Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

maro_t

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez maro_t

  1. > Tak wchodząc w dyskusje podsumuję co wiemy. > Opony letnie są gorsze od zimówek i całorocznych jedynie w trzech przypadkach: > 1 Na lodzie i ubitym śniegu. > 2 W kopnym śniegu. > 3 W niektórych przypadkach na głębokich kałużach. > W pozostałych warunkach są lepsze. > A ile mamy takich "złych dni" w roku w warunkach miejskich? > Myślę, że nie więcej niż 20. > W pozostałe 345 dni w roku opona letnia jest lepsza. > Przez te 20 dni można jeździć ostrożnie, nie problem (lub nie wyjeżdżać wcale). > A przez resztę roku jeździć mając krótszą drogę hamowania i lepsze prowadzenie. problem jest wtedy, gdy np. do domu masz stromy podjazd wąską drogą gminną w ostatniej kategorii odśnieżania i przez te 20 dni np. w ogóle nie dasz rady dojechać do domu na letnich
  2. > To nie jest teoria, tylko praktyka. Fakt, codziennie to może nie jeżdżę (no, ale to jak innymi > drogami), ale niejedno widziałem, słyszałem itd. > A co tutaj rozjaśniać? jadę 140km/h, zmieniam pas na lewy, wyprzedzam kolumnę TIRów. Czym się różni bezpiecznie wykonany manewr od niebezpiecznego? Mam zwolnić, żeby ten szybki i wściekły w BMW X6 za mną jechał jeszcze bliżej mojego zderzaka? > Tak, tak, za dużo widziałem, by przyjmować takie założenia > Ktoś tutaj twierdzi, że nie ma różnic? Różnice są, ale wmawianie ludziom nieprawdziwych rzeczy jest > naganne - szczególnie w skali różnic. > Najwyraźniej nie jest ono zbyt szerokie, by pozwalało na takie uogólnienia. Opinia o tym, że opony > zimowe są głośniejsze niż letnie jest dość popularna, niestety niezbyt prawdziwa. Głośność > różnych opon jest zwyczajnie różna i dość często zimówki są cichsze od letnich. zakładam porównanie opon podobnej klasy, producentów. Porównując kiepskie zimówki ze świetnymi letnimi, czy odwrotnie, wnioski mogą być błędne. Oczywiście opony mają różne poziomy głośnosci, jednak według mnie, średnio zimówki są głośniejsze. > Co do > bezpieczeństwa - jak chciałbyś zdefiniować "bezpieczniejsze"? Możesz wskazać choć wypadek, do > którego przyczyniła się jazda latem na oponach zimowych, czy tylko to bezpieczeństwo wygląda > dobrze na billboardach i syntetycznych testach, często też ustawianych? Nie wiem, naprawdę liczysz na odpowiedź? Dobrze wiesz, że tego nie da się sprawdzić ani udowodnić. > Aha, znaczy nie dramatycznie, ale są gorsze - a co to znaczy gorsze i kiedy się to objawia, oraz w > jaki sposób? tak jak pisałem wcześniej, gorszym hamowaniem przy wyższych prędkościach, mniejszą możliwą prędkością wejścia w zakręt. Oczywiście zaraz napiszesz, że nie jeździsz na max możliwości i nie wchodzisz w zakręty z maksymalną możliwą prędkością. Ja też nie, tylko że jak sarna wyskoczy na przykład na drogę i wykonujesz gwałtowny manewr jej ominięcia, to przyczepność opon jest kluczowa i różnica między zimową a letnią może być tą granicą, gdzie opanujesz auto, albo nie. OCzwyiście nie musi być. > Skoro tak, to dlaczego na siłę wmawiasz innym, że różnice są tak dramatyczne, że o wypadek > nietrudno i to one przed nim zabezpieczą? nic takiego nie napisałem > Zaczynasz płynnie odchodzić od meritum sprawy, próbując kierować dyskusję w teren dla Ciebie > bezpieczniejszy, czyli w ogóle używanie różnych opon, a nie używania zimowych latem. Dodam od > siebie to o czym pisałem wcześniej, że wiele z tych opon to tak naprawdę opony wielosezonowe, > a nie stricte opony zimowe. a jakie jest to meritum? Meritum jest takie, że różnice w prowadzeniu latem na oponie zimowej i letniej są. Są realne, odczuwalne. Czy są duże czy dramatyczne, to kwestia indwywidualnej oceny. To że nie wszyscy je czują, nie znaczy że ich nie ma. Nawet kilka metrów różnicy w hamowaniu ze 100km/h do zera może oznaczać dzwon, lawetę i problemy, albo brak problemów. To ja wybieram święty spokój, bo dla mnie cena za to nie jest zbyt wysoka. I tyle. Ktoś wybiera inaczej, jego sprawa, ale niech mnie nie przekonuje, że nie ma różnicy. > Nikt nie pisał, że różnic nie ma (już pisałem wcześniej, że może być dość duża w ramach tego samego > typu opon), natomiast zdecydowanie będę przeciwny stawianiu sprawy w ten sposób (jak to byłeś > łaskaw zrobić), że to masakra, proszenie się o kłopoty i w ogóle. masakrą dla mnie było hamowanie na autostradzie na zimówkach Sava S3. Może dlatego, że to są budżetowe opony, świetne na śniegu, beznadziejne na suchym. Przy GoodYearach nie zauważylem aż takiego dramatu, ale różnica z letnimi nadal jest. Czy takie postawienie sprawy coś zmienia?
