Zawartość dodana przez Rado_
-
szwagier szuka samochodu
Szwagier zdaje sobie sprawę, że za te pieniądze to będzie zajeżdżony trup?
-
Obrotomierz w nowym Peugeot 308
> Prawdę mówiąc, odkąd kupiłem to moje Stilo, choinki nie miałem PEPCIO wie lepiej, pracował w ASO taki żarcik
-
Obrotomierz w nowym Peugeot 308
> no OK, masz unikalne zdolności, ale czy to jest czytelne dla każdego? Serio nie ma pojęcia, nawet nie zauważyłbym gdybyś nie wspomniał. Przez chwile zastanawiałem sie o co Ci chodzi ale jeżeli to faktycznie mniej czytelne, to byłem w błędzie
-
Obrotomierz w nowym Peugeot 308
> wyglądają jak w Skodzie, nie wiem co to za pomysł by odwracać napisy czemu 150 nie moze być > napisane normalnie w poziomie tylko prostopadle do wskazówki, dla mnie to wcale nie jest > czytelne Nie wiem, mi to nie robi różnicy, umiem również szybko czytać tekst odwrócony do góry nogami, wiec nie wiem w czym rzecz.
-
Obrotomierz w nowym Peugeot 308
> Dużo zależy od mocy auta. Jak masz mocne auto i chcesz gwałtowniej przyspieszyć to trzeba pilnować > obrotomierza bo bardzo łatwo dojechać do odcinki i popsuć sobie zabawę. Pisałem - w normalnej jeździe, nie jeździsz do odcinki
-
Obrotomierz w nowym Peugeot 308
> od 6 lat mam xsare picasso która nie ma obrotomierza, jest on zupełnie niepotrzebny po > przyzwyczajeniu się, wolałbym wiedzieć jaki jest stan akumulatora by nie padł ot tak jesienią > czy zimą Raczej nie patrze na obrotomierz, tylko na prędkościomierz i tak zmieniam biegi. W normalnej jeździe obrotomierz jest zbędny.
-
Obrotomierz w nowym Peugeot 308
> Jeździłem w takim wnętrzu w 5008. IMO jedne z lepszych pod względem estetyki. Ładne, czytelne i > wszystko pod ręką. Jedyne co mi przeszkadzało to brak guzików na kierownicy. O ile obsługa > radia tą manetką jeszcze jakoś ujdzie to tempomat mnie wkurzał. w Bravo miałem na kierownicy i w ogóle mi tego rozwiązania nie brakuje. Tempomat miałem tez w manetce i było to bardzo wygodne. w Pugu jest jeszcze bardziej wygodne, bo nie muszę odrywać rąk od kiery, choć np. radio wole obsługiwać z panela niż z manetki. W bravo musiałem szukać przycisków na kierze, tutaj tylko wysuwam palec i trafiam w przycisk na manetce. IMO to wygodniejsze
-
Obrotomierz w nowym Peugeot 308
> Jesteś we Francji wow zdjęcie z netu
-
Obrotomierz w nowym Peugeot 308
> ja mam teraz tak i bardzo fajnie sie z tym jezdzi. Oczywiscie wyswietlacz jest po polsku. Właściwie to chyba większość samochodów ma czytelne zegary. To u mnie, bardzo fajne i czytelne.
-
Obrotomierz w nowym Peugeot 308
> Przeczytałem kilka razy i niestety nadal nie rozumiem. Ja też
-
Obrotomierz w nowym Peugeot 308
> A tak na marginesie... Po co właściwie jest wskaźnik ciśnienia turbodoładowania? Do czego to się > przydaje? Jak Ci Matiz na światłach odjeżdża, to widzisz, ze to nie jest sen
-
Obrotomierz w nowym Peugeot 308
> Czy taki obrotomierz będzie wygodny ? Jak nie jesteś upośledzony, to nie będziesz miał problemów
-
Przechodzenie OC na nowego właściciela - idiotyzm
> To bym nie sprzedawał. Ale zrozum,nie każdy ma taki komfort, aby nie sprzedawać > A nie płakał w Internecie po fakcie, że ktoś mi rower i żonę ujeżdża. Tu chyba nikt nie płacze, a stwierdza fakt, że istnieje taki absurd
-
Przechodzenie OC na nowego właściciela - idiotyzm
> Cwaniactwem i syndromem psa ogrodnika jest zaglądanie do portfela komuś, komu sprzedaliśmy auto. Po > takiej transakcji się zapomina o sprawie i żyje swoim życiem zamiast zastanawiać się czy > czasem on na tym kilku złotych nie zarobił i jak by mu tu w związku z tym dowalić przy pomocy > skarbówki. Ciekawe, gdyby ustanowili prawo, ze masz jeszcze rower dołożyć, postawić dobry obiad i żonę na noc pożyczyć to tez byś mówił, że to pakiet, ze tak jest to nie ma co się z tym nie zgadzać i takie tam głupoty?
