Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

sherif

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez sherif

  1. Trzeba dokładnie sprawdzać dopłaty miejskie, wojewódzkie (marszałkowskie) i te ogólno-krajowe programy. Ja o programie dopłat dowiedziałem się z reklamy producenta PV .
  2. Niestety zła droga Czujniki tego typu bardziej przypominają te z maluchów, czyli spory i cienki prztyczek wystaje. Ten przełącznik to włącznik długich świateł. Kolejne dziwna sprawa to kostka elektryczna przy manualnej (nożnej) pompce spryskiwacza. Odpowiedź znalazłem w instrukcji auta, w momencie pompowania nogą płynu na szybę załączają się automatycznie wycieraczki .
  3. jeszcze o 5kzł więcej ? Ja dostałem prawie 10kzł i to w 3m po podpisaniu umowy na wybrane przeze mnie rozwiązanie.
  4. Minął rok więc pora na małe podsumowanie. Instalacja zaczęła pracę 25.06.2018, więc akurat na II rozliczenie 2018r, z którego wynika: VI-XII.2018 Zużycie 1551 kWh, produkcja (odprowadzona) 1612kWh (x0.8), bilans to 262kWh pobranej energii I-VI.2019 Zużycie 1507 kWh, produkcja (odprowadzona) 1862kWh (x0.8), bilans to 18kWh pobranej energii Czyli przez rok pobrałem (kupiłem) 280kWh, czyli ok 140zł Do tego wyprodukowałem na własne użycie 1052kWh (526zł) Podsumowując zaoszczędziłem 1529zł(3058 kWh) +526zł - 140zł = 1912zł. Jak tak to będzie wyglądać w kolejnych latach to pozostaje jeszcze 7 lat zwrotu.
  5. Wykorzystałem okres wakacyjny (mniej roboty w robocie ) oraz dobrą pogodę i trochę powalczyłem z autem. W sumie dwa weekendy + kilka wieczorów i zakończyłem pierwszy etap jakim jest rozebranie auta. Auto w takim stanie z ukł kierowniczym i zawieszeniem pojedzie już do blacharza. Sama rozbiórka poszła dość łatwo i przyjemnie . Na setki śrub tylko dwie musiałem rozwiercać i ze dwie mniejsze się urwały. To IMO rewelacyjny rezultat jak na auto 50 letnie. Co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło auto nie posiada żadnych przeróbek i na mój gust nigdy nie było remontowane czy gruntownie rozbierane . Cały dół był jeszcze w grubym ala bitumie, który co prawda odpadał miejscami z rdzą ale coś tam na pewno dał. Kostki elektryczne, elementy deski widać, że nie były ruszane. Kolejny duuuży plus, że wszystkie elementy auta są OEM , czyli ze znaczkami FoMoCo lub Autolite - większość tych części produkcyjnych nie jest już dostępna od lat. Nawet literki i emblematy zewn miały owe logo. Strasznie dużo czasu zajmuje opisywanie tego, segregowanie w kartony, śruby i małe elementy w woreczki + zapisywanie wszystkiego w zeszycie (w planach przeklepanie do excella) Im dłużej czasu spędzałem nad autem tym większy szacunek miałem dla konstruktorów lat 60' i w jakim stanie są części i mechanizmy na dziś dzień. Tym bardziej, iż auto nie miało sprzyjającego klimatu (kupione w Milwaukee). Próbuję jeszcze dociec historii auta, ale niestety właściel którym przed moim sprzedawcą nie żyje a miał to auto 30+ lat. Ok, trochę fotek: Na pierwszy ogień poszły drzwi i szyby: Kolejny dowód, przez 50 lat nikt tam nie zaglądał, nie wstawiał głośników, itd. Materiały mają pieczątkę Forda z rokiem 1967 a ta pokrywa była i tak cienka, że trudną bez naruszenia ją odkleić. Wszystkie mazie, nadal plastyczne (i nadal brudzą ) Jest pewna część gratów która jest problematyczna do odnowy: To lusterko, wydaje się w idealnym stanie, ale od góry ma kropki niczym alfabet Braille. Jest OEM, fajnie było by je ponownie pochromować ale podejrzewam że koszt będzie 3-4x taki jak nowe (już nie OEM) Wersja z panoramicznym dachem : Pierwsze