Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ryb

użytkownik

Zawartość dodana przez Ryb

  1. Ryb odpowiedział mrarek na temat - Motokącik
    > OK > tylko czy polskie auta będą mieć realny przebieg, jak tamte? raczej nie. A to co za problem kupić polskie auto z prawdziwym przebiegiem? IMO jeśli już uda się znaleźć auto z prawdziwym przebiegiem to tylko wśród pochodzących z Polski.
  2. > 16s to naprawdę jest tragedia. Felicia 1.3 miała chyba 14 i to było niebezpieczne. Moc to nie tylko > wyprzedzanie, czasem trzeba depnąć żeby wyjść z opresji. Jak długo żyję nie przydał mi się chyba gaz żeby wyjść z opresji. Raczej hamulec. Oczywiście miałem wiele okazji żeby się władować w opresję w której ten gaz mógłby być przydatny ale po prostu tego nie robiłem. Jeśli ktoś nie ma tiktaka zamiast mózgu to nie potrzebuje dorabiać do mocy silnika ideologii o rzekomym bezpieczeństwie. Moc jest fajna, owszem - sam nie chciałbym słabego auta. Ale nie ma to nic wspólnego z bezpieczeństwem.
  3. > To chcesz mi powiedzieć, że ktoś kto kupuje nowy kompakt za (na okrągło, bo takie dziś ceny > kompaktów w podstawie) 60kpln na pewno zarabia z 7-10kpln? > Bez jaj. A jak inaczej? > Z drugiej strony pensja 10kpln, która jest już naprawdę bardzo wysoką pensją to nadal 1/15 nowego > A6. Z pensją 10k nie ma co się wygłupiać i pchać w nowe A6. Przy takiej pensji IMO auto za 60-80k to maksimum. > To próbujesz mi powiedzieć, że A6 kupuje ktoś kto zarabia 20kpln? Co najmniej. Ewentualnie ktoś niepoważny. > Nie sądzę, by tak było, bo za dużo nowych A6 , 5tek , E-klas widuję w chociażby najbliższej swojej > okolicy, a naprawdę garstka ludzi zarabia więcej, niż 10kpln. I tu właśnie prawdopodobnie się mylisz. > Chyba, że bierzemy pod uwagę, że większosć to leasingi ale raty leasingowe też trzeba mieć z czego > płacić. Nie ma znaczenia forma finansowania. Ona tylko zmienia położenie wydatku w czasie. Ale jego wysokość jest taka sama (lub większa).
  4. > rata 2kpln m-c, kredyt góra 5 lat. To masz dopiero jakieś 80k spłacone. Brakuje 100k. > Reszta środki własne, sprzedaż starego samochodu. "Stary" samochód za 100k? > Przy takich założeniach kredytobiorcy jak wyżej podałem, to naprawdę nie jest opcja "zęby w > ścianę". Kupowanie auta za dwudziestokilkukrotność swoich zarobków to JEST opcja "zęby w ścianę".
  5. > Na terenie niezabudowanym istnieje ograniczenie do 90 km/h więc 100 km/h nie jest komuś kto nie > jeździ po ekspresówkach i autostradach potrzebne .. Nawet na ekspresówce, porównując np. z autem które przyspiesza do 100km/h w 9s. (czyli całkiem szybkim) będziesz na miejscu tylko o 7s. później. Warto przepłacać?
  6. > Wiele mówią czyste buty (tak, to nie takie oczywiste ), porządny zegarek ... generalnie drobne > detale, często niewidoczne na pierwszy rzut oka. Buty i zegarek to też zupełnie inna historia. Właściwie na tym można w większości wypadków poprzestać bo od razu wiadomo kto zacz. > Chociaż ubranie, albo dobre auto, którym > podjechał klient, nie często idą w parze chociażby z kulturą osobistą i faktycznym > zainteresowaniem A o tym wiele osób zapomina w salonie samochodowym i zachowuje się poniżej > krytyki albo udaje kogoś kim nie jest.. A to też prawda. Ludzie z kasą to nie to samo co ludzie z klasą. > Generalnie ocenianie po wyglądzie to podstawowy błąd sprzedawcy. Już po zachowaniu i obserwacji > klienta przy autach można więcej wywnioskować Zgadza się. > Mnie za czasów pracy w marce uchodzącej za "premium" denerwowali ludzie, którzy wsiadali na jazdach > testowych i pałowali ile wlezie...Ludzie kulturalni i żywo zainteresowani zazwyczaj pytali > czy mogą na chwilę przycisnąć ale większość jazdy odbywali w normalnym trybie Ja zwykle na jeździe testowej chcę sprawdzić jak auto zachowuje się w warunkach w jakich je eksploatuję - więc jadę jak zwykle, może tylko wybieram bardziej zróżnicowaną trasę niż autostrada z włączonym tempomatem.