  3. > Oczywiście. Tak samo jak są różnice w drodze hamowania pomiędzy WRC-em (Corolla WRC z lat 90-tych > 30m), Porsche 911 (31,1m) a Fiatem Panda (42m). > Idąc tą analogią należałoby powiedzieć, że jazda Fiatem Panda to niemal samobójstwo i skrajna > nieodpowiedzialność - a jednak ludzie jeżdżą i nie giną masowo. a dostrzegasz jakieś inne kolory niż czarny i biały? Porsche kosztuje kilkaset tys. pln, do tego jest pozbawione praktyczności wielu innych aut. Jeżeli mogę mieć komfort posiadania odpowiednich opon za cenę ich kompletu (1000-1500pln przy najpopularniejszych rozmiarach) to jest jednak imho warto. Oczywiscie nie dla każdego musi być warto
  4. > Zapomniałeś dodać piramidalna > Eeeeeh, opowieści z mchu i paproci. Kolumny tirów to się wyprzedza ostrożnie i nie ma problemów z > nagłym hamowaniem, gdyby faktycznie doszło do zajechania o którym piszesz. to jest fajna teoria jak ktoś nie jeździ za dużo po autostradach. Ja jeżdżę codziennie od wielu lat i niejedno juz widziałem Nie wiem czym się różni ostrożne wyprzedzanie kolumny TIRów od nieostrożnego, mógłbyś to rozjaśnić? Zakładając tę samą prędkość np 140km/h. Wiesz, ja nie twierdzę, że na złych oponach człowiek od razu się zabije. Twierdzę, że różnice są, nie są wymyślone i nie są spiskiem producentów opon. Taką opinię wyrobiłem sobie po eksploatacji kilku aut i wielu rodzajów opon, letnich, zimowych, całorocznych. Latem zimowe opony są mniej bezpieczne i głośniejsze niż letnie. Takie jest moje doświadczenie. Oczywiście nie zachowują się tak dramatycznie źle, jak letnie opony na śniegu zimą, ale jednak są gorsze. Rozumiem, że niektórym to wystarczy, że nie chcą zmieaniać, że są gotowi na kompromis. Ja też tak robię w wielu dziedzinach. Akurat przy oponach jestem innego zdania, bo koszty posiadania dobrych opon odpowiednich do warunków nie są zbyt wysokie, w porównaniu z tym co się zyskuje. Ale rozumiem, że komuś się to nie opłaca i wybiera kompromis. Tylko nie rozumiem po co przekonywać, że nie ma różnic, skoro są
  5. > Zapomniałeś doliczyć cenę drugiego kompletu Nie do końca masz rację. Po pierwsze dobre opony całoroczne są droższe od dobrych zimówek i letnich. Po drugie dwa komplety opon zmieniane co sezon będą się zużywały mniej, niz jeden uzywany cały czas
