Zawartość dodana przez camel00
-
Całoroczne 215/60/16"
Pytanie mam czy jest możliwe aby opony Yokohama Geolandar A/T-S G012 występowały w wersjach z oznaczeniem M+S (mud+snow) i bez, czyli w specyfikacji typowo letniej? Coś mi się nie wydaje, ale... Najtaniej znalazłem opony tutaj: 375zł ale odpisali mi, że nie ma oznaczenia M+S. Jednocześnie np. tutaj (to nie jest sklep Yokohama tylko jakieś podrabiańce ) wszystkie rozmiary oznaczenie M+S posiadają. Na placu boju pozostały modele: Yokohama Geolandar A/T-S G012 Vredestein Quatrac 3 Goodyear Vector 4seasons Michelin CrossClimate Poza pierwszymi, reszta to typowe opony całoroczne do osobówki (a Forek to w zasadzie podniesiona osobówka). Michelin jako jedyne posiadają homologację opon zimowych. Tylko sam bieżnik nie wygląda zbyt agresywnie, więc nie wiem czy da sobie radę jak pojadę np. w góry przed świętami.
-
Całoroczne 215/60/16"
Zawsze byłem przeciwnikiem opon całorocznych, ale z racji częstych zmian samochodu, kupno dwóch nowych kompletów jest raczej bez sensu. ...ale do brzegu Pacjent: Forester SG. Fabryczny rozmiar: 215/60/16" Indeksy: od 95H w górę Pytanie 1: Chciałbym coś co poradzi sobie przede wszystkim na śniegu, błocie i wodzie. Wstępnie zastanawiałem się nad Yokohama GEOLANDAR A/T-S G012 ew. trochę tańszymi Toyo Open Country H/T Ma ktoś doświadczenie z ww modelami, ew. poleci coś innego? Pytanie 2: Fabryczna szerokość/wysokość felgi to 6.5/16 i dla tego rozmiaru zalecana jest opona 215/60/16 Moje felgi mają 7.5/16 - trochę miejsca w nadkolach jeszcze jest. Nie kombinować i zostawić fabryczny rozmiar czy wkładać coś większego?
-
Ludzie i maszyny
Oh Lord, won't you buy me a Porsche 365 ? Janis Joplin’s Porsche 356 is for sale
-
Subaru impreza gd 2,0 160 KM da radę LPG
Jaki tam siedzi silnik? Z tego co patrzę, opinie o Imprezie RC są raczej przychylne. Z mojej strony - jeżeli nie miałeś jeszcze okazji - proponuję najpierw się Imprezą przejechać, albo chociaż zająć miejsce w środku. Oglądałem kiedyś WRX'a z zamiarem zakupu, ale ilość miejsca skutecznie mnie zniechęciła. To jedno z tych aut, gdzie kierowca i pasażer stykają się ramionami. Pomyśl ew. o Forester SG z silnikiem EJ20F (wzmocnione gniazda zaworowe). Spalanie 12l lpg (krótkie odcinki, miasto), rozrząd ~550zł, wymiana 600zł; części dostępne i akceptowalne cenowo, silnik prosty w serwisowaniu ale upierdliwy (np. wymiana świec wymaga jego pochylenia), zniwelowany problem luzów zaworowych (chociaż zaboli jak przyjdzie do zrobienia), wyższy prześwit, genialnie trzyma się w zakrętach, pancerny automat i zawieszenie. Generalnie, w temacie Subaru, moje spostrzeżenia są takie - dopóki nie oszczędzasz na serwisie - będzie jeździł. Jak zapuścisz - będziesz płacił.
-
Żwawe auto do 12 tyś.
Nie, o Maździe 3 z 2004 r. z 2-litrowym silnikiem 150KM Ten model też podobno rdzewieje, ale ta konkretna chyba nie czytała Internetów i tym nie wie
-
Żwawe auto do 12 tyś.
