Zawartość dodana przez maro_t
-
100kkm w Lexusie GS 460
> We Fiacie o ile pamiętam kasują 150PLN/h i uważam tą cenę jako wziętą z kosmosu. > Nie mam pojęcia dlaczego mamy takie ceny. drogo. W moim ASO jest 100 netto za godzinę. Zawsze uda się wytargować jakiś rabat. Cena imho przyzwoita
-
100kkm w Lexusie GS 460
> Wydaje mi się że to pewnie główny powód cen. U nas tego sprzedaje się na pęczki to dla porównania zobacz sobie SPRZEDAŻ w Polsce
-
ile kosztuje samochód
> Też mam skrupulatne notatki na Fiata Mareę. Kupiłem w styczniu 2008r, auto 11 letnie, przebieg 73 > kkm. ładny przebieg jak na 11 lat >Zrobiłem przez 5 lat 92 kkm. Na paliwo wydałem 24300 zł, na eksploatację 15100 zł > (wliczone ubezpieczenie, rejestracja i przeglądy). Wychodzi mi niecałe 43 gr /km, z tym że ja > mam zboczenie i np wymieniłem w tym czasie kilka kompletów opon, kilka kompletów tarcz i > klocków. No właśnie. Jeszcze jest kwestia podejścia. Jeden będzie jeździł aż samochód stanie, inny wymienia i naprawia przy pierwszych oznakach niedomagań. Ja też jestem taki, że w samochodzie wszystko musi działać idealnie. Opony niedawno wymieniłem, mimo że bieżnika ubyło minimalnie, bo w moim odczuciu już nie trzymały jak nowe, olej wymieniam częściej niż zaleca instrukcja, jutro do wymiany idą tarcze i klocki z tyłu, mimo że na tych jeszcze bym spokojnie z rok pojeździł i tak dalej. A takie podejście też podnosi koszty >Przez cały okres nie było żadnej awarii uniemożliwiającej jazdę. Mało tego auto > wyjściowo kosztowało mnie 6300 zł, teraz jest warte ok. 4000 zł także spadek wartości znikomy. > Nie sprzedaję, żona pojeździ jeszcze kilka lat.
-
olej " Valvoline 10W40 MaxLife "
> witam. > Czy ktoś z Was wlewał taki olej do silnika , i zauważył jakieś pozytywy ew. negatywy tego > produktu?? > pozdrawiam kiedyś w Lanosie jak wlałem ten olej (wcześniej był też 10W40 tylko innej marki) to zaczęły stukać popychacze. Nie twierdzę, że to była przyczyna, ale jednak... niesmak pozostał
-
ile kosztuje samochód
> Czyli szacunkowo bez paliwa wyjdzie ile zł / km ? sama utrata wartości? Niech będzie przez te 5 lat między 30 a 35 tys. pln, czyli na 80 tys. km przebiegu sama utrata wartości to między 37 a 43 gr/km
-
ile kosztuje samochód
> Spadek jest chyba faktycznym wydatkiem. > Z każdym m-cem Ci spada. > Załóż, ze dziś Ci ukradną/rozwalą itp. to jest realny wydatek. > W ten sposób się oszukujesz nie oszukuję się, dobrze pamiętam ile zapłaciłem za samochód
-
ile kosztuje samochód
> A spadek wartości? napisałem. Ze spadkiem policzę jak sprzedam samochód. Aktualnie liczę faktyczne wydatki
-
ile kosztuje samochód
> Ja nie zwracam uwagi na cenę paliwa - różnice rzędu kilku gr są nieistotne, stąd tankuję tylko na > sprawdzonych, markowych stacjach. Serwisuję u jednego mechanika i za bardzo nie wnikam co > wybiera do mojego auta. Po prostu w całym rozrachunku nie ma to większego znaczenia, a ja nie > marnuję czasu na szukanie i dopasowywanie części. > Auto nowe z salonu wymaga małych wkładów w naprawy, ale traci na wartości. Używka mniej traci, ale > wymaga coraz większych nakładów - tzw. krzywa wannowa \__/. W ostatecznym rozrachunku na jedno > wychodzi, jeśli chcieć mieć auto cały czas w dobrym stanie technicznym. czy wychodzi na jedno to zależy od tego jakie robisz przebiegi i ile lat jeździsz jednym samochodem. Na pewno kupno nowego i sprzedaż po 3 latach się nie opłaca finansowo. Raczej na pewno będzie Cię to kosztowało więcej niż kupno używki i dołożenie kilka tys. na niezbędne naprawy. Natomiast w moim przypadku, to już nie jest takie pewne. Samochód mam 5 lat, na pewno jeszcze kilka lat go nie sprzedam. Nawet jeśli nie ja, to może żona będzie nim jeździć, więc zostanie u nas. W perspektywie wiec posiadania auta np 8-10 lat wydaje mi się, ze nowy wyjdzie całkiem opłacalnie
-
ile kosztuje samochód
> teraz widzi - wczesniej sie mi nie ładowały Aktualny przebieg to 79800km
-
ile kosztuje samochód
> Ja szacuję na podstawie wartości do ubezpieczenia. > Wszystkie koszty. > Co i tak tanio nie wychodzi - manie samochodów nie jest tanie w polskich warunkach. a no nie jest. Dlatego wiedząc ile faktycznie kosztuje utrzymanie samochodu i jazda, tym bardziej dziwią mnie zachowania ludzi, którzy specjalnie jadą na jakąś stację, gdzie paliwo jest 3 gr tańsze, czy poświęcają pół dnia, żeby znaleźć olej tańczy o 20pln za bańkę. Często też można przeczytać na MK, że ktoś kupił samochód i wydał np. 6 tys. pln na dwumas czy turbo czy cośtam jeszcze. I że to jest niby jakaś ogromna kwota. Owszem, jakby mi padło turbo i bym musiał wydać np. 3 tys. pln na nowe, to bym nie był zadowolony, ale czy to jest jakaś straszna kwota w stosunku do 50 tys. pln już wydanych?
