Zawartość dodana przez futrzak
-
Przegląd przyczepki
Przepis dawaj. Serio. Bo 3kPLN to było za poruszanie się pojazdem niedopuszczonym do ruchu, a brak badań czymś takim nie jest. Co się pojawia w przestrzeni publicznej i na co próbują podobno naciągać policjanci to inna para kaloszy. Tak, wiem, jestem upierdliwy, ale mam serdecznie dosyć straszenia czymś, czego nie ma - w tym przez poicję. O to nie pytałem.
-
Przegląd przyczepki
Idź do SKP najbliższej zapytaj....? Po co mam pytać, skoro tam się nic nie zmieniło? O tym co niby policja może i jak to było z tymi 3kPLN (teraz już 5) tez słyszałem
-
Przegląd przyczepki
To daj przepis. Ja serio piszę, bo bredni na ten temat internet jest pełen. Chętnie się sam dowiem, jezeli coś się faktycznie zmieniło.
- Przegląd przyczepki
-
Łańcuchy czy skarpety?
Mam wrażenie, że nie tylko, ale nie wnikam w szczegóły W Austrii potrafili zgonić na parking i sprawdzać. Takiej opcji nie testowałem, zawsze coś ciekawego można spotkać
-
Łańcuchy czy skarpety?
Te warunki to dla przykladu kontrola policyjna, bo jak znaki są, to lańcuchy w bagazniku byc muszą
-
Nowe przepisy dotyczące oświetlenia dziennego
Który przepis tego zabraniał?
-
30kkm Camry - krótkie
Mam taki kiosk, mam klasyczne kombi (nieslusznie nazywane w tym wątku plaskaczem) i mam też starego "plakacza", ktory jest wyraźnie niższy od tego kombi czy innego wspólczesnego sedana. W kiosku oślepiane występuje rzadko, siedzi sie wysoko i z tej perspektywy patrzy na innych (), w reszcie oślepiane występuje zdecydowanie cześciej i nie ma o czym specjalnie dyskutować. Jak samochód jest względnie nowoczesny, reaguje na takie oświetlenie (głownie lusterka) itd. to jest zdecydowanie lepiej miż w takim starym, gdzie siedzi się jeszcze niżej i jedynie lusterko można sobie manualnie przestawic oraz zamknąć oczy PS - już o tym tutaj dyskutowaliśmy
-
30kkm Camry - krótkie
Nie wiem co ma do rzeczy jakieś podniecanie sie wysokością kiosków, ale oślepianie z nich kierowców siedzacych 15cm i niżej jest faktem i okulista na to nie pomoże.
- 30kkm Camry - krótkie
-
Regeneracja przekładni Kierowniczej
Wiesz, ludzie często byle taniej szukają różnych rzeczy, robą sami, a później w intenecie płacz, że części lipne, 3 miesiące przejeździli i znowu trzeba robić. Do części z łapanki dochodzi kwestia niefachowych napraw, a później nie wiadomo jaka awaryjność. Lepsze serwisy/warsztaty mają swoje źródła/firmy współpacujące i dodatkowo dają gwarancję na całość, więc w przypadku reklamacji nie powinno to nic kosztować, a prac towarzyszących może być sporo.
-
Proace City i problem z elektryką a gwarancja
Dziwne nie jest - historia 1,5 HDI jest pełna przygód i niespodzianek
-
Proace City i problem z elektryką a gwarancja
Zgadnij dlaczego
-
Proace City i problem z elektryką a gwarancja
https://pl.wikipedia.org/wiki/Toyota_Proace_City
-
Brak możliwości odczytu VIN
Jako właściciel kilku pugów potwierdzam W jednym wiem gdzie jest (nawet łatwo dostępny), ale w reszcie chyba nie - poza tym widocznym pod szybą. Dzisiaj właśnie walczyłem, za miesiąc badania, bądź klient go kupi - ma być ktoś w środę rano (to wigilia?). Wiele raz mówiłem żonie, by nie wrzucała kwitków parkingowych zbyt blisko podszybia, bo powpadaią gdzieś między deskę a szybę. Kiedyś ze 2 czy 3 godziny walczyłem, by ten numer był widoczny. No i było dokładnie to samo, tylko teraz nie ma lata
-
Proace City i problem z elektryką a gwarancja
Tak podejrzewałem
-
Proace City i problem z elektryką a gwarancja
Oby skutecznie, ale jak widzisz legenda o awaryjności francuzów ma się dobrze. W Aurisie gdzieś po roku (8 lat temu?) zaczęły się pojawiać jakieś błędy SRS i cos tam - nie pamiętam. 3 miesiące w serwisie samochód stał, przez cały okres wakacyjny - na wiązkę czekali
-
Proace City i problem z elektryką a gwarancja
To by świadczyło o jakimś problemie z wiązką w drzwiach. Tylko w Toyocie czy wszystkie czworaczki to dotyka?
