Zawartość dodana przez Liseh
-
To i ja zapytam - taxi
> Laguna III z 2.0dci nie byłaby taka zła. To auto naprawdę zrywa z przeszłością królowej lawet. > Ostatnio na urlopie zmuszony byłem do wzięcia taksówki dla 5 osób. Podjechało Caddy i powiem > szczerze - tak jak nie lubię VW, tak to auto na taksówkę nadaje się idealnie. Ewentualnie jest > jeszcze Touran. Touran to VAG. A tutaj problem z silnikami jak w Passacie. Podoba mu sie jeszcze Superb, ale jak wyzej.
-
To i ja zapytam - taxi
> Chevi Orlando, na taxi po Wawie coraz więcej tego widać > 2.0 TDCI jak nie chce 1,8 z LPG fabrycznym > Jak będzie miał potrzebę to i 7 os. przewiezie Sugerowalem mu Orlando. Ja bralbym to auto pod uwage. Ale widze gdzies jakas niechec. Nie wiem, moze sie nie podoba?
-
To i ja zapytam - taxi
> Jak na taxi to przede wszystkim pojemne, czyli jakieś mondeo ewentualnie galaxy Rzecz w tym ze samo pojemne to malo. Po jego doswiadczeniach z Laguna 2, boi sie nie wpasc znowu w tarapaty. Duze znaczenie ma bezawaryjnosc (na ile to mozliwe oczywiscie)
-
To i ja zapytam - taxi
Jest sobie pewien taksowkarz. Do tej pory jezdzil Lagunami. Najpierw 1, teraz ma 2. O ile pierwsza wspomina bardzo dobrze, o tyle druga pozostawila po sobie sporo niesmaku. Wszystkim znane 1.9 dci. Teraz nadszedl czas na zmiane. Poszukiwania zaczal od VAGa. Ale okazalo sie ze przewspanialy Passat jest mocno odradzany przez mechanikow i ludzi z ktorymi rozmawia. I to zarowno klekot 2.0 jak i 1.4 i 1.8 TSI. Tego ostatniego do konca nie rozumiem, ale nie bede go namawial do czegos co odradzaja mu mechanicy z VW. Zatem raczej nie VAG. Ja delikatnie sugeruje mu Lagune nr 3, ale wiadomo ze po 2 ma "lekka" niechec. Zalozenia: auto klasy sredniej lub jakis Van (7 miejsc byloby mile widziane) niekoniecznie diesel (taaak, pomimo ze na taksowke to niekoniecznie) nie bedzie gazowni pieniazki w okolicach 50 a 60 tys rownie dobrze moze byc sedan, liftback czy kombi (tudziez wspomniany wyzej Van) oczywiscie jezeli benzyna to nie taka ktora spala 15 litrow po miescie Co sugerujecie drodzy Forumowicze?
-
Fenomen passsata
Osobiscie nie kupilbym Passata bo sa bardziej mi odpowiadajace auta w tym segmencie. Ale juz Golfa raczej tak. Nie mam uprzedzen, no moze poza praktycznymi typu prawdopodobienstwo kradziezy czy awaryjnosc, a to ostatnie jakos VW podobno slabo wychodzi.
-
Jeździłem dziś Teslą Model S
> Ile razy w roku robisz więcej niż 500 km dziennie ? > Jestem przekonany, że dla 95% użytkowników samochodu to nie jest realny problem. Hmmm, na wakacje juz tym samochodem nie moglbym pojechac. To jest realny problem
-
[KzAK] ~20k zł, >2005r, >2.0l, lpg
Mialem Omege z silnikiem 3.2 v6 z konca produkcji. ZTCW to dokladnie ten sam silnik. Silnik niewysilony, kulturalny i nie powodowal zadnych nieprzyjemnych niespodzianek. Oczywiscie spalanie adekwatne do przyjemnosci: od 9 w trasie jadac jajtowo do nieskonczonosci korzystajac w pelni z mozliwosci
-
Yaris TS - zawracać sobie nim głowę?
A wiec jednak Ty piracie
-
kolejny Unijny farmazon już w drodze
> Jeszcze trochę a szybszy będe na rowerze... Nie boj, na rower tez zaloza
-
Czy kupilibyście biały samochód?
Pewnie że tak. A już białe Audi to chyba tylko białe
-
Opony uzywane z Niemiec - dziwne malunki na biezniku
> a to opona wie o tym ze bedziesz jezdzil krotko? > bo jesli uzywane opony sa w/g ciebie be to na pierwszym km po zakupie moga cie zabic. troche dziwi > mnie takie podejscie. Moze jak ją o tym grzecznie poinformuje ....
-
Opony uzywane z Niemiec - dziwne malunki na biezniku
> Nie mówiłem że kupi się dokładnie te same opony 200 zł taniej ale klasy budżetowej teoretycznie > słabszej marki juz w większości przypadków tak. Może w oponach w rozmiarach nietypowych i >=17 > ta różnica robi się większa, ale nie znowu aż nie wiadomo jaka. Jedynie jakbym wiedział że > sprzedam samochód w krótkim czasie może bym się na używki zdecydował, zakładając min 2 lata > moim zdaniem nie warto Ja sie wyleczylem z uzywek jak mi jedna strzelila na autostradzie przy duzej predkosci. Dziekuje od tamtego czasu serdecznie. A fakt ze nowa tez moze strzelic oczywiscie biore pod uwage, ale jest jeszcze takie cos jak prawdopodobienstwo
-
co powiecie o daci logan...
