Zawartość dodana przez jimbo22
-
Olldskulowe volvo 242
> Tam jest AR > Teraz jest modny silnik SAABa 2.3 w e30 i co to też profanacja ? troche > Każdy wkłada to co mu odpowiada dokladnie i kazdy komentuje jak lubi
-
100kkm w Lexusie GS 460
> Zainspirowany tematem Ryb'a postanowiłem opisać moje spostrzeżenia, bo Lexus niedawno przekroczył > magiczną barierę 100kkm. > - awarie - żadnych. Ale to naprawdę żadnych. Nic się nie zepsuło, a wiecie że jestem dość > wymagający i nawet łuszczący się plastik uważam za poważną awarię. W GS 460 po 100 kkm > wszystko działa jak w nowym samochodzie. Biorąc pod uwagę sporą ilość nietypowych systemów: > regulowana twardość zawieszenia, system automatycznego poziomowania w zakrętach, automatyczna > zasłonka tylnego okna, wszelkie regulowane, chłodzone i grzane siedzenia i tym podobne, to > bardzo przyzwoity wynik. Nie spaliła się żadna żarówka (choć byłoby to trudne, bo jest ich > niewiele, większość to LED'y). a nie pisałeś że coś Ci LCD zaczął migać jakos pare imesięcy temu? czy to nie to auto?
-
Olldskulowe volvo 242
> brak szacunku? > profanacja? > gość odnowił ten samochód i doprowadził do perfekcji. z samych fotek tego nie wiesz > rozumiem, że niektórzy mają joba na punkcie seryjnych samochodów, ale niektórzy mają joba na > punkcie tuningu. ok, ale tuning mozna zrobic tez z szacunkiem do historii marki, która w tym wypadku jest całkiem fajna. a jak juz dlubac to na powaznie - wstawic M62 i uturbić > ja szanuję obie grupy i nie uważam tego za żaden brak szacunku. oj tam - kolokwializm... dla mnie taka gleba to profaanacja, silnik to skandal. ale jak napisałem - nie moje buty... ja doprowadzam aktualnie mojego neoyoungtimera (za 10 lat) do perfekcji kierując się mocno w stronę serii i zgodności z VIN - bo taki mam stajl i nie popsuje go obniżaniem, ani rantem... kwestia gustu. > że skandynawce aktualnie lubują się w uturbianiu tego właśnie silnika > a ten silnik, którego przykład mi dajesz, jest układany poprzecznie. nie dziwię się, że gość wolał > rzeźbić z czymś, co już fabrycznie było wzdłużnie i ma od razu do tego skrzynię bolt-on.
-
Olldskulowe volvo 242
> a jakież to super turbo silniki montowane były w tylnonapędowych volvo? współczesne temu wpakowanemu w ten model? http://en.wikipedia.org/wiki/Volvo_Modular_engine znajdziesz kilka perełek z potencjałem... samo 240 wychodziło w wersji Turbo (nawet robili 500 sztuk do homologacji sportowej), także taki swap jest oznaką braku szacunku do historii marki i danego modelu... no ale wolna wola - każdy robi co chce ze swoim kawałkiem blachy... > pewnie M50tka wsadzona z myślą o (630 kunia NA KOŁACH...tylko 1,3 bara): no tak znajdziesz też wydłubane silniki innych marek, w jeszcze innych modelach, tylko co to oznacza?
-
Sportowe klasyki i ich dzisiejsze generacje - porażka?