Jak masz luźny zapas na doprowadzenie samochodu do stanu używalności, to szukaj tego co wymieniasz lub podpowiedzą Ci inni w tym wątku. Ewentualnie - jak ma być prędkie i masz kasę na serwis to poszukaj GT-ka, jak do zajechania i taniej naprawy to może e46. Z rozsądniejszych proponuję jednak Mazda 3 2.0. Nie jest to jakiś demon prędkości, ale kolega kupił kilka miesięcy temu za 13k zł, leje paliwo i jeździ bez problemu. Nic nie stuka, nie rdzewieje, nic nie wymaga ingerencji, wszystko działa, wyposażenie bardzo niezłe (łącznie z ksenonami). Trochę jej szukał, ale to nie VW, da się kupić egzemplarze w ładnym stanie. Jak dla mnie jest za małe, za niskie i za sztywne, ale obiektywnie muszę stwierdzić, że to bardzo fajny samochód.
-
Wolę manuala od automatu
Czy Ty przypadkiem nie podchodzisz zbyt ambicjonalnie i zapobiegawczo (dziwne połączenie) do poruszania się po drogach publicznych? Ale ok - odpowiem inaczej - w realnym życiu, nie będzie kierowcy przed ani na pasie obok, bo podczas gdy Ty będziesz rozważał sens życia w kontekście straty sekundy na przełożenie biegu w automacie którym jedziesz, pozostali kierowcy, kilkadziesiąt metrów za Tobą, będą szukać pierwszego biegu, żeby ruszyć spod świateł. I to jest największa wada automatu w mieście - Ty jedziesz / chcesz jechać / możesz jechać - a kierowcy przed Tobą szukają sprzęgła, lewarka, biegu, sprzęgła, lewarka, dwójki.
-
Wolę manuala od automatu
Zależy od skrzyni, w Subaru - przy równomiernym przyśpieszaniu - będzie trzymał bieg i obroty aż odpuszczę lekko nogę z gazu; wówczas przejdzie na wyższy bieg i ponownie mogę ją przyłożyć aby utrzymać prędkość. W Jeep'ie nie miało znaczenia jaki bieg był wrzucony, dodawałem gazu i leciał jak emeryt na promocje w Lidlu
-
Wolę manuala od automatu
To ja Ci odpowiem w temacie poruszanej przez Ciebie kilkukrotnie "sekundy zwłoki". Jazda samochodem nie polega na próbie jego zaskoczenia i narzekania, że nie zareagował łamiąc prawa fizyki i współczesnej technologii. Zrób doświadczenie: weźmy dwa identyczne samochody, ale jeden z automatem, drugi ze skrzynią ręczną. W pierwszym, w dowolnym momencie zrób kickdown i oblicz przy pomocy stopera atomowego ile zajęła redukcja. W drugim usiądź ma miejscu pasażera, podziwiaj widoki, zagaduj kierowcę o pogodzie, a następnie - jak straci czujność - krzyknij REDUKCJA TERAAAZ!!!! ...i przy pomocy tego samego kosmicznego stopera zmierz czas reakcji.
-
Wolę manuala od automatu
Przestawienie się na automat zajęło mi jakieś 5 sekund. Nigdy nie wcisnąłem "sprzęgła" w automacie. O dziwo, wczoraj się przekonałem, że powrót (na chwilę) do manuala po 2 latach przerwy, zajął dokładnie tyle samo. Jakie są koszty serwisowania w automacie? Fakt, u mnie wchodzi z 9 litrów oleju i filtr wielkości tego od silnika, ale automat jest raczej bezobsługowym rozwiązaniem. Można np. trzymać partnerkę za rękę (jak sięgasz do kolana, to znaczy, że samochód jest za mały). Generalnie, nie ma co przekonywać sceptyków; prawdopodobnie kiedyś spróbują i im się odwidzi. Na moim doświadczeniu, wiem tylko, że automat ma sens przy większej mocy/pojemności silnika. W Jeep'ie 4.7 byłem automatem zachwycony, chociaż skrzynia -technologicznie- pamiętała pewnie czarno-białe telewizory, to przyśpieszenie nie wymagało redukcji i całość współgrała idealnie. W Subaru 2.0 skrzynia ma renomę pancernej, ale przy tak małym silniczku mam wrażenie, że momentami zwyczajnie się męczy.
