Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

maro_t

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez maro_t

  1. można sobie teoretyzować w nieskończoność, ale lepiej jednak wyciągać wnioski z praktyki. A moja praktyka jest taka, że z oponami jest bardzo bardzo różnie. Np. w Astrze przejeździłem 6 sezonów zimowych na Dunlop Wintersport 5, uważam, że to były bardzo dobre zimówki, po tych 6 latach już trochę zaczęły pękać, chociaż bieżnika było jeszcze sporo. Ja nie czułem jakiegoś dramatycznego spadku trakcji, ale jednak je wyrzuciłem i różnicę poczułem dopiero na nowych. Z drugiej strony kiedyś we Fiacie miałem zimówki Sava. Były bardzo dobre na śniegu przez jakieś 2 sezony. Naprawdę, super się kleiły. Potem jakby nagle straciły właściwości i zaczęły się ślizgać. Pomyślałem, że wymienię sobie tylko przednie, kupiłem nowe na przód, na tyle w kolejnym sezonie zostały te Savy i auto zamiatało tyłem na byle zakręcie. I to nie nawet na śniegu. Wystarczy że jest zimno, asfalt nawet nie mokry, tylko taki wilgotny i jedzie się jakby nie na gumie tylko na plastiku. Mimo że bieżnika jeszcze ze 2/3. Po prostu niektóre opony (zwłaszcza te tańsze) szybciej się starzeją, inne wolniej. Może to będzie 2 lata, może 3. Z tymi tańszymi już kilka razy zauważyłem, że spadek osiągów jest skokowy, znaczy w jednym sezonie są jeszcze ok, w kolejnym już beznadziejne. I nie wiem czy jakby leżały na magazynie to też by się tak postarzały, może tak może nie.
  2. W takiej cenie muszą być jakieś kompromisy i nie będzie to to samo co odpowiednie BMW za 100 tys. drożej. Ale przynajmniej nie ma bobrzego nosa
  3. ja nie lubię słowa "premium", dzisiaj wszystko chce być premium. Ale tej marce Hongqi kibicuję bardzo. Bo oferują trochę coś innego niż reszta Chińczyków, jakiś wybór napędów, dobrą jakość wykonania. Też oglądałem ten test. To HS3 może mieć silnik 2.0 , napęd na 4 koła i klasyczny hydrokinetyczny automat. To już jest wszystko co potrzeba a nawet więcej. Do tego ma bardzo dobre wyciszenie i przyjemny środek. A to wszystko za mniejsze pieniądze niż mój qashqai. Jak otworzą salon w Krakowie to idę obmacać.
  4. obecny system tak czy inaczej zmierza w kierunku nieskończonego podnoszenia podatków by łatać dziury które sam tworzy i wcześniej czy później to przekroczy masę krytyczną. Ale dopóki działa to ja nie zamierzam swoimi decyzjami jeszcze dodatkowo się o niego troszczyć.
  5. serio? A realne podatki około 70% we mnie nie uderzają? A ciągła konieczność dostosowywania się do rzeczywistości, uczenia nowych rzeczy, żeby utrzymać na powierzchni i poświęcania na to większości czasu we mnie nie uderza? A politycy generujący ciągle konflikty, wojny wewnętrzne i zewnętrzne niestety też coraz bardziej mają wpływ na moje życie. I jeszcze miałbym swoje zapracowane pieniądze wydawać z "troską" o utrzymanie tego stanu? Nie. Uderzy to uderzy. Poradzę sobie w każdej rzeczywistości. Mam gdzieś te naczynia połączone, mogą się nawet potłuc.
  6. powiedz mi dlaczego na przykład ja, uczciwie pracując, płacąc za to coraz większą cenę swoim zdrowiem, czasem, mam brać na swoje barki jeszcze los jakiś pracowników i podwykonawców czegośtam? Nie życzę nikomu źle, ale to nie jest moja odpowiedzialność. Mam prawo podejmować decyzje dobre dla mnie, a jeśli oni stracą pracę to przez pazerwność swoich pracodawców, a nie przeze mnie.
  7. nie kumam o co Ci chodzi. Oglądam tego człowieka prawie odkąd założył ten kanał. Zajmuje się głównie testami Chińczyków, ale też porównaniami z innymi markami. Taki profil działalności. Teraz zorganizował taki test. W czym problem?
