Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pepcio

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Pepcio

  1. > Dooobrze... dawaj dawaj. Ceny niech lecą Ceny lecą, bo złom tanieje
  2. > Dostał skodzinę po teściu to się przechrzcił > Bardzo dobrze chłopaki, plujcie na fiaciny, będą jeszcze tańsze Nie dostał, tylko kupił , a Fiat to Fiat i Fiatem pozostanie. Owszem lepszym niż parę lat wcześniej, ale nadal w ogonie konkurencji.
  3. > heh pepcio - znam Cię od lat osobiście i szczerze nigdy bym nie powiedział że Ty fan fiata > pracownik FIAT auto Poland powiesz coś złego na ta markee > a jednak! Jak to się mówi, w pewnym momencie pomimo całej sympatii do Fiata nadszedł czas przebudzić się z ,,american dream'' i przyjąć z pokorą rzeczywistość Generalnie GP fajny samochód i odziow ten silnik 1.4 77 też nie był zły, ale jakość wykonania i wieczne, uporczywe usterki dobiły moją wiarę w tę markę.
  4. > która fobia ? proszę przestań... już Hyundai Getze był robiony z większym polotem. > i te wyniki ncap jak cc / sc.. Co do NCAP to faktycznie nie sprawdzałem, jeśli licho to odpada reszta w mojej ocenie całkiem całkiem.
  5. > co proponujesz bo my przerobilismy juz > micra k13 - badziew - mam taki zastępczy 4* w ncap > Suzuki Swift super silnik , lakier do bani 7 poduch!!! cena kosmos!!! 5 * w ncap > aveo - 5* ncap, badziew w środku > c3 - 4 gwiazdki i testy fatalne > fiesta ??? nie lubie forda > yaris - ? cena kosmos > ibiza . Fobia - VW odpada.. > mazda 2 - > colt ? Nie wiem dlaczego VW odpada, ale skodzinka w tym segmencie była by całkiem dobrym wyborem.
  6. > jakie miales problemy ? W zasadzie szybciej było by napisać jakich nie miałem. Tak z grubsza do pierwszego przeglądu (a zarazem ostatniego w moich rękach): - Odboje zawieszenia przedniego - wymiana (stuki) - Sprężarka klimatyzacji - wymiana (głośna praca) - Naprawa skrzyni biegów 1-2 bieg do wymiany (źle wchodziły biegi) - Alternator wymiana (pękł sobie jak to w fiacie) - Wymiana klamek drzwi tylnych (drzwi się nie otwierały) - Wymiana amortyzatorów tylnych (wycieki - w nowym samochodzie) - Wymiana ramion wycieraczek przednich (korozja po 4 miesiącach) - Przecieki wody do bagażnika (wymiana lampy 3 stopu, 3 różne naprawy dopiero ostatnia skuteczna czyli wymiana uszczelnienia wycieraczki tylnej) - Korozja na prowadnicach foteli przednich (malowanie) - Wycieki ze zbiornika spryskiwacza (naprawa) - Notoryczne problemy ze spryskiwaczem który w tych samochodach jest patentem na miarę 18 wieku - Odpadła listwa podszybia, sama od siebie (wymiana) - Na koniec silnik zaczął pracować na zimno tak jakby panewka lub korbowód stukały, kilka dni w serwisie i stwierdzenie ,,nic nie słyszymy'' przelało czarę goryczy. Serwis czyli ASO Fiata to banda pseudo fachowców. Polecam Zakup GP
  7. > pokaż lepiej zdjęcie z podniesioną maską. Octavia 1.2.. Czyli bagażnik z tyłu i z przodu??? > blok silnika zajmue 3x mniej miejsca niż przewody i kable > i kto tu jeździ nie-samochodem? Ten jak to nazwałeś ,,nie samochód'' spali tyle ile twoje stilo, jedzie całkiem nieźle, jest nowy i ma wyposażenie o jakim Ty możesz tylko pomarzyć przeglądając motogiełdę na Allegro.... , a i byłbym zapomniał, najważniejsze - To jest samochód, a nie FIAT
  8. > ale bardzo lubi lawety... poza tym punto weszło do produkcji chyba 7 at temu - staaaroć. Popieram, sprawdzone
  9. > Była i widziała oba. Teraz trzeba wybrać. > szczerze mówić mam nadzieje ze fiat mocno poszedł do przodu. TO już nie te same samochody co cc sc > stare punto. > wykonanie wnętrza na pewno jest lepsze w punto niż I20 Miałem Punto Grande od nowego przez rok i jakieś 26 tys km, to co przeżyłem opisywałem nie raz i nie dwa. W krótkim streszczeniu dramat w trzech aktach. Sprzedałem po roku ze stratą spokojnie jakieś 13 tys i z niebywałą ulgą mimo wszystko. Oczywiście mowa tu o GP Evo, ale to to samo łajno.
