Zawartość dodana przez koyotee
-
Rózne opony na osiach.
> Z obserwacji. a to ciekawe. Ile razy w tym roku widziałeś auto które wpadło w poślizg i byłeś w stanie ze środka zaobsrwować reakcję kierowcy?
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
> Pytanie - po cholerę mam to robić? A widzisz w jakim wątku sie wypowiadasz? Po to żeby zasymulować zachowanie się auta z założonymi gorszymi oponami z tyłu. > Nie mam zapędów rajdowych, po prostu poruszam się po drogach. > Po co mam pompować do 4? Może od razu do 8? Albo jeździć bez powietrza? Po co? przecież dla 90% kierowców to bez różnicy. Czyżbyś czuł się na tyle dobrze, że umieszczasz się w tych 10% dla których zmiana ciśnienia robi różnicę?
-
Rózne opony na osiach.
> nie, kontry nie założy... ale np. przyhamuje jedno koło tak, żeby auta nie obróciło. czyli jak koło wpadło w uślizg boczny i jeszcze dołożysz mu hamulcem to ono odzyskuje przyczepność? A to ciekawostka...
-
Rózne opony na osiach.
> A większość kierowców nie robi nic, bo nie potrafią, Skąd masz takie dane?
-
Rózne opony na osiach.
> samo się > wyprostowało po uderzeniu w tylny kant przy 100km/h. Nawet miałem wrażenie że szybciej niż > kontrowałem. Znaczy się ESP zakłada kontrę? Pomaga cokolwiek przy kręceniu kierownicą? Nie. ESP pomaga nie popełnić większego błędu. Koniec.
-
Rózne opony na osiach.
> W wielu autach miałem ESP i wszędzie działa dosyć podobnie Przynajmniej od kompaktów (japońskich, > niemieckich) wzwyż. > No bez jaj Nie mówię o jeździe ekstremalnej, tylko zwykłej. Zimą mruga względnie często (wiadomo, > że wtedy się lekko przegina), ale do sytuacji niebezpiecznej jeszcze daaleekaa droga. czyli sam potwierdzasz, że czujesz samochód na tyle dobrze, że ESP w tych sytuacjach jest niepotrzebne i samo równie dobrze mógłbyś to ogarnąć bo nawet się nie marszczysz jak to się dzieje. To co? Loeb? A jak jest w sytuacji w której rzeczywiście byś popbrudził fotel? otóż podpowiem. Wtedy ESP już nic nie pomoże.
-
Rózne opony na osiach.
> czekaj czekaj... a to nie ASR mruga przypadkiem? Aj... popsułeś zabawę...
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
> Podczas normalnej, zwykłej jazdy w czasie hamowania, jak napisałeś, nie pójdzie. Co innego > nadmnierna prędkość i takie tam. W każdy razie mnie się nigdy nie udało postawić bokiem auta z > ABS podczas hamowania. Za czasów Fiata126p, CC i Felicji to się latało bokami dopompuj sobie 4 bary w swojej beemce na chwilkę w tył i zrób hamowanie w łuku. Tylko z dala od drzew. Zobaczymy co zrobią systemy w chwili kiedy już na prawdę ta tylna opona puści.
-
Rózne opony na osiach.
> ot, mrugnęło, szarpnęło lekko i jedziemy dalej. Ty sobie zdajesz sprawę jak działa i kiedy działa ESP w aucie nie-premium? Albo w aucie nieco starszym? otóż podpowiem. To "mrugnięcie" to już jest często poza drogą. W chwili kiedy kierowca już zdążył dwa razy pobrudzić fotel bo dokładnie poczuł co się dzieje.
-
Rózne opony na osiach.
> też mam Michał na imię > i zakładasz, że przeciętny kierowca jest lepszy od tej elektroniki? Ty na pewno szkolisz ludzi w > technice jazdy Pomyśl jakim prostym i beznadziejnym urządzeniem jest ten mały komputerek pod maską połączony z dwoma czujnikami w porównaniu z zestawem następującym: -twój mózg -błędnik -dwa czujniki podpięte do przednich kół (ręce) -czujnik podpięty do tylnej osi (plecy w fotelu) -doskonały wzrok -słuch I dołóż do tego bardzo precyzyjne siłowniki. Zrobienie takiego zestawu do prowadzenia samochodu w laboratorium jak na razie jest praktycznie niemożliwe.
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
> Przeważnie to jest powodem Zawsze to jest powodem. Samochody same nie jeżdżą.
-
Rózne opony na osiach.
> prawda > oczywiście, jeśli nazywasz się Sebastian Loeb Michał mam na imię, nie zgadza się. > Ja niestety nazywam się inaczej i uważam, że > elektronika jest przydatna i czasem może uratować tyłek. Elektronika jest przydatna jeśli wiesz kiedy może uratować tyłek. Wtedy kiedy po pierwsze popełnisz błąd i auto przestanie skręcać tam gdzie powinno a po drugie popełnisz gruby błąd przy próbie ratowania sytuacji. Tak, wtedy elektronika zablokuje twoje strzały we własną stopę. Póki nie robisz nic mega głupiego to elektronika nie jest lepsza.
