Zawartość dodana przez DamianB
-
Zawieszający się akumulator?
> Jeżeli równe 12V to ciut za mało - niedoładowany, ale może mierzony zaraz po sporym wysiłku, a może Tak, zaraz po próbie odpalenia. > jeżdżony na krótkich odcinkach ? Oj nie, codziennie ponad 30km x2 i większość na autostradzie. > Pasowało by jeszcze sprawdzić napięcie podczas rozruchu. No, to muszę jeszcze sprawdzić, ale chyba diagnoza z rozrusznikiem, którego nie podejrzewałem w ogóle, ma najwięcej sensu.
-
Sprzedaż samochodu, kupujący się rozmyślił...
> Odkupić, w pełni formalnie - jak najbardziej. > Z rekompensatą za fatygę i PCC (jeśli się łapie cena) > Ale nie tak, że podrzeć umowy. A ciekawe co jeśli jednego dnia osoba A sprzedaje samochod osobie B, a osoba B sprzedaje samochod innej osobie - C lub nawet A. Na umowach jest tylko data dzienna, bez godzin. I teraz któryś z właścicieli robi któryś z punktów wymienionych przez Ciebie wyżej
-
Sprzedaż samochodu, kupujący się rozmyślił...
Teraz to już tylko olać jego telefony. A na przyszłość kupić starter za 5zł z nowym numerem specjalnie na potrzeby aukcji. Po sprzedaży auta wyciągasz SIMa i masz wszystko w nosie.
-
Zawieszający się akumulator?
> Obstawiałbym brudny/uszkodzony rozrusznik. Ale dlaczego od kabli nie ma najmniejszego problemu z odpaleniem już po kilku sekundach? I rozrusznik nie miałby chyba wpływu na przygasające kontrolki/radio/oświetlenie kabiny?
-
Zawieszający się akumulator?
Akumulator Bosch Silver S5 74Ah 750A, 3 lata przebiegu. Diesel 2,2. Objawy takie, że czasami jak już się schłodzi dobrze samochód (czyli minie kilka godzin), przy próbie odpalania słychać jak z prędkością ślimaka wał robi pół, max półtorej obrotu i prąd zdycha. Czasem już po 10h jest problem. Czasem po 2 dniach odpali normalnie. Zaczęło się jakieś 2 tygodnie temu, czyli już po mrozach. Na klemach mierzone 12V, nawet po nieudanej próbie odpalenia. Ładowanie od 14 do 14,4V. Od kabli auto odpala już po 10-20 sekundach i kręci z pełną mocą. Po odpaleniu i zgaszeniu, ponownie odpala normalnie. O co kaman? Aku do kosza po prostu?
-
Nośność opon
> Indeks prędkości 91 to 615kg na koło; indeks 87 to 545kg. Czyli jakieś małe biedactwo koło 1200kg? Prędkości czy nośności? I te ~600kg to chyba x4, a nie x2, co nie?
-
Odpowiedniki modeli audi w VW..?
> Czyli oznaczołoby że koncern poodzielal modele bardziej od siebie? Tylko czy rozstrzygnięcie tego "sporu" ma jakąkolwiek wartość? Chyba że ktoś biedny kupuje Passata i chce się dowartościować mówiąc "to Audi A6, tylko bardziej podoba mi się znaczek VW".
-
pytanko:-)
http://forum.autokacik.pl/showprofile.ph...part=1&vc=1 Napisz wiadomość, może się uda.
-
wędzimy amatorsko... bardzo amatorsko
> A wlasnie - masz jakis sprawdzony przepis? Nie mam, sam nigdy nie robiłem, a z tego co widzę to sprawdzeni ludzie robią jak bigos - każdy po swojemu. Mniej więcej 10h w 90 stopniach - jak do tego czasu się jeszcze nie rozpada od szarpania widelcem, to potrzymać jeszcze w piecu. Albo wersja przyspieszona w szybkowarze - wtedy już po 2h może być gotowe. A wcześniej marynowanie przez dobę albo dłużej. Przykładowy skład marynaty: Quote: ostatecznie natarlam mieszanka ( sól morska, pieprz kolorowy, chilli pieprz cayenne, cukier brązowy, czosnek granulowany, nasiona kolendry, kmin rzymski, sos worcestershire, chlust ketchupu i oliwy z oliwek). przez noc się maceruje i poczekamy do jutra. albo Quote: marynowana w sosie bbq na bazie coli
-
Niezły kamuflaż Policji
Ale kulturalni, pozwolili Ci dokończyć rozmowę.
-
wędzimy amatorsko... bardzo amatorsko
Poczytaj sobie jeszcze o pulled pork, jeszcze lepsze będzie. Myślałem, że to faktycznie domowa wędlina będzie w temacie, ale to po prostu zwykła pieczeń u Ciebie. Wędzenie w domu możesz zrobić za pomocą durszlaka/kratki, garnka, pokrywki i np. siana albo sypanej herbaty.
