Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

danielei_punto

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez danielei_punto

  1. To też nie tak prosto, bo w rozwiązaniach z czujnikami też zdarza się taki przycisk resetujący - często jest tak, że błąd spowodowany za niskim ciśnieniem po pojawieniu się jest zapamiętywany: komunikat wyświetla się cały czas, a żeby zniknął trzeba po dopompowaniu koła wcisnąć ten przycisk.
  2. Nie mówimy tu o pomiarze na podstawie różnicy prędkości obrotowych kół, tylko o rozwiązaniu z czujnikami. A te czujniki mierzą właśnie nie tylko ciśnienie - tyle, że często auto tych parametrów już nie pozwala podejrzeć. Można to zrobić zewnętrznym skanerem: "Drogie" auto to rzecz względna - patrząc po obecności czujników to np. Clio jest drogie.
  3. Szkoda, że w niektórych autach nie są dostępne żadne informacje poza ewentualnym błędem spowodowanym spadkiem ciśnienia. Taki czujnik mierzy ciśnienie, temperaturę powietrza w kole, zwraca informację o stanie baterii - gdzieś w komputerze pokładowym powinna być możliwość podejrzenia tych informacji, skoro już są, a bywa tak, że da się je zobaczyć tylko zewnętrznym skanerem, a użytkownik ma jedynie lampkę na desce na wypadek spadku ciśnienia i ewentualnie awarii samego czujnika.
  4. Czujnik jest częścią zaworka - ale felga musi być przystosowana do zamontowania takiego zaworka, do starych felg może nie pasować. Większość nowych felg jest już "TPMS ready".
  5. Oczywiście za sztukę. Ale przecież komplet czujników kupuje się pewnie raz przez cały czas posiadania samochodu - jeśli organizuje się drugi zestaw kół. Baterie raczej przeżyją auto, a same zawory są serwisowalne - sam poza samym modułem czujnika cała reszta jest dostępna w postaci części zamiennych. Jeszcze parę lat temu za jeden zaworek z czujnikiem potrafili wołać 800-100 zł, ale na szczęście już im przeszło. Inna sprawa że w większości wypadków równie dobrze wystarczyłby system oparty na różnicy prędkości obrotowych kół - jeśli tylko nie jeździ się na oponach run on flat.
  6. Emulator - jeśli istnieje - pewnie też.
  7. danielei_punto odpowiedział rwIcIk na temat - Motokącik
    Ty tutaj twierdziłeś, że Suzuki (synonim słowa korozja) też nie rdzewieje, więc umówmy się, że specjalnie wyczulony nie jesteś W 2013 w znajmomym ASO mieli dwie 6 z purchlami na błotnikach, kupione u nich - podłoga też pozostawiała wiele do życzenia, ale tego właściciel zwykle nie ogląda, przynajmniej dopuki dziury na wylot nie ma. Podobno te nowe, dostepne od 2012, są już zdecydowanie lepiej zabezpieczone przed korozją.
  8. Ale po co, skoro do większości aut z TPMS kompletne zawory z czujnikami Schrader kosztują teraz jakoś podobnie.
  9. Tu jest jednak pewna przewaga fabrycznego wyposażenia, bo na etapie projektowania można pomyśleć i o tym: np. w niektórych autach kamerka jest schowana, gdy się z niej nie korzysta, więc również się nie brudzi: Spotyka się też rozwiązanie gdzie przed włączeniem tylnej kamery jej soczewka jest spryskiwana płynem do spryskiwaczy:
  10. Do takiego codziennego kulania się po drogach autem, które fajnie skręca, a przy tym nie powypadają nam plomby w zębach, to w zupełności wystarczy seria - ewentualnie przy wydechu można pogmerać, żeby trochę ładniej brzmiał. Ale jeśli komuś zależy głównie na przyspieszeniach i efektownych startach ze świateł, to w seryjnej konfiguracji jest to IMO średni wybór.
  11. Podawano tu już przykłady, gdzie np. producent auta wiedział lepiej od producenta skrzyni biegów jak tę skrzynię należy serwisować. I ta sama skrzynia - zależnie od tego, w aucie jakiej marki była montowana - albo wymagała wymiany oleju stosunkowo często, albo rzadziej, albo wręcz wcale.
  12. Mały zasięg to jedno, a drugie to fakt, że działa tylko wtedy, gdy samochód się porusza - jak się zatrzyma, to przestaje.
  13. Z działaniem tego wynalazku jest mocno tak sobie...
  14. Jeśli chodzi tylko o moc, to ani to nie jest najtańsze, ani też specjalnie szybkie - chociaż jeździ się fajnie. Siedzenia z tyłu są niepełnowartościowe, bo brakuje miejsca na nogi i siedziska są ekstremalnie niewygodne. W praktyce chyba nie są przeznaczone do regularnego używania.
  15. Tak, są już takie reflektory, nawet w całkiem niepremiumowych markach - ale wciąż nie jest większość aut na rynku.
  16. I dodajmy, że jest to wyposażenie opcjonalne.