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
> Widocznie ABS był zepsuty może coś nie zadziałało tak jak trzeba ale raczej bym się kierował w stronę tego łącznika pomiędzy fotel a kierownicę.
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
> Załóż łyse na przód to nawet do tego zakrętu nie dojedziesz... I to jest słuszna koncepcja. Jeśli warunki na to nie pozwolą to po prostu nie ruszy i się nie napędzi. Dzięki temu nie będzie musiał wykonywać punktu nr 2. > Dawnymi czasy gdy było cienko z kasą Golfem I jeździłem na zimówkach z przodu i letnich z tyłu. > Odwrotne było to bardzo niebezpieczne bo ani ruszyć ani zahamować. Co jest niebezpiecznego w tym że autem nie ruszysz i się nie rozpędzisz? A teraz sobie jeszcze przypomnij jak to dokładnie było z tym hamowaniem na przykład jak wypadło to zrobić na delikatnym łuku albo lekko nierównej nawierzchni.
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
> A co ma Abs do pójścia bokiem????? ty się nie śmiej. Ostatnio taki mail doszedł, Wojtas na głos czytał: "Jechałem samochodem i w pewnym momencie autem rzuciło i wpadłem bokiem w rów. Mam w aucie ABS, ale widocznie nie zadziałał..."
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
> Chyba Polonez czy Duży Fiat... Auto z ABSem nie pójdzie bokiem. Z ESP tym bardziej. oj... chyba się mylisz...
-
Rózne opony na osiach.
> oczywiście, że nie. Ale np. zapobiegnie obróceniu auta przez przyhamowanie odpowiedniego koła w > awaryjnej sytuacji. Jeśli przekroczysz prawa fizyki to już nic nie pomoże. Autem z ESP i bez ESP przejedziesz zakręt dokładnie z tą samą prędkością. jak przegniesz to z ESP wpadniesz w drzewo po prostu dobrą stroną ale dokładnie z tą samą energią. Jeśli ESP "wyciągnie" samochód na drogę to znaczy że tym samym zestawem bez tego systemu też da się to zrobić.
-
Rózne opony na osiach.
> Zawsze trzeba uważać i myśleć Tak. Dlatego ja myślę, że to nie tylko ja mogę popełnić błąd na drodze. I uważanie wtedy nic nie da. Dookoła jest pełno niemyślących. Pooglądaj filmiki na YT, nie uciekniesz przed takimi.
-
Rózne opony na osiach.
> oj bez przesady Jak bieżnik jest ok, to bym się nie martwił - chyba, ze te dwie stare są już > kompletnie zajechane. A poza tym, masz przecież ESP - w razie "W" pomoże. ? W czym pomoże ESP? Przesunie nam barierę utraty przyczepności w cudowny sposób?
-
Rózne opony na osiach.
> e tam statystyki statystyki są ważne. Bo niestety większość ludzi zwraca uwagę tylko na opony zimowe a to bzdura. Bo w zimie po prostu się nie napędzisz albo nie wyjedziesz z zaspy jak będziesz miał kiepską gumę. Połamanych kości z tego nie będzie. Za to w lecie prędkości są znacznie większe i właśnie dlatego w letnie opony warto inwestować więcej.
-
Rózne opony na osiach.
> Letnie to jeszcze pikuś chyba że deszcz pada, ale zimowe jakoś się boję no właśnie w zimie powinieneś się mniej bać. Spójrz na statystyki wypadków.
-
Rózne opony na osiach.
> Nowe też takie bywają wyobraź sobie, że tak. proszę: z twojego podwórka Standardowe opony przednie 205/45 R17 Standardowe opony tylne 235/40 R18
-
Rózne opony na osiach.
> Ale marka,bieżnik opon taki sam jest chyba i co z tego? Jeśli rozmiar felg, szerokość opony i profil jest zupełnie inny (co za tym idzie przyczepność tej przedniej i tylnej). Rozmiar w tym przypadku ma znaczenie.
-
Rózne opony na osiach.
> Pokarz mi takie auto. Nie mam zamiaru karać tych aut za to. Na prawdę nie potrafisz sobie wyobrazić auta, które na przodzie ma węższe opony niż z tyłu?
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
> Nie wiem, nigdy nie miałem łańcuchów > W każdym razie założyłem na razie lepsze na przód a tył pozostał jeszcze letni. zły pomysł. Bardzo zły pomysł. Trzeba już było zostawić cztery letnie. Przynajmniej byś się nie napędził bo zrywałbyś przyczepność na przodzie przy dodaniu gazu. A tak to napędzisz furę i dopiero przy hamowaniu się okaże, że tył nie trzyma zupełnie.