Zawartość dodana przez Ryb
-
Poradnik kupującego - projekt
I po co tyle pisania? Wystarczy kilka prostych rzeczy pozaznaczać w wyszukiwarce Otomoto: 1. Z polskiego salonu 2. Z fakturą VAT 3. Na gwarancji 4. Z historią serwisową w ASO 5. Przebieg nie większy niż 100kkm I w większości przypadków nic już więcej nie trzeba sprawdzać.
-
MB CLA 2025
Przecież właśnie dopiero co Volkswagen zaczął w Europie wyprzedzać sprzedażą elektryków Teslę i okupuje szczyty list przebojów.
-
MB CLA 2025
Coś się zepsuło, bo przed kierowcą wyświetla jakieś głupie kółka zamiast reklam.
-
Jak uzywacie myjni recznych samoobslugowych ?
Ja w ogóle nie używam ale taktycznie będę obserwował wątek bo producent twierdzi, że skuterosamochodu nie powinno się myć na automatach.
-
Alfa Romeo Stelvio
Znając Stellantis to spektakularnie i precyzyjnie zabiją to, z czego słynie Stelvio. Na przykład pokażą coś, co ma tylko przedni napęd z ewentualnie dołączanym tyłem na silniku elektrycznym o mocy 50KM i tylko w hybrydowej wersji, za to w materiałach prasowych i cenowo wypozycjonują to jako konkurenta Porsche Cayenne.
-
Jaguar po 100kkm
Trudno powiedzieć, nie miałem jeszcze Land Rovera. Jednak mam teorię, że psują się pojedyncze, wadliwe egzemplarze a serwis jest drogi i te przypadki są tak nagłaśniane, że na nich opiera się obiegowa opinia.
-
Jaguar po 100kkm
Pytanie czy dadzą auto zastępcze. Bo najbardziej uciążliwe w serwisie nie są godziny pracy (bo normalnie też można przecież odebrać następnego dnia, niech sobie postoi i poczeka) ale to, jak się dostać z serwisu do domu bez auta i potem znów do serwisu. W mieście oczywiście można ogarnąć uberem ale jak ktoś ma dalej to już się robi dodatkowy koszt.
-
Jaguar po 100kkm
Za przeglądy nie płaciłem w ASO bo najpierw były w cenie a potem przeniosłem się do tego niezależnego serwisu po upadku BAH. Ale kiedyś do mnie dzwonili z innego ASO z promocyjną ceną na wymianę oleju (sam olej i filtry), po rabacie niby 50% miało to kosztować 1800zł. Ludzie mówią, że jest ekstremalnie drogo. W tym niezależnym serwisie płacę ok. 2.5-3k za przegląd i niby jest to 2-3 razy taniej niż ASO. No, bardzo fajne to było. Ale już nie ma.
-
Kia Sorento po 120kkm
Wyprzedają bo to już trochę zabytek, dawno się tam nic istotnego nie zmieniło. Ale niezależnie od tego jest to świetna oferta za bardzo dobre auto.
-
Kia Sorento po 120kkm
U mnie można osobno włączyć tryb sportowy całego auta i samej skrzyni.
-
Kia Sorento po 120kkm
U mnie emerycki jest tryb Eco. W trybie komfortowym jeździ normalnie, tryb sport wkurza czerwonym podświetleniem kabiny, ESP wtedy prawie nie działa, napęd idzie praktycznie tylko na tył a auto na każdym szybszym zakręcie sprawia wrażenie, jakby chciało Cię zabić.
-
Jaguar po 100kkm
Naprawiłbyś gdybyś wiedział co naprawić. Tymczasem w aucie, które ma pod maską wszystko zabudowane, nagle traci moc i powiadamia o błędach silnika po prostu dzwonisz po serwis zamiast samemu kombinować, bo jest szansa że nic nie ustalisz a tylko zepsujesz.
-
Kia Sorento po 120kkm
Do miasta może rozważyłbym hybrydę ale w trasy tylko diesla.
-
Kia Sorento po 120kkm
Teraz są takie czasy, że to niedrogo jest.
