Zawartość dodana przez Florydzialski
-
Pożegnanie Hondy Accord
W sumie to ma sens. W USA Accord to zupełnie inny samochód. Europejski Accord był sprzedawany w USA jako Acura TSX, ale szedł bardzo słabo i już go nie ma na rynku. Po co produkować model, który sprzedaje się w śladowych ilościach? P.S. Redaktorzyna z Samaru pokazuje bezdenność głupoty
-
Kosmodrom w wersji amerykańskiej
Masz rację - jak widać francuscy dziennikarze nie umieją więcej niż tylko jeździć
-
Kosmodrom w wersji amerykańskiej
Z jednej strony przy ruszaniu przednie koła są tak odciążone że nawet 5% momentu nimi nie przeniesiesz - samochód praktycznie jedzie na dwóch kołach. Zauważ że w samochodach, w których przyspieszenie ze startu jest najważniejsze - dragsters - nikt nie stosuje napędu na 4 koła - jest on zupełnie zbędny. Z drugiej strony Nissan GT-R o trochę większej mocy (ale także znacząco większej masie) potrafi się do setki w prawie sekundę szybciej zebrać - właśnie dzięki napędowi na 4 koła. Oba samochody mają podobnych rozmiarów opony na tyle - GT-R ma P285/35ZR20 a Corvette P285/30R20.
-
Kosmodrom w wersji amerykańskiej
Filmik pokazujący jak francuscy dziennikarze nie umieją jeździć - użyli trybu "Sport" zamiast "Track", nie użyli "Launch Control". Rozpędzenie do 60 km zajmuje im sporo czasu bo samochód nie może złapać przyczepności. Jednak pomimo tych wpadek na dystansie jednego kilometra udało im się rozpędzić Corvette do 265 km/h. Natomiast na tym filmiku ludzie umieją jeździć Corvette i pokazują setkę w 4.2 sekundy i 300 km/h: Road & Track był w stanie zejść do 3.7 sekundy, ale mieli taką wersję jak moja - z aktywnym wydechem (więcej mocy i momentu) i magnetycznym zawieszeniem (mniej ślizgania się przy starcie). Problemem Corvette jest zdecydowanie za dużo mocy silnika - pomimo olbrzymich kół samochód nie jest w stanie tego przenieść na ziemię na jedynce.
-
Niedrogie auta z ładną linią nadwozia ale...
Ze staroci które nadal w miarę dobrze wyglądają: https://en.m.wikipedia.org/wiki/Pontiac_Fiero Amen Alleluja!
-
Kosmodrom w wersji amerykańskiej
1. Użycie ołówka w kosmosie to proszenie się o problemy - grafit przewodzi prąd a w stanie zerowej nieważkości nie masz kontroli nad tym gdzie jego okruchy polecą - mogą wylądować na jakimś scalaku i zrobić zwarcie. 2. Klapka otwierająca się pod wpływem ciśnienia rozwiązała by problem w przypadku ciężkiej klapy. Problem w tym że klapa w Corvette jest bardzo lekka (z włókien węglowych) - żeby dało się ją zamknąć bez szarpania się, trzeba otworzyć sporą klapę wentylującą. 3. Klapa otwierająca się pod ciśnieniem otwiera się także przy większych prędkościach. W Uno pewnie to nie było problemem bo ten samochód osiągał 130 max a i to z górki. Ale w samochodzie który ma maksymalną prędkość powyżej 300 km/h takie rozwiązanie spowodowało by huragan w kabinie. P.S> Jeżeli uważasz że jesteś mądrzejszy niż inżynierowie, to dlaczego nie zostałeś konstruktorem samochodów?
-
Niedrogie auta z ładną linią nadwozia ale...
Pytanie zasadnicze - odkąd jestem na tym forum a to juz kilkanaście lat, ty stale myślisz o zakupie jakiegoś niedrogiego samochodu - czy w końcu coś kupiłeś czy nadal badasz rynek? Amen Alleluja!
