Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Opel kontratakuje...

Featured Replies

Napisano

> Już go pochowali co niektórzy... a tu plany ambitne

Papier wszystko przyujmie. Jesli zadowoleni, nowi uzytkownicy tych silnikow pochwala je po 100kkm to bedzie mozna mowic o postepie i sukcesie.

Napisano
  • Autor

Ciekawe jak to się sprawdzi w kontekście niezawodności przyszłego diesla 1.6:

Quote:

Najniższy wskaźnik tarcia wewnętrznego, odłączanie pompy wodnej i pompa oleju o zmiennej wydajności przyczyniają się do oszczędności paliwa i zmniejszenia poziomu emisji CO2.


Napisano

> Już go pochowali co niektórzy... a tu plany ambitne

Jak to mówili starożytni rzymianie ,,pożywiom uwidim " smirk.gif

Na kryzys nie ma odpornych firm no.gif

Napisano

> Ciekawe jak to się sprawdzi w kontekście niezawodności przyszłego diesla 1.6:

> Quote:

> Najniższy wskaźnik tarcia wewnętrznego, odłączanie pompy wodnej i pompa oleju o zmiennej wydajności

> przyczyniają się do oszczędności paliwa i zmniejszenia poziomu emisji CO2.

To już walka o jakieś mililitry na biegu jałowym facepalm%5B1%5D.gif

Ciekawe, kiedy ktoś wpadnie na wysprzęglający się alternator.

Napisano

> Ciekawe jak to się sprawdzi w kontekście niezawodności przyszłego diesla 1.6:

> Quote:

> Najniższy wskaźnik tarcia wewnętrznego, odłączanie pompy wodnej i pompa oleju o zmiennej wydajności

> przyczyniają się do oszczędności paliwa i zmniejszenia poziomu emisji CO2.

No tak, wszystko w imię "posypanego pieprzem" ekofaszyzmu. Tylko dlaczego kosztem użytkownika?

Napisano

> To już walka o jakieś mililitry na biegu jałowym

> Ciekawe, kiedy ktoś wpadnie na wysprzęglający się alternator.

A nie wpadl?

Napisano

> No tak, wszystko w imię "posypanego pieprzem" ekofaszyzmu. Tylko dlaczego kosztem użytkownika?

nie wiem czy to nie hipokryzja producentów z tym eko. Z jednej strony śrubowanie w normach, a z drugiej strony serwis takiego auta, gdzie praktycznie cały podzespół wymaga wymiany ponieważ nie można go naprawić zlosnik.gifzlosnik.gif

W jednym miejscu ekologia, a w drugim pełen komin w niebo, przy produkcji elementów serwisowych zlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> nie wiem czy to nie hipokryzja producentów z tym eko. Z jednej strony śrubowanie w normach, a z

> drugiej strony serwis takiego auta, gdzie praktycznie cały podzespół wymaga wymiany ponieważ

> nie można go naprawić

> W jednym miejscu ekologia, a w drugim pełen komin w niebo, przy produkcji elementów serwisowych

Czekaj szykuje się rewolucja w dziedzinie klimatyzacji !

Nowe normy narzuca EU a co za tym idzie przegląd z wymiana czynnika zdrożeje z 200pln do ponad 1000 pln ok.gifsmirk.gif

jakiś tekst facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> nie wiem czy to nie hipokryzja producentów z tym eko. Z jednej strony śrubowanie w normach, a z

> drugiej strony serwis takiego auta, gdzie praktycznie cały podzespół wymaga wymiany ponieważ

> nie można go naprawić

> W jednym miejscu ekologia, a w drugim pełen komin w niebo, przy produkcji elementów serwisowych

W zamożnych krajach i tak się pojedynczych części praktycznie nie naprawia.

Próbowałem znaleźć lokalnie jakieś zakłady zajmujące się:

- naprawą turbo

- remontem silników: głowica/blok itp.

- regeneracją wtryskiwaczy do diesla

- rewitalizacją skrzyń automatycznych

Jeśli już coś znajdziesz, to ceny za usługę są takie, że zwykle taniej jest kupić nowe i wymienić. Panuje przekonanie, że auto należy eksploatować póki jest bezproblemowe (często gęsto pomijając serwis), a potem na śmieci (czytaj na wschód). Komplikacja/łączenie elementów w jeden (tarcza+piasta+łożysko) itd. niewiele tutaj zmienia - obniża tylko koszty produkcji oraz eksploatacji przez ten pierwszy okres.