-
Wolę manuala od automatu
Kluczem do zadowolenia jest silnik który przyśpiesza bez konieczności redukowania biegu w dół.
-
małe przebiegi w ogłoszeniach.
Statystycznie rzecz ujmując, połowa pierwszego zdania skreśla jakąkolwiek wiarygodność reszty. "Auto świeżo sprowadzone z Niemiec" Obecność zwrotów kluczy (w zasadzie to cały opis jest z nich złożony): - silnik pracuje idealnie cicho - czysty pachnący - nigdy nie było palone - bez korozji i rys - świetnie się prowadzi - stan idealny Tylko potwierdza, że to kolejna okazja na naszym rynku. Oczywiście mogę się mylić i ten konkretny egzemplarz jest warty zainteresowania. ... BTW - zawsze mnie zastanawiało skąd handlarz może wiedzieć, że w aucie nigdy nie było palone.
-
[KzAK] Auto do 5 tys. zł
Mądre, sztampowe buble już polecono. Ja za 5k kupiłbym Vitarę. Nie spełnia połowy Twoich założeń; całe szczęście tych błędnych Pierwszy z brzegu przykład - ta konkretna ma klimatyzację, mały silnik i mieści się w Twoim budżecie, ale poszukać można/trzeba innej. Nadwozie do wyboru 3/5d, w krótszej masz miękki dach, nie wiem jak 1.6, ja szukałbym 2.0, można gazować, na krawężniki klasa, z błota i śniegu wyjedzie, gabarytowo niewielka, awaryjność zero, części tanie, naprawy proste, jest (chyba) na ramie więc raz, że bezpieczniejsza w tej kategorii cenowej, dwa, że jak zardzewieje to się nie rozpadnie, na wartości już nie stracą. Czego chcieć więcej?
-
Genialny jest... szacun do roboty takim jezdzic :)
Mnie nie chodzi o oryginalność (napisałem gdzieś w ogóle coś takiego?), bo jak dla mnie, może być nawet różowy i mieć lamparcią skórę na fotelach. Mnie chodzi o to, że ktoś tam wsadził dychawicznego diesel'a z Mercedesa.
-
Genialny jest... szacun do roboty takim jezdzic :)
Jeep Diesel Jeep Willys Diesel (z Mercedesa) -Ekstra fura, co tam siedzi pod maską? -Diesel Rasowy dźwięk amerykańskiej motoryzacji: - kle-kle-kle (przypomnij sobie dźwięk diesel'a w beczce) Co z tego, że ładny, jak nikt by go w tej zasłonie dymnej nie widział? Pisać dalej? Widzę, że montowali 2.2, 2.5, 3.7, 3.8, 4.2, 5.0 i klekota 3.1 Właściwy jest tylko jeden z nich, ze 3 ujdą warunkowo, reszta nie przystoi.
-
Genialny jest... szacun do roboty takim jezdzic :)
Nie ten silnik.
- Nowy, pierwszy samochód
-
Motocykl vs samochód w korku
Wychodzi na to, że motocyklista.
-
Zakup SUVa/terenówki do 40kpln
Jeszcze jedno ja osobiście Jeep'a polecam, bo to najtańszy sposób na fajne, amerykańskie V8. A każdy chłopiec powinien takowe chociaż przez chwilę posiadać. Samochód jest ciężki, plastiki i skóry tłuste, wyposażenie godne, prowadzi się chamsko, brzmi zajebiście podczas odpalania, pracy na wolnych i jazdy; a przy kickdown nie sposób się nie uśmiechnąć i -przy odrobinie szczęścia- odpalić kilka alarmów w zaparkowanych samochodach. Jest to również jeden z tych samochodów, za którym prawdopodobnie odwrócisz się odchodząc z miejsca parkingowego. A to, że pali i czasem kaprysi... taki urok.