  8. nie da się porównać awaryjności dziś i kiedyś, bo dzisiaj jest dużo więcej rzeczy, które się mogą popsuć.
  9. czasami koszty ponosi serwis, czasami firma od której wynajmujesz i masz wszystko w racie łącznie z autem zastępczym, czasami ubezpieczyciel. Przecież ludzie zajmujący się flotami w firmach wiedzą jak rynek wygląda, umieją liczyć co im się opłaca, czy auta na siebie zarabiają, niekoniecznie bezawarayjnością, ale też dostępnością zastępczego czyli takim modnym teraz słowem: "mobilność". A co do prostoty i komplikacji to masz racaję oczywiście, ale to powinno raczej wymusić stan taki, żeby serwisy miały więcej części na stanie, a nie mniej, bo więcej może się zepsuć
  10. w temacie Chińczyków fajny test się szykuje: Pierwszy odcinek to tylko macanie, ale w następnym będą testy na torze i porównania.
  11. ale taki stan rzeczy jaki jest to właśnie też przez floty. Tutaj liczy się mobilność, pracownik ma auto żeby nim zarabiał, albo jako bonus, więc jak będzie stało w serwisie długo to bez różnicy jeśli dostanie zastępcze i nadal będzie zarabiał, albo nadal będzie miał czym jeździć i nie musieć utrzymywać własnego. W latach 90tych jak gospodarka raczkowała, to te floty jeszcze nie były takie "modne" i większość aut kupowali zwykli ludzie i do serwisów też mieli trochę inne wymagania
  12. sam już o tym pisałem, że czasy Daewoo to był inny świat. Każde ASO miało magazyn na zapleczu, czy ci padł rozrząd, czy trzeba było wymienić klocki, to takie rzeczy mieli. Mnie w wigilię naprawili Lanosa z pękniętym napinaczem pracując do wieczora mimo że na zapleczu czekała już kolacja wigilijna. Ale takie były czasy i tak było nie tylko w Daewoo. Teraz po prostu są inne czasy. Zwłaszcza po pandemii. Okazało się że da się funkcjonować z "nowoczesną" logistyką czyli nie mieć nic (najwyżej olej w beczce) a resztę się zamawia z "magazynu centralnego" i jak coś padnie poważniejszego, to się czeka 2-3 miesiące, niezależnie od marki. Według mnie na to ma wpływ przede wszystkim zbyt łatwa dostępność aut, czyli wszelkich wynajmów, leasingów bez wykupów, abonamentów. Kiedyś człowiek kupował auto za uskładane pieniądze, nawet jak się wspomagał kredytem to wiedział, że go musi spłacić, bardziej dbał o to auto jako o swoje, więcej wymagał od serwisów, na zasadzie "jak dbasz tak masz". Dzisiaj ogólnie pierwsi właściciele a raczej użytkownicy mają to gdzieś. Większość i tak będzie tym jeździć 2-3 lata, potem oddadzą, więc nie trzeba dbać, nie trzeba się przejmować. Jak coś pada, albo była stłuczka i auto stoi pół roku na placu, to ważne tylko żeby dostać zastępcze i jak jest zastępcze to w sumie co za różnica którym się jeździ. A że tamto stoi na deszczu, śniegu, akumulato padł, hamulce już się zapiekły, kogo to obchodzi, i tak nie moje, więc też nie ma sensu walczyć z serwisem. Niestety tak wygląda rzeczywistość w Europie i Chińczycy nie robią tu nic innego tylko się do niej dopasowują.
  13. myślę że jednak tutaj mają najlepsze marże . Więc trochę zaboli, ale widać że coraz więcej producentów dochodzi do wniosku że nie ma co się kopać z koniem i nadążać za kolejnymi normami emisji wymyślając coraz bardziej skomplikowane rzeczy, jak można w tym czasie właśnie sprzedawać proste urządzenia do jeżdżenia w Indiach czy Brazylii. A do nas wchodzą Chińczycy którzy mają środki i cierpliwość żeby przeczekać ten dziwny czas, najlepiej jeszcze osłabiając konkurencję.