  10. > Kup samochód, nie Fiata Popieram w całej rozciągłości
  11. > Tylko, że tu chodzi o auto jakby to powiedzieć... reprezentacyjne... > Lepsze byłoby jakieś dyskretne urządzenie niż wymieniana co miesiąc kostka toaletowa > Chciałbym zobaczyć reakcję mechaników mercedesa na widok kostek toaletowych pod maską No ja ostatnio widziałem reakcję mechaników w Skodzie.....
  12. > wg mnie, to Ty bajki opowiadasz. auto ważące 1.7 T, 204 KM i 10 po mieście? chyba jak go pchałeś Croma ponad 1500 KG po wirusie na 191 KM spalanie średnie z tankowania w zakresie 6,7-7,2 l w warunkach mieszanych z przewagą zdecydowaną terenów miejskich jakimi ,,dysponuję''. Teścia Volvo S80 D5 średnio spala poniżej 8 litrów, a teść jeździ w zasdzie tylko pomiędzy Tarnowskimi Górami , a Bytomiem. Uwierz mi, że nie trzeba pchać tych samochodów.
  13. > a ja śmiem twierdzić, ze to Ci co sie chwalą niskim spalaniem, sami nie wiedzą ile tak naprawde > spala ich auto > nie patrz na wskazania komputera, bo nijak ma sie to do realiów > kuzyn ma 2.0 tdi w audi, jezdzi bardzo dużo i bardzo ekonomicznie, ale twierdzi, ze poniżej 7 > litrów zejść to jest męczarnia, bo nie ma wtedy ani frajdy z jazdy, ani dla silnika to tez nie > jest dobre > suma sumarum nic nie przebije mocnej benzyny z lpg. jest lepiej i taniej Myślisz, że Ci którzy mają komputery pokładowe nie potrafią porównać spalania z ,,kompa,, z tym z tankowania?? Mnie jak do tej pory każdy samochód który miałem (z tych współczesnych) spalał w okolicach deklaracji producenta. Każdy samochód spali tyle na ile pozwoli mu kierowca (w pewnym uproszczeniu oczywiście)
  14. > No chyba ze zakładasz te kostki prosto z kibla A to inne miały być ..... dobra następne kupię specjalnie nowe
  15. > Pozakładaj kilka zwykłych kostek toaletowych > U mnie to zdaje egzamin a był problem w poprzednim moim aucie Potwierdzam, działa, tylko ten zapach ,,ojszczanej toalety'' jest bezcenny
  16. Temat z wczoraj, miasto, prędkości ,,miejskie'' http://raportdrogowy.interia.pl/aktualnosci/zdjecie,iId,1099822,iSort,5,iTime,1,iAId,78787#1099818 Wynik Wybaczcie małe OT, ale w takim Tico lub Seicento wyobrażacie sobie taki wypadek??
  17. > A jakie to auto?(tak z ciekawości) bo na myśl przychodzi mi tylko jakaś nubiraa... > Masz absolutną rację, że takie auto będzie bezpieczne, tylko w aucie z 4 poduszkami za 3-4 tyś > największy problem to fakt, żeby te poduszki były na swoim miejscu...a z tym u nas już tak > kolorowo i oczywiście nie ma. > Tico wykluczamy bo to budżet do 2 tyś a nie 4, bardziej tu rozważamy seja,matiza itd. Oczywiście > masz absolutną rację, że większe auto w jakiś tam sposób będzie bezpieczniejsze, ale nie jest > to priorytet w tym budżecie wg mnie. Co do kosztów utrzymania to już wspomniane było, ok 3 > krotnie wyższe będą w stosunku do małego wozidła. Bardzo dobrze ująłeś zagadnienie cytuję,, masz absolutną rację, że większe auto w jakiś tam sposób będzie bezpieczniejsze, ale nie jest > to priorytet w tym budżecie wg mnie '' Jak dla mnie nie ma wyższych priorytetów jak zdrowie i życie, powtórzę to raz jeszcze. Być może oboje trochę za bardzo główkujemy, być może problem leży w tym, że autora wątku nie stać na samochód bo w zasadzie za 3-4 tys średniej klasy rowera się nie kupi.... ale ludzie z różnych względów dokonują wyborów, być może musi coś kupić bo nie ma wyjścia, niech więc kupi coś potencjalnie najbezpieczniejszego - takie jest moje zdanie.
