Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

danielei_punto

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez danielei_punto

  1. > ale przecież relingi w wielu samochodach są na zasadzie dodatku, nie wydaje mi się żeby założenie > relingów wiązało się z innym dachem i wzmocnieniami Akurat znam inne niż wspomniane wyżej auto, które zależnie od wersji wyposażenia występuje w wersji bez relingów i z relingami - ta pierwsza nie ma wzmocnień wspawanych w dach. Niekoniecznie musi tak być w przypadku każdego auta i być może Ford akurat robi to inaczej, ale jednak w niektórych przypadkach tak właśnie bywa - więc warto się upewnić wcześniej.
  2. > Fajne tylko jakos boje sie czy to utrzyma łopate musze gdzies isc i pomacac na zywca. Na tym wiesza się sporo cięższego od łopaty hi-lifta i daje radę - to do takich rzeczy własnie służy.
  3. > pytanie brzmi jakie uchwyty zastosowac aby pewnie trzymaly drewniany trzonek i > aby mozna bylo szybko je otworzyc i zamknac bez uzycia nerzedzi Poszukaj na Allegro / w sklepach internetowych pod hasłem "Quick Fist" - bardzo fajne mocowania przeznaczone właśnie do takich zastosowań: http://www.quickfist.com.pl/
  4. > Konkurencje raczej z cenami nie zejdzie bo jeden to duży serwis opon (taki przy głównej ulicy > Legnicka) a drugi przy stacji Shell (obok). Ten serwis na Legnickiej, podobnie z reszta jak ten przy stacji benzynowej koło Kauflandu nie potrafią na przykład zdjąć opony bez niszczenia felgi (szczególnie jeśli opona ma trochę niższy profil) - to jest z resztą przypadłość większości serwisów oponiarskich. Gdyby gdzies w okolicy był serwis, który: - potrafi zmienic opony bez uszkodzenia felg (ale na prawdę, a nie tylko deklaratywnie), - porządnie wyważa koła, - jest w stanie (odpłatnie oczywiście) koła umyć (i znowu: umyć, tzn. oddać czyste, ale nie odrapane), - można tam zamówić dowolne opony/felgi (oczywiście wpłacając zaliczkę) i przyjechać już na montaż gotowego kompletu, to z takiego serwisu korzystałbym regularnie - i raczej wtedy miałbym gdzieś fakt, ze u sąsiada za wymianę kół zapłacę o 50 zł mniej czy to, że daną oponę mogę kupić taniej w internecie. Gdyby jeszcze ten serwis miał układ z kims, kto zajmuje się "odswieżaniem" felg i działałoby to np. tak, że przyjezdżam, zostawiam komplet kół, zamawiam nowe opony + odmalowanie felg, a po jakimś czasie przyjezdżam ponownie i odbieram odmalowane, wyważone koła z nowymi oponami, to w ogóle byłby już ideał. W tej chwili najbliższy sensowny serwis oponiarski, jaki udało mi się namierzyć, mieści się 90 kilometrów od Wrocławia.
  5. > spryskiwacz nie jest wysuwany poprzez ciesnienie płynu? Tak, jak się blokują, to płyn najprawdopodobniej pocieknie gdzieś pod zderzak - tak przynajmniej miałem we Fiacie, w Mitsu, w Fordzie, w Hondzie, itd. więc wygląda, że to jest w miare standardowe rozwiązanie. Ten maskujący "grzybek" siedzący na czubku spryskiwacza często jest montowany "na wcisk" i jeśli coś nierówno blokuje spryskiwacz, to potrafi się oderwać.
  6. > Wyszukiwarka THULE znalazła łańcuch "tradycyjny" CK-7 100 i łańcuch K-Summit K33. Inny tego typu to > WEISSENFELS Quatro gr.F40. Cena tych wynalazków to 1450-1550 zł. No właśnie - poza tym jednym mankamentem są OK: Sam używam dwóch kompletów - łatwo się je zakłada i ściąga, poza tym nie niszczą felg - nawet przy oponach niskoprofilowych.
