Zawartość dodana przez 71mordor
-
Polacy rzucili sie na antyradary
> I z przerażeniem patrzę na komentarze typu: zgodnie z przepisami jedziesz 4,5h, > łamiąc przepisy już tylko 2,5h. To chyba jakiś przedsiębiorca pogrzebowy pisał Sprawdziłem kilka razy na "mojej" trasie do pracy (ok 38km): przeginając na maksa po 150-160/h, przez wioski też sporo ponad 50 i uzyskiwałem czas 25-27min (część drogi przez centrum miasta), jadąc przepisowo 33-36min. Tak więc 4,5 do 2,5h, jakoś mi nie pasuje. Imo to na 4,5h można by zyskać ok. 0,5h nie więcej. Pałowanie szybko na krótkich odcinkach, to tylko większe zużycie paliwa, bo zazwyczaj takiego wyprzedzającego spotykam na najbliższym czerwonym świetle!
-
Polacy rzucili sie na antyradary
> Z tyłu OK, a z przodu co z naklejką na szybie ? Wycieraczka wyżej!
-
Polacy rzucili sie na antyradary
> Sądy sądami, ale mogłeś poprosić o wskazanie, który art. PoRD precyzuje, ile czasu powinno trwać > zatrzymanie na STOP-ie. Jestem pewny, że mieli by zakłopotane miny... Wiesz, ja przejeżdżam kilkadziesiąt tysięcy kilometrów rocznie i nie jest możliwe żeby nie popełniać drobnych wykroczeń. Wobec tego wolę nie zadzierać z miejscową drogówką. Z doświadczenia wiem, że nie warto. Nie byli jakoś bardzo złośliwi, ja bez winy też nie byłem, więc z kalkulacji mi wyszło, żeby "podwinąć ogon". Może gdzieś "w Polsce" bym próbował powalczyć. > No i teraz już wiesz, że nie warto być uprzejmym... W każdym razie nie zawsze
-
Polacy rzucili sie na antyradary
> tak się bawisz z tirami? a gdzie ja napisałem, ze hamowałem? Wystarczy tylko zaświecić światłami "stop"! Przecież samobójcą nie jestem, kilkadziesiąt ton by ze mnie kotlet mielony zrobiło!
-
Polacy rzucili sie na antyradary
> sobie na co patrzeć na licznik czy uciekać przed TIRem bo on nie kuma moich zamiarów jak zaraz > ma podjazd i 30 ton na plecach . dokładnie na dole górki mijam się z ITD mam 95 km/h jak > wspmniałem cały czas lekko hamując . na takiego "poganiacza" to "wytłumaczyć" głąbowi przez radio, albo pyknąć "stopami" jak dojedzie do zderzaka. Jak sobie ryj rozwali o szybę to spasuje.
-
Polacy rzucili sie na antyradary
> Dokladnie tak samo uwazam. Dlatego nie mam zamiaru zmieniac stylu jazdy na wolniejszy, a zamierzam > w kazda trase wyjezdzac z CB o taka zmiana w zyciu I w czym ci pomoże CB jak z posesji za tobą ruszą, jak za mną niedawno? Uzupełniająco dodam, że też mam CB. Jednak nie jest to dla mnie wyrocznia i jak "nie mówią, że suszą" to nie zakładam, że "czysto". CB używam bardziej jako ostrzegacza o "rozkraczonej" ciężarówce za zakrętem, albo zablokowanej drodze niż jako antymiśka. Jak wołają, że stoją to OK ale jak nie wołają, to nie zapindalam na maxa.
-
Polacy rzucili sie na antyradary
> Albo po prostu jechać zgodnie z ograniczeniami i przepisami. Heh... Ja tak się staram, ale przy przebiegach 40-50kkm rocznie, to raz na 3-4 lata mnie ustrzelą. Ostatnio przedwczoraj. Chciałem być grzeczny, przy wjeździe w lewo na główną z podporządkowanej. Zatrzymałem się na "STOP" na momencik bo z daleka jechała ciężarówka i ruszyłem dynamiczniej, żeby... ...czarna Insignia też zdążyła wjechać. No i moje dobre serce kosztowało mnie 6p i 200pln. Gdybym zmarudził dłużej na stopie, to by musieli sznur ciężarówek przepuścić, a ja bym już wyjechał z zabudowanego, a tak nakręcili mnie już na samym wyjeździe z wioski. Było 90,4km/h, mógłbym się kłócić o błąd pomiarowy ale stwierdzili, że dokonałem "płynnego Zatrzymania" czyli ich zdaniem zbyt krótko stałem na "STOPIE" i jeszcze za to chcieli 2p dokleić. Skończyło się na pouczeniu za "STOP". Nie miałem ochoty za dwa punkty bujać po sądach. Wniosek prosty: jak napisałeś, jeździć przepisowo i dodam od siebie: uważniej (uważniej też spoglądać w lusterko ), bo pszyspieszyłem, prawdę mówiąc, bezmyślnie, było z górki, koniec wiochy i tak jakoś czwórkę zapiąłem.