  6. > Przejechałem w tym sezonie wiosenno-letnim na zimówkach 17 tys. km. Nic mi nie pływało, nie > szumiało i nie włączał się ABS. Przy wysokich temperaturach piszczy na zakrętach w mieście, > ale takich prawie 90 stopni. Różnica na co dzień w porównaniu z letnimi niezauważalna dla > mnie. Właśnie zimówki kończą swój żywot, i tu jest pewnie pies pogrzebany. Zużyte kilkuletnie zimówki będą miały lepsza przyczepność na suchym asfalcie w ciepły dzień i pewnie dlatego nie miałeś problemów. Bo bieżnik niski, nie ugina się, guma twarda, czyli taki prawie symulator letniej. Na dobrej, nowej zimówce, z wysokim zimowym bieżnikiem, uwierz, różnice są. >kupuję całoroczne bo nie widzę sensu ładowania się w > dwa komplety kół jak cały czas jeżdżę głównie w mieście, na trasach krajowych, etc. Nawet jak > pięć razy w roku pojadę na narty na jeden dzień to nadal nie widzę sensu ładowania się w > zimówki. A kopnego śniegu w roku jest na jeden dzień. Mam już dosyć wydawania rocznie ok. 140 > zł na wymiany opon plus trzymania drugiego kompletu na poddaszu i łażeniu z nim co pół roku. oczywiście, twój wybór. Dla mnie te 140 pln rocznie nie jest kwotą na tyle wysoką żebym miał rezygnować z wymian zimowe/letnie > Aha, kupuję używki bo nie mam teraz kasy na nowe. Możecie sobie poużywać jak chcecie a kupuj co chcesz
  7. > Zapewne jest, ale nie jest dramatyczna i tak naprawdę czuć ją wtedy, jak się jeździ bez stosowanego > marginesu bezpieczeństwa. Bzdura. Można jechać zgodnie z przepisami, zachować odstęp itd, wyprzedzać kolumnę TIRów, z których nagle jeden (na ukraińskich tablicach ) rozpoczyna manewr wyprzedzania tuż przed Tobą. Ja jeżdżę spokojnie, zawsze staram się przewidywać i mieć margines, ale w takich sytuacjach już można liczyć tylko na hamulce i opony. Zimówki przy takim hamowaniu zaczynają "pływać", szumieć, włącza się ABS. Na letnich po prostu się hamuje
  8. > Zupełnie spokojnie jeździ się latem na oponach zimowych, w zakrętach nie piszczą, tak szybko nie > padają i spalanie jakoś dramatycznie nie wzrasta. mam odmienne zdanie. Dobra zimówka będzie beznadziejna latem. Hamowałeś kiedyś na autostradzie przy chociażby kilkunastu stopniach C na plusie na zimówkach? Mnie się zdarza i jest ogromna różnica w stosunku do letnich. Nieważne jakiej firmy są zimówki. Podobnie zakręty, np. ciasny łuk przy zjeździe z autostrady. Nie ma szans na zimówkach wejść w niego bezpiecznie z taką prędkością jak na letnich.
  9. > ja mam takie sny o Civic UFO dlaczego? Auto może idealne nie jest, ale komakt w sumie jak kompakt. Każdy ma wady i zalety. Czy masz może nietolerancję na to wnętrze?
  10. > Witaj w klubie "fanów" Goodyear, nigdy więcej opon tej marki a ja właśnie po drugim modelu tej firmy, przekonałem się do tej marki. Miałem zimowe UltraGrip 8 i letnie EfficientGrip Performance. Teraz zakupiłem na zimę UltraGrip 9.
