Zawartość dodana przez Ryb
-
Czajniki atakuja - MG 10 lat, 250,000 km gwarancji
Dla mnie problemem tej chińskiej motoryzacji są przede wszystkim głupie i nic nikomu nie mówiące nazwy marek i modeli. IMO jednym ze składników sukcesu MG jest właśnie to, że się głupio nie nazywa, tylko kojarzy z czymś znanym. Gdybym siedział w zarządzie BYD to kupiłbym jakąś markę, np. Saab i słupki sprzedaży poszybowałyby w górę. Ludzie w Europie nie chcą jeździć czymś co się nazywa BYD, Sedes... wróć, Seres czy Lynk&Co.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Tak, nawet tu były wątki.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Myślę, że każdy z nas zostanie tu przy swoim zdaniu. Na pewno trudniej byłoby pociągnąć go do odpowiedzialności za wady przedmiotu gdyby nie było przepisu, który na to wprost pozwala i reguluje te kwestie.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Doskonale wiesz, że nikt o 50zł do sądu nie pójdzie. A w przypadku droższych rzeczy sprzedający może się zabezpieczyć. Z tym, że oczywiście nie musi. Kupujący jest zabezpieczony i dlaczego miałoby to być źle? No to niech będzie dwuletnie BMW za 300k. I nie wiem dlaczego sprzedawca miałby nie odpowiadać za przedmiot, który sprzedaje. Przecież to zaproszenie do patologii.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Celowo wyolbrzymiasz. Ściągasz gotowy wzór z Internetu z jednym krótkim zdaniem. Włala. BTW, używany przedmiot to nie tylko stare gacie za 50zł lecz również np. półroczne BMW za 500k.
-
Czajniki atakuja - MG 10 lat, 250,000 km gwarancji
Będą w stronę Chin rzucać bumerangami przez ocean.
-
Dlaczego nie Audi A4?
Do Chorwacji to jedzie się w niekończącym korku a nie z butem w podłodze.
-
Czajniki atakuja - MG 10 lat, 250,000 km gwarancji
A co za różnica? Taki na przykład Seres też mógł wejść do Polski z 10-letnią gwarancją. I gdzie dziś jest ten Seres i ta jego gwarancja? Mogą obiecać co tylko chcą, jak coś pójdzie nie tak to się po prostu zwiną i włala.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Rękojmia jest na wszystko sprzedane wszystkim. W przypadku starych gaci po prostu ją wyłączasz. BTW, nie rozumiem dlaczego oszukiwanie na starych gaciach miałoby być ułatwione - przecież na starych gaciach też można wtopić pieniądze, ja na przykład nie chciałbym żeby mnie oszukał sąsiad sprzedający mi stare gacie.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Na takie dictum chyba się schowam do jamki. A mogłeś najpierw użyć choćby googla...
-
20%-80% w 17 minut
No mruczy. Bo z głośników!
- 20%-80% w 17 minut
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Do wyboru miałem to albo pisać na giełdzie żeby broń boże nie sprzedawali aut kącikowiczom. A że na giełdzie dają bany to została mi tylko rękojmia. BTW, to już tyle lat a ciągle mało kto rozumie tak prosty przepis. Walka gigantów, tytanów intelektu! Ziemia się trzęsła!
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Teoretycznie. Jak słusznie też zauważyłem, poza przypadkami skrajnymi (ewidentnego oszustwa) w praktyce jest. Lista usterek nie wyłącza rękojmi bo do usterek wymienionych nie ma ona zastosowania. Wyłączenie rękojmi następuje poprzez napisanie, że wyłącza się rękojmię. Po prostu.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Trzeba napisać, że wyłącza się rękojmię. Tylko tyle.
-
20%-80% w 17 minut
Spodziewał się zapewne sześciu ale ja pisałem o Fordzie. W Jagu silnika nie słychać niestety.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Nigdzie nie napisałem, że mnie nie obeszło. Zawsze takie szarpanie się to jednak stres.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Ja miałem podobną sytuację. Sprzedane auto kilkuletnie, byłem pierwszym właścicielem, serwisowane zgodnie z książką, mały przebieg. Rękojmia niewylączona bo nic by to w tym przypadku i tak nie dało. Kupujący już po zakupie postanowił grzebać pod maską i szukać dziury w całym. Wymyślił sobie przedmuchy do rozrządu, wycieki oleju i coś tam jeszcze. Zażądał wyższej kwoty na naprawę niż ta, za którą kupił auto. Nawet zaangażował prawnika. Do sądu sprawa nie dotarła jednak bo zostało to tak rozegrane, że sam się wpędzał w coraz trudniejszą pozycję w tym sporze. Generalnie, miał słabszego prawnika. Finalnie odpuścił.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Nie da się wyłączyć na wady świadomie ukryte przez sprzedającego. W praktyce jeśli nie masz do czynienia z oszustem, który odpicował złoma to nie udowodnisz, że wiedział o wadach i celowo je ukrył.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Przepis dotyczy SPRZEDAŻY a nie sprzedaży starych gaci. W przypadku starych gaci można go wyłączyć w najłatwiejszy sposób na świecie. Owszem, potrzebują. Nie tyle samej ochrony co przepisów, które sprawią, że nie będą bezbronni wobec potencjalnych oszustów lub stratni w wyniku olbrzymiego pecha. Raz w życiu mamy coś zrobione lepiej i od razu afera. Jeśli tą stratą czasu jest ściągnięcie z Internetu wzoru umowy A zamiast wzoru umowy B to nie mam pytań.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Bez przesady, opisujesz to jak najtrudniejszą rzecz na świecie. Chciałbyś pozbawić ochrony prawnej wszystkich kupujących tylko dlatego, że jakiś Janusz nie potrafi jednego zdania w umowie ogarnąć? A podatek PCC potrafi? A rejestrację, ubezpieczenie, badanie techniczne potrafi? Kupowanie/sprzedawanie aut nie jest dla idiotów.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Nie chcę żeby miał, bo można ją bez trudu wyłączyć. Ale chcę żeby MÓGŁ MIEĆ w określonych przypadkach i żeby każdy zakup nie wiązał się z ryzykiem wtopy. A Ty uważasz, że to źle.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
No to tym bardziej mogą dyktować warunki i wyłączać rękojmię do woli.
- Już jutro
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Ale jeśli kupujący nie chce kupić w firmie to nie znaczy, że mu się ochrona nie należy. Ale żeby kupić nic nie trzeba umieć. Zamiast się obawiać wystarczy jedno zdanie z internetu skopiować. To nie jest zbyt duży trud. Więcej zachodu jest np. z PCC i jakoś ogarniają.