camel00
użytkownik
-
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda stronę główną forum
Zawartość dodana przez camel00
-
SUV dla teściów do 35 tys. zł
Kup sobie po prostu pierwszego ML'a i będziesz zadowolony. Rama jest, coś-tam w dyferencjale się blokuje, po płaskim jedzie nieźle, z kałuży wyjedzie, środek trąci myszką, ale były ładne wersje, jest względnie trwały i na chwilę obecną naprawi to każdy kowal a części nie kosztują kroci.
-
SUV dla teściów do 35 tys. zł
Zrezygnować z jednego z powyższych. Po zaznaczeniu wszystkich wymogów, na motoAllegro zostały 3 wyniki i nie kupiłbym żadnego z perspektywą użytkowania przez najbliższe 10 lat. Generalnie, gdybym miał jeździć czymś przez 10 lat, to kupiłbym auto nowe.
-
rozładowanie akumulatora
Taki, że jak miałem kiedyś podobny problem w Fiacie to przyczyną był przewody które na skutek wilgoci i złej izolacji gubiły prąd na postoju. Pamiętam, że sprawa dotyczyła nowych Janmor'ów - dowiedziałem się wówczas, że tej firmy się nie kupuje, czego trzymam się do dzisiaj Ale generalnie to obstawiałbym padający akumulator - z tym, że tą opcję wykreślił założyciel wątku.
-
rozładowanie akumulatora
Nie masz przebić na przewodach WN? Odpal samochód po ciemku i zobacz czy Ci iskry nie skaczą pod maską. W sumie, to byłby pierwszy kierunek w którym szukałbym przyczyny.
-
Najtanszy nowy na trasy
Kia Venga, Cee'd, Hyundai i20, i30
-
auto firmowe do wyboru
W Insignia jest ciasno, w bieda-wersji Octavia dostałem depresji po 15 sekundach, z nowszych Passatów jeździłem tylko CC 3.2. Reasumując - Opel w moim odczuciu odpada. Wybór między Skodą a VW wynikałby tylko w subiektywnego odczucia po zajęciu miejsca w środku. W teorii pewnie lepszy byłby Pastuch, ale VAG jest znany z tego, że różnice między wersjami wyposażenia potrafią być - delikatnie pisząc - znaczne. ps: wiem, że nie można, ale wybrałbym... Superb
-
Teoretycznie KZaK: Turbo benzyna z LPG
Nie ma.
-
Używany ale prawie jak nowy.
Wychodzisz ze złego założenia - stary=fajny / nowy=nudny. Za dużo jest fajnych samochodów na rynku, żeby się ograniczać/przywiązywać do jednego albo ratować trupy które nie są tego warte.
-
Zakup 4x4 do 50k
Ty nie masz przypadkiem 4-litrówki? Przecież to nie jedzie i nie bulgocze
-
Problemy z uruchomieniem silnika.
Świetna rada, ale gdyby puszczał zawór od lpg (na butli?), to gaz zatrzymałby się w reduktorze To co podałeś to objaw kończącej się membrany reduktora albo/i puszczających wtrysków lpg. W tym przypadku - z autopsji - bym to skreślił, bo objawem byłby problem z odpaleniem rano (gaz zbierający się w komorze spalania przez noc, zalewany byłby rano Pb) i brakiem tego problemu w ciągu dnia. Na próbę można oczywiście wyjeździć gaz (albo zakręcić na butli + ew. odłączyć i zatkać przewód od reduktora aby wyeliminować puszczający zawór na butli) i pojeździć ze dwa dni na paliwie. Rozwiązania problemu nie jestem w stanie wymyślić, ale można jeszcze profilaktyczne sprawdzić ładowanie akumulatora (pod kątem alternatora).
-
Auto do 20 tyś - Oryginalne musi być
Jedna uwaga - Peugeot, Volvo, Ford i Opel - to nie są oryginalne samochody których spotkanie na drodze będzie wyjątkiem a nie rutyną.
-
Alfa Romeo is back
Nie sądzę...
-
Automat, naprawdę takie awaryjne?
Miałem automat w Grand Cherokee WG 4.7, mam w Forester SG 2.0x. W Jeep'ie był taki jak reszta samochodu - toporny i pancerny, ale działał jak złoto. Auto sprzedałem pół roku temu za bodajże 24k zł W Subaru nie jestem zachwycony pracą skrzyni (za mały silnik) ale ona sama ma opinię niezniszczalnej. Kupione pół roku temu za 26.5k zł
-
Do znawców zdjęciowych i nie tylko, Co sądzicie?
oj... obawiam się, że grono "totalnych idiotów" jest większe nić Ci się wydaje
-
Do znawców zdjęciowych i nie tylko, Co sądzicie?