  7. > A co zrobić, jeśli producent nie zaleca stosowania tradycyjnych łańcuchów i wyszukiwarka np. Pewag > nie znajduje nic dla opony 225/50R17 w AR159? Jeśli producent auta nie zaleca uzywania łańcuchów przy jakimś konkretnym rozmiarze kół, to problemem może być zbyt mało miejsca pomiędzy oponą a elementami zawieszenia np. w skręcie, itd. Można zastanowić się nad łańcuchami Konig K-Summit - nie niszczą felg, nie zachodzą na wewnętrzną ściankę opony (więc mniejsza szansa, że będą haczyć), łatwo się zakłada. Wadą jest cena.
  8. > Który z przedstawionych modeli kamer cofania ma wg Was najwięcej plusów; Mam coś w rodzaju tej pierwszej - jest zamontowana obok lampek podświetlających rejestrację. Przy cofaniu i tak świecą światła cofania, co wystarczy jako doświetlenie po ciemku. Wydaje mi się, że ta pierwsza będzie najmniej inwazyjna i najłatwiejsza w montażu.
  9. > To się nie sprzeda, bo reduktora to większość użytkowników SUVów nie umie używać Marketingowo trudno byłoby to pewnie sprzedać - tu nie mam wątpliwości. W tej chwili SUV-y często reklamuje się jako "pogromców bezdroży" i takie półśrodki psują tylko wizerunek > a szpera nie jest tak szpanerska jak wielkie 4x4 na klapie bagażnika. To nawet nie musiałaby być szpera - wystarczyłaby zwykła blokada, która np. przy 10 km/h wyłącza się samoczynnie (gdyby użytkownik zapomniał). W produkcji masowej pewnie byłoby niedrogie, a do wygrzebania się z zaspy wystarczyłoby aż nadto. Była kiedyś taka specjalna wersja Renault Kangoo - nazywało się to Kangoo Pampa i miało prześwit o 4 cm wyższy od standardowej wersji. Niby nic - a dla kogoś, kto dużo jeździ po drogach polnych różnica była na prawdę duża. Czasem na prawde proste rozwiązania potrafią ułatwić życie.
  10. > Sęk w tym, że dopóki auto ma przyczepność to sprawia dzięki prześwitowi wrażenie, że wszędzie > wjedzie. Ale to już kwestia rozsądku użytkownika. Niektóre "zwykłe" osobówki na prawdę mają bardzo mały prześwit, do tego dochodzą długie zwisy i zderzaki z nisko poprowadzoną dolną krawędzią - wystarczy "dołek" w drodze gruntowej i juz można czymś przytrzeć, porysowac lakier czy wyrwać zderzak z mocowań, itd. A tu masz takie niby-kombi, które o nic nie zahaczy, wygodniej się do niego wsiada, a na drodze dalej widać, bo siedzi się wyżej. Szczerze mówiąc to w takim przednionapędowym SUV-ie z ręczną skrzynią biegów w pierwszej kolejności przydałby sie reduktor (żeby uniknąć konieczności jazdy na "półsprzęgle"), w drugiej - blokada mechanizmu różnicowego, a dopędzane tylne koła to już trochę zbytek.
  11. > Małe SUVy może i tak. Ale te większe to już głupio wyglądają z tymi wszystkimi "bojowymi" > plastikami mieląc bezradnie kółkiem w byle zaspie. Dużo jeszcze zależy od tego, jak ten napęd 4x4 jest realizowany - w skrajnym przypadku może się okazać, że mielenie kołem mamy tak czy inaczej w pakiecie. Wielu osobom do szczęścia wystarczy po prostu większy prześwit i to jest powód, dla którego wybierają takie a nie inne auto.
  12. > Ale kto kupi SUVa bez 4x4? Wbrew pozorom sporo ludzi kupuje. Nie jestem pewien, czy w Polsce aby nawet nie połowa liczby sprzedanych SUV-ów kompaktowych miała tylko napęd na przód. Nie wszyscy producenci dają taki wybór, ale tam gdzie ten wybór jest, to raczej nie jest to opcja z kategorii "must have".
