złożyć wniosek o przeniesienie do swojego miasta. Z prawnikiem trzeba pogadać. Ja na takie przypadki mam DAS i oni w moim imieniu mają załatwiać sprawy.
-
Komis autoimport z Pani Karoliną
> Nie, kolega nas tylko w kazdym poscie przestrzega przed walkami stosowanych przez > innych/nieuczciwych/konkurencyjnych dla niego handlarzy > Tak czesto, ze chyba az za czesto W takich przypadkach akurat oby jak najczęściej. Śmiecie trzeba zamiatać, a nie omijać.
-
Sąd właściwy dla sprawy o niewskazanie prowadzącego auto.
SM nie będzie jeździć tylko przekaże sprawę do lokalnego SM. Pytanie czy lokalny SM będzie zainteresowany. Tak czy inaczej na tych przepychankach może zyskać kierowca.
-
Stłuczka parkingowa - winnego brak
> Prosto z fiesty z parkingu przy.... Jest takie ryzyko, ale można to zweryfikować. Równie dobrze może być z rozbitka ze szrotu. Dla jasności, dilowania gorącym towarem nie popieram.
-
Stłuczka parkingowa - winnego brak
> Sprawa wygląda tak: > Samochód stoi na wąskiej, publicznej ulicy osiedlowej. Rano przychodzicie do samochodu i zastajecie > autko z rozoranym błotnikiem. Nie wgniecionym, nie porysowanym a rozharatanym na wylot jakąś > ostrą krawędzią. Jak przedni to pociesz dziewczynę, że do 100zł kupi nawet w swoim kolorze.
-
Stłuczka parkingowa - winnego brak
> W którym miejscu jest to napisane? Przeoczyłem? jakiś tekst > Nie mogę znaleźć opisu, czy te na alle są z lampkami diodowymi od spodu i z automatycznym > składaniem. jakiś tekst
-
Stłuczka parkingowa - winnego brak
> Moim obecnym. Znaczy w nowej fieście? Rozmowa była o starym samochodzie o małej wartości, w którym lusterko kosztuje 50zł, a nie 1500zł. Na allegro znalazłem lusterko składane do fiesty MK7 za 450zł.
-
Stłuczka parkingowa - winnego brak
> Czyli wymiana lusterka bocznego ( sterowanego elektrycznie; podgrzewanego i ze światłem diodowym ) > uszkodzonego przez debila jest tak tania, że nie warto brać AC? Lepiej zapłacić z własnej > kieszeni tyle, co składka za OC i AC na cały rok albo i więcej? W matizie są takie lusterka? O jakim samochodzie z tym lusterkiem mówisz?
-
Stłuczka parkingowa - winnego brak
> Dlaczego? Jeżeli auto jest stosunkowo drogie - i tak się opłaci zabezpieczyć przed utratą pieniędzy > (chyba że kogoś stać / nie jest przykra taka utrata - ale chyba wtedy nie jeździ takim autem), > jeżeli tanie - choćby obcierka jakaś itp. i naprawa jej skutków jest zdecydowanie droższa od > kosztu AC. Ja mam nawet na 13-letniego Matiza AC wykupione, bo jest tańsze, niż polakierowanie > jednego elementu a wartość auta jest taka, że musiałbym mieć do lakierowania wszystkie > elementy, żeby ubezpieczyciel policzył całkę Jeśli chodzi o utratę to warto brać jedynie casco od kradzieży. W każdym innym wypadku przy większej szkodzie wyjdzie szkoda całkowita, która po odjęciu kosztów pozostałości daje niewielkie odszkodowanie. Do tego dochodzi amortyzacja, udział własny i w efekcie odszkodowanie jest niewiele większe od składki. Natomiast wykupienie dobrego casco bez odpisów kosztuje drogo, czasem drożej niż ewentualna naprawa. Jeśli AC na tego matiza jest tańsze niż polakierowanie jednego elementu to co ono obejmuje?
-
Stłuczka parkingowa - winnego brak
> I dlatego zawsze wykupywałem AC na posiadane pojazdy, dodatkowo płacę koło 50 zeta (rocznie) > ubezpieczenia w AC za brak utraty zniżek w przypadku jednego zgłoszenia (rocznie) > odszkodowania z AC. Za 4 paczki szlugów miesięcznie mam spokój i się nie denerwuje w takich > przypadkach. Od pewnego wieku (wartość) AC jest kompletnie nieopłacalne.
-
Warta - likwidacja szkód, miał ktoś styczność
> Likwidowalem z OC w wielu firmach, najszybciej poszło w Allianz, a najdluzej i najwiecej problemow > stwarzala Warta. Bierz tylko pod uwagę, że firma jak firma, ważniejszy jest likwidator, a ci różni są nie tyle w firmach co w oddziałach. W tym samym TU możesz mieć niebo ziemię w różnych miastach.