  18. > ale jak dziewczyna nie ma kasy a fura potrzebna to chyba będzie to "mniejsze zło"? Nie można > myśleć przy zakupie samochodu w takich kategoriach, bo siedząc w najbezpieczniejszym volvo, > spadnie pręt stalowy z tira w szybę czołową i skończymy wz dziurą w głowie. Chodziło mi tylko > i wyłącznie o to, że za 3-4 tyś nie da kupić się bezpieczeństwa, ale da się kupić > przemieszczacz z A do B, a chyba o tym jest wątek. A rozważania "a bo gdyby","a bo widziałem" > zostawmy w sferze gdybania. Wypadki były,są i będą i wiemy o tym wszyscy, a czy sięgną nas?To > chyba temat na oddzielny wątek. Kaleką można zostać będąc pieszym, bo Cię najedzie ktoś w > bezpiecznym samochodzie, albo w tico nie zadziałają hamulce-nie mamy na to wpływu. Każdy ma swój rozum, Ty najwidoczniej nie jesteś świadom zagrożeń lub co gorsza je lekceważysz. W sumie co kto lubi. Jeśli za 3 tys mam potencjalnie zrobić z dziewczyny kalekę, niech lepiej autobusem jeździ, taka jest moja opinia. Bliska znajoma mojego dobrego kolegi jakieś pół roku temu wjechała do rowu daewoo Tico, młoda dziewczyna. Nie było drzewa, prędkość też była normalna - dziewczyna zginęła i taki jest dla mnie z tego morał. Oczywiście można się i zakrztusić tabletką lub pośliznąć pod prysznicem... ale zagrożenia o ile są znane należy minimalizować, a nie lekceważyć wmawiając sobie, że nas to nie dotyczy.
  19. > Witam; > Mam problem z zaworem N75, a mianowicie na wyższych obrotach (podczas wyprzedzania) nie doładowuje > mi turbiny i tracę moc, chciałbym w końcu wymienić ten zawór... > tutaj prośba o pomoc, czy ktoś mógłby podesłać kilka informacji, > -jakie numery powinna mieć ta część > -jakiej firmy najlepiej kupić > -w którym miejscu znajduje się owy delikwent > moje auto to: > audi A4, B5, 1.9 TDI, 110 KM, 1998r., silnik: AFN Prawdopodobnie masz turbinę ze zmienną geometrią, zawór o którym piszesz służy do sterowania geometrią turbiny, ale na zasadzie zabezpieczania przed przeładowaniem przy wyższych obrotach i obciążeniach. Jego wadliwa praca powoduje najczęściej przeładowanie turbo, a nie niedoładowanie. O ile sama turbina jest sprawna i geometria pracuje prawidłowo (nie przycina się, nie chodzi z oporem itp) to poszukaj najpierw usterki w układzie podciśnieniowym sterowania tym zaworem. U znajomego w A4 praktycznie wszystkie węże podciśnieniowe musieliśmy wymienić bo popękały. Przy takim układzie zawór nie ma prawa działać.
  20. > Nie neguję tego, że większe auto jest bezpieczniejsze, ale jak słucham wydumek o dzwonach z > prędkością 130km/h to mi się śmiać chce, bo przecież na takie akcje nie mamy wpływu i nawet w > bezpiecznym aucie przy takim uderzeniu można zginąć. > Pisałem już że trzeba się zastanowić czy ma być tanio (micra), relatywnie tanio (siena z gazem, > lanos z gazem), super tanio (matiz z gazem etc), a następnie skupić się na szukaniu jak > najmniej wadliwego egzemplarza. A nie zaczynać snucie domysłów od gwiazdek NCAP i testów > zderzeniowych, chyba nie ta półka cenowa by tak się doktoryzować? Każdy na swój sposób ma rację. Być może nie traktujesz zagrożenia wypadkiem w takim Tico poważnie, bo nie miałeś w życiu okazji by się przekonać jaka to trumna na kołach i oczywiście obyś nigdy nie miał. Ja widziałem dużo..... za dużo, i uwierz mi, że nie potrzeba 130km/h by zginąć w takim samochodzie jak Tico, Cinqecento itp. Kaleką można tam zostać jadąc przepisowe 50 km/h - nie ma większej wartości jak zdrowie, nie sprzedawajmy go za 3-4 tys pln
  21. > moge sie nie zgodzić? > 2 tygodnie temu żona moja jechała jako pasażer nowiutkiej karetki reno trafic w centrum katowic. > prędkosc na tej ulicy obowiązuje wiadomo- 50. zatrzymali sie na światłach i nagle bum. koles > przywalił w nich jadąc 130 i o mało nie dachowali. wszystkie szyby wyleciały, poduszki sie > pootwierały, koła nawet pourywało. żone ze szpitala przywiozłem dzien przed swiętami. nawet > nie chce mysleć, co by było, jakby jechała naszą sieną, a co dopiero jakimś tico. nigdy w > życiu nie kupie juz żadnego małego bobka. nawet za darmo nie chce > takze liczenie na to, ze w miescie sie nic nie stanie, to tak jak wiara w wygraną w totolotka Jakieś 4 tygodnie temu ciotka z kuzynką mojej żony, jadąc w Piekarach Śląskich (obwodnica) fiatem Punto II miały wypadek, kierowca zasłabł i zjechał na czołowe zderzenie Toyotą Auris. Wycinali je z samochodu, do tej pory w szpitalu leżą , ciotka w zasadzie już wychodzi za to kuzynka połamana cała ręce, nogi, żebra o tyci włos od śmierci. Kaleką będzie do końca życia. Gdyby jechały czymś pokroju Tico, Matiza, cinqecento na bank były by dwa trupy..... Gość z toyoty wyszedł z kilkoma siniakami. Może to co napisałem to małe OT, ale pamiętajcie, że jazda samochodem to sport extremalny uprawiany przez większość z nas na codzień i liczenie na to, że nic się nie stanie to oszukiwanie samego siebie.