  17. W EU w większości nowych samochodów są żarówki halogenowe bądź ksenonowe - LED-y występują w niektórych modelach, ale na pewno nie jest to większość.
  18. Ale u nas zmiany weszły w skutek wdrożenia dyrektywy unijnej, na zasadzie dopasowania naszych procedur do reszty. Radical i Ariel były dopuszczane do ruchu w UK wg. tamtejszej procedury i dostały homologację europejską. Nie wiem, jak w szczegółach wygląda procedura uzyskania homologacji w PL (dla pojedynczej sztuki nie ma chyba potrzeby przeprowadzania testów zderzeniowych ale dla większej liczby jest już chyba taka konieczność) - być może bariery administracyjne są na tyle duże, że bardziej opłaca się to zrobić w innym kraju, ale jestem przekonany że ogólnie homologację europejską da się w jakiś sposób uzyskać i w konsekwencji takie auto z rurowym nadwoziem zarejestrować, chociaż pewnie nie jest to ani proste, ani tanie. Jakaś możliwość jednak jest, bo skądinąd wiem, że we Wrocławiu istnieje firma produkująca mocno specjalistyczne pojazdy praktycznie bez nadwozia oparte o ramę i silnik znanego producenta i jakoś te pojazdy są rejestrowane (chociaż nie dam głowy, czy nie ma tam jakichś wałków po drodze, bo ta firma ma również stację diagnostyczną ). Zakładając, że np. swoją chęć codziennego dojeżdżania do pracy pojazdem Syrena Meluzyna wyceniasz na kwotę 3 mln zł, jestem w stanie podjąć się przeprowadzenia rejestracji takiego samochodu.
  19. Przez nadkole się da - oczywiście nie bez ubrudzenia się, ale nawet sporo miejsca jest po ogięciu przedniej części nadkola. Nawet koła nie trzeba zdejmować, wystarczy skręcić. Powyższe odnosi się do Mk3, co do wcześniejszych generacji to nie wiem.
  20. Wydumki takie jak np. Ariel Atom czy Radical SR8 są dopuszczone do ruchu, więc jakoś się pewnie da - tyle, że niekoniecznie bez daleko idących zmian. Przy 25 sztukach pewnie nie ma to żadnego sensu ekonomicznego (patrząc od strony producenta).
  21. W kwestii formalnej: teoretycznie to można by się z tym sprzętem zgłosić do Instytutu Transportu Samochodowego i spróbować przeprowadzić badania homologacyjne stanowiące podstawę dopuszczenia do ruchu, tylko jest to dosyć kłopotliwe i nie wiadomo na czym się polegnie: być może będą to kwestie wymagające bardzo poważnych zmian w konstrukcji tego pojazdu. Pomijam tu w tej chwili zupełnie aspekt kosztów przeprowadzenia takiej procedury - nawet bez uwzględniania tego elementu jest to procedura w praktyce dosyć upierdliwa. Do roku 2013, zakładając że spełnione są normy czystości spalin i hałasu, a oświetlenie jest homologowane, można było całą procedurę przeprowadzić na stacji diagnostycznej i wtedy był to scenariusz trochę bardziej realistyczny.
  22. Kolega taki miał w 1989 - tam jest chyba dwubiegowy automat. Pamiętam że trzeba było wyrobić sobie odpowiednie odruchy, bo zamiast klamki sprzęgła był hamulec tylnego koła. Wtedy był to niezły wypas - kolega na zimę schował motorower do piwnicy w bloku i ... ukradli go.
  23. danielei_punto odpowiedział tech na temat - Motokącik
    Mam tylko jedno auto z ręczną skrzynią (6 biegów) i tam dość często używam jedynki do jazdy do przodu - czasem nawet przez kilkadziesiąt minut. W przypadku dwójki musiałbym jechać na półsprzęgle ponieważ na dwójce przy obrotach, przy których silnik się nie dławi, auto jedzie do przodu zbyt szybko. W tych samych warunkach w innych moich autach automat (zarówno taki klasyczny, czterobiegowy , jak i ośmiobiegowa "atrapa") również używają pierwszego biegu. Nie bardzo rozumiem, co w tym złego? Zdanie "jedynka służy tylko do ruszania" bez żadnych dodatkowych założeń czy warunków to raczej dogmat religijny niż jakaś oparta na racjonalnych przesłankach opinia. Do ruszania służy jedynka, czasem dwójka, czasem nawet i trójka. Czasem też wsteczny. Do jeżdżenia służą wszystkie dostępne biegi - kwestia doboru odpowiedniego do potrzeb i warunków.
  24. danielei_punto odpowiedział tech na temat - Motokącik
    Jedynka zasadniczo służy do tego samego co wszystkie inne biegi poza wstecznym. Czasem do ruszania służy np. dwójka - to zależy od zestopniowania skrzyni, aktualnych warunków, itd.
  25. Phi, w znanym mi salonie Suzuki któryś z klientów wziął auto demonstracyjne na parę godzin i ... ... zmienił opony na prawie łyse. Niestety tym autem jeździło kilka osób zanim zauważono mocno przechodzone ogumienie, więc nie udało się ustalić, kto konkretnie był taki pomysłowy.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.