-
Zakup SUVa/terenówki do 40kpln
Jeep to ciężka, źle prowadząca się i jeszcze gorzej skręcająca kanapa z klubokawiarni o wdzięku zawodnika football'u amerykańskiego, którym taranujesz krawężniki i tniesz pasy zieleni bo jest to zabawne i wiesz, że możesz. Forester to wątpliwej urody samochód osobowy w którym nie rysujesz zderzakiem tam gdzie teoretyczne powinieneś, prowadzący się jakby nic nie ważył i przeczący prawom fizyki podczas pokonywani zakrętów. Trochę jak hamburger vs. sushi.
-
Zakup SUVa/terenówki do 40kpln
Spalanie nie jest złe. Jeep WG 4.7 w trasie palił mi 15l lpg. W tych samych warunkach (gps'owe 140-160km/h) Forester pali 12-13l lpg (fakt, że na zimowych oponach które aktualnie dorzynam). Podobno nowsze WK/WJ z 3.7 potrafią spalić sporo mniej. Tylko, że to nie V8. Mnie w Jeep'ie przeszkadzało jedynie to, że niemożliwe jest doprowadzenie samochodu do stanu w którym wszystko działa i nie masz żadnych zastrzeżeń. Zawsze będzie "coś", jak nie eksploatacja to jakaś drobna pierdoła. Są to rzeczy nie tyle kosztowane, co uciążliwe. Chyba, że wychodzisz z założenia, że "sprawny" oznacza "jeździ", to koszty nie powinny wykraczać zbytnio poza to co wlejesz do baku.
-
Zakup SUVa/terenówki do 40kpln
WK/WH w porównaniu do WJ/WG prowadzi się całkiem poprawnie WJ (nie wiem czy WG) również miały wersje z możliwością rozłączenia napędu przedniego oraz wersje 2WD z napędem tylko na tył. Wbrew opinii osób które twierdzą, że się "da" tym jeździć, obstawiam, że nadwyżkę nieprzepalonego paliwa wydasz na blacharza przy pierwszych opadach śniegu Polecam: kopalnia wiedzy
-
Zakup SUVa/terenówki do 40kpln
Moim zdaniem tylko EU. Na plus wpływa wszystko - od drobiazgów w postaci anteny w szybie (a nie błotniku), przez składane lusterka, na twardszym zawieszeniu nie kończąc. Części dostępne i tanie. Naprawy banalnie proste. Przy odrobinie wyobraźni technicznej, kluczami 8 i 10, jesteś w stanie rozkręcić pół samochodu. Napisze to co wszystkim przed wyborem Jeep'a - przejedź się najpierw takim samochodem. Prowadzenie kutra rybackiego nie każdemu się spodoba.
-
Multipla - najarałem się. Czy jestem normalny?
O Multipli się nie wypowiem, poza tym, że mnie się -o zgrozo- podoba. Ale... miałem FR-V, którą mega dobrze wspominam. Jakiś rok-półtora temu sprzedałem rocznik 2006 z 2-litrową benzyną za coś koło 19.500 (albo 18.500 - nie pamiętam). Jakbym się nie starał, złego słowa o tym samochodzie powiedzieć nie mogę. Prowadzenie, wybieranie nierówności, zwrotność, przestronność i możliwość konfiguracji wnętrza... wszystko petarda. Awa.. awaryjno... no to co się dzieje w innych samochodach, w Hondzie (jak to w Hondzie) nie przewidziano więc nie występuje.
-
napęd na tył, mocny silnik za skromną sumę
Chcesz wydać 10k i mieć samochód do jeżdżenia czy 10k na zakup i drugie tyle na doprowadzenie go do stanu używalności? Jeżeli "mocne" oznacza szybkie, to - kosztem układu V - proponowałbym poszukać e30 z 2.8 i jak będzie za mało to ew. wsadzić tam coś większego. Inną opcją jest Impreza GT, ponownie bez V-ki, ale będzie prędka a na wolnej rurze zawstydzi niejedną padlinę z większym silnikiem. Jeżeli "mocne" oznacza mocne w męskim tego słowa znaczeniu, to poszukaj Jeep'a ZJ 5.2 albo 5.9. To są konkretne silniki które konkretnie rozpędzają ten kredens.