Zawartość dodana przez Ryb
-
Czajniki atakuja - MG 10 lat, 250,000 km gwarancji
Przeoczyłeś kontekst postu, na który odpowiadałem. Kolega twierdzi, że sprzedawane w Polsce auta premium mają słabe silniki, co kłóci się z moimi obserwacjami. Przykład Dacii byłby tu od czapy, bo to nie premium chyba. W tym kontekście wymieniłem więc te auta premium wśród moich znajomych, które mają mocne silniki. Aut premium bez mocnych silników mógłbym wymienić trochę więcej ale nadal liczba tych mocnych jest na tyle znacząca, że przeczy teorii o braku mocnych silników. A aut niepremium mógłbym oczywiście wymienić jeszcze więcej ale byłoby to już odpowiadaniem nie na temat.
-
Czajniki atakuja - MG 10 lat, 250,000 km gwarancji
A nie da się tych 195KM zaczipować na 400?
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Nie, nie wystarczy, bo taki zapis nie wyłącza rękojmi. I nie musi udowadniać, że sprzedawca miał świadomość o wadzie jeśli rękojmia była niewyłączona. Jeśli jest niewyłączona to wystarczy udowodnić, że wada była w chwili zakupu a kupujący o niej nie wiedział.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Problem polega właśnie na niewpisaniu czegoś do umowy. I nie problematycznym klientom a wszystkim, bo nie wiesz który się okaże problematyczny.
-
Czajniki atakuja - MG 10 lat, 250,000 km gwarancji
Aha, a najlepiej sprzedającym się w PL SUVem swego czasu było BMW X6. Rozglądam się po znajomych i mamy tam: - Panamera Hybrid - S-klasa AMG - AMG gt - A-klasa 43 AMG - GLS V8 - BMW 850 (dwie sztuki) - BMW M3 - Audi RS3 - Audi RSQ8 - Lexus LS V8
-
Jak to wytłumaczyć - tylko zwiększonymi oporami powietrza?
Musiał akurat się w tym Punto ustawić w cieniu aerodynamicznym lub przypadkiem prostować jakieś zawirowania. Ja mam ogromny box (kupiłem jeszcze przed zakupem Rangera, teraz jeździ prawie pusty wożąc tylko narty) i normalnie jazda z takim jest uciążliwa a na Rangerze to przyjemność.
- Już jutro
-
Jak to wytłumaczyć - tylko zwiększonymi oporami powietrza?
No, przy projektowaniu Rangera zapewne aerodynamika nie była zbyt wielkim priorytetem więc różnice też mniej widoczne. Ale co ciekawe, z boxem na dachu prawie nie ma różnicy, bo ze względu na jego długość da się ten box ustawić tak mocno z tyłu, ze nie atakuje powietrza nad przednią szybą bezpośrednio tylko chowa się w strudze, którą już wzbiła w górę przednia szyba właśnie. Różnica dramatyczna, w Jaguarze ten sam box wystaje nad przednią szybę, zwiększa hałas i spalanie o 2l/100km.
-
Było mi to chyba pisane
Jak w BMW. Największy krok Tesli w stronę klasy premium.
-
Jak to wytłumaczyć - tylko zwiększonymi oporami powietrza?
Ale w spalinowym też to widać. Mój Ranger normalnie na autostradzie pali 9-9,5l/100km. Z czterema rowerami na dachu w drodze do Danii (wiało mocno) wyszło 11,8.
-
Było mi to chyba pisane
ZTCP to Tusk... wróć, Musk nie zachęca do jazdy w deszczu. Z tego powodu właśnie zepsuł przecież wycieraczki.
-
Czajniki atakuja - MG 10 lat, 250,000 km gwarancji
Teselkę kup. To ci, co chcą tylko drogo. Ci co chcą drogo i mocno kupują premium z mocnymi silnikami.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Plus rękojmi jest taki, że handlarze nie mogą jej wyłączyć.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Tylko że od strony kupujących najczęściej kończy się na kosmitach, którzy tylko gadają. A sprzedawanie byle jak wyklepanych przystanków autobusowych to jednak norma.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
To jest część gry w takiej sytuacji. Jeśli zapowiada sie prawdziwa walka to w pierwszej kolejności wzywasz tamtego do zaprzestania użytkowania przedmiotu sporu, należytego zabezpieczenia go (garażowanie) itd. A potem przestajesz się śpieszyć.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
ZTCP to chyba Superbem. Przynajmniej skodziarze tak twierdzą.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Nie każdy jest Kampradem, od czegoś trzeba zacząć.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Ja też nie jestem pewien czy sytuacje nadużyć ze strony kupującego są takie częste. Za to sytuacje nadużyć ze strony sprzedającego to w Polsce chleb powszedni.
-
Czajniki atakuja - MG 10 lat, 250,000 km gwarancji
Mocne silniki są dla tych, którzy chcą kupić drogo. A chińskie auta są dla tych, którzy chcą kupić tanio. Jak na razie to się wyklucza.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Pamiętaj, że Kamprad jeździł zwykłą Skodą.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Inna rzecz, że nie wydaje mi się żeby dużo spraw z tytułu rękojmi znajdowało finał w sądzie. Zwykle bardziej opłaca się dojść do ugody.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Nie taki stary ten Chevrolet - miał tyle ile leasing: 5 lat. Do tego mały przebieg. Jak na polskie warunki to prawie nowe auto.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Tego nie oceniam, może sobie latać gdzie chce. W przypadku mojego auta ja zachowałem się w 100% transparentnie, auto było zawsze serwisowane w ASO, wszystkie przygody opisane tutaj i w ogłoszeniu (miało jedną przygodę blacharską, niegroźną, po tygodniu od jego odebrania z salonu bok przerysowała ciężarówka), nawet było w ASO tuż przed sprzedażą bo kuna zeżarła jakiś przewód a sam kupujący był z autem w stacji kontroli przed zakupem. Nie ustrzegło mnie to jednak przed formułowaniem coraz bardziej rozbudowanych roszczeń, które dość szybko przekroczyły wartością cenę samochodu.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
No ale skoro koszty ewentualnego sądowego dochodzenia roszczeń są wysokie to de facto rękojmia działa tylko w przypadku właśnie tych transakcji na wysokie kwoty, co sprawia że temat sam się perfekcyjnie reguluje. Nie słyszałem jeszcze o rękojmi w przypadku rzeczy tanich, chociaż słyszałem o zastosowaniu rękojmi w przypadku np. zakupu używanego telefonu komórkowego. Przepis przydaje się właśnie tam, gdzie jest potrzebny.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Dlatego się kręcimy wokół samochodów bo mają stosunkowo dużą wartość. Ale może to też dotyczyć np. nieruchomości, łódki, samolotu, przyczepy kempingowej, elektroniki czy sprzętu sportowego. Logiczne jest, że w przypadku przedmiotu małej wartości koszty ewentualnego rzeczoznawcy i spraw sądowych przerosną wartość przedmiotu sporu i to bez sensu. Dlatego IMO to się samo całkiem dobrze reguluje bo nikt przy zdrowych zmysłach przy drobnej sprzedaży nie będzie takich dział wytaczał a przy sprzedaży większej to działa nawet nieźle IMO. Oczywiście zawsze znajdą się nadużycia ale ja jestem przekonany, że większej liczbie osób te przepisy pomogły niż zaszkodziły.