Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

alkor

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez alkor

  1. Mam podobny objaw w GP. Jak się mocno wszystko rozgrzeje (po godznie jazdy w korku) jest tak samo. Jak jest zimny lub normalnie ciepły to zupełnie nie. Stawiam na poduszki silnika/skrzyni
  2. > Oj, chyba nie koniecznie. > Art. 44. 1. Kierujący pojazdem w razie uczestniczenia w wypadku drogowym jest obowiązany: Wiem wiem. Pisałem z przymrużeniem oka.
  3. > Chociaż ostatnio modne są wysokie wykupy, bo można wtedy 2x odliczyć VAT. Dlatego na początku się wybiera. Czy auto będzie po leasingu prywatne od razu i powoli do sprzedania czy będzie się dalej męczyło w firmie jako środek trwały. > Jeśli powie w firmie leasingowej że bierze u nich następne to jest szansa, że będą elastyczni. > Często rezygnują wtedy z jakichś opłat przy następnym. Do tego jakieś promocyjne ubezpieczenie > przy nowym (wszyscy je teraz dają) i straty mogą być minimalne lub nawet zerowe. Mam kumpla którego mniej więcej co drugie auto w leasingu kończyło szkodą całkowitą z AC Leasingi krótkie 2-3 lata to szybciej spłacał niż auto traciło na wartości i wtedy chyba w momencie szkody miał lekką 'nadpłatę' w stosunku do wypłaconego odszkodowania. I brał nowe. Doskonały, stały klient firmy leasingowej.
  4. > Czasem można ubezpieczyć też we własnym zakresie. Ale dla aut leasingowanych i tak wszystkie TU > stosują specjalne pakiety. Chyba nawet bardziej niż dla leasingowanych to dla nowych. Płacisz w pakiecie (przez 3 pierwsze lata). Zniżki ani zwyżki się nie liczą. Chyba że ktoś ma tyle zniżek że ze zniżkami jest taniej niż w pakiecie. > Jeśli następne auto weźmie też w leasingu to nawet nie poczuje. Mniej więcej tak. > Dlatego jedyny punkt gdzie może być mocno w plecy to jeśli był pod koniec leasingu i miał mały > wykup. Bo mógłby sobie auto lada chwila wykupić i sprzedać na wolnym rynku - i te teoretyczne > pieniądze ze sprzedaży przejdą mu koło nosa. Wykupy najczęściej są niskie właśnie po to żeby nie żal było nie księgować w koszty wykupu. Szybciej potem można sprzedać prywatnie takie auto. No trudno, sprzeda sobie następne > Na początku leasingu taki dzwonek zwykle powoduje tylko uśmiech, bo będzie nowe auto. Do aut > leasingowych często się bierze opcje ubezpieczenia na kwotę z faktury w początkowym okresie > lub jakiś GAP. Więc klient wychodzi na zero, idzie do salonu i cieszy się natychmiast > następnym nowym autem. No dojdzie mu parę złotych opłat manipulacyjnych ubezpieczenie od nowa (nie zdążył wykorzystać starego a nie zwrócą pozostałości). Trochę będzie w plecy ale bez przesady. Niech się cieszy że szkody wyłącznie materialne. Kolega kierowca mógł wysiąść, trzasnąć drzwiami i powiedzieć właścicielowi (na bańce) niech sobie teraz czeka na policję
  5. > Koszt naprawy w ASO IMO 10k. Jak masz AC to robic. Pisał że szkoda z OC sprawcy.
  6. > Chyba, że chce auta pozbyć się, to idzie w szkodę całkowitą, bierze kasę i sprzedaje "wrak". Chyba. Ale pisze że sprawuje się super. Szkodę całkowitą przy OC to by musiał przekroczyć 100% wartości. Takie autko warte jest... no nie wiem, 15-20 tysięcy. Ciężko będzie na tyle wycenić naprawę. Na oko z tej fotki oczywiście. Potem musi sprzedać wrak i ma w sumie jak dobrze pójdzie... 15-20 tysięcy. Czyli na drugi taki sam tylko z niewiadomą przeszłością. Może nawet swój kupi ponownie Ale ok. Trzeba dokładnie wiedzieć co ucierpiało i ile naprawa.