-
Ubezpieczenie auta w mbanku
> 1. Nie płacisz do momentu sprzedaży. od
-
regeneracja akumulatora do wkrętarki
> Można jeszcze zastosować 4 ogniwa li-ion. Ja mam parę takich patentów, ładuję to zasilaczem > laboratoryjnym. > http://allegro.pl/ogniwo-li-ion-18650-panasonic-2550-mah-ogniwa-3-7v-i3086635596.html Taaak, i mały bunkierek do ładowania i przechowywania. Bez układu zabezpieczającego przed rozładowaniem będzie na koniec pracy mały wybuch.
-
regeneracja akumulatora do wkrętarki
> Wiem że koszt ogniw również będzie wysoki, jednak obawiam się jakości bateri no name... (kwota > którą podałem była właśnie za taką zabawkę). Jak sam zregeneruje to chociaż będę wiedział co > włożyłem do środka. > Ładowarka na pewno nie da rady bo to za mały prąd.. ale tak się zastanawiam jakby ją podłączyć do > akumulatora od wkrętarki, który będzie oczywiście włożony... bateria cały czas byłaby > doładowywana... ma to szanse powodzenia ? W środku są pewnie ogniwa SubC. Można takie kupić na allegro lub w sklepach modelarskich. Do połączenia najlepsza będzie zgrzewarka, ale można polutować. Razem z ogniwami kup blaszki do łączenia. Bieguny ogniw pocharataj pilnikiem, polem nanieś warstwę cyny. Przyłóż blaszkę, nagrzej lutownicą i w otwór w blaszce podaj cynę. Tak lutowałem pakiety modelarskie (inni też). Żeby się ogniwa trzymały można odpowiednio ustawić i skleić izolacją, łatwiej się wtedy lutuje. SubC przykładowa, od razu z blaszkami.
-
Z cyklu głupie pomysły - co zrobić z silniczka od dysku?
> Zdemolowałem kilka starych HDD, bo mi zajmowały miejsce, a oddać całych do utylizacji z powodu > danych nie mogłem. > Wyciągnąłem z nich między innymi fajne małe silniczki napędzające talerze. I w ramach głupich > pomysłów się zastanawiam, czy nie dałoby się z talerzy wyciąć i wygiąć śmigiełek, a do > silniczków podpiąć LEDów żeby to robiło za ozdobne (bo nie użytkowe) wiatrowe oświetlenie w > ogródku. Ma ktoś jakieś pomysły? Podobno te motorki są trójfazowe. A mają trzy bieguny?
-
regeneracja akumulatora do wkrętarki
Koszt ogniw będzie niewiele mniejsza niż te 140zł. Ładowarka nie da rady sama z siebie. Trzeba by zasilacz dający odpowiedni prąd. Prostownik samochodowy nie daje prądu stabilizowanego i sam prąd też może być za mały. Obawiam się, ze nowa bateria jest jedynym sensownym wyjściem. Chyba, ze sprzętu używasz sporadycznie to wtedy trzeba go podpiąć pod akumulator 12V przemilczając spadek wydajności.
-
Idzie wiosna - zerknijcie na sprężyny...
> A to dlaczego Rdza go zeżre
-
Idzie wiosna - zerknijcie na sprężyny...
> Zmień klimat, jeździj tym Lexusem 10 lat po Polsce, nie poznasz auta Nie pojeździ 10 lat.
-
Hydraulika, ruszenie starych kolanek
Opcja całkowite minimum to zaślepienie odpływów kanalizacji.
-
Idzie wiosna - zerknijcie na sprężyny...
> Wraz z kolegą Toost-em wyrażacie taki pogląd, to może ja przedstawię mój punkt widzenia: > otóż w przedmiotowym bolidzie jest (no ma być wg ksiązki) regulacja pochylenia koła i jest to > pewnie realizowane w ten sposób, że jeden otwór mocujący piastę do amora będzie krągły, a > drugi to "fasolka". > Zawias postrzegam jako element przestrzenny, za którego geometrię odpowiadają 3 punkty: sworzeń > wahacza (tego nie tykamy), końcówka drążka (tej też nie tykamy) i punkt styku piasty z amorem > - to już będzie ruszane. > Ofkors postaram się to przywrócić do stanu pierwotnego najlepiej, jak potrafię, ale... tak to > widzę, że: > jeśli zmienić jedną składową tego swoistego "trójkąta", to pozostałe parametry też się zmienią i > tak na moje oko gdy koło "postawię do pionu", to koła zrobią się bardziej zbieżne, jeśli > drążki są przed osią, lub bardziej rozbieżne, gdy drążki są za osią przednią. > Błądzę? Podkreślam, że to moje czysto teoretycznoprzestrzenne wyobrażenie... nie wiem, czy > prawdziwe. Jeśli pochylenie koła jest regulowane to po montażu trzeba podjechać na pomiar. U mnie w renówce nie doczytałem o regulacji pochylenia koła na kolumnie więc po złożeniu nic nie mierzyłem (wymieniałem poduszki kolumny i łożyska). Jeśli nie ma możliwości zaznaczenia ustawienia kolumny przed demontażem to po wszystkim trzeba jechać do mechanika.