Zawartość dodana przez koyotee
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
> Mam wrażenie że masz trochę wieksze umiejętności niż większość tutejszego towarzystwa przez co też > troszkę szybciej w takich warunkach jedziesz co pewnie nie jest bez znaczenia.... > Gdyby miał odwrotnie to pewnie do takiej sytuacji by nie doszło... bo wcześniej ta słaba opona > mogła by nie wydać przy jakimś nagłym hamowaniu... Sam wiesz że na śniegu czy błocku > pośniegowym jeśli trzeba nagle zahamować to lepiej mieć na przodzie lepszą oponę. Tak? No nie sądzę. Jesli masz dużo lepsze opony z przodu to tył zablokujesz szybciej. Czyli auto przy hamowaniu może pójść pięknym bokiem. > A teraz pomyśl ile razy w trudnych warunkach drogowych zdażyło Ci sie użyć nagle i ostro hamulców a > ile razy miałeś ucieczkę tyłu. > Weź też pod uwagę że o ile latanie tyłu w dużej części jest zależne od Ciebie/twojej prędkości w > złych warunkach , o tyle często na awaryjne hamowanie nie masz wpływu bo zależy np od jakiegoś > kierownika który mając z przodu łyse gumy sie przeliczy z hamowaniem i wyjedzie Ci z bocznej > ulicy No... to teraz jeszcze raz: załóż łyse na tył i dotknij hamulca w zakręcie. Tylko dotknij. Nie mówię o hamowaniu awaryjnym nawet. > btw > Nie zdarzyło mi sie jeszcze by mnie w aucie FWD wyprzedzał tył. > Może za ostrożnie jeżdżę. > Za to dawnymi czasy autami z napędęm na właściwą oś nawet prowokowałem takie sytuacje
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
> Zobacz na którą oś zakłada się łańcuchy śniegowe. Analogicznie montuje się opony. złe porównanie. Łańcuchy śniegowe zakłada się w warunkach ekstremalnych i nie jeździ się na nich zbyt szybko. łańcuchy sa po to żeby przejechać a nie jeździć.
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
> A dlaczego? > A dlatego, że to przednia oś zawsze pierwsza atakuje kałuże i wszelakie błoto, a tylna jedzie już > tylko śladem pierwszej. > Prosty przykład. Wystarczy wjechać w bardzo płytką kałużę przy większej prędkości. Opona bardziej > zużyta nie odprowadzi tak dobrze wody i wówczas o wiele łatwiej zrywa przyczepność. aquaplaning to tylko jeden z wielu sposobów wpadnięcia w poślizg. W dodatku wcale nie tak częsty. Co z pozostałymi?
-
Rózne opony na osiach.
> Teoretycznie tak. Polak zawsze kombinuje, a potem płacze i szuka winnego. tak? A co z autami które w fabryce mają różne rozmiary opon z przodu i z tyłu?
-
Lepsze opony - na przód czy na tył.
> po 426 stronach tematu nic się nie dowiesz , > więc proponuję na skos - dobre -przód lewy i tył prawy albo odwrotnie to wcale nie jest takie głupie wyjście. często stosowane w rajdach. ale na codzień nie polecam.
-
Albo jeszcze inaczej - jakie auto.....
> Mile > widziany segment D. E36 to segment D. Choć niewielki w środku ale jednak. Do wyboru, do koloru w tej cenie. Swoje E34 na wypasie kupiłem właśnie za tyle. Szału nie ma ale jeździć się da.
-
Albo jeszcze inaczej - jakie auto.....
> Kup se pan sweter w rozmiarze 4 z jakimś 1.6 pod maską i będziesz pan zadowolony. > Auto strasznie nudne, ale kurka wodna popsuć specjalnie to to się nie chce.. i z też się nie lubi > Ja za 7 w zeszłym roku kupiłem kombi z climatronikiem, elek. szybami, podgrzewanymi lustrami i > powiem szczerze doceniam fakt wydawania pieniędzy na inne przyjemności niż naprawy auta. I to będzie segment D?
