Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

szuwarek

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez szuwarek

  1. szuwarek odpowiedział gorex na temat - Motokącik
    Moda na SUVy była przed kryzysem. Może producenci pomyśleli że będzie to dobry sposób na sprzedanie aut klientom (z segmentu luksusowego) którzy chcieli by mieć coś większego - żeby się pokazać w "uterenowionym" aucie ale nie tak nie wygodnym jak terenówka a dodatkowo niby "sportowym". Funkcje ma takie że cię w tym widać z daleka, na drodze jesteś większy przez to szpan. SUV powinien być luksusowy i naszpikowany bajerami elektronicznymi. W razie wypadku bezpieczniejszy. Jak ci się podoba to czemu nie - tylko moda na nie już raczej minęła, bo okazało się że są niewygodne np. do miasta... Najbardziej udany SUV ostatnich lat to moim zdaniem to infinity (pod względem wyglądu).
  2. jest akcyza na samochody z UE w przypadku osób fizycznych to praktycznie tyle. Spoza UE doszło by cło. Zadzwoń do jakiejkolwiek agencji celnej z twojego rejonu to wytłumaczą co trzeba zrobić.
  3. > Zatem trzeba zapcić ASO 500zł, wziąć rachunek, po czym zażądać zwrotu tej kwoty od ubezpieczyciela. > W przypadku odmowy skierować sprawę do sądu - wtedy TU będzie musiało jeszcze pokryć koszty > sądowe. To czasem może się nie dać zrobić w przypadku cesji. Prawnikiem nie jestem ale coś mi dzwoni że cesja wyklucza dalsze dochodzenie od ubezpieczyciela. Samo zwykłe upoważnienie do odbioru odszkodowania nie wyklucza. Stąd istotne jest jakie dokumenty podpisuje się w ASO. Cesja mogła by być dobrym rozwiązaniem ale gdy naprawa jest za cesję. Tyle że tam jeszcze mogą być warunki "drobnym druczkiem" włącznie z formułką w stylu: w przypadku braku zapłaty możemy zatrzymać samochód Najlepiej poczytać: jakiś tekst
  4. > A to dlaczegóż? Prawem: a idź sobie do sądu
  5. > Możesz jaśniej? Wszyscy piszą o podpisywaniu, niedoczytaniu i inne, a nikt nie napisze nic > konkretnego. Skoro jak pisesz, znasz taki przypadek, to napisz co i z czym! > W innym przypadku nie widzę sensu pisania takiego posta. Bo co niby ma on wnosić? Ma poprawić > samopoczucie autorowi tematu że ma zapłacić "tylko" 500pln? Ale co jest nie jasne? Jeżeli naprawiający nie dostanie swojego wynagrodzenia to prawdopodobnie zwróci się do zlecającego naprawę - czyli właściciela auta. Natomiast same naprawy bezgotówkowe zwykle odbywają się z podpisaniem albo cesji albo upoważnienia do odbioru odszkodowania przez naprawiającego. Czym się różnią te dwie formy można się zapytać prawnika. I TU JEST TEN KONKRET. Jaka była umowa? Można zapytać zawsze w ASO - proszę o pokazanie co trzeba podpisać wcześniej, żeby się zastanowić. To że naprawa jest bezgotówkowa wcale nie oznacza że naprawiający nie może zwrócić się o brakującą część wynagrodzenia do zlecającego naprawę - w zależności od umowy. Niestety czasem można sobie pozamiatać podpisując coś. Dużo zależy od zakładu! Dobry zakład potrafi sobie poradzić z ubezpieczycielem tak żeby klient był zadowolony.
  6. szuwarek odpowiedział maagog na temat - Motokącik
    > Wczytuje sie w fakture na serwis i zastanawiaja mnie pozycje: > - sruba spustowa > - pierscien uszczelniajacy > - material pomocniczy > Rozumiem, ze sruba byla zjechana i wymienili, ale czy nie ukrecili jej? Mogli nie tyle ukręcić co przekręcić, szczególnie jak to praktykant robił i jeżeli śruba była stożkowa. Śruba może mieć większy rozmiar po zabiegu wymiany. Zresztą nawet jeżeli wymienili to czym się tu przejmować.
  7. > Tylko zastanawia mnie dokładność tego pomiaru, skoro tylko raz udało mi się uzyskać wartość inną > niż 0, no i czy w takim przypadku przełączając zakres na 200m nie powinno coś pokazać? Po zmianie zakresu na 200m powinno pokazać 30 o ile bezpiecznik w mierniku jest jeszcze cały. Dokładność nie ma tu wielkiego znaczenia, wystarczy nawet zakres 20A i wynik 0,03, który jest w porządku - w tym przypadku ważny był rząd wielkości.