--

W Polsce to zupełnie inna historia i magików jest od groma. W tej chwili można naprawić wszystko za ułamek ceny nowego i to co było uznane za wyeksploatowane, po przejściu kuracji w spa na Odrze jeździ jeszcze długo.

Dalsza komplikacja samochodów sprawi, że w naprawić się już tanio nie da. Popyt na używane spadnie (większe ryzyko kupna używki), cena używanych będzie dużo niższa niż w tej chwili. Jeśli będzie jak jest, to do tego dojdzie fakt, że wiek samochodów w PL się zwiększy - bo na nowe i tak sporej części nie stać, więc będzie się jeździło tym, co da się naprawić.

I chyba właśnie dlatego produkuje się Dacie itp. Żeby było tanio kupić, tanio naprawić i tanio jeździć...

Napisano

Zgadzam się z Tobą ze tak powinno być i u nas ale niestety warunki materialne społeczeństwa są takie jakie są i jesteśmy skazani na dojeżdżanie aut po dziadkach z wermachtu ok.gifsmirk.gif

Napisano

> W zamożnych krajach samochodów i tak się pojedynczych części praktycznie nie naprawia.

> Próbowałem znaleźć lokalnie jakieś zakłady zajmujące się:

> - naprawą turbo

> - remontem silników: głowica/blok itp.

Nie wiem gdzie dokładnie siedzisz "na wyspie" ale znajomy pod Londynem często gęsto robi remonty głowic po zerwaniu paska rozrządu. Fakt, że najczęściej naprawia to imigrantom.

Napisano

> Czekaj szykuje się rewolucja w dziedzinie klimatyzacji !

> Nowe normy narzuca EU a co za tym idzie przegląd z wymiana czynnika zdrożeje z 200pln do ponad

> 1000 pln

To chyba kwoty za nabicie układu od zera, normalnie jest tylko uzupełnianie.

Ale i tak za 4 lata nowy czynnik ma być obowiązkowy także w starszych instalacjach,

więc ten pierwszy raz może być bolesny pad.gif

Napisano

> To chyba kwoty za nabicie układu od zera, normalnie jest tylko uzupełnianie.

> Ale i tak za 4 lata nowy czynnik ma być obowiązkowy także w starszych instalacjach,

> więc ten pierwszy raz może być bolesny

Bedzie masowo uzywany to stanieje. A jak nie to mozna uchylic szybke zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Czekaj szykuje się rewolucja w dziedzinie klimatyzacji !

> Nowe normy narzuca EU a co za tym idzie przegląd z wymiana czynnika zdrożeje z 200pln do ponad

> 1000 pln

> jakiś tekst

Hurrra bedzie 5x lepiej ziębiło... grinser006.gif

A na powaznie o ja pie..... irked.gifpad.gif

Napisano
  • Autor

> Ale i tak za 4 lata nowy czynnik ma być obowiązkowy także w starszych instalacjach,

A starsze instalacje są kompatybilne z nim? Będzie to działało latami czy po pół roku coś sparcieje, roszczelni się , zatrze?

Napisano

> Hurrra bedzie 5x lepiej ziębiło...

> A na powaznie o ja pie.....

ależ Wy łykacie te wszystkie "dramatyczne" newsy hehe.gif

Wystarczy chwilę pomyśleć.

Po pierwsze technologia się upowszechni, ceny polecą w dół.

Po drugie. Jeżeli piszą że:

Quote:

W hurcie kilogram R134a kosztuje 60 zł, zaś taka sama ilość R1234yf aż 800 zł


trzeba się zastanowić ile tego potrzeba. W moim samochodzie nie pamiętam dokładnie ile wchodzi czynnika, ale na pewno nie kilogram. 500-600g, tak mi się kojarzy. hmm.gif Odkąd mam samochód ze dwa razy robiłem serwis klimy i uzupełniali jakieś 150g czynnika. Za niego płaciłem jakieś grosze, reszta to koszt czynności serwisowej. A z tym nowym czynnikiem jego koszt to by było 120PLN. Ale 1 tys pln ładnie brzmi hehe.gif

Żeby wydać tysiąc, trzeba by mieć samochód do którego wchodzi 1kg czynnika i uzupełniać do pełna, czyli tak naprawdę mieć niesprawny układ klimatyzacji. Wtedy taniej będzie wydać na naprawę i uzupełnić raz a dobrze ok.gif

Napisano

Tylko weź pod uwagę że maszyna do obsługi nowego czynnika będzie odpowiednio droższa, więc i usługa pójdzie w górę.