-
Albo jeszcze inaczej - jakie auto.....
> Laguna 1 ph 2. Cenowo się zmieścisz, auto bogato wyposażone, niezawodne, ceny tak śmiesznie tanie, > że części do roweru kupowałem drożej niż do Laguny. o rdzy zapomniałeś wspomnieć.
-
Albo jeszcze inaczej - jakie auto.....
> w tym budzecie chciałbys klase D? wolne żarty. za 7 tys to kupisz dobry rower, a nie auto Quote: 126p, cc899, sc1.1, siena 1.6 Znawca aut z segmentu D. tak, kupisz. I nie będzie zajechane na tyle żeby się psuło bardziej niż zestaw powyżej.
-
Czym skutkuje używanie zbyt 'dużego' akumulatora
> Ale jakiś solidnie przemawiający za tym argument by się przydał. chłopie... ogarnij się. Pijesz przez słomkę trzy litry płynu na godzinę z wiadra o pojemności 20l do którego leje sie z kranu 10l/h. Jak zmienisz wiadro na beczkę 50l, czy nawet cysternę to tak czy inaczej z tego samego kranu naleci więcej niż jesteś w stanie wypić. Tak można porównać zużycie prądu w aucie i pojemność akumulatora. Jakim cudem więc akumulator większej pojemności ma być niedoładowany?
-
Czym skutkuje używanie zbyt 'dużego' akumulatora
> hipotetycznie: > pomijając fakt gabarytów akumulatora. > Wkładam do seicento akumulator z bmw, czyli zamieniam 40ah na 77ah... > Co się może stać z akumulatorem 77ah? > Czy w ogóle cos się stanie oprócz problemów z montażem nie widzę przeciwwskazań.
-
BMW do oceny
> Możecie rzucić okiem na to pudło ? > jakiś tekst nawet na tych kiepskich fotkach widać, że auto lekko zmęczone życiem. Ale tanie. W sumie w cenie E36. Skupiłbym się na tym czy mechanicznie wszystko działa bo buda widać soje już przeszła. Jeśli nie będą cię irytować drobne niedociągnięcia we wnętrzu i nie jesteś jakoś super pedantyczny jeśli chodzi o stan blach to może warto sprawdzić? Daleko chyba nie masz. Największą wadą może być silnik. One są dość awaryjne.
-
Zakup e34 warto ??
> Szukał bym na twoim miejscu M5. Nawet w kiepskim stanie > Ewentualnie 540 to są dwa zupełnie inne samochody. Zarówno jeśli chodzi o koszty zakupu jak i użytkowania. 540 w stanie laleczka kupi za kilkanaście tysi. Z M5 E34 co najwyżej silnik za tyle kupi.
-
Zakup e34 warto ??
> Wiesz im mniej zapłace za zadbany egzemplarz tym lepiej 16 tys zł wzięło się z przeglądania > mobile.de. Tam zadbane e34 chodzą własnie w przedziale 14-20 tyś zł. Bardzo się to psuje ?? > Wiem, auto będzie miało min 20 lat, ale i nowe auta potrafią napsuć krwi usterkami. rdzewieje od samego patrzenia, drobne elementy elektryczne padają (a to podświetlenie, a to wycieraczki, ewentualnie spryskiwacze), pompa wody (i ogólnie układ chłodzenia i ogrzewania robi czasem jakieś problemy), spalanie nie jest niskie, auto jest bardzo ciężkie, osiągi nie są jakieś oszałamiające. Niewypierdziane fotele to rarytas, łamią się kratki nawiewów. Z przodu masz wielowahacz z aluminiowymi elementami i skomplikowany układ drążków kierowniczych, tył też od czasu do czasu coś w stylu łącznik i gumka (kręcenia jest sporo przy tym i mechanicy tego nie zrobią za darmo) jak jeździsz po dziurach to kosztuje. Przekładnia kierownicza bez luzów to biały kruk. Jeśli trafisz egzemplarz z NIVO to 99% szans że nie działa prawidłowo jeśli w ogóle działa. W silnikach 6cyl wycieki spod pokrywy zaworów, padające cewki, problemy z chłodzeniem, padające pompy paliwa, przepływomierze, alternatory. Lampy po tylu latach z reguły do wymiany bo świecą jakby podgrzewacz z Ikei do środka włożyć. No i rdza.... rdza... rdza... podłoga, progi, randy drzwi u dołu, nadkola. Może E32? Rzadsze, bardziej niszowe, mniej śmierdzi dresem, tyle samo kosztuje, zbudowane z tych samych części, łatwiej o V8, z reguły o wiele lepsze wyposażenie. A tylko taki silnik polecam jeśli chcesz jeździć od czasu do czasu. Wtedy masz rzeczywiście przyjemność z jazdy.
