Zawartość dodana przez Ryb
-
Prawe koło ciągnie bardziej przy przyspieszaniu.
> No to raczej odpada, bo chodzi o mojego Suzuki Co prawda auto waży nieco ponad 900 kg i przy mocy > 83 KM nawet ciągnie, ale raczej nie można go zaliczyć do bardzo mocnych osiek No nie, do tego potrzeba dużo momentu na przednich kołach. Bardzo mocne benzynówki i niektóre diesle na to cierpią. > Więc najprawdopodobniej przyczyną jest zużyte zawieszenie + moja waga, która w połączeniu z dość > lekkim autem daje takie efekty. Winiłbym głównie zawieszenie, nie Twoją wagę. > Dziękuje za odpowiedzi, auto w najbliższym czasie trafi do mechanika i zobaczymy co w trawie > piszczy
-
Prawe koło ciągnie bardziej przy przyspieszaniu.
> Witajcie! Co może być powodem takiej sytuacji? Prawe koło szybciej jara laka, przy przyspieszaniu > ciągnie go w prawo... > Sytuacja ma miejsce na oponach letnich i zimowych, zbieżność była robiona. Czy powodem tego może > być zużyte zawieszenie? Wiem, że przód musi iść do roboty, ale nie wiem czy może mieć to wpływ > na przyspieszanie auta? Może. Ale nie napisałeś co to za auto. W bardzo mocnych przednionapędówkach zdarza się tzw. "torque steering": auto przy mocnym przyspieszaniu silnie ciągnie w jedną stronę. W takich autach jest to normalny objaw.
-
50 metrów czy 50 metrów ?
> Na bez mózgów nie ma innego lekarstwa jak samo zniszczenie ( wiem że przy tym cierpią niewinni ) > Znowu się mylisz, jest o wiele większa różnica w natężeniu światła i spokojnie ją dostrzeżesz nawet > kątem oka bez konieczności wpatrywania się w czyjeś światła. > Sądź tak dalej. dorzuć do tego ceny paliwa i fotoradary i będzie OK. Wzrost cen paliwa odebrałem swego czasu z satysfakcją, bo na ulicach zrobiło się luźniej a większość kierowców jeździła jakby wolniej.
-
50 metrów czy 50 metrów ?
> I z tym akurat się nie zgadze. > Jeśli światła widać z 200 metrów to lepiej jechać na zwykłych niż przeciwmgielnych. > Po pierwsze: ten sam przepis mówi na początku > "Art. 30. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany zachować szczególną ostrożność w czasie jazdy w > warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza, spowodowanej mgłą, opadami atmosferycznymi > lub innymi przyczynami " > Więc jeśli ktoś w tych warunkach jedzie z dopuszczalną prędkością max. lub jeszcze ją przekracza to > jest ............... . I oczywiście mam pisemną gwarancję, że za mną żaden bezmózg nie pojedzie? > Po drugie: szybciej zareagujesz gdy jadący przed tobą użyje hamulca jadąc na zwykłych światłach. Jasne. Bo jak ktoś ma przeciwmgłowe to nie widać że hamuje? To może działać tylko u tych, co widząc przeciwmgłowe podjeżdżają pod zderzak i gapią się w nie cały czas jak ćma do lampy "wypalając" sobie oczy. Zaczynam sądzić, że za całe zło na polskich drogach odpowiedzialne są tylne światła przeciwmgłowe.
-
Czas oczekiwania na ofertę
> Kolego sprzedawca w salonie co siedzi przed komputerkiem i ma obowiązek odpisywac na zapytania > ofertowe ma gdzieś klienta który widząc po mailu rozsyła je do wszystkich dealerów, tym > bardziej że zna realia i wie że inni mają akurat ten model taniej - to normalna praktyka, > szkoda mu czasu i woli ten czas poświecić na wyrobienie sobie premii - tak to działa w polsce. > Takich mamy managerów teraz, że nie liczy się jakość usług tylko obrót A potem wszyscy zdziwieni że mają kryzys.
-
Czas oczekiwania na ofertę
> Jaki jest akceptowalny przez Was czas oczekiwania na ofertę zakupu nowego auta z salonu. > Wg konfiguratora na stronie tworzycie sobie wymarzone auto. > Wysyłacie do dealera i czekacie na odpowiedź. > Jak długo czekacie? Ile czasu dajecie na odpowiedź? Max 2-3 dni. Potem olewam nawet jeśli przyjdzie. Gdy początek współpracy jest kiepski to nie ma co liczyć, że potem będzie lepiej.
-
koszt posiadania auta
> Ale Ty sporo jezdzisz > Przy przebiegach 10-15kkm to wyglada juz troche inaczej, szczegolnie jak auto mlode. Owszem, pisałem wyżej że przy takich przebiegach nawet bym na spalanie nie patrzył.
