Zawartość dodana przez Ryb
-
Kilka pytań o 5.0 TDi V10 313 KM :-)
> Wreszcie jakies konkrety od osoby, ktora uzytkowala auto z tym silnikiem, a nie zaslyszala od > znajomego kolegi, jaki to tragiczny jest ten woz. Zastanawiam sie tylko, czy nie jestes mega > farciarzem, bezawaryjny Passat 2.0TDI, poniej V10 TDI, przeciez to wbrew wszelkim opiniom > panujacym o tych autach. Weź pod uwagę, że miażdżąca większość opini o samochodach pisanych przez Polaków dotyczy aut starych, niewiadomego pochodzenia, prawdopodobnie powypadkowych i z nieznanym przebiegiem. Założę się, że poszczególne marki/modele samochodów mogą mieć dramatycznie inne opinie w kraju, gdzie średni wiek samochodów nie wynosi 14 lat i gdzie nie sprowadza się złomu w ilościach hurtowych tylko po to, żeby potem komuś wmówić jakie to cudo. A u nas ludzie kupują te "cudeńka" i dziwią się, że wszystko pada już po 100kkm. Tymczasem z licznika zdjęte kolejne 500.
-
Kilka pytań o 5.0 TDi V10 313 KM :-)
> Zapytam przekornie - do czego Ci potrzeba 10 cylindrów i 5 litrów pojemności? > Czy może potrzebujesz na dojazdy do roboty? Głupie pytanie. Czy komukolwiek jest potrzebne 10 cylindrów i 5 litrów?
-
Kilka pytań o 5.0 TDi V10 313 KM :-)
> Hmmmmm..... > To 8 letniego Fiata Pandy - może i tak. > Do 8 letniego Touarega kosztującego bazowo 300kpln - nie. A czym różni się ośmioletnia Panda od Touarega? Oba będą warte ułamek swojej pierwotnej wartości. Panda nawet straci mniej na wartości. > Samo serwisowanie Pandy i Touarega znacząco się różni. Wymiana łożyska, amortyzatora czy klocków hamulcowych specjalnie się nie różni. > Tego pierwszego naprawi nawet kowal, tego drugiego niekoniecznie. Mowa o częściach, nie o mechanikach. Akurat znalezienie mechanika ogarniającego VW nie jest aż tak trudne. > Po prostu - podcieranie tyłka szkłem w przypadku droższych aut prędzej czy później się zemści. Podcieranie tyłka szkłem mści się tak samo w przypadku droższych jak tańszych aut.
-
Ciekawe pix - sprzedaz w EU na kraj - .. and the winner is .
> faktycznie interesujące: > Czesi kupują skodę > Niemcy VW > Szwedzi Volvo > Francuzi Renault > Hiszpanie Seaty > Włosi i Turcy Fiaty > a Rosjanie Łady > faktycznie... b. ciekawe Bardzo. A gdy w Polsce produkowano samochody to Polacy się z nich śmiali a kupowanie ich było powodem do wstydu. No i nie mamy już polskiej motoryzacji. > (...)
-
Kilka pytań o 5.0 TDi V10 313 KM :-)
> Przestudiowałem cały wątek i Twoje w nim wypowiedzi. > Ciebie na ten samochód po prostu nie stać, odpuść. > Pamiętaj, że jak się chce szpanować to się idzie do salonu i kupuje nowego Tuarega serwisując go w > ASO i tylko w ASO. > Jak ktoś kupuje 8 latka i patrzy za używanymi częściami z Allegro to jest to po prostu komiczne. Uważam, że kupowanie części do 8-latka w ASO jest właśnie komiczne.
-
Hurtownie budowlane online czy okoliczne?
> Jak w temacie, do budowy zakupy robiliście w lokalnych składach budowlanych czy zamawialiście w > internecie?Jeśli w necie to możecie jakieś sprawdzone polecić? > Ceny jak widzę są rozbieżne, bo na suporeksie jest nawet 1,5zł różnicy na sztuce, a chciałbym sobie > otworzyć 1 konto w 1 hurtowni i robić całe zakupy materiałów w 1 miejscu. Lokalna hurtownia. Negocjujesz ceny, darmowy transport i przywożenie po trochu gdy braknie. Zamawiasz wtedy bez zapasu i nie masz resztek.