Chociaż narazie nie ma się czym przejmować jeśli chodzi o chłodziwo, okazało się że jest to środek wybitnie łatwopalny a kiedy się zapali wydziela b. silnie trujące związki chemiczne (chyba chodziło o "rozpuszczanie" tkanki)

I jeszcze jedno prawa do produkcji mają dwie firmy współdziałające ze sobą.

Pzd

Napisano

> Tylko weź pod uwagę że maszyna do obsługi nowego czynnika będzie odpowiednio droższa, więc i usługa

> pójdzie w górę.

w artykule nie napisali, żeby do obsługi nowego czynnika była potrzebna inna maszyna. hmm.gif

Napisano

> Dalsza komplikacja samochodów sprawi, że w naprawić się już tanio nie da. Popyt na używane spadnie

> (większe ryzyko kupna używki), cena używanych będzie dużo niższa niż w tej chwili.

IMO ten proces już następuje ok.gif

przykłady:

- zadbane W124 jest sporo droższe niż W210, ba - potrafi być droższe niż W211

- zadbane E30 potrafi być droższe niż E46

klasyki z tych aut są takie jak z koziej d... trąba - więc myślę że ilustrują one właśnie ten proces - gdzie auto proste, tanie w eksploatacji ale jednocześnie wystarczająco wygodne i bezproblemowe jest pożądane zlosnik.gif

Napisano

Są samochody osobowe (jest ich wiele) w których na pełne napełnienie układu potrzeba 900-1000g czynnika R134a. W sprawnej i szczelnej instalacji naturalny ubytek czynnika 10-20% rocznie uznaje się za prawidłowy. Niestety nie wiemy jak to będzie w przypadku nowego czynnika (jak szybko będzie go ubywać). Z tego co czytałem to nowy czynnik jest mniej wydajny czyli więcej energii będzie potrzebne aby uzyskać ten sam efekt. Czyli nie dość że zapłacimy więcej za sam czynnik (i olej!) to również za jego wymianę (konieczne nowe urządzenie) i do tego jeszcze spalimy więcej paliwa. Niestety lobby producentów wygrało pomimo że nowy czynnik niesie uzasadnione obawy pod względem bezpieczeństwa użytkowania (ryzyko pożaru).

Jeśli zależałoby temu lobby naprawdę na ekologii to powinni zastosować jako nowy czynnik dwutlenek węgla. Eksperci wypowiadali się, że wszelkie trudności z tym związane są do pokonania. Czynnik jest niepalny, nieszkodliwy oraz łatwy i tani w produkcji. I właśnie z tych dwóch ostatnich powodów nie został wprowadzony do użytku.

Pod względem cen moim zdaniem będzie podobnie jak z oponami RunFlat. Początkowo przekładkę takich opon mógł wykonać tylko autoryzowany serwis za chore pieniądze (ja pamiętam 1000pln za komplet, ale wcześniej mogło być nawet więcej). Później pojawiło się trochę serwisów niezależnych z nowymi urządzeniami i cenami 400-600pln za komplet. W tej chwili pewnie można przełożyć takie opony jeszcze taniej, ale ciągle jest to drożej niż przekładka tradycyjnych opon.

Napisano

> To chyba kwoty za nabicie układu od zera, normalnie jest tylko uzupełnianie.

> Ale i tak za 4 lata nowy czynnik ma być obowiązkowy także w starszych instalacjach,

> więc ten pierwszy raz może być bolesny

Zgadza się ich pomysły nasza kieszeń ! ok.gif

Napisano

> Hurrra bedzie 5x lepiej ziębiło...

> A na powaznie o ja pie.....

Byłeś już wielokrotnie upominany za przeklinanie. Dość! czerwona.gif

mar00ha

Napisano

> Tylko weź pod uwagę że maszyna do obsługi nowego czynnika będzie odpowiednio droższa, więc i usługa

> pójdzie w górę.

Ta "maszyna" to zwykła pompa próżniowa + waga + zbiornik z olejem. Potrafi obsłużyć każdy gaz (trzeba tylko zmienić manometry).

Napisano

> Ta "maszyna" to zwykła pompa próżniowa + waga + zbiornik z olejem. Potrafi obsłużyć każdy gaz

> (trzeba tylko zmienić manometry).

No nie wiem z jakiejś gazety motoryzacyjnej dzwonili po ASO żeby sprawdzić gdzie mogą dobić tego nowego czynnika i prawie żaden nie miał czynnika i też coś o maszynach wspominali.

Poza tym po co zarabiać tylko na czynniku skoro można mieć dodatkowe $ z sprzedaży maszyn.