  7. > ja piszę o t-shirtach, garnitury to inna bajka > Przesłanie mojej wypowiedzi jest takie, że nie należy zakładać, iż ktoś kto przyjdzie ubrany w > ciuchy z Carry i buty z CCC na jazdę próbną nową X5ką do salonu BMW nie ma nią forsy i należy > go olać. Przesłanie mojej wypowiedzi jest takie, że rachunek prawdopodobieństwa nieubłaganie wskazuje, że koleś w butach z CCC i ciuchach z Carry nie jest raczej ekscentrycznym milionerem. > Tak, bo na pewno Armani robi z innej bawełny > Poza metką wartą ze 150zł to odszyta jest tak samo jak koszulki za 70zł. Każdy T-shirt jest przecież tak samo uszyty. Ale akurat Eprit robi je z tak cieniutkiej bawełny że jeszcze trochę a będą przezroczyste.
  8. Jeśli futryna mocno siedzi w otworze to rozporowy spokojnie powinien dać radę. Jeśli nie chcesz rozporowego a ma być solidnie to przez futrynę wbijaj się w beton.
  9. > wszystko zależy od gustu danego człowieka, nie szufladkuj w ten sposób. > To jest typowe dla nowobogackich, którzy dorwali się do szmalu i próbują to głosić wszem i wobec > za pomocą wszystkich dostępnych metod. > Na drugim biegunie masz ludzi, którzy forsę mają od lat, lub wręcz od pokoleń i nie bawi ich już > to. I chodzą w tanich garniturach? > Patrzą na inne cechy takie jak wygoda, praktyczność. A te cechy nie zawsze oznaczają zaporową cenę. Te cechy w przypadku garnituru nie grają żadnej roli. > Poza tym coś tak się uczepił tego Armaniego - uważasz, że T-shirt to jest jakaś szczególna część > garderoby, Coś się uczepił tego T-shirta? Od garniturów się zaczęło. Garnitury, koszule, buty, dodatki - tu nie ukryjesz co jest tania a co drogie. > której taki "bogacz" nie może kupić np. w bardzo dobrej jakościowo ZARZ-e albo > Esprit-cie? > To są marki dostępne dla Kowalskiego... Zara, Esprit i jakość...
  10. > ale to nie chodzi o gust czlowieka, tylko o podejscie sprzedawców do potencjalnych klientów. > Nie raz się juz o tym przekonałem, będąc świadkiem i obserwując zachowanie sprzedawców w salonach > nie tylko samochodowych . Smutne ale prawdziwe. Jakoś trzeba przecież odróżniać prawdziwego klienta od "Apaczy" ("a-paczę sobie...") żeby zajmując się tym drugim nie stracić pierwszego. Takie życie.
  11. > z technicznego punktu widzenia jest to zagwozdka jak cholera. > Pokrywa zaworów praktycznie 3 min po odpaleniu silnika jest już gorąca, i tak do godziny,dwóch po > zgaszeniu w zależności od trasy. > Wilgoć zatem praktycznie nigdy się tam nie ma prawa zadomowić, a więc skąd ta rdza? Stąd że czas jazdy vs. czas stania pod domem to w życiu samochodu są dwie dramatycznie różne wartości.
  12. > wszystko zależy od charakteru/gustu/poczucia smaku danego człowieka. > Czasem Referent pracujący za 1500netto może być lepiej ubrany (uzbierał sobie, singlem jest, > mieszka z rodzicami), niż Burmistrz, który jako człowiek jest kompletnym abnegatem i wisi mu > to jak jest ubrany po pracy. Umówmy się jednak że to nie jest reguła lecz wyjątki. W związku z tym jeśli ktoś miałby oceniać stan posiadania po wyglądzie człowieka to te wyjątki nic nie wnoszą. Zawsze przecież jest jakiś procent błędu i one się w nim zmieszczą.