  14. Największe chińskie koncerny nie muszą się już niczym wykazywać, bo już sprzedają tyle co najwięksi, a do tego szybciej rosną: W 2023 roku BYD był drugim największym producentem aut elektrycznych na świecie i dziesiątym, gdy chodzi o samochody z wszystkimi rodzajami napędów. W drugim kwartale 2024 roku firma powędrowała wyżej, na 7. miejsce w globalnym rankingu. Chińskie przedsiębiorstwo wyprzedziło Nissana i po raz pierwszy przeskoczyło Hondę w zestawieniu kwartalnym, obliczyła firma badawcza MarkLines. Japończykom został tylko jeden koncern motoryzacyjny, który w II kw. 2024 sprzedał więcej samochodów niż BYD: Toyota. To tylko u nas jeszcze jest egzotyka, ale niedugo już nie będzie.
  15. podobnie myślę. Do tego takie koncerny jak Chery czy Byd myślę że się zadomowią na dłużej, w końcu to jedni z największych producentów na świecie. A co ciekawe Nissan i Suzuki to tak cienko przędą w Europie. Na świecie są w pierwszej dziesiątce i sprzedają mnóstwo aut (często takich o których tutaj nie słyszeliśmy)
  16. tak samo może zniknąć Nissan, czy cokolwiek ze Stellantisa albo coraz gorzej mającego się VAGa czy Honda która w Europie sprzedaje już śladowe ilości
  17. mnie też przypomina lata 90te tylko jednak w motoryzacji. Jak wchodzilo Daewoo. Też wielbiciele wypierdzianych Passatów B3 się śmiali, a potem pół Polski jeździło Nexiami i Lanosami i okazało się że są to całkiem solidne auta za przyzwoite pieniądze. Moim zdaniem tak samo będzie z Chińczykami. Zobacz że taki Baic na przykład już na pewno jest w Polsce te 2 lata i coś się stało? Nadal sprzedaje auta, nadal ludzie kupują i jeżdżą.
  18. czyli w sumie porządne te koreańskie skrzynie, skoro tyle wytrzymała. Chyba że to juz nie pierwszy jej remont . Tak na marginesie: kiedyś jak te i40 były w salonach to przejechałem się takim z dieslem chyba 1.7 ztcp i jak ogólnie nie lubię silników diesla to ten był chyba najgorszy z jakim miałem styczność w osobowych autach.
  19. dokładnie. I to jest niesawicie wkurzające.
  20. w sumie jak na razie nawet tak. Tylko trudno go niemieckim jeśli jest wyprodukowany jeszcze przez GM w UK
  21. Jeżeli jadę na przegląd raz w roku albo co 15 tys km i coś tam by trzeba dodatkowo zrobić, to OK. Jeżeli jeszcze muszę się umówić na kolejną wizytę, to trudno, może się zdarzyć. Ale trzecia w roku to już by było coś nie tak, a jeszcze więcej to już bym uznał że auto awaryjne. Ale decyzja o sprzedaży oczywiście jeszcze by zależała od kosztów napraw, tego czy auto jeszcze na gwarancji i ich czasu trwania. Np siedmioletni opel, którego mam od nowości przez pierwsze 5 lat wymagał co roku jakiejś dodatkowej naprawy (odma, zawróe evap, wysprzęglik). Równo raz w roku jak w zegarku. Obecnie ma już ponad 7 lat. Od ostatniej naprawy (uszczelnienie wycieku oleju) minęło już dobrze ponad rok i na razie cisza. Więc to jest akceptowalny poziom awaryjności, dlatego go jeszcze trzymam.
  22. Tu jest jakaś literówka i miało być 15kpln? Jeśli nie to chyba w ogóle nie mam takiej wyobraźni żeby sobie wyobrazić wydanie takiej kwoty na naprawy auta w takim czasie.
  23. jak czytam grupę i fora z UK dotyczące Nissana to mam wrażenie, że zarówno jakość serwisów jak i kultura techniczna użytkowników jest tam dramatyczna. Oczywiście nie chcę generalizować, ale takie odniosłem wrażenie
  24. tak. Tak jak byłem idealnym klientem na Daewoo, na Fiata i chyba na Chinola też będę. Na pewno nie jestem klientem na niemiecką motoryzację
  25. tak. I konserwacja... i wyciszenie....

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.