-
Lubię oglądać takie filmy
> Jestem pod wrażeniem umiejętności kierowców, ale wiadomo, że ci nie biorą się za kółkiem z > przypadku: Dużo większe umiejetności potrzebne są do cofania Starem skrzyniowym i jednoosiową dłużycą. Tu nikt ci kołami przyczepy nie skręca, a sama ona piorunem staje bokiem. Pierwszy raz takim zestawem cofałem Starem 28 bez wspomagania
-
pomiar radarem "ręcznym" z jadącego samochodu
> Co więcej, można jeszcze gliniarza ciągnąć po sądach za próbę wyłudzenia, bo jak by nie patrzeć to > jest próba wyłudzenia. życzę powodzenia już ci się prawko znudziło, to do szuflady schowaj, kosztów dodatkowych unikniesz Nawet jakby jakimś cudem postawili mu zarzuty, to w max kilka tygodni wypunktowany jesteś. tylko nie pisz, że zawsze masz wszystko przepisowo, bo to nie chwyci. Jak będą chcieli to pytanie brzmi, nie "czy wypunktują" lecz "kiedy".
-
Opłaty przy sprowadzaniu auta z Niemiec
> stacjach, do tego tu gdzie robiłem za 90zł dostałem giftów na 40zł (bon na 20zł do > wykorzystania w ich sklepie, i 1 rzecz do wybrania z półki na diagnostyce (kosmetyki) wziąłem > koncentrat płunu letniego na 25l-koszt ok 18zł). kurde! gdzie takie dobre stacje są? W "moich" okolicach (Grudziądz, Kwidzyn, Malbork) nie słyszałem o takich giftach
-
Czym umyć szyby od wewnątrz ?
> Ponieważ teraz produkują kijowe płyny mażą się, maślą podczas mycia a potem nawet jak nam się > wydaje że szyba jest perfekt czysta to najlepiej smugi/hologramy widać wieczorem. Takiej przypadłości pozbawiony jest Sonax Extreme (taki w srebnym psiukaczu) jest nieco drogi, ok 23-25pln a ile imo jest najlepszy. Moja żona do domu też innego nie chce, do tego czyściwo celulozowe nie pylące i mycie szyb staje się przyjemnością. Najpierw myślałem, że "extreme", to taki chłit marketingowy, podobnie jak wszelkie "nano" i podobne...
-
Miernik napięcia akumulatora
> A po co wskaźnik temperatury wody skoro jest kontrolka, po co wskaźnik poziomu paliwa skoro jest > kontrolka rezerwy Wychodzą już auta bez wskaźnika temp. wody (było na forum, chyba naszym nawet). Wskaźnik poziomu paliwa wskazuje na ile (w przybliżeniu) kilometrów zostało mi paliwa. kontrolka ładowania zgaśnie przy minimalnym ładowaniu, a ładowanie na poziomie 13V świadczy o niesprawności. Nie wiem też czy zaświeci jeśli napięcie wzrośnie powyżej 15V, a może to nieść skutki poważniejsze niż zbyt niskie.
-
Jakie wycieraczki?
> Zamów z Polski: Ja kupiłem na motointegrator.pl z darmową przesylką do wybranego InterCarsa, trzeba przeliczyć > Założyłem - jak na razie cudo Potwierdzam
-
Potrącenie pieszego - wina pieszego
> Mozna w sensie zgodne z prawem, czy ze sie da? To są częstotliwości kodowane cyfrowo. Pewnie że da sie złamać ale nie wolno. Nie pamietam podstawy prawnej ale nie wolno.