> myśle ze warto sie zainteresować tym autem Jezleli nie przeszkadza Ci "dizajn" oraz to ze to toporne auto i bez prestizu to tak. Ja mam Logana do pracy. Ciezko skubaniec pracuje i sprawdza sie. Gdyby to auto generowalo bez sensu koszty, to po co mialby byc w firmie? Logan to sprawne i bezawaryjne auto. Pewnie dlatego ze jest mega proste.
-
co powiecie o daci logan...
> Nie piszę o Lanosie, tylko o Loganie. Słyszałem, że Lanosy były odporne. Sam miałem nexię i też > złego słowa nie powiem, pomijając oczywiście sprawy komfortu i prestiżu. Pepcio dobry czlowieku. Slyszales. Nie miales ale slyszales. A ja Lanosy mialem dwa. Nie Nexie, tylko Lanosy. I w porownaniu powyzszych nie widze roznic. Oba (Lanos i Logan) to auta budzetowe. Platiki cieniutkie, komfort i prestiz leza i kwicza, ale awaryjnosc nie do konca. Prostota rozwiazan w tych autach powoduje ze to sie ciezej psuje.
-
co powiecie o daci logan...
> No tak, wszystkie rankingi są złe, jesli tylko nie wygrywa w nich to czym aktualnie jeździmy lub > planujemy kupić Potężna moc autosugestii powstrzymuje poszczególne modele przed awariami.... > pitu pitu Alez bynajmniej. Ja nie twierdze ze to auto idealne. Ba, ma wiecej wad niz zalet. Ale bzdury odnosnie awaryjnosci to sobie mozna wsadzic. U mnie to auto pracuje. Nie dla przyjemnosci tylko zarabia pieniadze. Sadzisz ze chwalilbym je gdybym przez tego bydlaka tracil kase?
-
co powiecie o daci logan...
> A jak z rdzą? Auto oklejone, moze dlatego problem nie wystepuje
-
co powiecie o daci logan...
Dlatego wlasnie lepiej zeby wypowiadali sie tacy ktorzy to auto eksploatuja, a nie tacy ktorzy oceniaja po rankingach
-
co powiecie o daci logan...
Mam Logana od 2008 roku. Silnik 1.6 slabizna :d Problemy jakies tam byly. Rozszczelnila sie pompa wody, teraz powoli trzeba myslec o wymianie sprzegla. Zawieszenie oryginalne. Auto ma ciezko bo jezdzi glownie po miescie na k rotkich odcinkach. Jezdzilo nim ogolnie 5 kierowcow juz. Jak na dzisiejsze standardy trzymania jakosci to uwazam to auto za bezproblemowe. Ale dieselka bym sie bal.
-
Opel kontratakuje...
> To już walka o jakieś mililitry na biegu jałowym > Ciekawe, kiedy ktoś wpadnie na wysprzęglający się alternator. A nie wpadl?
-
Rodzinny samochód do 40 tys
Widzialem niedawno na sprzedaz Insignie 1.8 140 KM za ok 43 tys.
-
W 2020 nowe auta mają spalać średnio 3.9l 100km/h
> USA to nie jest normalny kraj. Spojrzmy na normalne rynki, gdzie dziś się sprzedają auta z > silnikami 3.0 i 4.0. A w chorej UE będą silniki 1.0 i 1.2 No to ja bym powiedzial ze USA to normalny kraj. Silnik 3.0 to zadne wielkie mecyje i takie powinny byc pojemnosci, ale w UE nie. Z zazdroscia czytam wypowiedzi Oziego i Marka ze u nich moze byc wlasnie normalnie. Sam przesiadlem sie z 3.2 v6 do klekota 1.6 i tesknie do poprzednika jak nie wiem co. Ale zlodziejskie podatki za paliwa w UE nie pzowalaja na posiadanie wygodnych i przyjemnych samochodow. A to ze musimy jesdzic wysilonymi, ktore z tej racji sa bardziej awaryjne to juz urzedasow nie interesuje. Gdzie tu ekologia jak silniki nie wytrzymuja swobodnie 500 kkm? To zwyczajna hipokryzja.
-
Kupujem sprawne kombi
> i są zdecydowanie wolniejsze Przesiadka z 80 Km do 200 KM nie powoduje chyba utraty rozumu? A bez złośliwości - twierdzenie że to auto jest wręcz niebezpieczne jest grubą przesadą.
-
Kupujem sprawne kombi
> Płyty poślizgowe są po to żeby zasymulować jazdę po śniegu/lodzie. Rozumiem, że na zimę to auto > trzeba schować w garażu jak roadstery? W zyciu codziennym trzeba byc uwaznym. Mozna jezdzic bezpiecznie Dacia czy Skoda Felicja ktore to auta maja zdecydowanie gorsze charakterystyki
-
Kupujem sprawne kombi
> Jeździłem kiedyś tym samochodem cały dzień po płytach poślizgowych. Dlatego odradzam szczerze. To > auto jest po prostu niebezpieczne. Na codzien czlowiek nie porusza sie po plytach poslizgowych, a znam zdecydowanie mniej bezpieczne samochody niz Vectra w tym wzgledzie.
-
"Powroty" legend PRL.
Rewelacja. Szkoda ze nigdy jej nie zobaczymy.