  13. > tzn. próbujesz powiedzieć, że jak ktoś jest nadziany to na pewno ubiera się tylko w markowe ciuchy, > co dotyczy również głupiego t-shirta i jeansów? Często tak właśnie jest. Ale ja nie chciałem o t-shirtach lecz o garniturach. Nikt kogo stać na drogie nie kupuje tanich. > Dobry jakościowo t-shirt (nawet bardzo dobry) to 50-70zł i na tyle to nawet mnie stać z pensją nie > wiele odbiegającej od średniej krajowej. Armaniego za to jednak nie kupisz.
  14. > generalnie gdybym ja był sprzedawcą to z większą ostrożnością bym podchodził do takich pod > krawatem, co chcą się przejechać, niż do gościa w t-shircie i jeansach. > Zwłaszcza, że przeważnie jazdy próbne są uskuteczniane w weekendy lub popołudniami kiedy to żaden > prezes nie paraduje w garniaku, bo ma go dość w robocie. > Olanie takiego klienta ze względu na brak garniaka będzie skutkowało tym, że zyska konkurencja. Nie ma znaczenia w czym przyjdzie. Na pierwszy rzut oka przecież można odróżnić garnitur przedstawiciela handlowego od garnituru biznesmena. Tak samo T-shirt i jeansy od Armaniego wyraźnie różnią się od swoich odpowiedników z Tesco.
  15. Ryb dodał temat w Kącik 4x4
    Jeździł ktoś może autem 4x4 ze skrzynią CVT w terenie? Teoretycznie powinno to być najlepsze możliwe rozwiązanie (brak przerw w dostarczaniu napędu). A jak jest w praktyce?
  16. > Nie mozna miec Cruza bo juz ich niema. http://otomoto.pl/osobowe/chevrolet/cruze/?state=1
  17. > Zaletą jest to, że wygodniej się zakłada/zdejmuje rowery. > Ja natomiast obawiałbym się możliwości zniszczenia lakieru w miejscach, gdzie ten klapowy bagażnik > będzie się opierał o karoserię. > Jesli nie masz haka i jest to jakiś spory wydatek w przypadku Twojego auta, to rzeczywiście nie > warto się w to pchać. > Pozdro > Bartek Nie opłaca mi się zakładać haka tylko z powodu rowerów - nic innego ciągnął nie będę. Zresztą nie widzi mi się sedan z hakiem. A że mam belki dachowe to chyba rzeczywiście dokupię tylko rynienki na rowery i problem z głowy.
  18. > Woziłem tak rower syna i nie miałem problemu z mocowaniem do bagażnika dachowego. Uchwyty miałem > takie typowe, żadnych wydziwasów. > Jeżeli masz tylko jeden rower do przewiezienia na dachu, to może spróbuj go położyć. > Pozdro > Bartek Nie, rowery będą trzy, tyle że pozostałe "dorosłe". A duże już woziłem więc wątpliwości mam tylko co do tego małego.
  19. > A haka nie masz? > Pytam, bo w zeszłym roku wiozłem na takim bagażniku 3 rowery i zastanawiałem się długo, dlaczego > tak późno zacząłem korzystać z takich wynalazków. > Pozdrawiam > Bartek Nie mam i nie będę miał.
  20. > Lepiej na dach. Przyjmuję do wiadomości ale jeśli masz jakieś argumenty to chętnie posłucham. I pytanie dodatkowe: czy taki dziecięcy rowerek jak na foto poniżej (koła 16') da się bez problemu umieścić w zwykłych uchwytach dachowycz czy trzeba kombinować?
  21. > Nie chodzi o to. Ten co miałem to były najdroższe belki Alu, solidny, ale sposób mocowania > upierdliwy, do tego łapy zrobiły wgnioty w karoserii Na moim mocuje się w miarę łatwo i jak na razie bez szkód. > Narty woze w bagażniku. Ja wolę na dachu.
  22. > Edit wyżej Zasiałeś ziarno niepewności. Teraz będę się bał że mi narty odfruną.
  23. > Ta firma jeszcze ujdzie Nie znam się - kupiłem bo było tanio.
  24. > Przecież jest wypinany. Koszt haka + koszt bagażnika czyni zabawę nieopłacalną. To już wolę kupić rynienki do belek i z głowy. Myślałem tylko że taki na klapę może mieć zalety w stosunku do dachowego.
  25. > Wyleczylem się z kompromisów. Albo Thule, albo nic. Mam bagażnik dachowy na narty firmy LaPrealpina czy jakoś tak i jestem bardzo zadowolony.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.