-
Błędnie spisany przebieg przy badaniu na SKP
> Byłem dziś na przeglądzie rejestracyjnym i właśnie widzę, że diagnosta pomylił się w spisywaniu > przebiegu: zamiast 129 550 wpisał 179 550. 2 i 7 trochę podobne, zdarza się > Pytanie czy wracać tam w poniedziałek z prośbą o korektę czy olać temat? Czy diagnosta może w ogóle > poprawić to co wprowadził już do systemu? > Uprzedzając ewentualne pytania: to auto na sprzedaż raczej nigdy nie pójdzie więc "weryfikacja" > przebiegu przez osoby trzecie jest mi obojętna ale czy za rok jak tam pojadę to będę musiał > się tłumaczyć że np. wymieniłem licznik bo przebieg będzie 50kkm mniejszy niż poprzednio? Czy > może diagności mają to gdzieś? Mają gdzieś. Spisują stan licznika. Za rok możesz mieć nawet 0000001 i nikt Cię o nic nie spyta.
-
bateria termostatyczna a kocioł dwufunkcyjny
> Czy ktoś ma takie połączenie jak powyżej czyli bateria termostatyczna (najbardziej interesuje mnie > pod prysznicem) podłączona do gazowego kotła dwu funkcyjnego. > Czy ma to szansę działać odpowiednio ? Działa.
-
Budowa "gazociągu"
> Witam ! > Dostałem pozwolenie na budowę instalacji gazowej, czyli całe 20m rurki od szafki do domu (kotłownia > i kuchnia). Rurka oczywiście już dawno zrobiona, ale muszę zgłosić rozpoczęcie "budowy" do > PINB i pytanie czy tak jak na budowę domu, muszę mieć kierownika do tej rurki ? > Do decyzji dostałem pouczenie, że niby muszę zgłosić z oświadczeniem kierownika, ale czy > rzeczywiście jest taki wymóg przy budowie ins gazowej ? > Czy procedura zakończenia "budowy" jest taka sama jak przy prawdziwej budowei, typu kominiarz, > kierownik bud, itd ? Tak.
-
Zakończenie budowy domu - formalnie
> Budynek musi spełniać normy z dnia złożenia projektu budowlanego w celu wydania pozwolenia na > budowę. > Nie ma wymogu zmiany projektu domu z powodu zmian norm. Teoretycznie. A popatrz na świadectwa energetyczne: zmienili reguły w trakcie gry.
-
Zakończenie budowy domu - formalnie
> (...) > No ok ale nie będzie to na kilometr śmierdzieć w PINB-ie, że 150mkw domek budowali 10 lat? Nie ma żadnych ograniczeń czasu trwania budowy ani żadnych sankcji z tego tytułu. Możesz sobie budować i 100 lat jak Sagradę Familię ale w dniu zakończenia budowy budynek musi spełniać aktualne normy. Nikt się nie będzie czepiał, nikt nie będzie sprawy badał. Wpłyną papiery - jeśli będą w porządku to sprzeciwu nie będzie i zprawa załatwiona.
-
Zakończenie budowy domu - formalnie
1. Znaleźć kierownika, niech coś powpisuje do dziennika żeby była ciągłość budowy. W międzyczasie uzupełnić barierki, poręcze, stopnie kominiarskie i inne takie. 2. Pozbierać papiery. Te co wymieniłeś plus ewentualnie co powie kierownik budowy. 3. Złożyć to w PINB i czekać na pismo że nie zgłaszają sprzeciwu. 4. Gotowe. Banalnie proste.
-
Pytanie o mandat :)
> Jakie sa kary za składanie fałszywych zeznań? Na pewno wyższe niż 200zł.
-
Europa nigdy nie zrozumie amerykańskiej motoryzacji
> (...) > Tak to największy problem wszystkich zamożnych którzy mają duże samochody Na parking obok mariny w Monako też będzie problem wjechać.