Mnie - nic to nie przeszkadza, po prostu zostawiam takie ogłoszenia dla ludzi którzy tego VW potraktują nie tylko jako samochód, ale i cząstkę własnej duszy... .... A tak na prawdę, to za każdym razem kiedy oglądałem taki samochód - sprzedawca okazywał się ludzką gnidą a pojazd ulepionym przystankiem, więc ucząc się na błędach, zacząłem oferty tego typu ignorować. Tyle, że ja jestem nietypowym klientem, bo lubię samochody zmieniać a nie tracić czas na ich szukanie. Interesuję mnie bardziej stan silnika i elementów konstrukcyjnych niż cena zakupu, rysa od klucza w schowku czy wgniotka na zderzaku od wózka pod sklepem. A na dokładkę - nie mam problemu z wrzuceniem 10k w samochód kupiony za 26k, dopóki wiem, że w razie wypadku nie złoży się jak harmonijka. Jedyne co mnie boli w temacie, to że nie każdy zna się na motoryzacji i karaluchy nazywające siebie handlarzami perfidnie na tym żerują. Zaznaczam, że nie piszę o tym konkretnym Golfie - nie wiem, może jest super; ale dla mnie skreśla go sposób w jaki napisano ogłoszenie.
-
Do znawców zdjęciowych i nie tylko, Co sądzicie?
Tylko tyle, że jak widzę "Oferta od Osoby prywatnej" a następnie "Idealny stan z Niemiec" w połączeniu ze słowami-kluczami: Idealny Jedyna taka Pełen serwis Indywidual Limited Edition Najlepszy i najtrwalszy Jeden właściciel auto w oryginale 1000Pln zostaje w kieszeni vat-marża Kto pierwszy ten lepszy ...to szukam dalej
-
mgła
[Wstęp] Zakładam, że piszemy o mgle takiej w jakiej miałem okazję jechać 3 dni temu (w nocy poza miastem). Widoczność około 30 metrów. Tzn, że np. jak byłem na wysokości wjazdu na stację benzynową, to na wysokości wyjazdu z tej samej stacji dopiero pojawiała mi się w pełni oświetlona ciężarówka. Dokładnie - tutaj (maps.google). Bez samochodu jadącego z naprzeciwka widoczność - potonie ujmując - kończyła się na masce mojego bolidu. [Odpowiedź właściwa] ...a przychodzi Ci do głowy, że dogoniłeś ten samochód bo widziałeś jego światła przeciwmgłowe?
-
Odmowa wypłaty z OC, sprawca:dziecko kierującego
Ja bym to zgłosił na policję i potraktował jako zniszczenie mienia.
-
4x4 do 30 tyś. evo, impreza a możę coś innego
STi - cena x1.5 i loteria. Później albo zapobiegawczo inwestujesz albo naprawiasz. Do gniecenia można poszukać GT'ka, ale to już wiekowe konstrukcje (co ma tyle samo wad co zalet). Evo się nigdy nie interesowałem, ale z tego co się orientuję będzie droższe i jest względnie delikatne. Poza tym środek kabiny jest straszny. Generalnie - z tym budżetem i założeniem - jakieś mocniejsze BMW serii 3. Tanie w zakupie, tanie w naprawach, względnie bezawaryjne i odporne na użytkownika.
-
Kombi do 15k zł
Jak sprzedawałem Grand Cherokee to oglądał go m.in. facet który miał dosyć gubienia miski w swoim 407 Wyżej wspomniany facet jeździł po Łodzi :D A panoramiczny dach (powiedzmy) mam u siebie w Foresterze. Przez ostatnie pół roku, srak mi naptał może ze 2 razy, więc nie skreślałbym tego rozwiązania ze względu na niechęć do podziwiania przekroju ptasich fekaliów. Powiem więcej - nie chcę już samochodu bez przeszklonego w znacznej części dachu. Zupełnie inny komfort w środku. Jak czasem zasunę roletę, to mam wrażenie, że siedzę w trumnie.
