Zawartość dodana przez jimbo22
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> znaczy np. to: > "Fajnie pachnie, fajnie wygląda, jest miła w dotyku. " ? strasznie wybiórczo czytasz... zwłaszcza, że... > To są zwykłe subiektywne odczucia na zasadzie jeden lubi kaszę, inny ziemniaki. Żadnych > praktycznych zalet... ...sam wymieniałeś praktyczne zalety? - utrzymanie w czystości i odporność na zalanie np. i kiedyś do tego była wysoka trwałość.
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> to jakie są zalety prawdziwej skóry? Tylko bez banałów o zapachu i luksusie proszę było napisane juz ze 3 razy przez 3 osoby, a Ty to zbywasz banałami o odrętwiałym tyłku
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> nie jestem delikatny, jak trzeba to posiedzę na zimnym te kilka minut, tylko nie rozumiem po co to > robić, dopłacać za to i nazywać to luksusem. j.w. w aucie pokroju mazda 6 czy mój Pug - skóra to nie luksus (bo skóra to nie skóra)... to jeden z wyborów tapicerki... gdzie wszystkie wybory to plastik:) jedynie względy estetyczne tutaj decydują.
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> Po wielu latach bycia zwolennikiem manuali poddałem się. Nowoczesne automaty są lepsze. Ale w > klasie wiekowej samochodów jakie ty lubisz to tak, nawet czterobiegowy manual bez > synchronizacji jest lepszy od automatu. e. w tej bmwe jest 5 biegowy automat. bardzo kulturalny, z lockupem i elektroniką która uczy się stylu operowania gazem właściciela i 3 trybami pracy a jako ze to taki marny silnik, to nie ma co walczyc o ułamki sekund manualem
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> ale jesteś mi w stanie wyjaśnić na czym ta przyjemność z siedzenia na skórze wynika? Nie umiem > sobie tego wymyśleć. > Jechałem w zimie w dłuższą trasę mazdą 6 jako pasażer na przednim siedzeniu. Mazda miała skórzaną > tapicerkę. Zsuwała mi się dupa z fotela cały czas. Co jakiś czas musiałem się "poprawiać" w > fotelu. Przez kilkaset km nie udało mi się znaleźć takiej pozycji fotela, żeby zarazem było mi > wygodnie i żebym się nie zsuwał. Po wejściu do zimnego auta tyłek mi zdrętwiał zanim zaczęło > działać ogrzewanie fotela. Kolejnym razem poprosiłem właściciela, żeby najpierw odpalił, > włączył grzanie, a ja wsiądę za jakieś 2 minuty, jak to już zacznie grzać. Co to za dobro > luksusowe? Luksus to wygoda, tu nie ma żadnej wygody 1. Mazda 6 ma plastikową skórę 2. brak znalezienia pozycji to wina ergonomii wnetrza a nie materiału 3. takiś delikatuśny, że pupy nie posadzisz przez 2 minuty na skórze, a nie odnajdujesz "niuansu", o którym pisze Ryb, tam gdzie skóra to prawdziwa skóra...
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> wiesz, V8 z manualną skrzynią zawsze jest fajne, nawet 3.0 no wlasnie "nawet 3.0" to lipa, skoro można mieć 4.0 w tym modelu > jeździłbym i nie narzekał no... od biedy
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> ok, czyli wychodzi, że to tylko takie subiektywne "podoba mi się". Coś jak z silnikami diesla. Żeby > zbliżyły się parametrami do benzynowych trzeba w nie pakować dodatkowe filtry, super hiper > wtryskiwacze, zawory, turbosprężarki ze zmienną geometrią, przepływomierze, dwumasy itd. A > ludzie to kupują, bo mają "momęt". > Podobnie ze skórą. Żeby dało się jej używać, trzeba mieć grzanie, wentylacją, odpalanie tego z > kluczyka, do tego pieścić, smarować mleczkami itd. A zalety obiektywne niewielkie, poza tym że > komuś się podoba. pomijając cechy subiektywne... tapicerka materiałowa się kurzy, nasiąka, jest trudna w utrzymaniu w czystości... po praniu wali wilgocią przez kilka dni i też się grzeje na słońcu ale poza tym same zalety vs skóra
