Zawartość dodana przez Ryb
-
Auto ze zwiększonym prześwitem
Nie ma tego samego i to nie jest kwestia "blokady". CRV ma załączany napęd różnicą ciśnień (czyli obrotów kół pomiędzy przednią i tylną osią) i w praktyce to działa gorzej niż źle. Dopóki przód nie zerwie przyczepności to tyłu nie ma. Widziałem na śniegu różnicę między moim autem a CRV kolegi. To jest masakra jakaś - koła się slizgają a auto się miota.
-
Auto ze zwiększonym prześwitem
Tyle że jak potrzeba AWD to gorzej niż CRV nie można wybrać.
-
Auto ze zwiększonym prześwitem
Mniej więcej tyle samo jest. U mnie stoją obok siebie i wygląda na to samo.
-
Auto ze zwiększonym prześwitem
18cm. To jest Outlander II w innym opakowaniu.
-
Auto ze zwiększonym prześwitem
Outlander II. Przypadkiem moje byłe auto jest na sprzedaż i niemal w budżecie. Chcesz więcej info to pisz na priv.
-
2017 Honda CR-V
A jechałeś tym? Nawet Haldexy robią to lepiej.
-
2017 Honda CR-V
Dużo ładniej, zarówno z zewnątrz. Kiepsko z silnikami. No i jak znam życie to auto będzie przednionapędowe nawet w wersjach AWD.
-
czy istnieje auto spełniające takie wymagania?
Ten wynalazek od dołu ma graty wspólne z Laguną. Tylko trzeba dobry silnik wybrać.
-
czy istnieje auto spełniające takie wymagania?
Ja bym celował w Latitude.
-
czy istnieje auto spełniające takie wymagania?
Chevy Malibu a wcześniej Epica. Tyle że ich nie robią.
-
A propos opon...
1. Pytanie było retoryczne. Założyłem że się połapiesz. 2. Do jakiej temperatury nagrzewa się opona? W skrajnych warunkach do kilkudziesięciu stopni. A i to nie w przypadku normalnej jazdy z umiarkowaną prędkością. I teraz dalej: jeśli Ty nie widzisz wpływu na tę temperaturę różnic rzędu kilkudziesięciu stopni oraz dramatycznie innej zdolności odbierania ciepła (powietrze vs woda) po stronie ośrodka w którym opona się znajduje, a do tego negujesz niejednorodny rozkład temperatur w oponie mimo że występują różne źródła ciepła to rzeczywiście - o fizyce nie mamy co gadać.
-
Czy ta opona kwalifikuje się do natychmiastowej wymiany?
A tego to jestem pewien. Pytanie masz tu:
-
A propos opon...
Biorąc pod uwagę że non stop styka się z ośrodkiem o niskiej temperaturze, który do tego ma ogromną zdolność jej odbierania (woda) to jestem pewien że rozkład temperatur w oponie jest nierównomierny a jej najzimniejszą częścią są właśnie klocki bieżnika.
-
A propos opon...
Mi jeszcze nigdy na jezdnię nie wybiegło dziecko. Czy możemy na tej podstawie postawić teorię że dzieci nie wybiegają na jezdnię i że nigdy mi się to nie przydarzy?
-
A propos opon...
Ależ ma gigantyczne znaczenie bo chyba potrafimy odróżnić część opony mającą kontakt z nawierzchnią od boków opony, które w tym nie biorą udziału?
-
Czy ta opona kwalifikuje się do natychmiastowej wymiany?
Fajnie. Ale bliżej 500km/h, 50km/h czy 5km/h?
-
Czy ta opona kwalifikuje się do natychmiastowej wymiany?
Ale zdajemy sobie już sprawę że argumentacja brnie ad absurdum czy jeszcze będziemy to eksploatować? O 30cm dłuższa droga hamowania jest śmiertelnym zagrożeniem? Chińskie i koreańskie opony powinny więc zniknąć z rynku.
-
A propos opon...
Brawo! A teraz jeszcze wykaż które jest istotne.
-
A propos opon...
Ale zarobiłaby więcej gdyby obcięła koszty na różne mieszanki i tylko skupiła się na wielokrotnie tańszym wmawianiu ludziom bzdur.
-
Czy ta opona kwalifikuje się do natychmiastowej wymiany?
Właśnie się zastanawiam czy nie kupić opon całorocznych... na lato.
-
Czy ta opona kwalifikuje się do natychmiastowej wymiany?
Za to jak było sucho mogłeś o szybciej o 2km/h pokonywać zakręty!
-
Czy ta opona kwalifikuje się do natychmiastowej wymiany?
Należy to ryzyko dobrze zważyć najpierw a nie zakładać a priori. Ryzyko poważnych konsekwencji z uwagi na różnice w trakcji opon na suchej czy mokrej nawierzchni jest niewielkie z uwagi na niewielkie różnice w pomiarach. Ryzyko poważnych konsekwencji z uwagi na różnice na śniegu, lodzie czy błocie pośniegowym jest dramatycznie większe, bo tu różnice między oponami są gigantyczne. Sumując więc ryzyka dla różnych nawierzchni wyjdzie Ci, że waga ryzyk będzie najniższa dla opony zimowej.
-
A propos opon...
Niech mi ktoś wreszcie udowodni że nagrzewanie bieżnika opony na styku z nawierzchnią: a. Pochodzi przy stałej prędkości i jeździe na wprost od tarcia tejże opony o nawierzchnię a nie od odkształceń b. Nie jest kompensowane przez zimną wodę i śnieg po której jedzie opona Bo mówienie "opona się nagrzewa" to albo uproszczenie wynikające z niewiedzy albo manipulacja. Nagrzewanie całej opony pochodzi głównie z odkształceń boków opony. a to jest zupełnie inne zjawisko i nie ma wpływu na ten fragment opony, który odpowiada za przyczepność. To, że Continental oszukuje klientów to bardzo fajna teoria. Tylko absurdalna, bo oszukuje też siebie robiąc opony z innej mieszanki i trwoniąc na to miliony euro. Jesteś w stanie to wytłumaczyć?
-
A propos opon...
No i tu pudło totalne. Śnieg stopniał wskutek jego ściskania pod ciężarem samochodów. To samo tarcie nie stopi przecież tak powstałego lodu.
-
A propos opon...
Wbrew pozorom mogą pracować w różnej temperaturze. Sęk w tym że ta temperatura nie powstaje głównie z toczenia, jak sugeruje kol. noras lecz z odkształceń. Zresztą ja bym odwrócił pytanie: dlaczego letnie opony robi się twardsze, skoro wiadomo że im bardziej miękka tym lepiej przylega do podłoża?