  8. > Pewnie coś robię źle, bo amperomierz pokazuje 0,0 amperomierz musi być wpięty szeregowo pomiędzy akumulator a klemę inaczej niż woltomierz którym mierzy się równolegle.
  9. > 12,4 było po godzinie od wyłączenia auta, sprawdziłem jeszcze jak się zachowuje podczas > uruchamiania i chwilowo spadło, ale cały czas było pow 10V i szybko rosło aż do 14,4. Po > wyłączeniu silnika zaczęło spadać i doszło do 12,35, ale jak się wszystko powyłączało w aucie > to wróciło po chwili do 12,4. > Jak? Jak nie umiesz operować miernikiem to lepiej tego nie rób sam bo możesz sfajczyć amperomierz albo zrobić zwarcie. Osobiście robię to tak że odłączam klemę, potem przygotowuję amperomierz, łączę klemę na chwilę znowu z akumulatorem bo czasem np. alarm (miga światłami) czy inne rzeczy ciągną spory prąd. Potem trzeba włączyć amperomierz w obwód ale tak aby nie rozewrzeć obwodu (bo znowu popłynie duży prąd).
  10. > Pożyczyłem prostownik, ustawiłem na 5A, po godzinie usłyszałem jak uciekają bąbelki więc > zmniejszyłem do ok 3A jeszcze poładował się godzinkę. Dzisiaj włożyłem aku do auta i odpalił > bez problemu. Wziąłem miernik i sprawdziłem. Sam aku 12,4V, przy włączonym silniku 14,4V, przy > włączonym silniku i przy włączeniu czego się tylko dało (światła, klima, radio itp) ładowanie > wahało się od 13,7 - 14 V. > Czy z tych pomiarów można coś wywnioskować? Czy to że jeżdżę tylko takie krótkie trasy może > powodować że aku jest niedoładowany? Jeśli tak to czy go dodatkowo doładowywać co jakiś czas? Napięcie ładowania wygląda na dobre. Natomiast dziwnym objawem jest to że akumulator na którym samochód nie chciał odpalić po godzinie ładowania prądem 5A ma już napięcie gazowania - wygląda to jak zwarta cela. Najlepiej podjedź gdzieś gdzie sprzedają akumulatory i maja tester sprawności. Oczywiście można też sprawdzić ile samochód ciągnie prądu na postoju.
  11. > Mam szynę na lewej ręce, unieruchomiony tylko nadgarstek i ograniczona chwytność ręki. > Czy jest zabronione prowadzenie samochodu ? Przepisów chyba nie ma zabraniających wprost ale jak ktoś się uprze to podepnie się to pod któryś ogólny w stylu: "zagrozenie bezpieczeństwa". Zapewne będzie to od uznania w trakcie ewentualnej kontroli. Im bardziej szyna widoczna tym może być gorzej.
  12. > Wolałem ubezpieczać matiza do 12. roku eksploatacji- dzięki temu mam 60 % zniżki na AC przy nowej > fieście z salonu. Ciekawe, ile by mnie skubnęli bez tej zniżki... > Ponoć niektóre TU przenoszą zniżkę z OC na AC- ja nie sprawdzałem tego i zawsze pytano mnie o > zniżkę na AC. Pakiety przy nowych autach są bardzo korzystne. Większy sens utrzymywania AC przy niskiej wartości samochodzie jest gdy planuje się kupić kolejne używane auto. Jednak to trzeba przeliczyć. Składka AC nawet ze zniżką jest całkiem kosztowna. Czekanie kilka lat tylko z tego powodu żeby mieć zniżki na kolejnym aucie może nie być opłacalne. Co innego gdy ktoś planuje zakup w następnym roku.
  13. > ale co Ciebie wkurza, ktoś napisał post na zasadzie nie byłem, nie widziałem, mój znajomy miał/ma, > a reszta skacze i bębenek podbija > Życie uczy, że póki czegoś samego się nie pomaca i nie zobaczy to wszelkie osądy i jednoznaczne > opinie mozna sobie w buty włożyć To mi przypomina trochę tą sytuację, pewnie wam znaną: jakiś tekst BTW z absurdów. Nie wiem czy tak jest nadal ale jakiś czas temu na SKP po zabranym dowodzie np. za ten cieknący olej, sprawdzali dodatkowo amortyzatory, za co kasowali (zgodnie z przepisami) - a absurd jest taki że normalny przegląd roczny sprawdzania amortyzatorów nie wymagał.
