Zawartość dodana przez Rado_
-
Ja nic nie chce mówić, ale nowy C4 picasso jest genialny
> I się nie zgadzam. > To nie są wrażenia subiektywne. Porównaj sobie szerokość tylnej kanapy C4 GP, S-maxa i C-max (grand > czy nie - bez znaczenia). > Grand C-max również jest mniejszy. C4 Długość 4590 Szerokość 1830 Szerokość z lusterkami bocznymi 2100 Wysokość 1660 Wysokość z relingami dachowymi 1690 mm Rozstaw osi 2728 mm Rozstaw kół - przód 1505 mm Rozstaw kół - tył 1539 mm Zwis przedni 995 mm Zwis tylny 867 mm Odległość od siedziska przedniego do dachu 966 Odległość od siedziska tylnego do dachu 973 Szerokość nad podłokietnikami z przodu 1508 Szerokość nad podłokietnikami z tyłu 1493 S-Max
-
Ja nic nie chce mówić, ale nowy C4 picasso jest genialny
> Sprzedawca: około 190 cm, 85 kg, siwy. Jak jesteś taki podatny na bajki od sprzedawców, to moze być coś ode mnie kupił, np. stare buty w cenie nowych?
-
Ja nic nie chce mówić, ale nowy C4 picasso jest genialny
> Nie tylko. > "Dziwny jest ten świat". Jakoś nawet w salonie, przy kupnie, sprzedawca nie próbował porównywać z > C-max czy Scenic, a jechał z S-maxem. kto?
-
Coś terenowego do 10000zł.
Za 7000 tys, za 3 lata to chyba Dacia Duster powinna spełniać te wymagania, ale hmm..nie wiem jaki to ma uciąg
-
Kolega i jego głupie propozycje...
> nie mądruj , nie mądruj .... bo nic konstruktywnego nie napisałeś.... > Takie samochody w benzynie z takim przebiegiem na pewno się znajdą, ale .... właśnie ALE ------ > Za tą kasę auto PRAWDOPODOBNIE, jest powypadkowe lub kręcone lub oba jednocześnie Czyli potwierdziłeś moje słowa, to co z tym mędrkowaniem?
-
Kolega i jego głupie propozycje...
> Pewnie ma 2 albo i 3 razy tyle, ale nie rozumiem "..kto kupuje auto za ok 200 tysi żeby robić nim > 12 tysięcy km" - a kto bogatemu zabroni? Czy to jakiś wyznacznik co moge a czego nie mogę > sobie kupić w zależności od tego ile będę jeździł..? Na szczęście dla handlarzy ten biznes się kręci, ponieważ tak myślących ludzi jest wiecej
-
Saab dziś zmartwychwstał
> to nie są zdjęcia tylko wizualizacje. > Produkcja produkcją, ale gdzie te auta sprzedają? Przecież sieć dealerską trzeba zbudować od > nowa... Pewnie stworzą nową chińskich marek pod jednym dachem
-
Handlarze- lenie
> a samochód to jest transport, często niezbędny do życia i zarabiania pieniędzy to inna inszość, ale nie mówimy o tym, a Ty udajesz, ze nie rozumiesz
-
Gdzie donieść...
> No dobra ale kto ma nam dawać lepszy przykład na drodze jak właśnie policja? Ksiądz
-
Gdzie donieść...
Nigdy nie widziałem psa dającego mandat.
-
Gdzie donieść...
No złamał przepis, a Ty taki święty? Donoszenie to jakiś sposób na życie?. Rozumiem, że zagrozilo by to zdrowiu, życiu, a tak? Może jechał do zgłoszenia ale nie musiał włączyć sygnałów.
-
Handlarze- lenie
> a to nie Ty pisałeś coś o dziwnej prac skrzyni w Barvo? Ze nie ma prawa się popsuć? Akurat z tymi skrzyniami to grubsza historia. Wygooglaj skrzynie M32 opel
-
Handlarze- lenie
> a chata to nie konsumpcja? Taka sama konsumpcja jak wszystko inne, z tą różnicą że jest szansa > (wcale nie pewność) że nie straci na wartości. Chata to jest dach nad głową i nie mam na myśli fanaberii w stylu pałac na pokaz hustajacy gula. > wygląda na to, że kolega jest z tych, którzy swoje opinie o nowych autach czerpią od kolegów i z > internetu Nic mu nie mówiłem
-
Handlarze- lenie
> Jeżeli ma być nówka to tylko za gotówkę, żadne raty Na raty to się chatę kupuję, reszta to typowa konsumpcja. > Obecna motoryzacja ma trend, że po okresie gwarancyjnym generuje koszta w zastraszającym tempie, . Resztę można ogarnąć z przewidywalnym wynikiem, a nie jak w tych nowych badziewiach > po wyjeździe z ASO znów zobaczyć kontrolkę, a po chwili stanąć na poboczu Nie przesadzaj
-
Pochwalić się chciałem
> To się pochwalę w dniu dzisiejszym zagazowałem mojego karawana instalacja Landi Renzo wtryski > Lovato a zbiorniczek w kole 55L - nic teraz tylko jeździć Tak z ciekawości, ile kosztuje teraz taki wypas?