elementy do renowacji: i po czyszczeniu: Bak jest OEM a jakże góra super wystarczy umyć, dół ma tyle bitumu, że pewnie jest z 2x cięższy . Niestety w środku rdza .. podobno da się je odnowić /wypisakować. Nowy to koszt ok 160$ + sprowadzenie, więc bede walczył z moim. Nie obyło się bez niespodzianek. W środku znalazłem 3 myszki - w tym jedna w super stanie i masę dziwnych płaskich muszelek. Były wszędzie, w profilach, pod siedzeniami, nawet mi się z tłumika wysypały. Kolejna niespodzianka, aut ma pasy z tyłu (widać też mechanizm elektryczno-hydrauliczny podnoszenia dachu) Były też i gifty $ + tego typu: Tutaj sprawca korozji w Mustangu, tzw cowl panel, czyli hmm czerpnia powietrza, przez którą po latach zaczyna lać się woda do środka dokonująć zniszczeń. Przez to pierwsze co to lecą panele podłogowe, których w tym aucie praktycznie nie ma (35$/szt ). Mała zagadka - co to może być : Nagrzewnica jest ciekawa, prosta jak budowa cepa. To de fakto zlepek różnych materiałów: stali, pseudo plastiku i coś ala tektura, ale działa, wystarczy ją wyczyścić. W tle pompka hamulcowa, to już nie podziała : Takich wyłączników już się nie stosuje . Tutaj gdybym nie miał manuala/podpowiedzi to bym nie wyjął. Do manuala miałem daleko (tył garażu) a pod ręką był telefon, więc chwila szukania w YT i jest rozwiązanie. Aby wyjąć trzeba wcisnąć magiczny przycisk z tyłu wtedy wysya się cały bagnet z gałką, po czym odsłania centralną śrubę do odkręcenia przełącznika No i tam póki co staneło:
  6. Kolega był świadkiem a potem tłumaczem swojego znajomego z którym jechał po D, ów ten miał niezapłacony mandat za fotkę, bo przecież nic się nie stanie .... w D po zatrzymaniu powiedziała jasno iż nie interesuje ich czy ma pieniądze czy nie ale dopóki nie zapłaci autem dalej nie pojedzie i ma kilka minut na podjęcie decyzji czy mają odholować na parking.
  7. Nie mówiąc o dieslu. Wczoraj swoim klekotem udało mi się zejść do 9l w trasie niemal pustym autem, z racji dużego ruchu jechałem dość spokojnie 🙂.
  8. Przy ściąganiu z zachodu to były zwykle auta poleasingowe, więc max 5-letnie. Strucle to rynek wew i tutaj zapewne oczekiwania mogą być zgoła inne niż oferta
  9. Poza tym oni ciągnęli masę aut z zachodu. Odbywało się tak, że kilku kupców krążyło po NL, F, D, itd po dużych placach aukcyjnych opisywało auta. Centrala decydowała ile dają za dane auto. Następnie kierowcy z dużą lawetą zwozili auta. Była też segregacja, sedany z klimą do Rumunii, lepsze do nas i do Czech, itd. To działało na dużą skalę co pozwoliło minimalizować koszty. Do tego dużo reklamy i na tle małych handlarzy to się musi kręcić. Oczywiście opinie są skrajne, znam osoby co jak ty pojechały i załatwiły sprawę a znam takich co stracili pół dnia.
  10. Ja się opieram na doświadczeniu blacharza, skoro zrobił już ponad 10 takich Mustangów a ich właściciele są zadowoleni nie będe mu mówił jak ma to robić. Tym bardziej, iż uważam to za słuszny wybór. Piaskowanie czyści rdzę czy jest to powierzchowne czy też głębokie. Ja są wżery głębokie to piachu będzie albo sitko albo dziury naw wylot. Wtedy jest uproszczona decyzja co z danym elementem zrobić. Blachy jak piszesz są bardzo grube i masywne. Z tego co widzę i na tyle co się znam wszystkie blachy są oryginalne jeszcze, nikt nic nie kombinował. Miałem kiedyś doswiadczenie z naszymi autami z PRL i tam jak była dziura w drzwiach czy progu to wszystko było próchno. Tutaj np w błotniku jest dziurka na wylot ale kilka cm obok już jest zdrowa blacha. Oczywiście wszystko wyjdzie po piasku i zdjęciu lakieru.