  11. > Najwięcej przyjemności i frajdy dawał mi FSO 1500 podkradany ojcu, kiedy jeszcze nie miałem prawka a mnie się dzisiaj w nocy śniło, że musiałem gdzieś jechać Fiatem 125p. I to był raczej koszmar niż przyjemny sen
  12. > Odczucia są tak różne, że warto o nich porozmawiać > Ciekawie pokazał to James May opisując jego wrażenia z jazdy chyba pandą. > Porozmawiajmy także o autach tych powszechnie spotykanych na naszych drogach bo bardzo łatwo jest > wskazać auto o świetnych osiągach ... ale czy na tym forum można przyjąć słowa o przyjemności > z jazdy matizem? Hejterom i trollom z Florydy w tym wątku mówię stanowcze nie > Dla każdego przyjemność z jazdy może być czymś innym i inne warunki musi auto ku temu spełnić. Nie > dla każdego osiągi będą kluczowe. > EDIT > Podzielcie się jakie auta dawały Wam przyjemność z jazdy i co ją sprawiało matiz? Matiz dawał mi czasami ogromną przyjemność z jazdy Był stary, mało warty, odrapany, więc przyjemnością była jazda i parkowanie bez stresu że się gdzieś zawadzi, porysuje. Był mały, dosyć wysoki, więc nie sprawiał problemów przy nawet wysokich krawężnikach, wszędzie się mieścił, dawał świetną widoczność w każdą stronę i zdarzało mi się zaparkować w miejscach, gdzie czasami inni musi rezygnować. Naprawdę czasem tęsknię za tym autem
  13. maro_t odpowiedział zakrzes na temat - Motokącik
    > Dużo racji, tylko te budżetowe czasami mają lepsze parametry niż premium. > Przykładowo porównaj etykietę (głównie na mokrym bo to istotne) takiej Savy Eskimo S3+ i jakichś > premium. OK, tylko że Savy Eskimo S3 (miałem takie w rozmiarze 205/55R16) są dobre przez 2-3 sezony, potem robi się plastik. Porządne opony jednak zachowują swoje parametry dłużej. I na tym właśnie polega różnica. Tylko opony uznawane za premium potrafią być naprawdę "zrównoważone", czyli oferować przyzwoite osiągi w różnych warunkach, dobrą ścieralność, niski poziom hałasu, przywoite opory toczenia itd. W tańszych zawsze coś będzie gorsze, czyli mogą mieć dobre osiągi, ale będą głośne, albo zrobi się z nich plastki po dwóch sezonach itd. Oczywiście nie testowałem wszystkich możliwych opon, ale tą opinię sobie wyrobiłem po doświadczeniach z różnymi oponami, od Chińskich GoodRide, przez Kormorany, Dębice, Savy,Nokiany,Vredesteiny,Pirelli,Firestone,Dunlop,GoodYear w różnych samochodach własnych. Nie wspominając o autach, którymi zdarza mi się jeździć sporadycznie
  14. maro_t odpowiedział zakrzes na temat - Motokącik
    > Czy nie lepiej ufac sobie niz inzynierom od opon? > Ja osobiscie wole zwolnic 10-15kmh i byc 5-30 minut pozniej niz stac przy rowie i dumac co zrobic. a ja osobiście wolę po pierwsze ufać tylko sobie i jeździć ostrożnie i z dużą rezerwą, a do tego mieć dobre opony, bo jak mnie jakiś szybki i bezpieczny np. zmusi do nagłego hamowania, to metr różnicy w osiągach opon już może mnie uratować A w popularnych rozmiarach różnice między dobrymi, a budżetowymi oponami są takie, że nie ma sensu patrzeć na te drugie
  15. maro_t odpowiedział el_diablo na temat - Zrób to sam
    > Jaką długość garażu i podjazdu należałby przyjąć dla wygodnego korzystania - zakładając, że na > podjeździe trzeba skręcić o 90 stopni Co do samego garażu to od długości ważniejsza jest imho szerokość. Ja mam garaż o wymiarach niecałe 8m długości i 4m z kawałkiem szerokości. I jest to moim zdaniem wygodny garaż na 1 auto plus jakieś klamoty. Dobrze zrobiłem, że poszerzylem garaż w stosunku do projektu, dzięki czemu można wygodnie otworzyć drzwi z każdej strony, nawet w trzydrzwiowym stilo, które te drzwi ma naprawdę długie. Co do podjazdu, to ja bym powiedział, że powinien mieć przynajmniej 8 m długości, żeby na nim skręcić o 90 stopni. Acha, no i pamiętaj że jeszcze na wygodne korzystanie ma wpływ szerokość bramy/drzwi garażowych
  16. > W Toronto widziałem codziennie ze 3-4 sztuki zwykłej 500 Wersje na amerykański rynek produkują u > nas? W Meksyku