-
Kosmodrom w wersji amerykańskiej
I ostatnia, niezwykle ważna informacja - podstawowa wersja Corvette kosztuje $55K = jakieś 220 kPLN po obecnym kursie. Porównajcie to z jakimkolwiek innym samochodem z podobnymi rozwiązaniami i możliwościami i okaże się że Corvette jest mniej-więcej 2-3 razy tańsza niż niemiecka czy japońska konkurencja. Jak widać można zbudować bezkompromisowy samochód za zupełnie rozsądną cenę a jednocześnie nadal na nim zarobić. Za cenę Corvette można dostać Porsche Cayman z dychawicznym 275 KM H6, mniej niż pół Audi R8, mniej niż pół Mercedesa AMG GT, do Jaguara F-Type trzeba dołożyć sporo kasy, o Astonie Martinie, Ferrari czy Lamborghini szkoda nawet wspominać. Jedyną potencjalną konkurencją jest Mustang GT 350 który jest troszkę tańszy od Corvette, ale pomimo większej mocy silnika ma zdecydowanie gorsze osiągi. Dlatego uważam że świat entuzjastów motoryzacji powinien być wdzięczny GM za to że daje możliwość posiadania prawdziwego samochodu sportowego ludziom bez kosmicznych zarobków. P.S. Oczywiście dokładając wszelkie opcje do Corvette możemy bez problemu przekroczyć granicę $100K, ale to już zupełnie inna historia.
-
Kosmodrom w wersji amerykańskiej
Dziś o następnym ciekawym pomyśle (choć podobne rozwiązania są używane przez wiele innych firm) - E-LSD. Chodzi oczywiście o elektronicznie kontrolowaną szperę. Jest ona w stanie przejść z trybu otwartego w tryb w pełni zamknięty w ciągu 11 ms. Żeby to było możliwe, szpera ma sporą pompę płynu hydraulicznego + własną, osobną chłodnicę. Ciekawostką jest to że mechanizm różnicowy i sprzęgło wielotarczowe tego mechanizmu używają dwóch niezależnych systemów hydraulicznych i dwóch różnych, nie mieszających się nigdy olei + dwóch osobnych chłodnic. Mechanizm różnicowy ma także własną, osobną, małą pompę płynu hydraulicznego której zadaniem jest cyrkulacja oleju przez chłodnicę. Chłodnica tego mokrego sprzęgła jest po jednej stronie samochodu a mechanizmu różnicowego po drugiej - powietrze do nich wpada tymi wielkimi wlotami zaraz za drzwiami. Inną ciekawostką jest to że każde koło ma osobny czujnik położenia - na tej podstawie samochód jest w stanie policzyć jaka siła działa na każdą oponę jaka jest jej przyczepność i na tej podstawie rozdzielać moment obrotowy między koła oraz przewidywać czy pojazd może za chwilę wpaść w niekontrolowany poślizg. To dzięki temu Corvette ma system który pozwala przejechać zakręt poślizgiem bez ingerencji systemu stabilności - dopóki samochód wie że kierowca kontroluje sytuację (wykonuje odpowiednie manewry kierownicą i pedałem gazu), dopóty samochód pozwala mu na jazdę poślizgami. Jednaj jak tylko samochód zorientuje się że kierowca stracił kontrolę, to system natychmiast to delikatnie poprawia. Jest kilka nastaw tego systemu - od początkującego do profesjonalisty. Można też go całkiem wyłączyć, ale nawet profesjonalni kierowcy byli w stanie szybciej przejechać tor z systemem włączonym w modzie "kierowca rajdowy". Inna ciekawostka = tylne hamulce mają własne kanały chłodzące: I jeszcze jeden drobiazg - samochód jest fabrycznie wyposażony w mechanizm obniżania zawieszenia: Kręcąc tą śrubką można go obniżyć o jeden cal - całe zawieszenie jest tak zaprojektowane że daje się ustawić właściwą geometrię (zarówno do jazdy po ulicy jak i do jazdy po torze - dwa różne ustawienia) w pełnym zakresie regulacji wysokości. Jeszcze kilka zdjęć podwozia:
-
Chrysler Voyager 2013-2015 ktoś ma?
To co widać na zdięciu było spokojnie Total Loss. Chłodnica + jakiś osprzęt silnika + poduszki + deska + koszt wynajęcia samochodu zastępczego na czas naprawy i już się nie opłaca
-
Chrysler Voyager 2013-2015 ktoś ma?
Pytanie kto i jak go naprawiał, ale wygląda to jak coś co daje się naprawić tak że potem samochód jest jak nowy.