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> dobra, ale siedzenie dobrej jakości, wyprofilowane, odpowiednio twarde, moze być także ze zwykłej > tapicerki ale zwykla tapicerka tak samo - w golfie itp, jest nieprzyjemna w dotyku. a welur w takiej sklasie (na zamówienie) jest miły jak skóra
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> a jednak się da > http://www.marktplaats.nl/a/auto-s/bmw/m...previousPage=lr nic dziwnego ze taki maly przebieg. bida silnik, bida skrzynia to i jezdzic sie nie chce wlascicielowi do tego welury > tak, tez się zgadzam że ten W202 to szrot, generalnie każda taka C-klasa to nieubłagany szrot
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> fakt, że nie siedziałem nawet nigdy w Lexusie, ale jak skóra może być miła w dotyku? może. na przykładzie mojego P508 i BMW w bmw poza jakością skóry (a to i tak bazowy model, bo w sprzedazy byly chyba 3-4 gatunki do E38), jest jeszcze jakość siedzisk. kanapy są idealnie miękkie itp itd. w Pugu mam jakiś plastikowy skaj, twardą gąbkę itp
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> najlepiej w ogóle nie mieć skóry, bo zarówno na meblach, jak i w samochodzie skóra ma tylko jedną > zaletę: łatwo się ją czyści, może się przydać jak ktoś ma małe dzieci na przykład. > Poza tym nie widzę żadnych zalet skóry: śmierdzi, latem w krótkich spodenkach w aucie można się > oparzyć siadając, zimą jest zimno w tyłek, jest śliska. Wygląd, wiadomo, rzecz gustu, jak dla > mnie ładniejszy jest welur, czy nawet ładna zwykła tapicerka szmaciana skóra jest swietna. ale TYLKO w zestawie z grzaniem i wentylacją. bez wentylacji da sie zyc, ale bez grzania - masakra.
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> 5 litrów 10 lat temu produkowało mniej mocy niż obecnie 2 litrowe turbo... bez przesady mercowe 500ty >15 lat temu miały 306km. obecnie 2litrowe turba az tyle seryjnie nie dmuchają (z nielicznymi wyjątkami).
-
Nowy renault Espace
> No chociaż te minimum bedzie i z automatem! nareszcie. moze pojawi sie tez w nizszych modelach w szerszej gamie niz 1 silnik ten EDC.
-
Klamki BMW?
> A to zapraszam fajowski
-
Cwaniactwo VS frajerstwo VS quasi-suwak
> Zgadza się Ale zakładam, że to nie jedyne takie miejsce, więc nie "po nazwiskach" to samo jest przy zjezdzie z wislostrady na północny w popołudniowym szczycie w kierunku Łomianek.
-
do oglądaczy zdjeciowych
> a takie raz że kosztują więcej niż przeciętna allegrowa cena > a dwa ich utrzymanie również kosztuje więcej, bodajże jimbo22 pisał o swojej, w którą po > zakupie ok 20 tys włożył a jeździ rzadko i z pewnością nie dąży do stanu kolekcjonerskiego > tylko do stanu bdb technicznego. doprecyzowując. dążę do stanu kolekcjonerskiego - celem jest stan jak z fabryki, zostało mi wnętrze (skóra) do odnowienia;) kwota powyzej to prawda. ale rozciągnięta w czasie. na mechanikę aż tyle nie poszło (blisko) i w tym wypadku ważnym czynnikiem też był remont silnika (bo pechowy egz kupiłem). takze bez remontu pewnie ok 13 tys poszłoby na mechanikę (w tym zwykła eksploatacja) do tej pory. drugie tyle poszło na lakier i kosmetykę > Dobrze również wiemy jak wyglądają takie samochody w rzeczywistości, częściej są w kiepskim stanie > niż dobrym, bo trafiały do PL w różnym stanie, a krajówki to praktycznie biały kruk. Jeżdżenie > samochodem takiej klasy, w którym nie działa ileś tam rzeczy lub są na druciarskim patencie to > nie jest namiastka luksusu, tylko głupota. oj wiemy wiemy.
-
Ducati prezentuje Scramblera 2015
> Super jest i jeszcze jedno. USD? na scramblerze? bez żadnych osłon? totalnie pomieszali koncepcję. powinni to nazwać street tracker, bo scrambler to narazie nie jest
-
Porsche królem!