  14. > Mam w domu auto o niedużej wartości ok 8,5 kPLN, auto zawsze miało pełny pakiet ubezpieczenia OC+AC > i tak będzie też tym razem. W przypadku kolizji jak wiadomo z OC sprawcy można naprawiać auto > do 100 % wartości auta (oczywiście wcześniej przepychanka z ubezpieczycielem dot. szkody > całkowitej). Jeśli szkoda drobna (np. lampa, zderzak, błotnik) moge upierać się przy > oryginalnych częściach, jeśli deczko większa to można pójść w zamienniki, żeby obniżyć koszt > naprawy, a co za tym idzie żeby zmieścić się w wartości auta. Naprawa z OC reguluje ustawa, > ok. > Natomiast jak wygląda sprawa naprawy z AC zakładając, że zdeklaruje wariant "zamienniki"? Naprawa > nie w ASO, w alternatywnym warsztacie, bezgotówkowa. Czy np. jeśli chodzi o lampę to muszę > zgodzić się na najtańszy istniejący zamiennik np za 180 PLN czy warsztat może kupić i > zamontowac np. markowy zamiennik typu Valeo, Hella za 400 PLN (zamienik bo nie kupiony w ASO > tylko np. w sklepie motoryzacyjnym)? Podobnie z maską, jest fabryczna z ASO i np 3 dodatkowe > firmy produkujące zamienniki, czy jestem skazany na najtańszy z dostępnych? Oczywiście to > warsztat wystawia fakturę do ubezpieczyciela i dba o to żeby zmieścić się w wartości auta ale, > żeby zrobić na dobrych częściach. > Czy ktoś miał do czynienia z zamiennikami w naprawach pokolizyjnych? Jesli chodzi o części > mechaniczne to oczywiscie wiem o co chodzi, jeśli chodzi o lampy toi np. Valeo będzie lepsze > od DEPO itd. Ale jak wygląda sprawa z częściami blacharskimi? Słyszałem, że z zamiennikami > jest problem bo czasem otwory montażowe nie są idealnie tam gdzie być powinny, że problem ze > spasowaniem itd. A moze jest jakiś producent, który robi dobre zamienniki blacharskie? Przy takiej wartości auta nie ma sensu ubezpieczać AC. Lepiej sobie zrobić ze składek własny fundusz na wypadek. Byle jaka stłuczka i masz szkodę całkowitą a odszkodowanie nie wystarczy na nic. Jeżeli chodzi o zamienniki to różnie bywa. Jeżeli już będą w użyciu blacharskie to lepiej żeby kupował je zakład który naprawia auto. Odpadną reklamacje a blacharze wiedzą zwykle których należy unikać. W zależności od auta zamienniki mogą być różnej jakości. Czasem ktoś zaimportuje z jakiegoś dziwnego kraju i potem nie można oryginału nawet kupić bo same zamienniki na rynku. Bywaja tureckie, chińskie itp. Jakość to możliwość w ogóle montażu - czy spasuje dana część, czy będą szpary oraz co ważne rodzaj powłoki antykorozyjnej. Najtańsze części nie mają jej wcale. Trochę droższe mają ją różnego rodzaju. Czyli tak naprawdę zamiennik - czy będzie widać szpary itp oraz za ile potem zardzewieje. Jeszcze miej jedną świadomość - czasem zakład może nie użyć zamiennika tylko używkę czy to lampę czy inną część. Nawet możesz o tym nie wiedzieć. Nie mówiąc już o szpachlowaniu które wychodzi najtaniej.
  15. > Podepnę sie pod temat. Mam podobny dylemat > Czy jeśli mój Hyundai i30 benzyna 1,4 przejechane 70 tys km jeździł dotychczas na Castrolu Edge > 5W30 przez 6 wiosen, mogę go zalać np. Castrolem Magnatec 5W40 lub innym olejem o specyfikacji > 5W40 np. LOTUS. Będzie to jakaś niekorzystna zmiana? ja bym kombinował w ten sposób: jeżeli oleju nie bierze to może byc 5W30 jeżeli bierze to 5W40 bo będzie brał trochę mniej. Czyli generalnie kosztami. I oczywiście tym co producent zaleca. Jeżeli ma być koniecznie W30 to nie ma sensu kombinować z W40. Natomiast większość starszych normalnych silników wymaga W40 w naszych warunkach klimatycznych.
  16. ja bym zaczął od sprawdzenia stanu mechanizmu wybierania biegów oraz zawieszenia skrzyni i silnika. Jak coś takiego się stanie to niech kolega spróbuje międzygazu.
  17. > Nie ma. > To nie jest podatek o opłata. Zwał jak zwał. W efekcie i tak człowiek jest lżejszy o 50-70 zł a jakoś nie czuje się żeby coś kupił, zyskał? Samochód ten sam, dowód stary prawie jak nowy jak ktoś szanował, miejsca w nim pustego sporo bo cała strona na adnotacje a wymieniać trzeba....