  11. Nie słyszałem o innej strategii. Oczywiście ścierniwo jest inne na ramę a inne na poszycie, ale tak czy siak trzeba to wypiaskować, aby dostać się do czystej stali. Jak jest nalot /wżery na takich drzwiach to nie wiadomo na ile to jest głębokie. Oglądałem chyba z 10 opisów renowacji i zawsze schemat był ten sam. Jedynie w Polskim Porsche (YT) gość nie dawał epoxydu, bo to szkodliwe przy szlifowaniu, ale też rozpoczeli od sodowania aby zdjąć warsty lakieru oraz korozję.
  12. Blacharza. To taki std, z każdym kto rozmawiałem to tak robi, piach, epoxyd i wycinanie/decydowanie co zostaje co nie. Tak właśnie zdecydowałem. Mam już pół dużego kartonu :). Jedzie do lokalnego piachu + malowanie proszkowe. Nie będe bawił się w ocynk, bo mi odradzali, żeby nie poprawiać fabryki. Te przeżyły 50lat, to przy okazjonalnych użyciu jak wytrzymają kolejne 30 będzie ok
  13. sherif odpowiedział przemty na temat - Zrób to sam
    Geologiem nie jestem, ale widzę tam glinę, więc może nie być tak łatwo. Idealnie to poza drenami ze spadkiem, zrobionym w otoczce kamieni i geowłókniny to zrobić studnie chłonne z kamieniami. Jak duże to już zależy ile tej wody z dachu odprowadzasz. U mnie najwięcej wywala filtr, ok 0.3m3 co 3 dni i wystarczył 7m dren z kilkoma kołami zawiniętymi na końcu + kamyki.
  14. sherif odpowiedział przemty na temat - Zrób to sam
    Robiłem sam. 6 rynien mam tak podłączonych + odprowadzenie studzienki przy kranie zewn + zrzut wody z płukania filtra. Bardzo zależy od gruntów. Ja mam piach więc wszystko wchodzi i tak na prawdę wystarczy kilka metrów drenu.
  15. Tak oczywiście, że daje radę, bo aby odżelazić wodę to musi być napowietrzona, dlatego przy filtrach nie stosuje się zbiorników przeponowych. Zanim zdecydujesz się zrób prosty test nalej w butelkę ok 70% wody (ważne, żeby było powietrze) bezpośrednio z ujęcia i odstaw na ok 24-30h. Jeżeli wytrąci się rdzawy osad tzn, ze masz żelazo łatwo utlenialne. Wtedy stosunkowo łatwo jest je wyfiltrować. Z inżektorem jest jedynie taki minus o którym pisałem wyżej nie jest sterowalny, więc jedynie można go sterować ciśnieniem pompowania wody. W moim przypadku system bardzo się sprawdził, sąsiedzie narzekają na rdzawą wodę (żółtre pranie, rdzawa ścieżka w kiblu, itd), wg badania norma jest x6 przekroczona. Po napowietrzeniu widać że wszędzie na drodze do fitra osadza się żelazo. Po filtrze jest czyściutko, woda nie ma zapachu ani barwy.
  16. Poniżej 3bar już mi nie odpowiadało ciśnienie. Podlewanie też działa optymalnie w ok 4bar. Poza tym taki zakres ciśnień jest odpowiedni dla inżektora, który odpowiada za wprowadzenie powietrza przy pracy pompy. Przy niższych ciśnieniach miałem zbyt duże zasysanie powietrza co skutokowało obniżaniem się poziomu wody a tym samym proporcjom woda: powietrze. Serwis pompy też mówił o takim przedziale jako prawidłowy, pompa w sumie może podbijać ciśnienie jeszcze wyżej. U mnie jak nie ma powietrza to działa 0-1.
  17. Osobiście te 1.2-1.4bara różnicy ciśnienień mi w niczym nie przeszkadza. Zauważyć to można jedynie w wannie przy wylewce kaskadowej, w zależności czy jest 3.5bara czy niemal 5 to różnic się odległości strumienia wody ok 1-2cm +/- od ścianki wanny . Mniej nie chciałem nastawiać na hydroforze aby co chwila pompa się nie załączała. W pozostałych kranach ciśnienie jest na tyle duże, że i tak nie odkręca się na max. Przeszkadzało mi jedynie jak ciśnienie spadało pon 2.5bar, wtedy był zbyt słaby strumień.