-
Kosmodrom w wersji amerykańskiej
Właśnie - zapomniałem o 960 - też miało takie zawieszenie i samochód się świetnie trzymał drogi. Do tego miał niesamowicie pojemny bagażnik
-
Kosmodrom w wersji amerykańskiej
W sumie liczy się bardziej KM/kg i KM/m3 rozmiaru niż KM/l pojemności a pod tym względem ten silnik jest naprawdę dobry. Do tego zauważcie że wałek rozrządu w kadłubie powoduje że środek ciężkości silnika jest znacznie niżej - nadal nie tak nisko jak w bokserze, ale znacznie niżej niż w jakimś DOHC. A to oznacza lepsze trzymanie w zakrętach. Do tego robiąc wersję z suchą miską olejową można wszystko zainstalować jeszcze niżej. Edycja - silnik waży 211 kg i ma wysokość 64 cm.
-
Kosmodrom w wersji amerykańskiej
Niestety. Tutaj widać działania księgowych - zrobienie ładnego dolotu by kosztowało ekstra. Podejrzewam że chodzi także o masę - sam dolot jest plastikowy
-
Kosmodrom w wersji amerykańskiej
Wystarczy mieć kartę MasterCard i już jest lepiej: http://www.corvettemods.com/C7-Corvette-2014-Stingray-Hydro-Carbon-Engine-Plenum-Cover-Overlay_p_9808.html
-
Kosmodrom w wersji amerykańskiej
Dziś o silniku jako że on też jest ciekawy: Silnik ma pojemność 6.2l i rozrząd w kadłubie. tak, nie przecierajcie oczu - - jest tylko jeden wałek rozrządu napędzany bardzo krótkim łańcuchem. Do tego silnik ma tylko dwa zawory na każdy cylinder. Pomimo sporej pojemności jest to najlżejszy i najmniejszy gabarytowo wolnossący silnik w samochodach produkcyjnych osiągający 460 KM. Niską masę uzyskano dzięki zastosowaniu aluminiowego kadłuba i głowic i przede wszystkim dzięki temu że silnik ma jeden wałek zamiast czterech - wałki znacząco zwiększają masę silnika a ich umieszczenie w głowicy powoduje że silnik staje się bardzo duży. Np. LT-1 jest rozmiarowo mniejszy i lżejszy od 2UR-GSE z Lexusa RC-F pomimo podobnej mocy. Do tego silnik Corvette ma znacząco większy moment obrotowy (nic nie zastąpi pojemności!). W przeszłości rozwiązanie z wałkiem w kadłubie było uważane za przestarzałe jako że silniki były wolnoobrotowe (duża masa popychaczy powodowała że nie dało się uzyskać wysokich obrotów no i oczywiście nie było jak zrobić szesnastozaworowej wersji że nie wspomnę o zmiennych fazach rozrządu. Jednak GM rozwiązał te dwa problemy - popychacze są tytanowe i dzięki temu silnik kręci się do tych samych obrotów co silniki konkurencji. Zmienne fazy rozrządu udało się dodać, choć niestety oczywiście nie ma możliwości osobnego sterowania fazą zaworów dolotowych i wylotowych. Udało się także zainstalować możliwość deaktywacji cylindrów. Zawory wydechowe są oczywiście wypełnione ciekłym sodem ale to norma obecnie. Silnik ma wtrysk bezpośredni, ciekawostką jest pompa paliwa napędzana wałkiem rozrządu. Kilka ciekawych zdjęć:
-
Sytuacja sprzed chwili - dezaktywacja centralnego zamka?
Raczej nie. Wiekszosc nowych samochodów ma dwa niezależne systemy - jeden do otwierania a drugi do odblokowywania zapłonu. Złamanie pierwszego nie powoduje złamania drugiego = potrzebna nadal laweta żeby samochód zabrać ale przynajmniej nie wyje alarmem. Sent from my iPhone using Tapatalk
-
Sytuacja sprzed chwili - dezaktywacja centralnego zamka?
Jakby było zastrzeżone to byś nie mógł używać kluczyka. Pasmo jest otwarte i każdy może sobie w nim nadawać. Na eBay za $4 kupujesz arduino, nadajnik i odbiornik i możesz błyskawicznie zrobić system do kradzieży samochodów.