-
noże kuchenne
> no dobra ale jakie to ma znaczenie praktyczne? Dobra osełka w szufladzie i naostrzenie noża > ogranicza się do 3. przeciągnięć ( używam osełki Zeptera) > Mam w szufladzie noże za prawie 100,- i takie po 10,- /szt różnica w używaniu jest żadna. Ten za > 10,- ostrzę częściej, ale też używam więcej. > Jak nóż jest poprawnie wyważony i zrobiony z dobrego materiału to nie ma większego znaczenia ile > kosztował, porządnie naostrzony będzie równie dobry jak markowy. Ma znaczenie takie, że jeśli podczas przygotowywania jednego posiłku nóż musisz ostrzyć kilka razy, to nie jest to wygodniejsze niż gdybyś nóż ostrzył raz na tydzień. Ostrzenie noża powoduje jego ubytki, więc za parę lat ten, który trzeba ostrzyć co chwilę, z kształtu takiego: zrobi się taki: A cena 10zł automatycznie implikuje, że nie jest to dobry materiał, bo dobry materiał kosztuje.
-
noże kuchenne
Ja dojrzewam do kupienia Globala, chociaż jednego. Ale to pewnie dopiero na urodziny w ramach samozadowolenia, bo cenę ciężko przełknąć...
-
[H] Przestroga dla właścicieli
> tak jak pisałem wyżej - wiem co mam i bedzie przynajmniej spokój na lata > na bezpieczeństwie nie ma co oszczędzać - zresztą ile bym oszczędził 50-70 zł - warto ? > no a jak > Od Krzysiunia Kto to Krzysiu? Bo nie zawsze mam po drodze do swojego lokalnego sklepu...
-
[H] Przestroga dla właścicieli
> Co daje nam w sumie 485 zł. > Więc nie jest to jakiś straszny wydatek a spokój i bezpieczeństwo mamy na lata. Niby nie, ale jak na wydatek spowodowany plastikami za 15 zł, to jednak całkiem sporo
-
[H] Przestroga dla właścicieli
Właśnie napotkałem na ten wątek i przekazałem info dalej w rodzinie. Po ściągnięciu gum podobno tragedia, rocznik 2005. Zamówię dziś te lepsze gumy w serwisie i będzie próba reanimacji na tyle ile się da. Dzięki za przestrogę, mogło być zdziwko, jakby nagle przez maskę amory wyszły
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Minusy nowego: > -jak po 3 latach ktoś Ci furę skasuje to jesteś w plecy dużo kasy > -auto się nudzi > -kompakt który kupisz teraz za 3-4 lata może być za mały i trzeba zmieniać, albo zaczniesz > potrzebować diesla bo będziesz robił 50kkm rocznie > -pierwsze ryski i zabrudzenia bolą > -jak sprzedasz wcześniej to najgorszy interes ekonomiczny bo największa utrata jest na początku - choroby wieku dzieciecego w przypadku nowego modelu
-
co to za jakieś nowe DOTy na oponach...?
> :-pppppppppppppp > dobra juz dokopałeem że teraz jeszcze wsadzają kod producenta pomiędzy DOT i kod tygodnia/roku > ;-ppppppppppp > juz myślałem, że w szesnatkowym jedziemy ;-DDD Wyprowadzę Cię z błędu, szesnastkowy kończy się na literce F
-
koszt posiadania auta
> Ja tak patrzę, interesuje mnie spalanie i nic więcej. W końcu co miesiąc wydaję na paliwo najwięcej > kasy. Trzeba myślenia perspektywicznego, że za OC i tak trzeba zapłacić, za nowe opony i tak trzeba zapłacić. Wtedy jest różnica czy OC kosztuje 200zł czy 800, a komplet opon to używki do Seicento za 200zł czy nówki 18tki do większego auta za 2000zł. Wystarczy przełączyć się z myślenia miesięcznego na całoroczne.
-
Wielkość samochodu a ilość miejsca dla kierowcy
Generalnie to jest istotna różnica między "zmieści" a "będzie miał wygodnie"...
-
jaki akumulator do wiekszego silnika
3.0 V6 automat + LPG jeździ u mnie bez problemu z 62Ah
-
Złombol 2014
> Natomiast jeszcze jeden aspekt dochodzi, że cena wpisowego ma wzrosnąć z 1000zł na 1500zł. To nie powinien być żaden problem, Polacy bogatsi, więc teraz 1500zł to tak jak parę lat temu 1000zł.
-
Złombol 2014
> No dobra. Macie doświadczenie w Złombolu - to jaki kierunek byłby lepszy? Pytam, bo ja jeszcze nie > brałem udziału. Lepszy dla większości uczestników, chcących to scalić ze zwykłym urlopem wypoczynkowym, lepszy dla dzieciaków - kierunek ciepły. Jedzie więcej osób = jest więcej hajsu na dzieciaki. Sycylia... - ciepło i nowe miejsce, i mieszczące się w ~2500km od Katowic
-
Złombol 2014
Przełęcz Stelvio docelowo, jak dla mnie totalnie bez sensu, tym bardziej że całkiem sporo aut już tam było rok temu po drodze do Hiszpanii
-
Złombol 2014
> Istanbul-Batumi to nawet zukami/nyskami pojedzie się mniej niż 2.5dnia To tak wszystko ładnie pięknie wygląda patrząc na suche liczby. Jak do Grecji jechaliśmy to też nam się wydawało, że z palcem w tyłku każdy etap będziemy robić. A jednak 600km Żukiem po Bałkanach to nie jest takie hop siup zrobić, tylko wychodzi jazda od świtu do nocy. Bo przecież jakieś przerwy, tankowania, niezaplanowane awarie lub pomaganie innym, którzy mają awarię.