  18. Hydrofor z takim zbiornikiem to nie takie proste urządzenie jakby się mogło wydawać. Ja przez 2 lata doprowadzałem system do stabilności. U mnie jest wyłącznik ciśnieniowy (AFAIR Grudziadz) który załącza sie przy ok 3.5bara a wyłącza 5bar. Zbiornik mam ocynk 300l, bez przepony. Kluczowa u mnie jest ilość powietrza z racji utleniania żelaza. Od tego jest tzw indzektor czy zawór wprowadzajacy powietrze, działa on na zasadzie podciśnienia kiedy pracuje pompa. Problem w tym, że nie jest on sterowalny i w zależności od ciśnień i wydajności pompy zasysa odpowiednią ilość powietrza. U mnie przedział jak wyżej dał dopiero stabilność w proporcjach woda : powietrze. Gdy jest niższe ciśnienie przybywa powietrza, gdy większe rośnie poziom wody. Przy manometrze powinien być też zawór do upuszczania powietrza + wentylek do pompowania.
  19. Jak to się mówi trzeba kuć żelazo, póki .. gorąco na zewnątrz Udało nam się odpalić auto, po blisko 15lat stania. Wystarczyło zalać olej i podać paliwo przez lejek do gaźnika. Trochę plaka też się przydało na początku Zagadał ładnie, mimo nieszczelnego tłumika Aczkolwiek pracował na 6cyl, prawdopodobnie jest problem z zaworami na ostatnich cylindrach. Generalnie silnik i tak idzie do remontu. Chwilę później wyglądało to już tak: Silnik 210kg, wyjęta została też skrzynia 70kg. Części posegregowałem i poopisywałem. Nawet wbiłem to do excela aby uprościć zarządzanie nimi, co nie jest takie proste jak części bedą w różnych miejscach i moga być poza autem dłuuugo. Po wyjęcią silnika auto przypomina ... SUVa Udało mi się na szybko zdjąć zderzak, nie było tak źle. Gruby strasznie ale ma lekkie wżery. Teraz mam dylemat chromować /odnawiać czy kupować nowe . Wolałbym zostawić oryginał, ale tutaj ważne też są koszty. Podobno koszt to 1500-2000zł, gdzie w Us taki zderzak kosztuje 110$ + koszty transportu. Niestety to nie jest to i na pewno nie przeżyje on 50 lat. Jakby ktoś miał namiar na dobrą chromownie będe wdzieczny. Mam też zagwozdkę co robić z lekko porysowanymi czy skorodowanymi blaszkami, typu wsporniki - wystarczy samemu to oczyścić i pomalować na czarno czy bawić się w piaskowanie i malowanie proszkowe . Też nie wiem co robić z gumami, te wyjęte są lekko brudne ale w idealnym stanie. Niby powinno się je wymienić, ale nie wiem czy nie wymienie na gorsze (po kilku latach) Chłodnica jest w bardzo dobrym stanie, tak przynajmniej z zewn wygląda. Ma znaczki FoMoCo, co znaczy o jej autentyczności. Jest plan aby dać ją do sprawdzenia. Z ciekawostek wyczyściłem uwalony przewód podciśnienia skrzyni i ... zaczął błyszczeć. Okazało się, że jest z nierdzewki . Dzisiaj odebrałem też brakujące części, które zakupiłem z autem ale dopiero teraz dotarły i w końcu dostałem kluczyk do auta, dzięki czemu dobrałem sie do bagażnika, a tam: Workshop manual (OEM) się na pewno się przyda przy renowacji / składaniu. Instrukcja do auta wzorowana na OEM też robi wrażenie, w szczególności grafiki i zdjęcia :), dzięki niej dowiedziałem się, że długie załącza się ... nogą
  20. Nom miałem, bo uważam że >200KM to jest pkt obowiązkowy
  21. Tak właśnie co niektóre marki projektują auta, dać mocniejszy silnik aby był wybór bo zawsze się znajdzie ktoś kto dopłaci więcej za mocniejszy silnik. Wnętrze też nie może być ciasne więc przesuwamy co się da do przodu. Uppss nie da się ruszyć to dajemy szerokie kapcie. Tak mniej więcej to wyglądało np w Insygni, gdzie przy raptem 195KM opony miały 245mm a auto i tak potrafiło mielić. Kiedyś ktoś tu wrzucał zdjęcia rozebranej BMW 1ki z podanymi wymiarami i rozkładem mas, wyglądało to zgoła inaczej W tym samym czasie w Outbacku miałem 225mm, 250KM i zero problemów z trakcją. Nawet ciągnąłem przyczepkę z koparką 2t, całość 3550kg i można tym było normalnie jeździć. Za to żeby nie było tak różowo to ktoś mądry przełożył ukł hamulcowy ze słabszej i lżejsze wersji, więc auto nie hamowało tak jak powinno.