-
Jaguar po 100kkm
Zainspirowany wątkiem kolegi o Kii po 120kkm myślę, że mogę zrobić podobne podsumowanie, a nawet dwa. Egzemplarz pierwszy: Jaguar F-Pace 2.0 diesel biturbo po 85kkm - tego auta już nie mam, oddałem do leasingu. Awarie i nieplanowane wymiany: - Po ok. 20kkm zaczęły wariować multimedia. Awaria przydarzała się rzadko (raz na kilkaset, może tysiąc kilometrów) ale jak już się przydarzyła to świrowało wszystko na ekranie, każda usługa wariowała, trzeba było wyłączyć auto, wyjść, zamknąć je i odczekać parę minut aż system uzna, że nie wrócę i się wyłączy zamiast tylko usypiać. Megaupierdliwe. Nie było logów błędów, serwis był bezradny. Nie zastanawiając się wymienili więc cały komputer na gwarancji i problem zniknął. - Na przeglądzie uznano, że są wżery na tylnych tarczach i nierówno zużyte klocki, od nieużywania hamulców (jeżdziłem dużo w trasy). Wymieniono klocki, parę razy pohamowałem i z głowy. Teraz myślę, że mogłem nawet tych klocków nie wymieniać. Poza tym nic, nawet klocków nie zmieniałem (poza tymi z tyłu), auto bezawaryjne, średnie spalanie 6,7l/100km (dwutonowy SUV!). Przeglądy przez pierwsze 3 lata były gratis, serwis najlepszy na świecie, usługa door-to-door, przyjeżdżali autem, które zostawiali (inny Jag lub Land Rover), zabierali moje, jak był gotowy to nim wracali i zabierali swoje. Lepiej się nie da. Auto oddawali zawsze tak czyste na zewnątrz i wewnątrz, że w życiu czegoś takiego nie widziałem, można jeść z podłogi. Przeglądy co 34kkm, wszyscy zalecali częściej ale to olałem bo auto było w wynajmie. Jakoś mu to nie zaszkodziło. Egzemplarz drugi: Jaguar F-Pace 2.0 diesel biturbo po 100kkm - tego dalej mam i dalej jeździ. Awarie i nieplanowane wymiany: - Kilka tygodni po zakupie zepsuło się kółko do wybierania biegu. Tam nie ma drążka tylko takie dziwne kółko, które się świeci i wysuwa po uruchomieniu silnika. Myślę, że wymyślono to po to, żeby dziewczyny ściągały majtki przez głowy a okazało się, że służy głównie do psucia się, bo po prostu się nie wysunęło. Auto unieruchomione bo nie da się włączyć biegu, laweta. Serwis gwarancyjny perfekcyjny, po naciśnięciu guzika w suficie przysłali lawetę po moje auto i drugą z zastępczym Range Roverem, którym jeździłem aż przysłali lawetą moje naprawione pod dom i zabrali stamtąd tego Range'a. - Zapalił się błąd hamulca ręcznego, coś tam przesmarowali z tyłu na gwarancji i przeszło. Generalnie przy moim stylu jazdy tylne hamulce korodują od nieużywania. - Spadła rura podciśnienia pod maską, auto straciło moc. Puściła sprzączka z kilka złotych ale dali nową rurę i nową sprzączkę. Koszt 1500zł bo już po gwarancji. I to wszystko, tu też nawet klocków jeszcze nie zmieniałem, spalanie takie same bo auto takie same, niestety nie dają już przeglądów gratis. Jednak w związku z upadkiem British Automotive Holding ludzie z "mojego" ASO otworzyli niezależny serwis specjalizujący się w marce i serwisuję tam za pół ceny w stosunku do ASO a mechanicy ci sami, sprzęt ten sam, części oryginalne, nie mam tylko door-to-door. Przeglądy nadal co 34kkm ale że ten egzemplarz chyba sobie zostawię to wymieniam olej 2x częściej. Generalnie polecam, mimo obiegowych historii o awaryjności tej marki. Aha, mam też trzeci egzemplarz, E-Pace w 2.0 benzynie i tam się nic nie zepsuło przez 5 lat. Ale on robi 10kkm rocznie.
-
BZ3X za niecałe 60k (oczywiście w Chinach)
- BZ3X za niecałe 60k (oczywiście w Chinach)
Nie znam się na piwie. To jest forum motoryzacyjne, tutaj się znam na samochodach. Elektrycznych.- BZ3X za niecałe 60k (oczywiście w Chinach)
Każdemu, kto nie wie co to hurt i detal służę wyjaśnieniem, że handel działał tak od zawsze, że kupujący duży wolumen dostaje lepszą cenę.- Jeżdżąca góra
Jag ma 2175 z lusterkami (2071 bez) i na wąskich drogach czasem lepiej jest je złożyć.- Jeżdżąca góra
Gdyby miał diesla to i ja.- Jeep Wrangler
Nie pytaj, kupuj zanim do Ciebie dotrze jakie to głupie! BTW, sensowny Wrangler z tego rocznika powinien kosztować nawet 2x tyle. To zapewne częściowo rozwiązuje zagadkę...- EV3
Nie wiem czy takie 1500kWh nie będzie się zbyt długo palić.- HPC Porsche Sales
Ta cena jest po to żeby właściciele Porsche nie czekali w kolejkach aż sobie ktoś Leafa naładuje.- Przypadek?
- Przypadek?
No i sam widzisz dlaczego właściciele iX są zadowoleni. Cena sprawia, że jej wady bledną. - BZ3X za niecałe 60k (oczywiście w Chinach)
Back to top
Powiadomienie o plikach cookie
Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.