  7. > auto na dzialanosc bez kredytow bez leasingow , szkoda bedziez oc sprwacy Hestia > wszechobecne jajka wszedzie z 40 ocalalo 5 i wgiety prog Jak z OC sprawcy to bym robił. Nic Cię to w sumie nie kosztuje prócz straty czasu i nerwów. Wstaw do dobrego ASO bezgotówkowo i niech się martwią. Jeżeli potrafisz choć trochę uzasadnić (wozisz nim dziecko do przedszkola na przykład) to możesz brać na czas naprawy zastępcze auto też z OC sprawcy. Trochę bujania ale szkoda w sumie młodego, niezajechanego autka.
  8. > Nie wiem jak wygląda kwestia szkody całkowitej przy leasingu, ale taki auto jest własnością firmy > leasingowej. Prawda. > To ona dostaje odszkodowanie, Prawda > to ona traci ewentualne zniżki ubezpieczenia. Nie koniecznie. Można mieć taką umowę leasingu że leasingodawca bierze na siebie wszystko związanie z ubezpieczeniem ale wtedy jest drożej. Można ubezpieczyć indywidualnie (nie swoje auto - nie jako właściciel tylko jako użytkownik) i wtedy jest taniej ale zniżki/zwyżki liczą się ubezpieczającemu a nie właścicielowi. > Nie wiem czy w takim wypadku firma leasingowa nie powinna podstawić koledze nowego auta z pełnym > ubezpieczeniem. I kwestia wpłaconych rat leasingowych - czy nie przepadają. Ogólnie zawarł umowę na kwotę X i musi tyle zapłacić firmie leasingodawcy. Do tej pory wpłacił Y, leasingodawca dostaje z AC kwotę Z. Jeżeli Y+Z < X to musi do X dopłacić. Jeżeli nie to nadpłata może być pierwszą wpłatą na nowe auto.
  9. > poduszka pasażera nie zadziałała? nie było czy czujnik z siedzenia? Strzał był z boku więc przednie nie odpaliły. Bocznych nie było. Zresztą pasażera też nie było.
  10. > Paskudnie walnięty - dobrze że nic ci nie jest W ostatniej chwili jako że całą noc stał na dworzu nie zgodziłem się żeby wówczas czteroletni syn jechał ze mną więc pojechał z żoną drugim autem (ciepłym - z garażu). Akurat by siedział z tyłu po prawej w foteliku. Ja przez tydzień nie mogłem kręcić głową. > W zacnych wersjach i z zacnymi silnikami No ten B5 to 1.6 bida wersja. Nawet bez klimy. Ale kupiony jeszcze na czarnych blachach od pierwszego właściciela (dziadka ) który go zostawił w salonie w rozliczeniu za nowe auto. Kosztował wtedy powyżej średniej ale przez 1.5 roku to wymieniłem tylko przewody WN i eksploatacje. No, do eksploatacji musiałem zaliczyć niestety wahacze Miał za to przebieg 75kkm przez chyba 6 czy 7 lat. O ile 'dziadek' nie skręcił to w komisie przysalonowym też nie bo miałem tam akurat kumpla.
  11. > cały czas piszemy o passacie B5. > B6 nie dorasta mu do pięt. B6 nie miałem przyjemności. Miałem B5 - skończył tak: B5 Pewnie uratował mi życie. I miałem B3 B3 i B3 W sumie fajne i przyjemne auta. Szczególnie ten B3 chociaż moja żona wolała B5 (1.6 ). Jednak w używkach za drogie i ryzyko spore. Właśnie ze względu na popularność. Za to części - pół allegro
  12. > jakich top wersji - każdy passat ma silnik wzdłużnie, wielowahacz z przodu Od wersji B5.