  22. > No właśnie. Myślę, że do miasta dobrze utrzymany 106, Saxo czy Atos z poduchą i wspomaganiem > spełnia wymagania i są to auta dość odporne na korozję. > Lanos to co prawda większe auto, teoretycznie bezpieczniejsze, ale już droższe w utrzymaniu niż > wcześniejsze propozycje. Droższe ubezpieczenie, szczególnie dla początkującego kierowcy bez > zniżek, droższe opony, droższe części np. akumulator, rozrząd, droższy przegląd z LPG i > oczywiście wyższe spalanie. > Autor wątku powinien określić czy kwestia "bezpieczeństwa" ma dla niego znaczenie. No jeśli nie ma dla niego znaczenia, to przydało by się, żeby owa ,,kobieta'' o tym wiedziała
  23. > Tak jakby polonez był bezpieczny...To, że ma więcej blachy do gięcia (o ile jej ruda nie zeżarła) > to nie znaczy że jest bezpieczniejszy. Moja opinia jest taka, że w tej kasie nie będzie nic > bezpieczne, poza tym w takich pieniądzach to się szuka auta bezpiecznego, ale dla kieszeni, bo > przy odrobinie pecha w pierwszym półroczu szybko można dołożyć 50% wartości albo i więcej, > więc na to bym zwrócił uwagę. > Teraz może szybkie uzasadnienie:Odnośnie bezpieczeństwa, jak to ma być jazda po mieście to tutaj o > duże dzwony nie ma co się martwić, bo nie ma wielkich prędkości i ewentualnie stłuczka jakaś > może się przytrafić. Jeśli dojdzie do uderzenia bocznego, żaden z wymienionych nie spełni > swojej roli, dlatego można całkowicie odrzucić wątek bezpieczeństwa w aucie za 3 tysie, chyba > że mówimy o bezpieczeństwie w sensie dziurawa podłoga i wypadnięcie z fotelem na ulice, lub > zespawana igła i spawy puszczą... > Auto w tej cenie ma mieć jak najmniej usterek mechanicznych, które mogą się okazać drogie w > naprawach... Polonez to mercedes jeśli chodzi o bezpieczeństwo porównując go do wynalazków wcześniej opisanych. Nie piszę by kupili przerdzewiałego szrota, jak poszukają kupią nawet samochód od pierwszego właściciela. Ponadto Polonez to tylko przykład, jest cała masa dużo bezpieczniejszych samochodów niż Tico, Matiz czy cinqecento.
  24. > Może niekoniecznie Poloneza, ale za 4tys. można np. kupić Lanosa z 1999r ze wspomaganiem, > poduszką, ABS i żeby było tanio LPG. Zawieszenie bardzo wytrzymałe, a jednocześnie tanie w > ewentualnych naprawach. > Mojego kupił w styczniu właśnie młody chłopak świeżo po prawku jako swoje pierwsze wozidło. Polonez to tylko przykład Lanos bardzo ciekawa propozycja
  25. > Auto dla dziewczyny, która dopiero zdała egzamin.. > -do 3-4tyś zł, > -benzyna, > -powinno mieć wspomaganie kierownicy...i to tyle z wymagań co do wyposażenia.. > Dodam, że auto będzie jeździło po drogach o fatalnej jakości.. > Wiem, że mała kasa i najlepiej patrzeć na stan/rocznik, ale może macie jakieś marki/modele w które > celować z takimi akurat założeniami? Proponuję Ci przemyśleć i to dobrze jeden znaczący w mojej opinii aspekt. Kup samochód maksymalnie bezpieczny w proponowanych pieniądzach. Życie i zdrowie ważniejsze jest niż wszystko inne, a w dobie wariackich czasów bezpieczny (stosunkowo) samochód może się bardzo przydać. Jak dla mnie odpadają wszelkie Tico, CC, Seicento, Matizy i inne trumny na kołach. Wolę kupić kobiecie Poloneza i potencjalnie uratować jej życie niż wsadzić ją do Tico i czekać, aż coś się stanie. Ale to tylko moja opinia

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.