-
koszt posiadania auta
> Trzeba myślenia perspektywicznego, że za OC i tak trzeba zapłacić, za nowe opony i tak trzeba > zapłacić. Wtedy jest różnica czy OC kosztuje 200zł czy 800, a komplet opon to używki do > Seicento za 200zł czy nówki 18tki do większego auta za 2000zł. > Wystarczy przełączyć się z myślenia miesięcznego na całoroczne. Ja zwykle rozpatruję w kontekście całego "życia" samochodu, czyli od momentu zakupu, przez następne ok. 200kkm do sprzedaży. I przy takim przebiegu to koszt paliwa miażdży wszystkie pozostałe.
-
50 metrów czy 50 metrów ?
> NIE. > Jeszcze raz: > a) Przedmioty oświetlone tylnymi pozycjami były widoczne z 200 m > b) Przedmioty odblaskowe (słupki hektometrowe i tablice) były widoczne z 50 m > c) Przedmiotów nieoświetlonych akurat na A2 nie było. > Po co mieli by włączać ci co jechali przede mną, skoro ja ich widziałem z 200 m a nie z 50 m ? Żebyś ich widział z 400m. Akurat na autostradzie bym włączył bo prędkości większe. 200m to dość mało na wyhamowanie z prędkości autostradowej.
-
50 metrów czy 50 metrów ?
> Daj znać o efektach. Brak odzewu też będzie uznane za efekt. Czekam na mgłę. Gdybym później nie dawał znaku życia, znaczy że osiągnąłem stan bezpieczeństwa absolutnego.
-
koszt posiadania auta
> tym autem max10-15kkm rocznie Gdybym jeździł tak mało to w ogóle nie patrzyłbym na spalanie.
-
50 metrów czy 50 metrów ?
> No właśnie o to mi chodzi w moim pytaniu: Czy podane w przepisach 50 metrów dotyczy widoczności: > a) przedmiotów, które same emitują światło (np. tu tylne czerwone światła pozycyjne samochodów > przede mną) > b) przedmiotów posiadających elementy odblaskowe (np. tu słupki hektometrowe i tablice > drogowskazowe) > c) przedmiotów nieświecących i nieodblaskowych, widocznych jedynie po oświetleniu moimi światłami > mijania (np. drzewa przy drodze)? > Po prostu chodzi o interpretację tego ograniczenia widoczności do 50 m. Co by powiedział na to sąd, > gdyby jakis policaj chciał wlepić mi mandat za nieprawidłowe używanie tylnego > przeciwmgielnego? Przedmiotów nieświecących i nieodblaskowych. Koncepcja jest taka, że po włączeniu światła przeciwmgłowego coś, co nie było widoczne z odleglości 50m jest teraz widoczne z dużo większej. Chyba logiczne, prawda?
-
50 metrów czy 50 metrów ?
> Jednym byłoby gorzej, więc miałeś najlepszą konfigurację z możliwych. Następnym razem wypróbuję jazdę z zamkniętym lewym okiem, zamkniętym prawym okiem oraz zamkniętym obojgiem oczu. Po kilka kilometrów każdą próbę. Zakładam, że najbezpieczniej przejadę odcinek z zamkniętym obojgiem oczu gdyż wtedy oślepianie będzie najmniejsze.
-
50 metrów czy 50 metrów ?
> Jak auto ma dwa symetryczne P-M i do tego nie za mocne "STOP" to łatwo nieco za późno się > zorientować, że kolo hamuje! > Podobna sytuacja jest z TIRem jak samym "koniem" jedzie, a za kabiną ma napizgane czerwonych, > diodowych obrysówek dookoła kabiny! Ta teoria jest nieuzasadniona, gdyż: - samochody mają trzy światla stop - światła przeciwmgłowe zgodnie z przepisami nie mogą sąsiadować ze światłami stopu
-
koszt posiadania auta
> tak sie zastanawiam dlaczego ludzie patrza na posiadanie auta tylko przez pryznat "ile pali" > przecierz koszt posiadania auta to koszt zakupu + koszt utraty wartosci + serwis szeroko pojety + > ubezpieczenie + paliwo > wiele modeli aut (mowa o klasie D i wyzszej) z duuuuuuuuuzymi paliwozernymi silnikami w niezlym > stanie technicznym jest w cenie lub nawet tansze od swoich "oszczednych" odpowiednikow. pewnie > dlatego ze ludzie mysla "panie, a ile to pali " > cale to gdybanie zrodzilo sie w mojej glowie bo stoje przed decyzja zakupu wlasnie takiego > paliwozernego wozidla klasy D i sam siebie lapie na zadawaniu sobie pytania "a ile to pali". > jednak jak sie wezmie pod uwage calosc kosztow to juz wychodzi podobnie lub tylko troche drozej jak > "ekonomiczna" wersja tego samego modelu, a jednak "pod butem 2x tyle mocy...." Zależy od przebiegów jakie robisz. U mnie koszt zakupu samochodu to jest ułamek ceny paliwa.
-
50 metrów czy 50 metrów ?
> Pojedyncze przeciwmgielne? Tak, ale patrzyłem obojgiem oczu.