-
Łącznik stabilizatora - wymienić jedną sztukę czy lepiej oba
> Ja robię sam wszystko przy samochodzie. Mam wyjęte narzędzia, mam otwarty kanał, brudne ręce, a do > wymiany łącznika z reguły wystarczy zdjąć koło i podnieść którąś stronę auta. Dla mnie to > jedna robota. Dokładni jest jak piszesz. Z tego wszystkiego, to najtrudniej się zmobilizować. Jak się zacznie i już się upaprzesz, to zrzucić koło i podnieść auto, to drobiazg. Gdyby część kosztowała 200pln to bym się zastanowił ale przy 30-40pln bez gadania bym wymieniał. No chyba, że (jak pisał Lucyfer)przebieg rozsądny i część oryginalna, to faktycznie ten drugi może wytrzymać więcej niż ten wymieniany.
-
Rozpoczęło się bardziej szczegółowe polowanie na kierowców
> To nie podjeżdżaj do samego zderzaka i problem zniknie Nie zniknie, bo to ten sam mechanizm jak utrzymywanie tzw. bezpiecznego odstępu. Czyli jak tylko masz trochę miejsca przed maską, to natychmiast ktoś z tyłu wbija przed ciebie, robisz odstęp i sytuacja się powtarza... Problem polega na tym, że część z tych "wbijających" ma dość odwagi na wyprzedzenie osobówki ale na dwa tiry już nie i jedzie taki z lewym "kierunkiem" okrakiem i boi się wyprzedzić w sytuacji kiedy ty byś już dawno wyprzedził i jego i tą ciężarówkę. Niemal codziennie spotykam taką dziewczynę w C5 2.0HDI. Auto dość mocne żeby nie dawać się wyprzedzić na prostej (nawet do 160/h potrafi dołożyć) ale jak dojedzie do ciężarówki to pojedzie za nią 60/h w opisany wyżej sposób.
-
Rozpoczęło się bardziej szczegółowe polowanie na kierowców
> Przejedź się po Białymstoku, zasranym bzdetnymi sygnalizatorami. Jak na dziesiątym z rzędu > skrzyżowaniu zapali Ci się przed nosem żółte, to zmienisz zdanie w kwestii bezmyślnego > trzymania się przepisów. Tak, tak, niestety, nawet trzymanie się przepisów może być bezmyślne. > Z trudem mi to przychodzi, ale to prawda, przynajmniej w moim mieście. Potwierdzam! Podobnie u mnie. Jak się jedzie do pracy (40km) i dojeżdżasz do "pociągu" jadących zderzak w zderzak ciężarówek z drewnem, do tego często bez chlapaczy 30km/h, Czasami nerwy puszczą i wyprzedzasz wykorzystując kawałek prostej. Problem polega na tym, że nie zawsze tam gdzie prosta jest linia przerywana. Nie wspominam o znaku 40/h ustawionym "z Niemca" za drzewem i nie sprzątniętym po robocie na pięknej prostej, świeżo wyremontowanej drodze. Tak zapłaciłem, bo jechałem 92/h. W kwestii płacenia lub niepłacenia mandatów duży udział ma niestety szczęście i stan układu nerwowego.
-
Jakie wycieraczki?
> motgumy służyły króciutko - po kilku dniach smugi sie robiły Ja kiedyś kupiłem u nich w sklepie hurtem 5 kompletów 65/35cm i jeden komplet (konkretnie ta długa do kierowcy) padła po kilku tygodniach, pozostałe co najmniej 6 m-cy. Biorac pod uwagę, że dałem za całość tyle co za jeden kpl. Valeo xtreme, to nieźle. No ale fakt, że mogłem trafić odwrotnie, jeden kpl dobry, cztery do doopy. Tam pewnie zależy jak się trafi skład mieszanki gumy. W tanich firmach pewnie nie specjalnie się do tematu przykładają.
-
Jakie wycieraczki?
> potrzebowałem rozmiaru 66 cm > ani motgum nie dały rady Ja kupuję motgum 65cm, czy 1cm robi taką różnicę (przy wycieraczkach dla jasności ;-))?