> Wszystko to świadczy o tym, że w motoryzacji powoli kończą się koncepcje na kultowe modele, szeroko > i pozytywnie przyjmowane przez publikę. Raz za razem pojawiają się "odgrzewane kotlety" w > postaci nowych modeli zawłaszczających nazwy swoich uznanych protoplastów. Jak widać, czasami > się to przyjmuje, a czasami zupełnie nie. Szkoda, bo akurat od działów dizajnerskich oraz > marketingu oczekiwałbym więcej polotu oraz przygotowania wskrzeszanych produktów. Głównie > dlatego, coby nie zbezcześcić legendy, na której próbujemy zbić kapitał po raz wtóry. płyniesz... jak to kończą się koncepcje? a czy przypadkiem nie skończyły się dekady temu? tak jak w muzyce? teraz to poprostu nowe wersje i technologie... są porażki - typu rapid, czy 500, czy garbus, czy pomysły na FWD Capri... ale są też reaktywacje w których producent okazał trochę szacunku do historii (amerykanskie muscle cary, nissan Z, mini (nie sportowy coprawda), Mercedes SLS...) poza tym są też współczesne auta z potencjałem na wskrzeszenie za 30 lat: Clio V6, S2000, NSX, Celica pojawiają się nowe segmenty - czasem idiotyczne:typu BMW X6 czy 5GT, czy Passat CC, czasem ciekawe - Renault Avantime, Citroen DS4... nic się specjalnie nie zmienia - proces trwa... co ciekawsze modele (czyli mniejszość produktowanych) - dorobi się za X lat wskrzeszenia i tak jak co ciekawsze modele produkowane 30 lat temu są wskrzeszane (obok multum przeciętniaków, które odeszły i na szczęście nigdy nie wrócą)... wskrzeszane: przyjmą się czy nie - rynek pokaże... i tak w kółko...
-
Nowy rok - Design, Clio, Insignia - gadka szmatka
> Bogactwem? Chyba tandetą ano. jak robiłem rundę po salonach (jakoś jesień), pojechałem do Forda czy Opla, wszedzie gdzie akurat było po drodze... poważnie zainteresowany kombi z segmentu C... to zabiły mnie 2 wymienione marki... jak sie pytasz o konkrety - to sprzedawca wie tyle co w folderze... ale wodotrysków to pokazują co niemiara... szok... Ja się pytam pana czy jak zamowie astre 1.4T to już dostane model z overboost (chwilowe +20 nm) i poliftowy? tego nie był pewien i nie wiedział gdzie sprawdzić... ale za to nie omieszkał mi zaznaczyć jak fajnie podświetlona jest ramka wokół drążka zmiany biegów... na pytanie czy da się to wyłączyć - się zasmucił potem lepszy był ford (byłem u nich w sumie już 3 razy). absolutnie kluczowy w prezentacji auta, był fakt że mogę sobie wybrać kolor podświetlenia klamek od drzwi... to zapytałem pana tylko "po co?" i poszedłem, bo przestaje mi się podobać to co auto reprezentuje całościowo (1.6turbo brakuje kultury pracy, S&S działa ordynarnie, reakcja na gaz jest uśpiona, kokpit przeładowany i za duży, wrażenia z jazdy takie sobie, a najważniejszy wg handlowca element to bezużyteczny automat do parkowania (5 minut próbował go uruchomić i zmusić do zrobienia tego co ma zrobić zmieniając miejsce)... i kolorowe lampki z opcją wyboru... kiowaty się ford zrobił... ja lubie gadżety, ale takie co mają jakiś sens i zastosowanie... aż strach przyznać, że wokół tych migających lampek to poziom trzyma skoda, dzięki swojej siermiężnej prostocie i konsekwencji...
-
Olldskulowe volvo 242
> Serce tez super, ale rzeczywiscie, pasuje do Volvo jak okulary Terminatora do nosa Jasia Fasoli. > Volvo nie mialo wlasnego, mocnego motoru, czy to taki kaprys? wolnossak od niemca, do marki która ma taką fajną historię turbo? no zupełnie bez sensu...
-
Moje marzenie na dupowóz
> Przyznam się bez bicia: drogo dałem. > Mam nadzieję, że się zwróci podczas doprowadzania tego pancernika do stanu "lalka" wow. naprawde dlugo Ci zeszło. pamietam na spocie foto już szukałeś gratulacje... zobaczymy się na YT Warsaw latem pewnie?