Pzd

Napisano

> No nie wiem z jakiejś gazety motoryzacyjnej dzwonili po ASO żeby sprawdzić gdzie mogą dobić tego

> nowego czynnika i prawie żaden nie miał czynnika i też coś o maszynach wspominali.

> Poza tym po co zarabiać tylko na czynniku skoro można mieć dodatkowe $ z sprzedaży maszyn.

Sprawa jest prosta. Układ jest prawie szczelny, freon ucieka przez gumę w granicach 10% rocznie (róznie bywa). Ale nie ma możliwości, żeby wilgoć dostała się do środka. Gaz jest czysty. Olej się nie zużywa ani nie starzeje (pomijam 20-letnie zabytki). To, co trzeba zrobić, to sprawdzić raz na dwa lata ciśnienie (trzeba mieć manometry i przejściówkę) i w razie potrzeby dobić. Kilogram R-134a w hurcie kosztuje 15-25 zł. Tyle. Nic więcej. Ta "cudowna" maszynka po prostu odsysa czynnik, tworzy w układzie próżnię, waży czynnik i napełnia, dodając olej. Nie ma żadnej potrzeby tego robić, jedyne co trzeba zrobić raz na jakiś czas to podpiąć "zegary" i w razie potrzeby uzupełnić czynnik. Koszt - 10 zł (jeżeli ma się manometry, oczywiście grinser006.gif).

A ten nowy czynnik jest mniej wydajny i nie ma nic wspólnego z ekologią. Wzrośnie zużycie paliwa. Dla użytkownika pewnie niezauważalnie, ale jak się to przemnoży przez setki milionów samochodów... smirk.gif

Napisano

> Już go pochowali co niektórzy... a tu plany ambitne

dobrze , niech się wezmą za te skrzynie biegów , bo to co dali fiatowi to tragedia była facepalm%5B1%5D.gif , już lepiej jakby fiat z nimi nie współpracował i pchał jak kiedyś niemieckie getragi i swoje konstrukcje

Napisano

> W zamożnych krajach i tak się pojedynczych części praktycznie nie naprawia.

Tzn w których dokładnie?

> Próbowałem znaleźć lokalnie jakieś zakłady zajmujące się:

> - naprawą turbo

> - remontem silników: głowica/blok itp.

> - regeneracją wtryskiwaczy do diesla

> - rewitalizacją skrzyń automatycznych

Znam takowe zakłady w Niemczech. raczej nie ma problemu z tym aby je znaleźć.

> Jeśli już coś znajdziesz, to ceny za usługę są takie, że zwykle taniej jest kupić nowe i wymienić.

Nie wiem jak w innych zamożnych krajach, ale ceny w Niemczech sa niemieckie i jakos nie odstają od tego co wołaja sobie dajmy na to spawacze za godzine spawanie.

> W Polsce to zupełnie inna historia i magików jest od groma. W tej chwili można naprawić wszystko za

> ułamek ceny nowego i to co było uznane za wyeksploatowane, po przejściu kuracji w spa na Odrze

> jeździ jeszcze długo.

Tylko i wyłącznie dlatego, że ceny roboczogodziny są sporo niższe niz na lewym brzegu Odry.

> I chyba właśnie dlatego produkuje się Dacie itp. Żeby było tanio kupić, tanio naprawić i tanio

> jeździć...

Żeby taniom kupić - bo z tanimi naprawami i tania jazda to juz różnie bywa.

Napisano

> No nie wiem z jakiejś gazety motoryzacyjnej dzwonili po ASO żeby sprawdzić gdzie mogą dobić tego

> nowego czynnika i prawie żaden nie miał czynnika i też coś o maszynach wspominali.

Zapewne dlatego, że spora część zna serwisów 'serwis" klimatyzacji sprowadza do tego, że praktykakt lub wyuoczona małpa z miną fachowca naciska guzik na maszynie - na cokolwiek więcej brakuje już wiedzy.

Napisano

> Znam takowe zakłady w Niemczech. raczej nie ma problemu z tym aby je znaleźć.

Nie twierdzę, że nie ma wcale. Też znalazłem po sztuce, dwie wink.gif Pewnie to kwestia gęstości zaludnienia i dostępności taniej siły roboczej.

> Nie wiem jak w innych zamożnych krajach, ale ceny w Niemczech sa niemieckie i jakos nie odstają od

> tego co wołaja sobie dajmy na to spawacze za godzine spawanie.

> Tylko i wyłącznie dlatego, że ceny roboczogodziny są sporo niższe niz na lewym brzegu Odry.

Przecież o tym właśnie piszę. Im praca jest droższa, tym mniej opłacalna jest naprawa. Lepiej strucla pchnąć za wodę...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.