-
50 metrów czy 50 metrów ?
> Ja Ci wierzę, bo nie każde światła przeciwmgłowe w nie każdym aucie oślepiają. Podobnie sprawa się > ma do świateł mijania w innych autach, też nie każdy oślepia. Często na trasie do pracy > dogania mnie Peugeot Boxer i tak daje po lusterkach, że naprawdę aż kłuje w oczy. Zazwyczaj > robię wszystko, żeby ułatwić mu wyprzedzenie mnie. To był Opel Astra II. Nie wiem czy oślepia mocno czy słabo, dla mnie było w sam raz.
-
50 metrów czy 50 metrów ?
> Podzielam Twoją radość. Zapewne mniejsza by była, gdyb to było w nocy i w deszczu. Wieczór o tej porze roku oznacza że jest ciemno. Było też mokro bo padał deszcz ze śniegiem. Moja radość nie mogła być więc mniejsza.
-
Szambo jakie?
> Jak mam sprawdzić? Jak szukać w MPZ? sąsiad podobno ma takie coś, ale to wiem z drugiego źrodła. > (...) Znaleźć stronę lokalnego urzędu gminy/miasta, ściągnąć sobie plan (rysunek i opis) i przeczytać.
-
pajero 2014 - możecie wybić mi to z głowy ?
> ło > daaaawno nie miałem tak ekonomicznego samochodu Mój w takich warunkach pali 7. Ale jak Cię to nie wkurza to bierz. Mnie bardziej wkurzał idący za tym mały zasięg (choć tragedii nie ma bo bak jest duży).
-
50 metrów czy 50 metrów ?
> "Einmal ist keinmal" jako rzecze germański najeźdźca > Ja myślę, że to skutek adrenaliny i tylko i wyłącznie dlatego nie odczuwasz jeszcze zgubnych > skutków promieniowania światła przeciwmgielnego na organizm... Byłem wcześniej na skokach narciarskich, więc to rzeczywiście adrenalina mogła mnie uratować. > Martwi mnie również kwestia współpasażerów mogą potrzebować już teraz porady psychologicznej a w > nieodległej przyszłości zażądać wysokich odszkodowań Najbardziej martwię się o dziecko. Na szczęście spało ale teraz mam wątpliwości, bo takie silne światło powinno je przecież obudzić. Może było nieprzytomne a ja nie zauważyłem?
-
50 metrów czy 50 metrów ?
> (...) > Pytanie: Czy powinienem włączyć tylne przeciwmgielne? > (...) W niedzielę wieczorem wracałem z Zakopanego. O ile w samym Zakopanem była jakaś mgła, to natychmiast po wyjeździe z miasta niemal zniknęła, widoczności było na jakieś 200m. Przede mną jechał ktoś, kto chyba jednak tego nie zauważył i miał włączone tylne przeciwmgłowe. Jako że na górskich drogach nie ma zbyt wielu okazji do wyprzedzenia jechałem sobie tak za nim jakieś 30km. I teraz najważniejsze, w co wielu tutaj mi nie uwierzy: - Nie wypaliło mi oczu - żyję, widzę dobrze - Nie dostałem ataku epilepsji/padaczki/innej ciężkiej choroby - Nie spowodowałem wypadku wskutek oślepienia - Nie złuszczył mi się lakier, nie pogięła się przednia szyba, nie zepsuło się nic w samochodzie - Nie ucierpiał nawet żaden z moich pasażerów Byłbym skłonny postawić teorię, że jednak światło przeciwmgłowe tylne nie sieje śmierci na drogach ale nie wiem czy jeden raz to nie za mało żeby takie wyroki ferować. PS. A tak w ogóle to wątek nadaje się na HP.
-
pajero 2014 - możecie wybić mi to z głowy ?
> ile spalił ? 11.5l/100km przy tempomacie ustawionym na 130km/h
-
Kanał w garażu w bloku
> Garaż czy wymalowane farbą i oznaczone miejsce postojowe w garażu wielostanowiskowym? To 2 różne > sprawy. > Ja to zrozumiałem całkowicie odwrotnie. Może dlatego że wiecej mam znajomych z garażami wolno > stojącymi w okolicach bloków. > W garażach a raczej ujmując sprawę dokładniej w miejscach postojowych pod mieszkaniami temat jest > nie do ruszenia. Jeśli jako "garaż w bloku" rozumiesz wolno stojący garaż w pobliżu tego bloku to Twoje wypowiedzi tutaj mają sens.
-
pajero 2014 - możecie wybić mi to z głowy ?
> Czy ja wiem czy na wakacje, juz predzej na dojazd do lesniczowki. > Po trasie Bialystok - Augustow mialem dosyc jazdy tym. > Mimo polskor i innych "bajerow" wolalbym jechac przecietnym kompaktem czy klasa B. Mi się nawet w trasie podobało (pomijając spalanie). Ale do kręcenia się po mieście to się absolutnie nie nadaje.