-
Moje marzenie na dupowóz
> mojego kolegi znajomy sasiad z garazu obok ma do sprzedania czarna w kombi 4.0 gaz sekwencja full > wypas stan igla za jakos 20 tys jak cos to priv a kojarze z ogloszen z zeszlego roku jak szukalem dla siebie... cos sie 1,5 roku nie chce sprzedac ta "igła"
-
Moje marzenie na dupowóz
> a ja bym własnie chciał jak najstarszą, na wąskiej nerze i 3,6 (ponoć bardziej wytrzymały silnik). > najchętniej to bym chciał E28 ale za drogie > Kilka miechów temu była taka z Gdańska, na zdjęciach piekna - w zasadzie jak nowa, może kojarzysz. > Koleś chciał chyba 24 tys kojarze dobrze... i nie kupilbym za 5 nie wiem co bylo jak nowe w niej
-
Moje marzenie na dupowóz
> o takie jest... E34 M5 touring > choc tego mi się raczej nie uda spełnić, bo mało ich... od pewnego czasu chodzi za mną jednak M5 > sedan a to juz jest bardziej realne > Czy ktoś z kolegów użytkował takie auto kiedyś? Da się to utrzymać? :D Zakładamy zakup auta za ok > 25-30 tys. czyli nie jakoś strasznie dorżniętego dorzuc 10 tys i zaczną się poszanowane egzemplarze z tym, że te słabsze. wersja nurburgring z mk2 felunkiem, to poniżej 50 tysia nie podejdziesz do tematu:)
-
Insignia 2.0 diesel + automat - prośba o opinie.
> slyszalem opienie od fana aut US, ze te obecne to roznia sie tym ze jest 1-2 biegi wiecej, > konstrukcja ta sama. Oczywiscie sa pewnie od tego wyjatki, > to jaka jest tam elektronika ? Czujnik biegu, temp ? Przeciez nie jest to manual z serwo. jak to jaka? jakies tryby sport, steptroniki i inne ustrojstwa "uczące" się stylu jazdy i wypływające na zachowanie skrzyni i sterowanie zmianą biegów... to nie to samo co 4 biegowy, pływający automat w jakims odprężonym amerykańcu.
-
Dziwny przypadek ubezpieczeniowy - 6 lat temu...
> Jak wjechałem w Hondę, to spisałem z jej właścicielem oświadczenie, potem nie było żadnego kontaktu > ubezpieczyciela ze mną, a pieniądze wypłacili - Link4 wiesz, tutaj przynajmniej mieli Twój podpis na oświadczeniu. w moim przypadku - nie mogli, bo nie wiem jakiego zdarzenia dotyczy sprawa... 2 jesli tego co byłem poszkodowanym, to oswiadczenie nie było moje a sprawcy.
-
Dziwny przypadek ubezpieczeniowy - 6 lat temu...
> [...] > pewnie, w PZU mialem szkode z mojego OC w czasach kiedy nie mialem zadnego auta, a jedynie > motorower > po kilku telefonach okazalo sie ze cos sie zle zaimportowalo (?) i czyjas szkoda zostala do mnie > przypisana - poprawili. > Inna akcja to ze moja ciagle slyszala ze nie ma max znizek mimo ze auto ma od nastu lat i > (odpukac) zero strat z jej winy... okazalo sie ze figuruje na 3kontach - ze swoim ojcem > (pierwsze auto), samodzielnie (kolejne auta) i ze mna - tez musialem sie nadzwonic zeby to > naprostowac... ciekawe czy w przyszlym roku znowu bedzie sie trzeba gimnastykowac ups. no to niby istota systemu jest słuszna, ale błąd ludzki ją wypacza... no nic, bede walczył. teraz musze znaleźć nr rejestracyjny mojej astry, bo sie wlasnie odezwali
-
Słabiej pali na jeden gar
> no ale sam powiedz, co ta dolewka oleju ma w przypadku prawidłowego ciśninia na sucho dać? a skad mam wiedziec ze jest prawidłowe? nie znam danych producenta tego konkretnego silnika... edit: poza tym kolega nie doprecyzował... moze wlasnie to 16-17 jst przy olejowej, a na sucho sie zmienia... wiesz to na pewno?
-
Słabiej pali na jeden gar
> a po co się z tym bawić, skoro i bez dolewania oleju ciśnienie jest bardzo wysokie? > jaki sens? bo różne cuda bywają i juz zaczeło się wymienianie połowy auta.
-
Słabiej pali na jeden gar
> Cześć jak mierzone cisnienie? próba olejowa była poza pomiarem zwyklym?
-
Dziwny przypadek ubezpieczeniowy - 6 lat temu...