> a to ja nie wiem jak Ty tym leciałeś > a to znów zalezy, obstawiam że w miejskiej dżungli niekoniecznie, bo jest większe a w granicach > 0-140 przyspiesza nie aż tak strasznie lepiej. Ale oczywiście obiektywnie jest szybsze, > narazie w miescie lepiej jak siedzisz wyżej > nie jestem zainteresowany znaczy traktujesz motoryzację wybiórczo i subiektywnie szok > chcesz powiedzieć że Ty w tym celu malowałeś swoje E38? Litości żeby mieć ładne/idealne auto. pod aspektem który jest dla mnie ważny. a jest dla mnie ważny, z różnych powodów - m.in. chce potem tym pojechać na spota i mieć najładniejszy lakier (jak pisałem wczesniej, mam problem z półśrodkami) ja wiem, ze na AK to nie przejdzie, bo tu same Franciszki z Asyżu, ale taka jest prawda. > życie mnie nauczyło że kolegów i otoczenie się czasami zmienia. łada jak na razie cały czas jest - > od 12 lat. A gdy ją kupowałem to była antytezą pokazywania się, i co najważniejsze kupiłęm ją > celowo, bo mi się podobała! psycholog by Ci wyjaśnił dlaczego ci się podoba sięgaj głębiej w swoją psychikę
-
Ducati prezentuje Scramblera 2015
i kurde nie rozumiem. koncepcja zasna, miło że takie retro segmenty sie wskrzesza, ale... kto w scramblerze daje wydech tak nisko?
-
Porsche królem!
> Ale przy stosunkowo mniejszych prędkościach dało Ci odczucia, frajdę i naukę jakiej nie dałoby Ci > superauto. I o to też min chodzi. co mnie odczucia? jak ledwo leciałem 100km/h? > Żeby np M5 E60 dało Ci fun musisz gruuubo łamac ograniczenia ale jest szybsze? jest. > prędkości, żeby poczuć fun w mojej Ładzie musisz je łamać tylko nieznacznie Toru w okolicy > nie stwierdzono Czemu Caterham dla wielu to absolut? Z tego samego powodu. > Nie o kasę chodzi ale o wiedzę, zaangażowanie, wysiłek. I jest to zupełnie inna sytuacja niż > porównanie aut seryjnych które wymagają tylko zakupu a ich właściciele są po kryterium ceny > łatwo szufladkowalni (co przykre swoją drogą). ale Ci właściciele dzięki wiedzy, zaangażowaniu i wysiłkowi mają kasę, aby ktoś inny zaprojektował i zrobił dla nich auto:) i nadal nie chodzi o kasę > eee to ja tak nie mam - jak coś mnie bawi to idę na całość > a ja lubie i takie i takie > a co to znaczy gorsze? na pewno wymaga mniej zaangażowania - mam np prawo oczekiwać że ktoś kto > zbudował takiego 1150KM Golfa będzie ciekawszym rozmówcą na tematy motoryzacyjne niż Turban z > Veyronem bo ja wiem. opowie Ci czym się różni masaż foteli w Veyronie od tego w Zondzie i SLS > nie no tu lekko przegiałeś Nie wiem czym kieruje się Turban kupujący chromo-veyrona ale nie sądzę > żeby miało to coś wspólnego z np 300KM CC700 to samo. chęć pokazania się... nie wierzysz chyba w tekst, że "modzę auto dla siebie, bo to moja pasja" bo "wyzwanie" itp? pasja owszem, ale napędzania podświadomie chęcią prezentacji efektu... otoczeniu (kolegom turbanom, kolegom tjunerom, cokolwiek, ale motyw zawsze jest spójny:)
-
Porsche królem!
> powiem Ci że nie wiem co Ci napisać, prawdopodobnie albo: > 1) nigdy nie próbowałeś więc nie wiesz jaka jest różnica w czuciu, zabawie i bananie na twarzy > 2) próbowałeś ale się boisz jezdzilem cobrą kit carem z V6 coswortha. odbiór prędkości w tym aucie jest nieziemski. warczy i wieje. rozumiem co w tym jest fajnego... ale "szybkie" to to nie było. > a ten golf po prostu jest obiektywnie nieporównywalnie szybszy od praktycznie każdego > super-samochodu z Veyronem włącznie, więc dziwi mnie że nie wzbudza Twojego szacunku lub > choćby zaciekawienia. Za ułamek $ za to z wielkim zaangażowaniem i wiedzą tego co go > skonstrował ale tu jest klucz. dlaczego ludzie uznają wyższość takiego wydłubanego golfa za ułamek kasy nad takim prawdziwym hipersamochodem za worek kasy... TYLKO dlatego że jest tańszy. co z tego? to jest projekt, unikat, który stoi w warsztacie raz na 1000km. dlaczego wszystko mierzy się kasą? czy w