-
Automatyczne zamykanie centralnego po przekroczeniu ~15km/h
> Przecież wożony w tajnej skrytce ma być 3. dorobiony klucz bez immo, byle by tylko otworzyć auto w Ja wyjeżdżając za granicę na wakacje, zapasowy trzeci kluczyk ale z immo, miałem schowany w gąbce wygłuszenia deski rozdzielczej. Na wypadek zgubienia-kradzieży bagaży z kluczykiem, żeby w razie coś wytłuc szybę za kilkadziesiąt pln (Felicja) i spokojnie wrócić do domu.
-
Samoobsługa lpg...
> podjezdzasz, płacisz, tankujesz, odjezdzasz... stad nie ma kolejek bo nie tracisz czasu na > pierdoly... Może wymiana uprzejmego pozdrowienia to dla ciebie pierdoła, ale ja lubię jak dziewczyny sie do mnie usmiechają, ale cóż twój gust - twoja sprawa... > No ale dziwić się, skoro paliwo tańsze raptem o 3-4gr a > bez zartów-mamy XXI wiek... Znam przynajmniej kilka przypadków problemów z płatnością, zresztą chyba nawet na tym forum też czytałem o takich... fakt, że to XXIw. niczego nie zmienia... im więcej maszyn, komputerów itp., tym większe ryzyko, nic nie jest bezawaryjne. Przykładowa hipotetyczna sytuacja: jesteś w trasie w środku Polski i taka NESTE "zżera" ci kartę... W mojej wersji tankowania takich problemów nie ma, imho kilkadziesiąt groszy taniej, nie jest tego ryzyka warte. > przez takich są kolejki Niby jak tworzę tę kolejkę, rozwiń proszę, bo czegoś nie kumam tym, że płacę, czy tym, że po zapłaceniu idę sobie nalać kawy do expresu, czy wreszcie tym, że przysiądę przy stoliku, zeby ją wypić... > problemy przy tankowaniu? Wyobraź sobie, że mojej żonie w zeszłym roku zamarzł zamek w korku. Miły pan podszedł, psiknął odmrażaczem z uprzejmym uśmiechem i po kłopocie. Na bezczłowiekowej stacji nic by nie zrobiła, normalnie ma nasmarowane zamki ale tankuje rzadko, a mróz był był duży. Więc problemy się nie zdarzają Chuckowi Norrisowi
-
Samoobsługa lpg...
> Neste się zwija z naszego rynku. No fakt, że kolejek u nich nie widzę. No ale dziwić się, skoro paliwo tańsze raptem o 3-4gr a ryzyko, że coś nie tak pójdzie z potrąceniami z konta , wcale nie takie małe. Ja tam nie tankuję. Wolę "normalną" stację, miłe panie na kasie, dobrą kawkę, zaprzyjaźnionych "nalewaczy", którzy pomogą w razie problemów.
-
Samoobsługa lpg...
> Akurat mam znajomego, który prowadzi dwie stacje paliw i rozwozi olej opałowy. Chcesz o tym > pogadać? Zapewne pracuje na granicy opłacalności, niemal charytatywnie... > Pomyśl najpierw jakie ceny narzuca państwo na paliwa przez dziurę w budżecie, zobacz Nie o haraczu państwa mówiłem, tylko o marży ! I nikt mi nie powie, że jest 5gr na litrze skoro różnica na odległości 35km (w tej samej stacji) bywa 7gr. > jakie obowiązki musi dopełnić prowadzący taką działalność i jeszcze znosić pretensje ... No, nikt go nie przymusza do takiego szarpania się z życiem i niech idzie na etat Zawsze to proponuję moim jęczącym znajomym prywaciarzom. to zazwyczaj kończy żale. Każdy ma piękny dom eleganckie samochody itd... Zauważyłem też, że paradoksalnie, najbardziej jęczą ci którym najlepiej idzie...
-
Samoobsługa lpg...
> tutaj wcale nie trzeba siły, ani jakiś zdolności, tylko trochę uwagi żeby równo zapiąć pistolet Problem dla mnie byłby raczej z usyfieniem się! wyobrażam sobie jak w białej koszuli i gajerku walczę z zaworkiem gdzieś pod zderzakiem IMHO nie będzie problemu jak zawór będzie dostępny, ale wtedy wszyscy zobaczą, że wypasiona fura jest "na gazie", normalnie -10p. do respa...
-
Samoobsługa lpg...
> Jako użytkownik diesla, zapytam co w tym takiego bombowego? jako użytkownik benzyny też się nad tym zastanawiałem