Kawałek historii... Ubezpieczałem ja ostatnio auto swoje. Robimy u agenta formalności... Jako ze miałem przygodę parkingową z miłą Panią w Foresterze - moja wina, przycierka zlikwidowana z mojego OC. Uroczyście przyznałem się do szkody u agenta, aby mi wyliczył zniżki. Pani wydrukowała moją historię ubezpieczeniową z "systemu" i faktycznie szkoda z lipca 2012 jest, ale... jest kolejna z czerwca 2006 (zlikwidowana również z mojego OC w allianz jak jeszcze wiele aut temu miałem Astrę F). No to zaskok... bo nie kojarzę sytuacji z 2006 roku zupełnie, byłem przez te wszystkie lata przekonany, że OC mam czyste (poza tym rokiem). A tu teraz taka historia i... komputeryzacja panie, która to potencjalnie skopała mi zniżki. Sprawdziłem sobie w Mbanku historię przelewów z czerwca 2006 i okolic (to lepsze niz facebook, bo dłużej działa;). I dziwnym zbiegiem okoliczności akurat w czerwcu była faktycznie szkoda, ale jak dobrze pamiętałem - Pan mi wjechał w d.... Lanosem na światłach przed trasą WZ na Wisłostradzie i akurat w tymże miesiącu dostałem odszkodowanie na moje konto z JEGO OC w Uniqa. Albo to zwykla pomyłka w systemie (ale dlaczego jest zamieniony sprawca i ubezpieczyciel?)... Albo koleś z Lanosa (a robił takie wrażenie na miejscu zdarzenia) przycwaniaczył i np. ze znajomym zrobili sobie odszkodowanie bez mojej wiedzy z mojego OC, podpierając się faktycznym zdarzeniem tylko np. fałszując oświadczenie? Poprosiłem szybko Allianz o szczegóły likwidacji i zebranie dokumentów (niestety narazie milczą), bo niczego nie podpisałem itp itd. ale zeźliło mnie to strasznie... i chciałbym wyczyszczenia tej historii, oraz rekalkulacji zniżek (bo akurat znowu w Allianz mam pakiet, a skubańcy liczą wg strasznych zasad). Słyszeliście o czymś podobnym?
-
Insignia 2.0 diesel + automat - prośba o opinie.
subaru jest zlym przykladem, bo skopali niemilosiernie parametry skrzyni do momentu swojego diesla... to jest wyjątek który potwierdza regułę. > BMW to inna historia , kolega na dzien dobry po kupnie wymienial pol auta, w tym tez skrzynie, > most, zawiesznie, itd. Diagnoza byla, ze w sumie skrzynia by nie padla, gdyby nie przytarty > most. ja wlasnie jestem w trakcie wymiany polowy mojego e38, o dziwo automat jeszcze zyje (chociaz nie jest idealny). > Wszelkie wynalazki typu DSG, zautomatyzowane skrzynie manualne, itp zgoda, ale w klasycznym > automacie nie ma nic spejcalnie skomplikowanego. Jakos za oceanem takie skrzynie posiada > wiekszosc aut i nie ma z tym wiekszego problemu, poza pojedynczymi przypadkami, najczesciej > spowodowane brakiem odp serwisu czy bledami konstrukcyjnymi. wiesz... nie bylbym taki pewien czy porównywanie amerykanskich siermiężnych konstrukcji 3-4 biegowych, jest na miejscu kiedy mowimy o klasycznym "wspolczesnym" automacie. Insignia ma 6 biegów i multum elektroniki i hydrauliki. i nie wierzę, że bedzie to trwalsze od manuala, który jednak jest nadal czysto mechaniczny
-
EDIT - pomoc poprawnego wystawienia pojazdu
> Na prawdę ma to jakieś znaczenie? Bo widzę, że dla Ciebie dość duże, skoro to zdjęcie Cię "rozwala" > Przyznam, że chyba ostatnią rzeczą przy wyborze samochodu, która by miała decydować to brak jednego > kołpaka....choć w sumie nie miałoby to dla mnie ŻADNEGO znaczenia nie ma znaczenia dla samego samochodu, ale mówi o sprzedającym zle - nie dba, nie zwraca uwagi, nie uważa i połamał o krawęznik i żal mu kasy coby kupić kołpak. tak patrzy przecietny kupujący.