  13. > E, to ja nic nie zabezpieczam. Po prostu normalnie użytkuję. "Stan fabryczny" oznacza u mnie to, że > gdy coś się zużyje to wymieniam na nowe. W "zużywaniu się" nie ma niczego dziwnego - kwestia tylko tempa w jakim to zużywanie się postępuje, powyżej pewnej granicy to tempo może po prostu być nie do zaakceptowania.
  14. > Civic jest więc pseudokompaktem, ale jego możliwości transportowe są - jak na pseudokompakt - > całkiem niezłe i dlatego Civica za to trzeba docenić. Toteż większych zarzutów funkcjonalnych nie mam: problemem jest jakość, nie funkcjonalność. Inna sprawa, że w tej klasie aut i tak cudów się nie uzyska... > Szron w reflektorze to super przykład jak użytkownik stał się ofiarą swojej miłości do designu. Poważny producent do czegoś takiego nie powinien dopuścić > A > wg mnie tapicerka nie "się przeciera" tylko użytkownik ją przeciera od sposobu użytkowania i > materiałów jakie na siebie zakłada. Pracujesz może w Honda Motor Poland? Reklamacje gwarancyjne odrzucano tam z podobnym wyjaśnieniem. Cały problem jednak w tym, że ten sam użytkownik, ubierający się od lat tak samo, w autach tej samej klasy, acz innych producentów pierwsze objawy zużycia tapicerki zauważał najwcześniej po przejechaniu 150 kkm - w przypadku Civica fotel po przebiegu 15 kkm wygląda jak psu z gardła wyjęty. W związku z tym podstawowy przegląd w ASO wygląda u mnie następująco: - olej + filtr - 200 zł, - filtr przeciwpyłkowy - 70 zł, - poszycie oparcia fotela kierowcy - 930 zł, - poszycie siedziska fotela kierowcy - 760 zł, - robocizna - 250 zł. Oczywiście można by to zostawić jak jest i jeździć dalej - technicznie się da. Ale technicznie da się też chodzić w dziurawych spodniach. Takich patentów jest więcej w tym aucie - chociażby plastikowa szybka przed zegarami, na której od zewnątrz napylono jakąś warstwę antyrefleksyjną. Rozwiązanie jest o tyle ciekawe, że nie można tego czyścić z kurzu. Nie da się. Jak i czym by tego nie robić, porysujesz szybkę. Z resztą plastiki na desce czy drzwiach da się podrapać bardzo miękką, nawilżoną szmatką (złazi z nich farba), więc jakby to wszystko funkcjonuje w ramach podobnego standardu przyświecającego producentowi: "dopuki nikt tego nie będzie dotykał, to jest w miarę OK". > Bo ja jestem po Dacioterapii...i materiały już nie bolą Porównanie z Dacią jest tu nie na miejscu - mam trochę do czynienia z Dacią Logan i Dacią Duster, więc coś tam jestem w stanie powiedzieć: chciałbym mieć w Civicu równie trwałe wnętrze, niestety jest dużo gorzej. Materiały w Dacii wyglądają na brzydsze, ale trwałość to dużo wyższa półka.
  15. > że tak powiem, nędza Eee tam, IMO wyglądają w miarę schludnie - raczej nie dobierzesz niczego lepszego niż te fabryczne. Ja przy białym aucie miałem podobny dylemat - wystarczył deszcz plus trochę jazdy po trzycyfrowych drogach i progi były całe uchlapane. Najpierw założyłem przednie, co trochę poprawiło sytuację z brudzeniem auta (cudów nie ma, ale jest lepiej niż bez) - potem dołożyłem z tyłu, mnie one w niczym nie pomogą, ale może jadącym za mną będzie łatwiej. W sumie nie wiem, czy wygląda to gorzej, czy lepiej niż bez chlapaczy - zasadniczo mam to gdzieś : W innym aucie mam dla odmiany chlapacze całkiem płaskie - z miękkiej gumy - też fabryczne. Ale tam z tyłu zderzak odsłania jakieś 2/3 wysokości tylnego koła , więc zostawienie tego bez żadnej interwencji byłoby bez sensu, szczególnie że fabryczne chlapacze kosztowały w ASO całe 80 zł.