-
ile kosztuje samochód
> A jak z utratą na wartości - liczysz to? nie lubię spekulować Z utratą wartości policzę jak sprzedam samochód. > Ja liczę z utratą wartości i nawet z czynszem miejsca parkingowego > Lacetti - 6,5 roku od nowości, 89 gr/km > Yaris - 3,5 roku od zakupu używki, 73 gr/km jak z utratą wartości, to całkiem przyzwoite wyniki
-
ile kosztuje samochód
> Ja tu widze wyniki za 4 lata > A tak na serio po co się dołować. Zaraz zacznie ktoś liczyc ile kosztuje go oglądanie TV, > przeglądanie natu i wyjdzie że najlepiej wyjechać gdzieś gdzie i żyć z tego co się uprawi ja się nie dołuję. Mnie to po prostu interesuje. Nie żal mi tej kasy
-
ile kosztuje samochód
Tak mnie zebrało na podsumowania na koniec roku. 5 lat temu na początku stycznia 2008 kupiłem Fiacika Bravo. Nowy, w salonie. Od początku notuję wszystkie wydatki związane z samochodem, od paliwa, ubezpieczenia, serwisu, do płynu do spryskiwaczy i kosmetyków. Dzięki temu wiem ile faktycznie kosztuje jazda samochodem Więc tak: przez te 5 lat wychodzi: - w sumie wydane na samochód: 49544,04 PLN - z tego na benzynę: 29008,46 PLN - a na ubezpieczenie: 8688,52 PLN wychodzi więc 11847,06 PLN na wszystkie pozostałe wydatki przez 5 lat, z których największe to opony, alufelgi,rozrząd itd. Poza tym normalny serwis: oleje, filtry, klima,wymiany opon, kosmetyki,myjnie itd. Przez te 5 lat kwota wydana na nieprzewidziane awarie to mniej niż 400 pln, z których najdroższa usterka pojawiła się w tym roku: ułamała się osłona przeciwsłoneczna, za którą dałem 160pln Pokusiłem się też o kilka wykresików: A jak to wychodzi u Was? Pytam oczywiście tych, którzy takie rzeczy liczą, a nie tylko "szacują", albo mają gdzieś
-
Chips do Chevroleta/Opla 1.4T 120/140KM - ktoś już robi?
> Ja już się mogę wypowiedzieć w tym temacie. 56kkm na karku i 3 lata. Wiem, wiem mało. > PS. Taka uwaga, decydując się na 1.6T 180KM warto pamiętać że zalecanym paliwem jest noPb98, > którego to ten samochód pali do 1.5l mniej niż noPb95! czyli ile pali?
-
mycie auta...
> Fakt jest potem więcej pracy żeby go domyc ale bez przesady. Pytam o inne techniczne powody > konieczności mycia auta. Oczywiście szyby reflektory i tablice zawsze warto miec czyste, ale > kakier? zależy. Jak nie jesteś maniakiem detailingu to chyba bez różnicy. Warto może raz za czas przepłukać podwozie na bezdotykowych, żeby tłumiki wolniej rdzewiały
-
mycie auta...
> Ja tam wolę w ostatnich ciepłych dniach (w tym roku padło na końcówkę listopada) sam umyć, > wyglinkować i nawoskować porządnym twardym woskiem. Potem do wiosny jedynie spłukuję auto na > bezdotyku (samą wodą, bez mikroproszkowego syfu). Na wiosnę problemów z domyciem nie ma. ja też. Zazwyczaj jeszcze w listopadzie robię ostatnie mycie samodzielne, glinkę i jakiś trwały wosk. Ale jakoś nie wierzę, że nawet najlepsze woski wytrzymują całą zimę, dlatego ten raz w miesiącu wolę dobrze umyć
-
mycie auta...