-
F1 sezon 2025
Policzyli koszty strat poszczególnych kierowców - gdzie znajdziemy Crashtappena?
-
Proace City i problem z elektryką a gwarancja
I znowu - awarii nie jest jakoś więcej niż w innych samochodach, z dostępem do częsci nie ma problemów. Problemy są najwyżej ze starymi modelami i/lub nietypowymi wersjami silnikowymi. Oczywiscie były jakieś wpadki, które później jak legenda krążą i mamy późnej opowieści, jakie to one awaryjne itd. W Polsce przez długie lata nie było od tego fachowców, bo one rozpoczęły okres rozwoju elektronicznego wcześniej od wielu marek, stąd w modelach dość popularnych i tanich było sporo rozwiązań niespotykanych w takich samochodach. Osobiście miałem problemy z rozwiązniem awarii czy przypadłości w ASO, bo jedynie co potrafili zrobić to "zaprogramować kalkulator" i brzmiało to dumnie. Popatrz po raportach TUV - jakoś nie widać tego dramatu. Nie mówię tego tego z doświadczenia tylko prywatnego, ale serwisowo/warsztatowego, gdzie przewija się różnych marek trochę, choć specjalizacja była pierwotnie francowata. Niestety często jest tak, że przyjeźdża klient i mówi "panie, zrób pan, by to się nie świeciło". Na wsi od lat obserwuję "najazd" starszych francuzów (głównie PSA, z Renault jest gorzej) i nie dzieje się to przez przypadek - są względnie tanie na rynku wtórnym w stosunku do marek niemieckich, lepiej zabezpieczone antykorozyjnie i jednocześnie nie ma specjalnego problemu z serwisem/częściami. Inna sprawa, że to w ogóle miały być samochody względnie niedrogie, wygodne, trwałe i dające radość właścicielowi, takie do codziennego wycierania w różnych warunkach. Jak coś się zaczynało za bardzo/drogo psuć, to kupowało się następce.
-
Proace City i problem z elektryką a gwarancja
W Polsce jest mit tych awaryjnych francuzów, a są to bardzo fajne fury, choć często skomplikowane elektronicznie (od dawna). Fakt, niektóre rozwiązania są moze i dziwne, ale ja są skuteczne to nie wiem czemu mają być uznawane za złe - co najwyżej inne, niż Niemcy wymyślili
-
Proace City i problem z elektryką a gwarancja
A ja myślę, że wrecz przeciwnie - łatwe do diagnozy, z czasem również przez klientów, bo te informacje są dostepne w internecie. Zamiast druciarstwa można to szybko zweryfikować. Dodatkowo są to "awarie", które wystepują po latach, a nie w samochodach względnie nowych. Jeżeli samochód jest serwisowany prawidłowo, to nie ma z nimi większych problemów niż z innymi markami. Wiem, że są czułe na problemy z układem zasilania (alternator/akumulator) i tutaj druciarstwo niestety je rozkłada na łopatki, nawet bez zadnych problemów z samą elektroniką - błędy narastają kaskadowo, a ludzie zamiast zająć się podstawą to drutują byle taniej (w efekcie nie jest taniej), a efektu nie ma.
-
Proace City i problem z elektryką a gwarancja
Można sobie robić jaja, ale niektóre patenty były ciekawe - w 307FL jak się spaliła żarówka podświetlenia popielniczki to nie działała regulacja położenia przednich reflektorów. W 407SW za to, po spaleniu się żarówek podświetlenia tablicy z tyłu, podświetlenie podobnej regulacji zapalało się przez chwiłe, przechodziło jakieś testy i gasło - regulacja położenia reflektorów podobnie. Wystarczyło wymienić choć jedną żarówkę i zaczynało wszystko działać - to wygląda na celową robotę. Różne cuda można spotkać. W bardziej starej Maździe walczyłem z tempomatem chyba z pół roku, wszystko było ok, ale się nie włączał. Jak założyłem platformę to przez przypadek odkryłem, że się naprawił, po czym znowu się zepsuł. Początkowo nie połączyłem tych faktów. Okazało się, że przyczyną tej "awarii" było założenie ledów w tylne lampy, co spodowodowało wykrywanie błędu oświetlenia stop i tempomat nie dał się włączyć. Po podpięciu platformy obciążenie było zwykłymi żarówkami i wszxystko wracało do normy. Co do Twojej Toyoty - stawiam na wiązki czy nawet taśmę idącą do kierownicy. To można sprawdzić oczywiście komputerem. Oddaj do serwisu bez dwóch zdań.
-
Malowanie felg.
Napisałem wyżej, by dał link do tych firm, bo ja parę lat temu płaciłem niecały 1000zł za felgi w dużo lepszym stanie - prostowanie chyba nie było potrzebne, ranty nie były zmasakrowane itd.
-
Auto 50-75tys.zł rodzina 2+2 dylematy
Żegnaj.