  17. > Bo np: wiele serwisow Toyoty w PL nie wpisuje mniejszych usterek, do koncern nauczyl sie robic > pekajace alternatory, wiec gonia wloszczyzne . Moze Fiat za duzo wpisuje dziwię się, że jeszcze ludziom się chce prowadzić te dyskusje. Jesteś zadowolony z Fiata, to jeździj i nie przekonuj innych, bo po co? Niech sobie pielęgnują swoje stereotypy
  18. > Przecież Chevrolet dalej istnieje i produkuje. Wycofał się tylko z europy. no właśnie. A porównujemy sprzedaż w Europie, konkretnie w Polsce Pamiętasz reklamy Chevroleta z autami jadącymi po jakimś lotnisku? Już ich nie ma, nie stanowią więc kosztu
  19. nie bierzesz pod uwagę kosztów utrzymania dwóch marek vs jednej marki
  20. ciężko powiedzieć czy wycofanie Chevroleta ma na to jakiś wpływ. Ogólnie w tym roku w Polsce jest spory wzrost sprzedaży nowych samochodów i pewnie większość najpopularniejszych marek notuje wzrosty
  21. > Cruze kupiłem za 52 w takiej cenie dzisiaj to tylko Lancer
  22. > Niestety ceny sa juz zdecydowanie mniej koreanskie niestety. Zaczynają się cenić, bo i jest za co. Chociaż nie jest jeszcze tak źle imho. Nadal takiego I30 można kupić taniej niż np VW czy Mazdę. Znajomi zamówili teraz Ceed'a. Silnik 1.6 benzyna GDI, wersja L z jakimiś dodatkowymi elementami wersji XL, czyli prawie najwyższa, ze zniżką na grupy zawodowe za 63 tys. pln
  23. > No kumam że to auto o generację nowsze Albo i dwie. Pamiętam, że jak zamawiałem Bravo pod koniec 2007 roku, to nowy Lancer też był już w ofercie. Był też jeszcze Golf V, którego zaraz zastąpili Golfem VI. Dziś już jest Golf VII i wystarczy posiedzieć (nawet nie trzeba ruszać z miejsca) w Golfie V i VII, żeby zobaczyć, co znaczą dwie generacje różnicy A Lancera jak tłukli, tak tłuką z jednym FL po drodze, w którym zmniejszyli rozmiar tylnej deski... znaczy spojlera. Nie żebym uważał, że to zły samochód. Wręcz przeciwnie. Dla kogoś oczekującego prostego, bezawaryjnego auta za rozsądne pieniądze jest OK. Ale dla kogoś oczekującego czegoś więcej już nie bardzo. > Tylko czasem producent wprowadza jakies udziwnienia, a w tym i30 wszystko było tam gdzie być > powinno Tak swojsko. Nawet podłokietnik ten na drzwiach był dokładnie na takiej wysokości > żeby dać oparcie ręce. > Dwa gniazdka 12V na konsoli środkowej i to skierowane poziomo. A pomiędzy nimi jakieś gniazdka USB > i AUX. Piękna sprawa > Miejsce na dużego smartfona w dobrym miejscu, dodatkowo takie chropowate, zeby nie latał na > zakrętach. Wszystko dobrze pomyślane > Polubiłem to auto po pierwszym przejechanym kilometrze > Nie będę więcej pisał, bo wyjdzie z tego test i30, a byc może będę chciał coś dłuższego z tego na > Motokącik wrzucić Tak właśnie jest. Mój tata miał poprzedni model I30, zamienił na obecny, więc mam porównanie. Naprawdę Koreańczycy odrabiają lekcje na 5+. O ile poprzedni I30 był jeszcze taki w połowie "dawnokoreański", w połowie europejski, to nowy jest naprawdę fajnym, europejskim, współczesnym kompaktem. Mnie osobiście w nim brakuje tylko silników turbo, ale to już kwestia osobistych preferencji. Natomiast jeździ się bardzo dobrze, zawieszenie jest ciche, na dziurach komfortowe, na zakrętach wystarczająco sztywne, silnik (tata ma benzynę 1.6) jest cichy i dosyć oszczędny, samochód jest dobrze wyciszony przy większych prędkościach (co było największą bolączką poprzednika imho) i w zasadzie nie ma się do czego przyczepić, obsługa jest intuicyjna tak jak piszesz
  24. Nowy I30 to jest porządny, współczesny kompakt. Lancer, to już jednak ma swoje lata
  25. maro_t odpowiedział Olleo na temat - Zrób to sam
    > Będzie podciągać coraz bardziej, bo kapilary się powoli zwężają od minerałów wydzielających się z > wody. Na mojej podłodze, w kilku miejscach robi sie teraz wełenka z soli. Jeszcze z 10 lat > temu takiego zjawiska nie było. Dom jest z 76r. Sam zachodzę w głowę, co z tym zrobić? jakby dać jakąś grubą hydroizolację i na to nową wylewkę?

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.