-
Sytuacja sprzed chwili - dezaktywacja centralnego zamka?
Próba kradzieży - jak się wyśle wiele razy nieodpowiedni kod to kluczyk i komputer tracą synchronizację. W instrukcji powinno być napisane jak je zsynchronizować, czasem daje się to zrobić przez menu, czasem jakaś magiczna kombinacja włączania stacyki i naciskania hamulca, czasem coś innego,
-
Kosmodrom w wersji amerykańskiej
Tyle że to akurat dokładnie pokazuje do czego te samochody są zbudowane - Corvette jest samochodem przede wszystkim do szybkiej, długotrwałej jazdy po torze - wyścigi typu GT Le Mans itp. W takich wyścigach nikt nie instaluje napędu na cztery koła bo jest on zupełnie zbędny. Subaru Impreza STi zostało zaprojektowane przede wszystkim do wyścigów typu rally - na nawierzchni która jest z natury rzeczy śliska - tam bez napędu na 4 koła nie masz co nawet wyjeżdżać (ciekawe że Subaru wygrało WRC ostatni raz w 2003 roku...). Gdybym mieszkał w stanie gdzie w zimie pojawia się śnieg to w życiu bym nie kupił Corvette - celował bym na pewno w coś z napędem na 4 koła. Mercedes żony pokazuje jak że nawet na Florydzie napęd na 4 łapy jest przydatny - przyspieszenie do setki na mokrym pozwala pokazać rury wydechowe większości samochodów, nawet tych z dużo większymi mocami (ale napędem tylko na tył). Jednak na suchym napęd na 4 koła to coś zupełnie zbędnego.
-
Kosmodrom w wersji amerykańskiej
Niestety. Silniki spalinowe maja wydajność rzędu 25 - 30 % - czyli jak silnik produkuje 350 kW energii mechanicznej to jednocześnie produkuje około 1 MW energii cieplnej. To olbrzymie ilości i ich pozbycie się jest dość trudne. Do tego przy takich mocach silnika spore ilości energii wydzielają się w skrzyni biegów i mechanizmie różnicowym - dlatego w Corvette są zamontowane na tyle osobne chłodnice skrzyni i mechanizmu różnicowego. Powietrze do nich wchodzi tymi dziurami zaraz za drzwiami. Sent from my iPhone using Tapatalk
-
Kosmodrom w wersji amerykańskiej
Dziś o prawdziwie kosmicznym rozwiązaniu jakie zastosował Chevrolet. Problemem wszystkich samochodów z silnikiem o dużej mocy zamontowany z przodu jest nagrzewanie się kabiny od rur wydechowych. Poprzedni model Corvette był znany z tego że w środku robiło się niemiłosiernie gorąco pomimo działającej klimy. Innym słynnym przykładem jest Dodge Viper w którym wsiadanie i wysiadanie groziło poparzeniami - rury wydechowe były poprowadzone pod progami drzwi i te nagrzewały się do olbrzymich temperatur. Żeby temu zaradzić Chevrolet w modelu C7 poszedł po pomoc do NASA. Żeby zabezpieczyć wnętrze samochodu przed gorącem, użyto aerożelu: Materiał składa się w 99.8% z powietrza i ma wręcz niezwykłe możliwości izolacyjne co widać na obrazku powyżej. Jednocentymetrowa warstwa tego materiału wewnątrz tunelu pozwala na utrzymanie temperatury w rozsądnych granicach (choć nadal czuć ciepło).
-
Wzrosty u Mazdy
To się może zmienić, nowa trójka jest bardzo duża jak na swoją cenę = idealny samochód dla reprezentanta.
-
Wzrosty u Mazdy
Podejrzewam ze wszelcy reprezentanci dostaną 1.5. Sent from my iPhone using Tapatalk
-
Wzrosty u Mazdy
Moi rodzice odebrali w weekend Mazdę 3. I wyjaśniło sie dlaczego tak długo czekali - zachciała im sie wersja z dwulitrowym silnikiem. A wszystko przez to ze mój ojciec chciał mieć Bluetooth - w wersji z silnikiem 1.5 nie można go dostać... Sent from my iPhone using Tapatalk