-
Po czym poznać przekładke z anglika ?
> to nie fiat i w megane scenicach były zawsze chyba W niektórych są w niektórych nie ma. W Fiatach nie miałem, w Pugu nie mam. Nie często się spotykam z uchwytem po stronie kierowcy. Ale nie o to chodzi, po prostu zwróć uwagę czy jest jeden i po której stronie.
-
Obrotomierz w nowym Peugeot 308
> Od ponad piętnastu lat nie doświadczyłem czegoś takiego jak awaria samochodu. Ostatni jaki mi się > zepsuł to Cinquecento. A jeżdżę niemało. > To po kiego diabła mi te wszystkie wskaźniki i możliwość samodzielnych napraw drutem i sznurkiem? > Nie wożę więc druta i sznurka do naprawy auta bo pp pierwsze się nie zepsuje, po drugie nawet > jeśli to i tak samodzielna naprawa będzie niemożliwa, a po trzecie nie mam najmniejszego > zamiaru się brudzić grzebiąc pod maską. Kolega nam nie wspomniał, że często jeździ samochodem do Bagdadu.
-
Po czym poznać przekładke z anglika ?
Jeżeli fabrycznie nie ma uchwytu w podsufitce po stronie kierowcy, to po przekładce jest, a nie ma po prawej stronie
-
Obrotomierz w nowym Peugeot 308
> Nie kapuje, czemu w samochodach nie ma tak podstawowych wskaznikow jak EGT? AFR? Czy nawet jeden z > najwazniejszych parametrow - napiecie w instalacji? Bo samochód to przedmiot do przemieszczania się, tak jak żelazko do prasowania. > Ja po zakupie auta spedzam kilka dni, na instalacji takich podstawowych rzeczy jak czujnik > cisnienia i temperatury oleju, woltomierz, temperatura parownika (lpg), AFR i temperatura wody > na wyjsciu z chlodnicy. Jesteś chyba zboczony > Glupi AFR sam w sobie juz mowi bardzo duzo o tym czy nam silnik w miare poprawnie dziala. > Jak stane w ciemnym lesie w polmetrowym sniegu, 20km od najblizszych zabudowan, to mam sie > zastanawiac CZEMU mi auto stanelo? A po co? Dzwonisz po asistance i oni się martwią. > Ja mam wziac kabel, spiac na krotko cewke czy co tam padlo i awaryjnie telepac sie w droge > powrotna. > Fakt, mozna liczyc na innych, ale to tak jak z mandatami - totalnie losowe zdarzenie. Jakbym słuchał opowieści mojego dziadka
-
Handlarze- lenie
> Co w przypadku, jeśli kogoś stać na nowe auto ale woli konkretne, używane, bo nowych takich nie ma? Strzela sobie w głowę
-
Handlarze- lenie
> Polacy to tak głupi naród, że szybciej uznają za frajera tego który kupił nową Pandę niż tego który > kupił 10-letnie Audi w tej samej cenie. Nowe auto to frajer bo traci na wartości a w tej samej > cenie to można mieć złote klamki z przed 10 lat. Dokładnie tak jest, ile takich wypowiedzi na MK było Rozumiem, ze kogoś nie stać na nowy, ale dorabianie ideologii do własnej biedy to jest żenada.
-
Handlarze- lenie
> Plus edukować Polaków, że nikt w Europie Zachodniej nie kupuje diesla po to żeby robić przebiegi \Myslisz, że Polacy chcą to wiedzieć? Polacy chcą kupować wyobrażenia o samochodzie. Większości Polaków nie stać na nowe, więc kupują graty. Po co maja się zadręczać, że to zajeżdżone padło kupili. Lepsze samopoczucie, jak trafisz igiełkę i później przy wódce opowiadasz szwagrowi jaki to deal stulecia udało się zrobić. wszyscy kupuja trupy, a mi się udało, do tego cena była poniżej najniższej z allegro.
-
Obrotomierz w nowym Peugeot 308
> dawno sie tak nie usmialem > masz jeszcze jakies dowcipy w zanadrzu? Daj mu spokój, on uważa, że samochód to coś innego niż żelazko. Ale spoko, każdy ma jakieś zboczenia
-
szwagier szuka samochodu
> no i nie jest zajeżdżonym trupem. da sie wyrwac cos fajnego za takie pieniądze, tylko trzeba szukać Wszystko się da, a do tego kazdy przecież kupuje używkę w stanie nówka
-
szwagier szuka samochodu
> czy aby napewno? > w czerwcu kupiłem octe kombi z 2009r za troche ponad 20tysi no i ?
