Zawartość dodana przez maro_t
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
broń sobie swojego dobrobytu jak chcesz. O moim nie masz pojęcia i takie teksty to zwykła manipulacja
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
dokładnie tak. Czy u siebie, czy w rodzinie, czy u znajomych widzę, że najbardziej psują się europejskie auta. Koreańczycy czy Japończycy to już inny, lepszy świat. Chociaż bywają wyjątki. Myślę, że z Chińczykami będzie podobnie jak z innymi Azjatyckimi. Jak już ogarną specyfikę rynku, dostosują produkt i sieć dystrybucji. Ale szybko im to idzie. Wszystko jest lepsze niż europejskie. Dla mnie np. jest niepojęte że taka firma jak VW jeszcze istnieje, po tylu wpadkach, fackupach, padających silnikach, skrzyniach. W większości innych branż takie coś by już dawno upadło. Np. wyobrażasz sobie że AMD wypuszcza procesory które działają tydzień i się palą albo powodują błędy i nadal żyje? A jakimś cudem w motoryzacji to się dzieje. Do tego biorą za to chorą kasę. Naprawdę jest to dla mnie niepojęte i obrona tego stanu rzeczy również.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
ceny spadają a koncerny jakimś cudem nadal zarabiają. Prawda jest taka, że od pandemii odjechali z cenami w kosmos. Owszem, wtedy były trudności ale potem minęły. Dostępność wszystkiego jest, procesy produkcyjne są optymalizowane, ceny komponentów spadają, np. baterii. Owszem, może pensje minimalnie wzrosły ale to się raczej nie sumuje. Marże na autach mają po 30-40% i nadal płaczą jak im ciężko. A jak widać tutaj jest pełno obrońców tego stanu rzeczy.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
nie bardzo rozumiem jaki to ma związek np. z autami Chery w Polsce. Ja też widziałem różne rzeczy w Polsce i za granicą.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
wiem wiem. Mam już świadomość tego ale lubię czasem włożyć "kij w mrowisko" i prawdę mówiąc nie spodziewam się normalnej dyskusji. Obserwuję rynek, dopinguję chińskie marki i mam nadzieję, że bądą rosły, a ten skostniały europejski rynek noszący znamiona przynajmniej zmowy cenowej, przynajmniej mocno się zatrzęsie. Chociaż to nie stanie się od razu.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
a kto mierzy przeciążenia i weryfikuje cokolwiek przy zderzeniu na drodze? Jest dzwon i tyle. I są skutki. Lepsze lub gorsze.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
wrócimy do tego tematu za 2-3 lata
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
na skostniałym rynku pierwszy raz od wielu lat pojawiają sie nowi gracze i coś się zmienia. Nie dziwne że ludzie się tym ekscytują. Ja np. wiem że biznes polega przede wszystkim na zarabianiu pieniędzy i zapewne to samo motywuje Chińczyków. A że przy okazji już robią dobrze bo jakoś magicznie inni też obniżają ceny i wracają prawdziwe wyprzedaże roczników, to już jest pierwszy zysk. I mam nadzieję, że jak najwięcej chińskich marek odnajdzie się na europejskim rynku i konkurencja będzie jak najbardziej zacięta. A jeśli to się skończy źle dla jakiejś europejskiej firmy to nie będę żałował, bo każda z nich przez ostatnie dekady pracuje na taki koniec.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
Na razie jeszcze nie muszą, to prawda. Ciekawe czy prześpią jeszcze ten czas
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
Widać że Chińczycy przemyśleli strategię na Europę i od początku próbują obalać największe mity o ich autach, które były prawdziwe może 10 lat temu. Że samochody są niebiezpieczne. Że są tandetne. Że nie ma części. Taki event jak ten jest zapewne częścią strategii obalania pierwszego z tych mitów. Czy europejskie są bezpieczne? Pewnie też są. Ale ciekawe czy ktoś się odważy na podobny event.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
mała ciekawostka w temacie "Atakujących Chińczyków". Koncern Chery zogranizował pokazowy crash test modelu Tiggo 9. Jako cały event z zaproszeniem dziennikarzy, prezentacjami i widownią w hali gdzie odbywało się zderzenie. Tutaj np. relacja: Po zderzeniu można było wsiadać do auta, oglądać, oceniać szkody. Wyobrażacie sobie coś takiego w Europie w wykonaniu Stellantisa czy innego Vag'a? Już to widzę: "Nie da się, bo bezpieczeństwo, bo ryzyko dla ludzi, ryzyko pożaru, trzeba by kupić kaski, kamizelki, zatrudnić 100 prawników, podpisać 1000 papierów, nie da się". A tak naprawdę pewnie by się bali że coś pójdzie nie tak i to wyjdzie na oczach publiczności. Chińczycy wygląda na to, że się nie boją. Dla mnie największy szok, że po dzwonie oba tablety nadal działają.