-
Przechodzenie OC na nowego właściciela - idiotyzm
> Termin gdy kończy się ubezpieczenie jest wyraźnie zaznaczony na kwicie OC, który dostaje z > samochodem. Może kończyć się następnego dnia - nie ma problemu. > Natomiast mówię o sytuacji, gdzie kupujesz auto z "opłaconym" OC, bo tak wynika z kwitu, po czym > dostajesz z TU wezwanie do zapłaty... > Moim zdaniem prawo powinno regulować to w ten sposób, że umowa zawarta przez daną osobę na nią > nakłada obowiązek wywiązania się ze spłat. A jak wynika z dyskusji - tak nie jest... moim > zdaniem nielogicznie. w Polsce mało co jest logiczne, a wręcz chore. Ubezpieczenie OC powinno być na właściciela, a nie samochód. To nowy właściciel samochodu powinien zadbać o posiadanie ubezpieczenia. W obowiązujących przepisach jak widzisz jest to ewidentna luka,z której ja akurat jestem zadowolony. w zasadzie prawo przymuszające mnie do oddania mojej polisy nowemu właścicielowi powinno być zaskarżone do trybunału konstytucyjnego. Jest to nie równe traktowanie obywateli. Dlaczego kupując nowy samochód od dilera nie dostaje już w cenie ubezpieczenia, ale sam muszę wykupić i jeszcze je oddać przy sprzedaży nowemu właścicielowi ? Czyli jestem zawsze w plecy. Na szczęście można kupować ubezpieczenie na raty, wiec myśląc o sprzedaży zawsze będę wykupywał na raty.
-
Przechodzenie OC na nowego właściciela - idiotyzm
> A na kwitku z polisą OC była informacja, że płatność jest w ratach? Jak pamietam to nie. Jeśli nie to kupujący auto wraz > z OC "w dobrej wierze" możesz nie wiedzieć, że pozostałe raty składki są nieopłacone. Kupujesz samochod to zadbaj o ubezpieczenie. Mnie to juz nie obchodzi. sprzedałem samochód, wiec nie bede płacił za kogoś. W tym > przypadku moim zdaniem TU powinno ścigać gościa zawierającego polisę OC o zapłacenie > pozostałych rat, bo kupujący auto jak wcześniej pisano zapłacił za pełne OC w cenie auta. w umowie nic nie pisałem, ze dostaje OC na nastepne 20 lat. A co jakby OC konczyło sie za tydzień? To tez mam kupującemu dac kasę na następny rok, bo będzie pokrzywdzony? Niech następnym razem kupi samochód od kogoś, kto dzień wcześniej wykupił OC na cały rok
-
Przechodzenie OC na nowego właściciela - idiotyzm
> Dobre pytanie. > Według mnie, umowę zawarłeś wraz z pierwszą ratą/wpłatą. Musisz zapłacić resztę, bo inaczej nowy > właściciel by nie miał OC jak byś nie wpłacił. > A mieć musi. Bzdura, nic więcej nie płacisz, tylko ratę, którą ściągnęli przed sprzedażą auta.
-
Przechodzenie OC na nowego właściciela - idiotyzm
> No dobra, a pytanie z innej beczki. Chociaż też dotyczące ubezpieczenia. > Mam samochód, OC płacę na raty (mBank) - 12 rat. Dopiero co we wrześniu rozpocząłem wpłaty. > Sprzedaje samochód. > Czy mogę wystąpić do ubezpieczyciela o nie pobieranie kolejnych 10 rat? Miałem tak pakiet w mbank. Sprzedałem samochód, oddali mi nadpłatę za AC, ale nie za OC. Więcej już nie ściągają, czyli jakieś grosze byłem w plecy, składka na cały rok OC to było 200 cos złotych.
-
2020r.... koniec diesla...
> I dobrze, bo to idzie w jakieś maliny. Kogo obchodzi np. w USA emisja CO2, > albo NOx? Albo w Rosji? I jakoś ludzie żyją, auta jeżdżą i nic się złego nie dzieje... Nie chodzi o ochrone srodowiska (moze kilku nawiedzonym zielonym o to chodzi ), a o kasę i ochrone własnych interesów. Silniejszy dyktuje warunki. Nie ma czegoś takiego w biznesie jak dobry wujek, czy Matka Teresa.
-
Jaki samochód "wysoki"
Nie czytasz co napisałem. Nie porównuję suva do Punto, napisałem o wsiadaniu i wysiadaniu z suva.
-
2020r.... koniec diesla...
Quote: Rząd Niemiec przekonał kraje członkowskie Unii Europejskiej do zablokowania wprowadzenia przez UE ostrzejszych norm emisji dwutlenku węgla do atmosfery przez samochody. Pojawiły się sugestie, że działania kanclerz Angeli Merkel to efekt przekupstwa ze strony BMW. Komisja Europejska chciała, aby w 2020 r. nowe samochody sprzedawane na terenie Unii cechowały się średnią emisją CO2 do atmosfery na poziomie 95 g/km. Niemcy nakłoniły ministrów środowiska krajów członkowskich do zablokowania tej propozycji. Głosowanie w sprawie norm zostało odłożone do czasu osiągnięcia nowego porozumienia. Możliwe, że kompromis uda się osiągnąć dopiero po przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego. jakiś tekst
-
Jaki samochód "wysoki"
> chyba latwiej jest sie zeslizgnac dwa-cm, niz podnosic 4litery do gory ? Ale ja mówię cały czas o suvie. Łatwiej do niego wejść niż wyjść.
-
Jaki samochód "wysoki"
> Nawet jezeli to jest znacznie latwiej sie deko posunac, niz miec kolana wyzej siedziska, wtedy jest > znacznie trudniej wstac. Oczywiście, ze łatwiej, tylko,że łatwiej jest wsiąść niż wysiąść.
-
Jaki samochód "wysoki"
> a np meriva ? (siedziałem) > venga/soul ? > suv'y/terenowe wcale nie są wygodne, bo większość ma wysoko podłogę/próg > więc wsiadając trza się dźwignąć Gorzej jak wystawisz nóżkę to nie sięgasz gleby, trzeba się zsuwać z fotela. IMO wysiadanie jest gorsze.
-
Kolejne rozważanie nt. zakupu auta
> 130-140. Przy 160 było już 9l. Fiacior przy 180 na chwilowym pokazywał 22