> Czy jest jakieś techniczne uzasadnienie konieczności mycia auta? Oczywiście pomijam aspekt wizualny > czy wygody że się po prostu pod niego nie obudzimy. > W obecnych warunkach pogodowych auto po umyciu jest może dwa dni w miarę czyste a potem bez > znaczenia czy nie myte tydzień czy miesiąc. nie myj auta pół roku, a potem na wiosnę sprobój dobrze domyć. Masakra. Brud będzie prawie na stałe złączony z lakierem. Jeszcze lepszy efekt uzyskasz myjąc tylko na bezdotykowych, gdzie polewasz pianą, wodą, a potem woskiem, który pięknie zakonserwuje niedomyty bród. Ja w zimie przynajmniej raz na miesiąc oddaję na normalną myjnię ręczną, gdzie umyją i nawoskują, nawet jakby zaraz po wyjeździe miał być znowu brudny
-
Proszę o pomoc w wyborze somochodu :)
u mnie w firmie jest kilka 307. Raczej nie ma z nimi problemów. Już więcej jest chyba z fabiami
-
Rozpoczęło się bardziej szczegółowe polowanie na kierowców
> trudno żeby informatyk był przeciw, w końcu dla Ciebie to pośrednio lub bez - chlebek - więc jesteś > nieobiektywny w tym nie maczam palców, robię ciekawsze rzeczy
-
Rozpoczęło się bardziej szczegółowe polowanie na kierowców
> zdejmij sobie klapki z oczu- drogi w Polsce to nie tyko same krajówki- to co się dzieje na > LOKALNYCH drogach (powiatowych wojewódzkich gminnych) woła o pomstę do nieba- pijani piesi > rowerzyści, dzieciarnia jeżdżąca bolidami młodzieży wiejskiej na "disco" bez prawa jazdy, > chodzący jak chcą nieoświetleni piesi i rowerzyści - to jest Polska - i nie pisz mi tu o > nowoczesności, bo takich dróg to jest dosłownie kilka procent i na nich skupia się > "strzyżenie" Obecny system "golenia" kierowców z bezpieczeństwem nie ma wspólnego nawet > promila! > Widziałeś na drodze Wojewódzkiej ITD? Poczytaj sobie raporty na stronach Komendy Głównej O TUTAJ Najwięcej ludzi ginie w wypadkach na drogach krajowych w ładną pogodę w ciepłe letnie miesiące. I to na nich powinny się skupić w pierwszej kolejności działania. Z jednej strony poprawa infrastruktury, rozbudowa dróg do klasy A i S, (w tym roku oddano ponad 600km autostrad i dróg ekspresowych, więc pisanie, że państwo umie jedynie wyciągać kasę z mandatów jest bzdurą), z drugiej zmuszenie wreszcie polskich kierowców do bezpieczniejszej jazdy. A niech sobie krzyczą po forach w internecie, że na nich polują. Może dzięki temu następne święta więcej rodzin w Polsce spędzi w komplecie
-
Rozpoczęło się bardziej szczegółowe polowanie na kierowców
> Chyba przejaskrawiasz przejaskrawianie to jest nazywanie "polowaniem na kierowców" prób zmuszenia kierowców do przestrzegania przepisów i co za tym idzie poprawy bezpieczeństwa wszystkich
-
Rozpoczęło się bardziej szczegółowe polowanie na kierowców
> Kolejny wynalazek na zmniejszenie dziury budżetowej przy pomocy nas kierowców ! nareszcie. Czekam, aż każda droga (przynajmniej krajowa) będzie objęta takim systemem. Może wtedy wreszcie jadąc do rodziców czy nad morze nie będę musiał się zastanawiać czy nie zabije nas jakiś jadący szybko i bezpiecznie, a jazda po Polsce wreszcie będzie przyjemnością, a nie stresem
-
Przegląd a gwarancja
> Tzn. czy warto w wykonywać przegląd w piątym roku, daje to jakąś gwarancję na lakier, blacharkę ja, mimo że auto ma 5 lat raz na rok jeżdżę na przegląd z wymianą oleju, filtrów, czy świec jeśli potrzeba. Wychodzi to niewiele drożej niż bym kupił olej,filtry i świece i zawiózł do byle mechanika, a do mojego ASO mam zaufanie i przynajmniej nie boję się tam zostawić samochodu, jak u niektórych innych
-
Omijanie węzła Mysłowice - Brzęczkowice ZNAKI DLA NIEPOZNAKI
> Dziś RMF FM podało, że przed bramkami we Wrocławiu w kierunku na Gliwice jest korek na 4 > kilometry... chyba jest za tanio
-
Omijanie węzła Mysłowice - Brzęczkowice ZNAKI DLA NIEPOZNAKI
> i wagi w Kochanowie oraz w Rudawie... czekam z niecierpliwością aż to zacznie działać. Może przynajmniej trochę ruch się zmiejszy i ludzie mieszkający przy samej DK79 odpoczną trochę od ciągłego huku przejeżdżających ciężarówek. Naprawdę jako mieszkańca Zabierzowa strasznie mnie cieszy ten ViaToll