-
Porsche gasi światło?
akurat markę Porsche to wykańcza imho chęć bycia masowym producentem. Jakby nadal robili tylko sportowe, kultowe auta, o które ludzie nie pytają ile kosztują, tylko wpłacają i czekają długo na odbiór, to by sobie pewnie nadal radzili. Jako mała firma robiąca sportowe auta. Ale wtedy ci ludzie co teraz mają być zwolnieni z tych fabryk, nawet by tam nie byli zatrudnieni. Czy Ferrari też zamierza upaść? Nie słyszałem. Ale to nadal jest marka, gdzie jak spotkasz takie auto na ulicy, to patrzysz za nim aż zniknie z pola widzenia. Bardzo trudno jest sprzedawać dużo, utrzymać jakość, bezawaayjność, poczucie pewnej elitarności (bo kiedyś taka była właśnie ta marka, a dzisiaj panie przed 30stką jeżdżą macanami kupionymi na leasing firm mężów ). Powiedziałbym że połączenie tych rzeczy jest wręcz niemożliwe, a konkurencja jest naprawdę duża.
-
nowy Tiguan czy Passat?
z Twojej wypowiedzi wywnioskowałem że wszystko poniżej 200k jeździ tak samo i daje takie same odczucia
-
nowy Tiguan czy Passat?
Nie chodzi o jakieś emocjonalne traktowanie, czy specjalną frajdę. Ale o zwykłe różnice. Jak wsiadłem kilka razy do hyundaia i20 mojego taty, to przecież jeździ całkiem inaczej niż moja Astra i jeszcze bardziej inaczej niż SUV. Jest małe, lekkie, zwrotne, czuć tę lekkość, ale też słabiej wygłuszone, taka trochę puszka. Ale ja np. lubię sposób prowadzenia takich niedużych aut. To jest moim zdaniem coś całkiem innego niż spory crossover , nawet przy dopuszczalnych prędkościach. A oba kosztują poniżej 200k. Pierwszy nawet poniżej 100
-
nowy Tiguan czy Passat?
może tak być. Z tego co pamiętam Ty jeździłeś jakimś dużym i drogim BMW, dlatego pewnie wszystko w budżetowych segmentach teraz jest dla Ciebie podobne. A ja mam doświadczenie tylko z budżetowymi autami i może dlatego jednak widzę w nich jakieś różnice
-
JAECOO 7 Lekki dzwon i…
wracając do tematu wątku, czyli Jaecoo 7. Dziś w końcu wyczaiłem kto w mojej robocie takim jeździ, bo na razie tylko kilka razy widziałem na parkingu. Gość ma go już pół roku. Z dłuższych tras zaliczył wyjazd na południe Europy, kilka tras z Krakowa nad Bałtyk. Przejechał 15 tys. km przez pół roku. Jest bardzo zadowolony. Wersja 4x4.