  18. > Jak to możliwe? System odnotowuje, że zostało wydrukowane papierowe potwierdzenie badania? > Właściwie to 2 potwiedzenia bo jedno wydają i tak. Nie masz pieczątki (bo nie ma gdzie przybić) i tutaj pewnie był problem. Na tym świstku z SKP chyba jest jakaś formułka ważne ileś dam dni... Niestety popatrz na to jak na kolejny podatek. Będzie taniej parę złotych o koszt dowodu tymczasowego jak go nie zrobisz, tyle że będziesz bez dowodu przez miesiąc... NIe wiem dlaczego dlaczego jest tylko 5 pól na badania techniczne? - to chyba pytanie na które jednak każdy sobie odpowie. Ci którzy nie trzymają samochodu dłużej niż 5 lat nie mają tego problemu.
  19. > Ciekawi mnie bardzo skąd mają takie dane. Nie wyobrażam sobie fabryki, która co dziesiątą rzecz > produkuje wadliwie! linia leci i co dziesiąty klocek, tarcza, sworzeń itp. jest wadliwy?? To > formy/obrabiarki są tak zużyte że nie trzymają tolerancji? Obrabiarki obrabiarkami ale jeszcze jest czynnik ludzki - organizacji, jakości. Być może po prostu sprawdza się powiedzenie "jaka płaca taka praca". Zawsze nawet części oryginalne na aftermarket mają niższą jakość niż na pierwszy montaż.... pomijając oczywiście programowane życie produktu to jeszcze inna kwestia.
  20. > Czym jest różnica 20-30 stopni wobec faktu, że grzybki zaworowe podczas pracy silnika mają po > 300-500 stopni lub jeszcze więcej. Nie zawracaj sobie głowy nieistotnymi sprawami. Grzybki grzybkami ale jeszcze mogą być dosyć długie popychacze, z różnych materiałów i ma co się rozszerzać względem siebie.
  21. Powinieneś wziąć poprawkę przy takiej różnicy temperatur. Niestety pytanie w którą stronę i ile. W niektórych samochodach na mrozie luz się kasuje a nie powiększa. Ja bym albo ustawił resztę z odbiegającą wartością do wartości większości przy -8st i potem poprawił gdy będzie koło 20st albo podjechał na parking jakiegoś marketu gdzie jest ciepło w miarę. Wątpię żeby mechanicy też bawili się w aptekę i czekali aż silnik osiągnie dokładnie 20st.
  22. > To się ustawia mniejszy prąd, dasz mu 3-5A i nie bulgocze. To zależy od napięcia ładowania. Gazowanie jest po przekroczeniu 2,4V na celę. Ładowarki mikroprocesorowe tego nie przekraczają (jeżeli wszystkie cele sprawne).
  23. > Niestety wczorajsza wymiana oleju nic nie pomogła. Dzisiaj przy -13,5 stopniach Celsjusza znowu > wyskoczył ten komunikat. > Mógłby opisać mi ktoś o co chodzi z tym zaworem zwrotnym? To się jakoś wymienia? Wymienia się razem z całym filtrem. Tak ogólnie dobry filtr ma zawór dzięki któremu nie wypływa z niego olej jak auto stoi. Niektóre tanie filtry nie mają wcale tego zaworu chociaż powinny albo on źle działa. Może być też zawór przy pompie. Jakbyś miał normalną kontrolkę to sobie można zaobserwować jak długo (ile sekund) jest niskie ciśnienie po odpaleniu Tak to ciężko powiedzieć. Ja osobiście być może przeszedłbym się na sprawdzenie ciśnienia oleju gdziekolwiek przy takim komunikacie - to pozwoli zdecydować czy szukać przyczyny, taki urok aut z komunikatami. Ewentualnie może to wina czujnika ciśnienia oleju.
  24. > Jak w temacie, do niedawna nawet nie wiedziałem ,że coś takiego istnieje. Podobno wieczne , > niewymienialne, nie zamarza do -40, nie powoduje korozji. > Drogie zapewne, ktoś to przerabiał w praktyce?? rzuciłem okiem na cenę - masakra
  25. szuwarek odpowiedział xyz na temat - Motokącik
    > Czy olej lepiej wymieniać przed zimą, czy przed latem? > Pozdrawiam > xyz Ja bym się skłaniał ku: po zimie jeżeli ktoś jeździł na krótkich odcinkach. Z reguły wtedy olej może być rozrzedzony paliwem i nie trzymać parametrów jak będzie gorąco. Jednak ogólnie to nie ma większego znaczenia.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.