tym drag race, porównują wartość aut seryjnych? nie porównują czas na 1/4 mili. koniec... a zaraz się raban podnośi, że porsche jest droższe od Nissana, a ten od golfa. > rozumiem że masz aspiracje na Mistrza Świata, ja mam aspirację na dobrą zabawę Obawiam się że te > Twoje będzie ciężej zaspokoić nie mam:) poprostu unikam zabawy w sport samochodowy, bo wiem, że to studnia bez dna. bo jak wydłubię sobie coś co ma 400 KM, to mi się znudzi... i będę wtedy szukał 600KM, 1000KM i wyżej... szkoda mi życia i kasy;) tak samo jak z World of tanks - przestałem grać (a wymiatałem i dalej bardzo tą grę lubie), bo traciłem masę czasu:) postawiłem na melanż drogowy;) i mi więcej frajdy daje E38 którym w pełnym komforcie robię trasę 1000km, niż warczący przeszczep:) aczkolwiek rozumiem ideę przeszczepów:) > nie sądzę jednak żeby dawały mi tyle satysfakcji, gdybym dysponował gotówką na ich zakup zapewne > spożytkowałbym ja w sposób znacznie ciekawszy i bardziej wymagający niż klikniecie KUP TERAZ > Klikanie KUP TERAZ i filmiki reklamowe/testy z YT zostawiam czystym konsumentom na kształt > MarkaF ok. ale nie pisz tego jakby podejście "konsumenta" było gorsze, od garażowego montera kompresora do wszystkiego co jeździ > oczywiście, tak jest najfajniej robienie sleepera jest motywowane tym samym co kupowanie chromowanego veyrona
-
Porsche królem!
> kierowca nowego A8 ma daleko w poważaniu satysfakcję kierownika łady 2107 z silnikiem od M3... > tego typu satysfakcja to taka "wisienka na torcie" dla trzynastolatka "mam wspaniały bolid, > wyrwałem z jakiegoś rozbitka mocny silnik i osprzęt, a teraz będę rządził" troche tak. ja rozumiem, że każda sroczka swój ogon chwali. ale nie róbmy z tego prawdy uniwersalnej. taka łada jest fajna, raz w tygodniu, na spota, pochwalić się przed chłopakami projektem, porównac z POlonezem VR6;) ale potem do pracy to wolałbym jechać M3
-
Porsche królem!
> przed chwilą mówiłeś że liczy się kto szybszy a nie bardziej komfortowy jedno drugiemu nie przeszkadza. stwierdzam to poprostu, bo nie rozumiem gdzie w tej argumentacji - szybko, wolno, ma miejsce "satysfakcja z trudnego w prowadzeniu auta" i wogóle motyw "kup stare bmw to cie sponiewiera i zobaczysz co to BMW" to jest troche jak w WRC przez lata. zobacz jak jezdzili 20 lat temu a jak teraz. poprostu wiedzą, że zamiatanie ogonem (o tyle o ile fajne, efektowne i pewnie satysfakcjonujące) to gorszy czas, niż czysty przejazd. dlatego Porsche pomimo ze absurdalnie szybkie, pewnie daje się używać na codzień, bez kompresji kręgów i krwawiących uszu i uważam tym samym, że Veyron i Pagani jest fajniejszy od Twojej podkręconej Łady i zaryzykuję stwierdzenie, że są też szybsze > a ten Golf jest cudowny, nic po nim zupełnie nie widać i to jest pięęękne a to chodzi o to zeby nie bylo widać? to taka wisienka na torcie.
-
Porsche królem!
> Sam napisales o OSie pasuje do rajdów > Tu o wyscigach kazda seria czy kategoria ma swoje prawa Stosuje porównania dls zobrazowania meritum:) > Porsche supercup jest rozgrywany na tych samych torach co F1, nawet w te same weekendy wyscigowe. I > nikt nie mowi, ze Hamilton wygral z Giermaziakiem. Kazdy wygrywa swoj wyscig. > nawet czasy na nurburgringu czesto sa porownywane wsrod podobnych aut np hot hatchy dajac wynik > mocniejszych aut jako odniesienie > I nawet hothatch moze byc najszybszy* w zielonym piekle > * - w swojej kategorii. Ale najszybsi sa poprostu najszybsi. Wg czasu przejazdu:)
-
Porsche królem!
> na to w założonych budżetach tez są lepsze opcje > no to zaraz ktoś wklei dragstera ale na ulicy tym nie dasz rady, seryjnie dwa: nie było założonych budzetów > przy okazji o wiele więcej wymagające od kierownika - umiejętności i jaj Podejrzewam że właściciel > tego golfa zasnąłby w tym 911 i co z tego sztuka to zrobić szybko i absurtalnie komfortowo i luksusowo.