-
nowy Tiguan czy Passat?
ale naprawdę nie widzisz różnicy w prowadzeniu? Przecież to czuć nawet w takim i30. Przede wszystkim te wszystkie budżetowe SUVy czy crossovery mają trwardsze zawieszenie niż ich niższe odpowiedniki. W efekcie na progach zwalniających, torach tramwajowych czy zwykych dziurach wszystko bardziej czuć. A muszą być twardsze, żeby sie w teście łosia nie przewracały. Zwykły kompakt jest bardziej komfortowy na nierównościach, do tego lepiej się prowadzi. Wystarczy zjazd z autostrady, ślimak, nawet bez szaleństw, normalnie, kompaktowe auto daje poczucie stabilności, zapasu i większej lekkości w prowadzeniu. Kompaktowy crossover dociska przednie zewnętrzene koło, walczy, jakoś jedzie, dzięki temu twardszemu zawieszeniu sobie radzie, ale już czuć że jakby trzeba coś nagle ominąć, albo gwałtownie hamować, to dużego zapasu nie będzie. Ja mam takie wrażenia z porównania zwykłej Astry z Qashqaiem. A ten Nissan imho i tak nieźle się prowadzi jak na klocka. Taki Tucson na przykład jest imho jeszcze gorszy.
-
nowy Tiguan czy Passat?
to jest taka tradycja na AK. Zaczynało się od Daewoo VS Fiat, potem Diesel VS Benzyna, teraz jest Nisko VS wysoko, EV VS ICE albo Chińczycy VS reszta świata.
-
Włoszka po liftingu - Alfa Romeo Tonale 2026
W ogóle globalna sprzedaż aut to trochę inna bajka niż Europa: Dominacja Toyoty, popularność VW to się zgadza, ale potem już sporo zaskoczeń. Honda, Nissan, Suzuki w Europie okupują raczej koniec stawki, a globalnie są w top 10. Chińczycy z BYDa, u nas na razie egzotyka, są na czwartym miejscu, w tym roku już pewnie będzie trzecie. I ludzie ich nazywają "wynalazki". Ciekawe też gdzie jest pierwszy Stellantis: Fiat na 21 miejscu, pewnie tylko dlatego tak wysoko, że Brazylia ciągnie sprzedaż jakimiś współczesnymi wersjami UNO.
-
Włoszka po liftingu - Alfa Romeo Tonale 2026
a faktycznie. Pomyłka czyli trzeba porównać 2024 VS 2019: https://www.best-selling-cars.com/europe/2024-full-year-europe-best-selling-car-manufacturers-and-brands/ czyli 250 tys VS 170 tys. Nadal duża różnica. Połowa sprzedaży i nawet suzuki i MG sprzedają więcej niż Mazda
-
Włoszka po liftingu - Alfa Romeo Tonale 2026
można sprawdzić gdzie dziś jest Mazda w Europie: https://www.best-selling-cars.com/europe/2025-half-year-europe-best-selling-car-brands/ na końcu stawki nad Hondą i Land Roverem. Sprzedali 80 tys. aut, a jeszcze w 2019 sprzedawali 250 tys. https://www.best-selling-cars.com/europe/2019-full-year-europe-best-selling-car-manufacturers-and-brands/ W sumie to ciekawe. Mazda może i miała w ostatnich latach wpadki, ale też mają mocne strony, ładne auta, dobre silniki. Podobnie Honda. Fajne hybrydy, które chyba awaryjnością nie odstają od Toyoty, a auta ładniejsze, trochę bardziej z charakterem, modne SUVy też mają. To kwestia marketingu? Niby upadający Nissan trzyma się dużo lepiej.
-
Włoszka po liftingu - Alfa Romeo Tonale 2026
tak zawsze było z Fiatem. Jak coś się gdzieś udało, to szybko wyciągnęli wnioski i w następnym modelu popsuli. Jak jakaś wersja nadwozia dobrze się sprzedawała, to zaraz znikała. Cały ten Stellantis to dzisiaj połączenie włoskich pomysłów, francuskiego zarządzania i amerykańskiego poczucia wyższości. Resoraka bym od nich nie kupił.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
test Omody 9. Trochę inny niż inne, bo bardziej techniczny, łącznie z pomiarami mocy.
-
Włoszka po liftingu - Alfa Romeo Tonale 2026
wiadomo. Już słysząc samą nazwę "Milano Cortina 2026" powinieneś robić przelew na zaliczkę i nie pytać o nic
-
Włoszka po liftingu - Alfa Romeo Tonale 2026
super, myślę że kluczowe marki typu Forthing mogą czuć się zagrożone