-
Europa nigdy nie zrozumie amerykańskiej motoryzacji
> Prosze Cie. Juz 3 rok z rzedu ogarniam te rejony viciakiem extra long, wlacznie w podziemnymi > parkingami. W tym roku byłem na dwóch parkingach gdzie na pewno byś nie ogarnął. PS. Byłem kiedyś w hotelu gdzie na parking zjeżdżało się windą. Winda miała równo 5m długości.
-
Europa nigdy nie zrozumie amerykańskiej motoryzacji
> Hotel był, ale parking pod hotelem - masakra, miejsca na auta kompaktowe, o co tu chodzi Witamy w Europie!
-
Europa nigdy nie zrozumie amerykańskiej motoryzacji
> Moja rodzina to ja + , dzieci nie mamy. Ale na dlugi weekend w Polske wzielismy Grand Voyagera, > żeby się nie dusic w malutkim Passacie Variancie wlasnie Trzeba było wziąć Passata, a na noc wynająć pokój w hotelu.
-
Europa nigdy nie zrozumie amerykańskiej motoryzacji
> Epica jest ok. Ja nie lubie malutkich aut (malutkie to wszystkie poniżej 4,5 metra), mimo ze naleze > do niskich osob i w 99% jezdze sam. W takich miasteczkach nie dało się nią manewrować. A francuskie czy włoskie podziemne garaże to już masakra. Możesz wjechać i już nigdy nie wyjechać.
-
Europa nigdy nie zrozumie amerykańskiej motoryzacji
> Może Ty Jasne że ja. Nawet Epica była w wielu miejscach uciążliwa więc nie wyobrażam sobie jeżdżenia takim słoniem.
-
Europa nigdy nie zrozumie amerykańskiej motoryzacji
> Przy takim spalaniu dojazd na poludnie Europy bedzie kosztowal wiecej niz czarter samolotu Fakt. Kolejny argument przeciw.
-
Europa nigdy nie zrozumie amerykańskiej motoryzacji
Samochód piękny ale my jeździmy na wakacje w takie miejsca:
-
Test: pierwsze 6k km w Euro smieciu - Merc E-Class MY14
> Jaki konkretnie masz model żarówki? U mnie jest D2S. Na moje oko też D2S 35W. Ale nie wymieniałem jeszcze, więc z bliska nie widziałem co tam siedzi. A w instrukcji piszą tylko żeby jechać do ASO. Czytałem natomiast gdzieś w Internecie, że czas rozpalania żarówki zależy głównie od układu dostarczającego wysokie napięcie i to w jaki sposób on działa determinuje czas rozświetlania żarówki. IMO w dzień nie ma dużego znaczenia czy auto mruga mniej lub bardziej na niebiesko zanim się ksenon dobrze rozpali. Grunt że mruga. Chyba tak samo pomyśleli producenci.
-
Test: pierwsze 6k km w Euro smieciu - Merc E-Class MY14
> To masz jakieś lepsze. U mnie w dzień zapala się zwykła halogenowa jako długie. No właśnie o tym pisałem. Coraz więcej aut ma tak, że w dzień migają też ksenonem, a sam ksenon startuje błyskawicznie. U mnie błyskawicznie może i nie startuje ale też mruga ksenonami w dzień. Po prostu pierwsze mrugnięcie jest bardziej niebieskie.
-
MY15 Suzuki Vitara juz oficialnie
> Ja tez tak myslalem ale ten Cactus to kupa. Fajny kosztuje 70k a to duzo gdyz to auto szalu nie > robi. Pomacać go jeszcze nie miałem okazji. Za to z wyglądu jest super. Przyjrzę się mu może bliżej z ciekawości. > Zobaczymy moze pojda po rozum do glowy. Wątpię. Swoich silników nie mają, musieliby się z kimś dogadać.
-
Test: pierwsze 6k km w Euro smieciu - Merc E-Class MY14
> Zasugerowałeś, że ksenon tak szybko się rozpala, że można sobie nim nawet pomrugać. I to było > napisane w kontekście właśnie szybkiego rozpalania, a nie przesłony. Tak. Bo jadąc w dzień światła główne mam wyłączone. Chcąc pomrugać długimi światło musi się szybko rozpalić. I to kilka razy pod rząd. Po zmroku oczywiście tylko przesłona skacze.