  16. > Bez znaczenia. Trzymanie samochodu w stanie fabrycznym i jeszcze bez przebiegu jest czymś w rodzaju > celibatu w imię miłości do partnera. Nie można popadać w skrajności, ale to trochę tak jak np. ze spodniami: gdy się zrobi dziura na kolanie albo nogawki wystrzępią, to czas się rozejrzeć za nową parą. Różnica polega na tym, że w przypadku auta można wymienić to i owo i całość odswieżyć, problem może być co najwyżej z częstotliwością takich zabiegów, jeśli będzie zbyt duża. > Ciężko mówić o jakimkolwiek przeznaczeniu w przypadku Civica...poza "kręć kołami". Ma dojechać z miejsca na miejsce, wioząc kierowcę, pasażera, może jakis bagaż - do zaspokajania specjalnych wymagań są bardziej specjalizowane pojazdy. > Nie zgadzam się. Nawet jak jest kiepsko...to jest to Honda, a nie składak i to szanuję. A ja wolę skorzystać z oferty kogoś innego: kogoś, dla kogo np. szron wewnątrz przedniego reflektora w zimie nie jest rzeczą normalną i kto potrafi wyprodukować tapicekę, która nie będzie się przecierać co 8-10 kkm.
  17. > No ciekawe, założyłbym takie krótkie, bo w normalnych przy białym lakierze będzie dramat, ale nie > ma takich krótkich ori Nie są takie złe - tragedii nie ma. Biały to tak z definicji dość szybko przestaje być "świeży"...
  18. > A jesteś działkowcem? Nie - nie gustuję w broni palnej. > Poza tym nieważne co Ty robisz i z czego korzystasz. Liczy się pomysł, patent, tworzenie i dawanie > możliwości. Możliwość w tym przydku jest dość iluzoryczna - szczególnie, że całe wnętrze wykonano z tak trwałych materiałów, że po wrzuceniu do środka iglaka w doniczce koszt przywrócenia pojazdu do stanu sprzed takiego transportu zamknie się kwotą czterocyfrową. Ale przynajmniej na plus tego rozwiązania można policzyć to, że się nie zepsuło. Na razie. > Zrozum, że egocentryczne ocenianie samochodów, zabija motoryzację. Sprzedawanie ludziom czegoś, co ma trwałość papierowej serwetki podważa zaufanie do wytworów motoryzacji w ogóle. > Nieprawda. Z takiego patentu korzystałem np. w Navarze. Wspaniała rzecz chroniąca tapicerkę. Inny samochód, z założenia mający inne przeznaczenie. W małym hatchbacku to trochę sztuka dla sztuki - już więcej dało przeniesienie baku pod przednie siedzenia przednie, dzięki temu wnęka pod podłogą bagażnika jest olbrzymia. > Statystycznie jest... To jest doskonały przykład, co taka statystyka jest warta. Civic zastąpił u mie pojazd tego samego segmentu, choć wg. statystyk beznadziejny - i może w aspektach mierzonych przez te statystyki faktycznie jest lepszy, to jednak inne kryteria powodują, że utrzymanie go w stanie nadającym sie do użytku jest dużo bardziej kosztowne i kłopotliwe, a sama zmiana była bez dwóch zdań zmianą na gorsze. > Takie słowa nie odstraszają mnie od Hondy Mnie od Hondy odstraszyła jakość produktu, którego przyszło mi używać, czy dokładniej: jej absolutny brak. Ktoś, kto wpada na pomysł, by wciskać klientom podobną tandetę, pokazuje im, że ma ich głęboko gdzieś. Na zasadzie wzajemności ja traktuje tę markę podobnie.