-
EDIT - pomoc poprawnego wystawienia pojazdu
> Witam, może mi ktoś pomóc ? : > http://otomoto.pl/show?id=C26848666 > Przed chwilą czytałem wątek rozrzut cenowy używanych aut i czym się w końcu sugerować ? Ceną ? > Opisem ? czym ? > Auto ma się sprzedać a nie sprzedawać miesiącami ... > Teraz cenowo jest najtańszy na allegro, jest to lepsza wersja od wszelakich innych gdzie to > podstawy terra a tutaj jest luna. Czyżby kolor był problemem ? wywal opis o zabezpieczeniu lakieru - kupujący czyta: "Przykrywka do naprawy lakierniczej". polerowanie w 3latku jest podejrzane. wywal informacje o detailingu w opisie. napisz ze krajowy, I wł itp. nie handlarz. i przede wszystkim - lepsze foty. podciągnij suwakami kolorki. auto sprzedaje się oczami - kiedys robilem eksperymenty: zdjecia z telefonu vs cukierkowe sesje różnica odpowiedzi na ogłoszenie była kolosalna:) cene daj posrodku tak jak juz ktos napisał...
-
Insignia 2.0 diesel + automat - prośba o opinie.
> No ale wiesz z czego to wynika? Wymiana oleju co 50 kkm - u mnie przykładowo 700 zł . Ilu to robi? > Ilu na bieżąco sprawdza poziom oleju? Automat trzeba serwisować - będzie długo służył. W Forku > mam 230 kkm - nie wykazuje objawów zużycia. Natomiast w Ladze ręczna poszła po 180 kkm bo > przez jakąś durną uszczelkę wyciekł olej. Nie mam możliwości sprawdzenia ręcznie poziomu bo > jest bezobsługowa. Dopiero jak zaczęła hałasować to pojechałem do mecha. I dlatego skończyło > się tylko na wymianie jednego synchronizatora. Ale trzeba było wyciągnąć i rozebrać. 7 stówek > po znajomości. wiesz... są bezobsługowe manuale i automaty. i inne modele gdzie oba trzeba serwisować i oba klękają jak olej ucieknie. to nie jest wyróżnik automatu. problem jst taki, ze maly stan oleju w automacie daje o sobie znak i pozwala uniknac tragedii... a w manualu zupelny brak oleju pozwala normalnie jezdzic i poprostu nasila sie wycie
-
Insignia 2.0 diesel + automat - prośba o opinie.
> Rozmawialem, czytalem, mialem i twierdze, ze awaryjnosc tradycyjnych automatow nie jest wyzsza niz > manuali. no to sie nie dogadamy, bo mam inne zupełnie doswiadczenia. patrząc na proporcje aut na drogach - automat vs manual (pewnie 1 do 20), i ilosc aut w warsztacie gdzie skrzynia miałą problemy, to smiem twierdzic, ze kilkakrotnie więcej aut się trafia z padającymi lub padniętymi automatami (zwłaszcza patrząc na proporcje występowania to wnioski są jednoznaczne). tak samo jak poczytasz fora bmw - getragi vs ZFy (bliska ciału koszula). nie pamietam zebym czytal o padnietym getragu, a ZF 4hp i 5hp to normalne ze padają - a nie są to jakieś tam felerne automaty. poprostu taki lost skomplikowanego ustrojstwa. ale to OT.
-
Chevrolet Spark EV
> W normalnym Sparku montowany jest silniczek od kosiarki o mocy 84 KM. Ale GM postanowił zaszaleć i > zainstalował w EV silnik elektryczny o mocy 130 KM oraz o momencie obrotowym jak w ciężarówce > (moment jest pięć razy większy niz w spalinowym). Dzieki temu elektryczny Spark ma sie > rozpedzać do setki w 7 sekund. Zasięg - około 100 km. Czas ładowania ze zwykłego kontaktu - 7 > godzin. Ale po zainstalowaniu specjalnej ladowarki w domu (lub użyciu takiej w miejscu > publicznym) 80% naładowania osiągamy w 20 minut. Cena $25K. zasięg troche taki na styk na Wasze warunki. ile kosztuje zwykly spark? ile mil będzie sie zwracac roznica w cenie na paliwie?
- 7er