  13. > czy możecie polecić w w-wie warsztat blacharsko/lakierniczy? chodzi o drobne naprawy typu obtarcia, > wgniecenia, które pozostały po poprzednim właścicielu. Ja robiłem takie rzeczy w Ursusie na Regulskiej 36 ( jakiś tekst). Masz tam komórkę do właściciela to się umów. Za tego typu naprawy (4-5 miejsc do poprawki) płaciłem chyba 300-400zł. Nie pamiętam dokładnie. Auto musiało zostać na 2 dni. Mogę polecić na podstawie dwóch takich zleceń na poprawki w dwóch autach.
  14. > Przykład: Fiat Brava (niektórzy twierdzą - w co wątpię - że po liftingu było inaczej) i światła > mijania. Na pewno po drodze jest ogólny przekaźnik sterowany stacyjką (bez stacyjki w Fiacie > światła gasną), ale sam włącznik świateł mijania jest pod pełnym obciążeniem (zamyka obwód do > żarówek, bez przekaźnika) - dlatego dosyć często się te włączniki zużywały. Nie wiem czy o > taką sytuację pytałeś, czy musi być 100% brak przekaźnika. Jeżeli to wystarczy to Uno (koło roku 99) też tak miało. Pełne obciążenie przez wajchę wyłącznika przy kierownicy.
  15. alkor odpowiedział WaWeR na temat - Francowate
    > Obecnie mam Palio, a podoba mi się np Multipla pierwszej generacji Aaa, to co innego > A na co dzielona w sedanie? Różnie. Mi się przydaje jak muszę przewieźć trójkę dzieci i drabinę 2.5m po złożeniu a nie chce mi się zakładać poprzeczek na dach.
  16. To? A tu można sobie wyklikać w google maps: jakiś tekst i jakiś tekst (miejsce gdzie jedzie 'w dół' żółty autobus). Prawe dwa pasy lecą do następnego ronda i się nie kończą. Lewe dwa pasy lecą na wiadukt i też się nie kończą. 2x po dwa pasy oddzielone od siebie linią na oko P-6 (linia w której kreski są dłuższe od przerw, rozdziela pasy ruchu i uprzedza o zbliżaniu się do linii, przez którą przejeżdżanie jest zabronione, lub do miejsca niebezpiecznego).
  17. alkor odpowiedział WaWeR na temat - Francowate
    Brat miał tylko starszy model. Kupił używkę i przez ponad 60kkm wymienił prócz eksploatacji tylko jakiś rezystor przy pokrętle od regulacji siły dmuchawy. Bagażnik duży tylko zawiasy tylnej klapy wchodzą do środka i trochę ograniczają wolne miejsce. Jedyny minus to był wygląd i -10pkt do respektu -- edyta -- Aha, i chyba nie dzielona kanapa.
  18. > Jak znajdę ten dodatek do Gazety Prawnej to wrzucę skan interpretacji, Odpowiadam sam sobie. Nie wiem o czym to świadczy Obiecane skany. Sytuacja podobna - co określa znak A-7 na takim wlocie. Źródło: Poradnik - Skrzyżowania - Trudne sytuacje na drodze - Dodatek do Gazety Prawnej Opracowanie: Zbigniew Drexler Ilustracje: Jacek Fiodorowicz Współpraca: Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Warszawie Copyright by Grupa IMAGE Sp. z o.o.