  19. > > Eeeee, działkowiec w takim UFO? > > Jasne. Auto niezawodne z miejscem na młode iglaki. Ze składanej kanapy korzystam dwa razy do roku - ale składam ją w tę "tradycyjną" stronę i czynię to po to, by przetransportowć komplet kół. Ze składania siedziska do góry korzystałem natomiast w nastepujących okolicznościach: - żeby samemu zobaczyć, jak to działa, - żeby komuś innemu pokazać, jak to działa. Pozatymi przypadkami użyteczność tego patentu jest żadna. I nie jest to auto niezawodne - wręcz przeciwnie. Nauczyło mnie jednego: na przyszłość salony Hondy należy omijać szerokim łukiem, nie ma sensu tam nawet zaglądać, o kupowaniu czegokolwiek nie wspominając.
  20. > I jeszcze pytanie. Czy to normalne w civiku, że jak się zaczyna opuszczać szybę, to górna część > buczka drzwi przemieszcza sie poziomo o kilka milimetrów? Tak. Tam więcej takich "cudów" jest całkowicie normalne - "jakość" przez duże D.
  21. > Po trzecie co to za marka? Mercedes-Benz. > Prawnik cos da rady czy nie? IMO szkoda czasu. To jest zupełnie normalny poziom obsługi - to nie jest tak, że tam robią coś na złość, oni uważają, że się czepiam bez sensu i nie rozumieją, czego od nich chcę. Co z tego, że jest dziurka na kanapie? W czym to przeszkadza? W czym przeszkadza "lekko nadłamany" plastik? Przecież tego "prawie nie widać"? To są zupełnie normalne pytania Pewnie dałoby się ich przymusić do naprawiania tego, co popsuli, tylko że przy tym będą psuć inne rzeczy - i tak bez końca, więc w pewnym momencie trzeba się zastanowić, czy w ogóle warto? Już chyba lepiej było jeździć z tym stukającym kabelkiem w słupku.
  22. > Lepiej wymienic dach i miec zadowolonego klienta niz smutnego, smutny $$$ nie zostawia, i jeszcze > moze zycie zrobic bolesnym[...] Ale tak to może wygląda u Ciebie. U mnie dla przykładu w tylnym prawym słupku coś stukało. Miałem głupi pomysł, żeby zgłosić się z tym do serwisu. W serwisie najpierw popukali się w głowę (coś tam zawsze ma prawo stukać i odczep się człowieku ) ale po interwencji w centrali w końcu się za to wzięli. Po rozebraniu słupka okazało się, że stuka kabel od kamery cofania - poprawili mocowanie, poskładali. Przy odbiorze okazało się, że połamali okładzinę słupka - u dołu było kilkucentymetrowe pęknięcie. Tłumaczyli się, że tak było. W końcu po awanturze łaskawie zamówili nowy plastik. Po dwóch tygodniach przy wymianie tego plastiku uszkodzili tapicerkę na siedzisku kanapy. Znowu awantura, dopiero po dłuższych przepychankach zgodzili się wymienić. Do wymiany trzeba było wyjąć kanapę - przy jej wkładaniu uszkodzili lakier na progu i tapicerkę na drzwiach. Znowu awantura, bo twierdzili, że "tak już było". W końcu zaproponowali, żebym za lakierowanie i boczek drzwi zapłacił połowę - i to jest ostatnia propozycja. Aha, teraz ta tapierka na kanapie zaczyna się marszczyć, bo założyli ją źle. Jechać do ASO, żeby poprawili, czy lepiej rozebrać to samemu?
  23. > A niby jak? Tolerujesz nowe auto kiedy ci sie ktos tlucze? Zasadniczo to nie ma specjalnie wyjścia poza poprawianiem tego samemu - jeśli serwis autoryzowany się za coś takiego weźmie, to na 100% lepiej nie będzie, a są duże szanse że będzie gorzej.
  24. > Co może być problemem ? Tak od pierwszego strzału: poziom jasności podświetlenia jest ustawiony na minimum. Na desce jest takie pokrętło z piktogramem przedstawiającym zegar, które wciska się gdy nie jest potrzebne - może ktoś pokręcił?
  25. > IMO poprzedni Auris/Corolla wyglądał lepiej Do czasu, aż się plastiki nie powycierały z farby - bo potem to wyglądał tragicznie Ten nowy jednak wydaje się być wykonany z lepszych/trwalszych materiałów.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.