-
Całoroczne 215/60/16"
Nie oglądam telewizji. To raczej zasada wyniesiona z domu. Nie ma rzeczy "do wszystkiego". Opony zimowe są przeznaczone na określone warunki atmosferyczne i w takowych się sprawdzają. Tak samo jak zawsze jeździliśmy na włączonych światłach (nawet jeśli nie było to podyktowane ustawą), tak samo zawsze zmienialiśmy opony w zależności od sezonu. Traktowałem to jako pewnik i nie zawracałem sobie głowy wnikaniem w szczegóły. W ramach zamknięcia wątku - kupiłem Nokian Weatherproof 215/60/16. Rozważałem jeszcze wariant SUV (rozmiar 215/65/16) z racji wzmocnionej konstrukcji i niższej ceny, ale ostatecznie stanęło na rozmiarze dedykowanym do mojego samochodu. Gdyby nie cena, kupiłbym pewnie Michelin CrossClimate, ale 2k zł za komplet okazało się granicą psychologiczną Wczoraj zamówione, dzisiaj doszły, przed chwilą wróciłem od wulkanizatora. Pierwsze wrażenia bardzo pozytywne. Bieżnik "konkretny", na suchej nawierzchni opony są ciche i zachowują się poprawnie. O właściwościach zimowych przekonam się empirycznie i - miejmy nadzieję - pozytywnie mnie zaskoczą.
-
Co kupić?
Kilka miesięcy temu sprzedałem za 22-24k (nie pamiętam dokładnie) Jeep'a WG 4.7 z 2004r i kupiłem za 26k Subaru Forester 2.0x z 2006r. Oba z pancernym automatem, na gazie, względnie wytrzymałe konstrukcje, chyba ciekawsze od np. Skody. Oba polecam. Jeep był prostszy i tańszy w naprawach, robił więcej szału przy wyprzedzaniu i lepiej mi się nim jeździło (chociaż -obiektywnie- prowadził się beznadziejnie) ale palił jak mały odrzutowiec. Subaru to zwykłe kombi, mniej pali, nieźle się prowadzi ale jest delikatne (porównuję z Jeep'em a nie Alfą albo VW) i bywa upierdliwe w serwisowaniu (chociaż ogarnięty mechanik poradzi sobie z nim bez problemu). Rok temu, przed zakupem Jeep'a sprzedałem za 18k Hondę FR-V 2.0 manual z 2006r. - bardzo, bardzo, ale to bardzo dobrze wspominam to auto. Generalnie - polecam Japończyki. Jak szukasz nudnego dupowozu, to może Accord (jeździłem VII-gen z motorem 2.4 - całkiem przyjemny) albo Lancer (równo z Forkiem oglądałem wersję z 2008r. od I-wł za 22k, z 2.0did i audio Rockford Fosgate - z zewnątrz ekstra, w środku toporne, wyposażenie i historia egzemplarza była zachęcające, ale zraziłem się opiniami o silniku i małym prześwitem, myślę, że benzyna 2.0 była by lepsza). W budżecie można trafić też fajną CR-V (również miałem na oku egz. od I-wł i gdybym nie kupił Subaru, brałbym Hondę. Automat przy kierownicy jest czaderski) albo Outlander'a. Z rok temu moi rodzice sprzedali za 27k Suzuki SX4 z 2007r. (pierwszy właściciel, garażowane). Albo może jakiś Cruze? Nie nie po ile stoją, ale pamiętam, że również przewijały mi się w ogłoszeniach.
-
BMW 328i xdrive vs Honda Civic Type R
A jakby tak połączyć napęd 4x4, 300KM i japońskie korzenie?
-
Całoroczne 215/60/16"
XL są jedne i drugie, ale wersja SUV posiada jeszcze dodatkowe wzmocnienia. Powoli się jednak leczę z większego rozmiaru. Przez szersze felgi -przy zjechanej oponie 205/60 - mam jakieś 4cm zapasu do mocowania amortyzatora z tyłu i tyle samo do tylnej ścianki wnęki koła przy maksymalnie skręconych kołach przednich. Dedykowana 215/60 wejdzie bez problemu, 216/65 może być bardzo na styk. Większe koło jest tańsze i mocniejsze, ale chyba nie chcę przefajnować.
-
Całoroczne 215/60/16"
Posiedziałem wczoraj trochę, popatrzyłem, porównałem, zdecydowałem się na Nokian WeatherProof 215/60/16 albo Nokian WeatherProof SUV 215/65/16. Musze tylko ustalić czy 215/65 zmieszczą się pod amortyzatorem - zapytałem tutaj i tutaj, jak będzie odpowiedź to zamówię. Wolałbym wersję SUV bo są wzmocnione, ale nie zdecyduję się na zakup jeżeli mają gdziekolwiek obcierać.