  19. > Trudno, co zrobić. Jak zwykle - uważać
  20. > Bardzo ładnie. Tylko, że gościu źle zaznaczył coś, co nazwał "obszar skrzyżowania". Bowiem > matematycznie (a matematyka to logika) obszar skrzyżowania to obszar niebieski na obrazku w > załączniku i nie jest możliwy do określenia w przypadku ostatnim. Znaczy jest - wynosi > nieskończoność. Może pomóc to o czym pisał Toost czyli różne linie przerywane oznaczają różne rzeczy. Normalna (P-1) oddziela pasy ruchu. Gęściejsza (P-7a) oznacza krawędź jezdni i auto z prawej wjeżdża na jezdnię - można powiedzieć że włącza się do ruchu na tej jezdni. Chyba że nie można -- edyta -- Sytuacja nie jest prosta i jednoznaczna jak to zwykle u nas. Wystarczyło by zdjąć znak A-7, dać kawałek ciągłej linii między pasami i problem z głowy. Jak znajdę ten dodatek do Gazety Prawnej to wrzucę skan interpretacji,
  21. > Inne oznaczenie pasa nie P-1 a P7a. Krótkie białe kreski oznaczają krawędź jezdni a nie pas ruchu a > to IMO oznacza, że w przypadku E na pasie rozbiegowym włączasz się dopiero do ruchu wjeżdżając > na właściwy pas jezdni. Tylko bez sensu jest że w takim przypadku o pierwszeństwie zajęcia pasa decydują malunki na jezdni. I typowe w tym miejscu - a jak spadnie śnieg? Tu są ciekawe dyskusje: jakiś tekst i jakiś tekst
  22. > E tak samo jak pozostałe przypadki (czerwony pierwszy). Bo nie ma róznicy w zmianie pasa > (konieczność ustąpienia pierwszeństwa autu z prawej) od auta włączającego się do ruchu i > zmianie pasa (konieczność ustąpienia pierwszeństwa). Czyli oba auta tracą przywilej > pierwszeństwa na rzecz auta na lewym pasie. Tak byłbym skłonny przyznać z małym marginesem na niezbadane wyroki sądów > Ale!- wystarczy że niebieski zmieni pas o długość > auta przed czerwonym i niebieski bedzie juz od tych 4 metrów na pasie na który wjedża > czerwony. Wtedy bedzie to klasyczne wymuszenie pierwszeństwa przez czerwonego na niebieskim. To wiadomo. Zmieniając pas trzeba ustąpić temu co po nim jedzie (lub wjeżdżającemu na ten pas z prawej). Tu już by niebieski po pasie jechał. Ale na tą sytuację nie ma wpływu to czy jest czy nie ma znaku A-7.
  23. > Problem z obrazkami ? Nie, z ciśnieniem też nie. > Jak zdobyłeś prawko ? > Narysowany pas tz. rozbiegowy a ty próbujesz zrobić z niego nitkę autostrady ? Co to jest pas rozbiegowy? Chyba dwa tygodnie temu były dodatki do Gazety Prawnej o rondach i skrzyżowaniach. I taki właśnie przypadek był rozpatrywany i interpretowany. I nie była to oczywista sprawa kto ma pierwszeństwo. Nie mówię że czerwony ale też nie jest oczywiste że niebieski.
  24. > A, B, C, D wina niebieskiego. E - wina czerwonego. ABCD się zgadzam. E nie jest takie oczywiste bo niby na 'jaką odległość' działa A-7? A jakby ten pas (prawy - co się kończy) miał kilometr i za kilometr bym z niego zjechał to też był bym winny? A-7 ostrzega o konieczności ustąpienia pierwszeństwa ale nie dotyczy zmiany pasa która to zmiana jest regulowana innymi przepisami. IMO kwestia sporna dla sądu co w przypadku E.
  25. > unitec ?? one sa po 10 zl Do Stilo kupowałem w Selgrosie wycieraczki firmy Unipoint. Właśnie koło 10zł/sztuke. Były lepsze od Boscha i Valeo XTRM. Nie wyglądały ładnie (nie były płaskie tylko takie klasyczne z powyginanymi blachami) ale były dobre. Czasem się dało dostać tą dłuższą (od kierowcy) z blaszanym spojlerkiem bo te bez to przy wyższych prędkościach się trochę odrywały - jedyna ich wada. Żeby nie było - XTRMy miałem dwa komplety. Oba w sumie nie wytrzymały pół roku. -- edyta -- Do GP mam Valeo ale zwykłe (nie XTRM) i dają radę. Wymieniam 1-2 razy do roku.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.