  22. Pewnie bardziej póki co w kategorii historia motoryzacji niż piękne maszyny, ale do rzeczy .. Stare Mustangi z pierwszych lat od dawien, dawno mi się podobały i tak zawsze sobie marzyłem aby sobie coś takiego sprawić. Po lekturze forów faworytem została wersja do remontu, z US i oczywiście z V8 . Spodobało mi się coupe (najtańsze), ale szybko wpadłem na pomysł skoro auto ma być docelowo do weekendowych przejażdżek w sezonie to dlaczego nie cabrio. Obejrzałem kilka autem w pl, ale jakoś nic sensownego nie znalazłem, więc dałem sobie rok aby wyszukać coś w US. Poszło szybko, bo auto znalazłem w kilka dni i wszystko w nim pasowało. Dodatkowo ogłoszenie był na forum Mustanga w US. Pod koniec stycznia po obejrzeniu ok 100zdj od sprzedającego szybka decyzja - kupuje . Staneło na Mustangu convertible 4.7 v8 200KM (289ci) w kolorze dark moss green, który prezentował się tak: z tyłu trochę gorzej : Za to z kompletnym wnętrzem: oraz silnikiem: Wszystkie numery się zgadzały, zakupił raport Martiego, który pokazał datę produkcji, wyposażenie oraz stan. Niestety nie wszystko odbyło się jak się miało odbyć i auto dojechało do mnie dopiero w zeszłym tygodniu, czyli prawie 4m, wliczając wycieczkę po US: drogowo-torowo-wodną oraz deko po EU, wliczając Urząd Celny. Tak wygląda teraz, już w pl, w docelowym garażu: Ogólnie jestem pozytywnie zaskoczony stanem auta, widać, ze długo auto stało w garażu. Blachy są grube, miejscami uszkodzone, poza tyłem. Podłoga jest drewniana :), ale to std w tych autach. Wszystkie mechanizmy działaja i wnętrze jest niemal w 100% kompletne. Niestety auto dostarczono mi bez aku i kluczyka, więc na szybko nie mogłem sprawdzić elektryki. Kluczyk jak i zakupione części mają być na dniach. Plan to kompletna odbudowa auta, remont silnika i skrzyni. Odnowienie wnętrza oraz wszelkich emblematów. Na szczęście w US można do niego kupić wszystko i ceny są rozsądne jak na oldtimera. Blacharza mam już umówionego na jesień, do tego czasu muszę go rozebrać na części pierwsze. Razem z autem zakupiłem nowe tylne ćwiartki (błotniki), podłogę, progi wew oraz nadkola. Reszta wyjdzie po piaskowaniu. Blacharz niby kumaty, mający doświadczony w tego typu struclach, jest nadzieja, że cześć blach uda się naprawić. Postanowiłem, że kolor zielony zostaje, taki jest na tabliczce i taki nam sie podoba. Nie wiem jeszcze co z wnętrzem. Co ciekawe tapicerka wygląda na 50-letnią ale jest cała, bez dziur. Nie wiem czy zostanie taki "wojskowy" kolor. Jest opcja beżowego dachu z beżowym zdjęciem. Postaram się wrzucić co jakiś czas update z pola walki
  23. Ja miałem lepiej chodzili w koło, zaglądali do środka potem dzwonili ... szukali gniazda EOBD . Na szczęście jakimś cudem trafiłem potem do osoby do której dzwonili, prowadził serwis (nieASO) a w całym ASO nie mieli kumatego diagnosty.
  24. Teoretycznie gips jest gorszym materiałem bo bardziej chłodnie wilgoć, ale jeżeli jest już wyschnięty a izolacje zrobione zgodnie ze sztuką to nic nie powinno się dziać. Tak jak od wielu lat używa się płyt GK (wodoodpornych) w łazienkach i też nic się nie dzieje. Co innego jak izolacja jest słaba, nieszczelna, wtedy taka płyta zacznie gnić, kruszyć się aż w końcu się to posypie. Sam u siebie mam CW w pomieszczeniach mokrych, ale IMHO to bez większego znaczenia jak się dobrze zrobi. Dochodzi jeszcze kwestia przygotowania odpowiednio podłoża o czym było wyżej.
  25. Taaa w ASO bylem raz, dzwonili do mojego (pozniejszego) serwisu bo nie umieli zczytac bledow

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.