-
Zakup e34 warto ??
> Nareszcie mogę sobie pozwolić na spełnienie swojego motoryzacyjnego marzenia. Od zawsze podobało mi > się bmw e34 Nie rozumiem po co chcesz wydawać tyle kasy na taki zwykły samochód ale będę ci kibicował w naprawach E34 w rozsądnym stanie kupisz zaniewiele ponad połowę tej kwoty. To co linkujesz nie jest tyle warte. Zwłaszcza ta dwulitrówka. A jakbyś chciał zapytać o koszty użytkowania to wal śmiało.
-
1.0T Ecoboost 100KM + chip tunning rozwazania teoretyczne.
> A porównaj dizla 1,0 a nie 2,2 > Moja pb odcina na 2 przy gdzieś tak 115 a to raczej przepaść > U Ciebie to już 3 puchnie jak ja mam max moc i moment na 2 Ludzie... kłócicie się jak przedszkolaki "A ten to na dwójce stówki nie wyciągnie!!!" Co za idiotyczny argument w dyskusji na temat samochodów Onet wymięka
-
1.0T Ecoboost 100KM + chip tunning rozwazania teoretyczne.
> I do tego bardzo głodnymi regularnie hyundaiem elantrą robię trasę z Okęcia pod Legionowo (tryb mieszany) i bez ociągania się spalanie średni około 6l. Silnik 1,6. Ale fakt... to nie jedzie strasznie jak na 120 koni. Większym problemem w tym samochodzie jest jednak zawieszenie i układ kierowniczy. Dramat jakich mało.
-
Ecoopony - co z indeksem prędkości?
> No i przyszły. Założone. > Patrzyłem na proces zakładania i jestem średnio zadowolony. Jedna opona ciężarki 2x 25g, dwie > podobne - w sumie po ok. 130 g, czwarta w sumie prawie 200... > Snieg zaczyna padać. Ja bym sie zastanowil nad zmiana wulkanizatora, sprawdzeniem felg i/lub odeslaniem takich opon.
-
HID - przetwornica analogowa czy cyfrowa
> Jak ma xenony zamiast zarowek to oswietlenia nie zmieni, a Tobie nie poprawi to widocznosci. > A ktos pisze o jechaniu na drogowych przez kilanascie sekund?? Wlaczysz na 2-3 i wystarczy abys > zobaczyl czy nie masz przeszkod przed soba. A ze takiego tuningowca oslepisz to moze i dobrze, > niech poczuje jak to jest gdy on caly czas oslepia, moze zrozumie co powoduje jego agrotuning. Widziałem różne wiejskie zenony zamontowane i żadne nie oślepiały tak jak drogowe. Owszem, jest to irytujące, trochę przeszkadza, ale nie oślepia aż tak żeby to był znaczący problem.
-
HID - przetwornica analogowa czy cyfrowa
> Mowa o standardowym wyposazeniu samochodu, a nie zestawie dodatkowych szperaczy > Powiem tak, na nieoswietlonych drogach wlaczenie drogowych na chwile kilka razy mnie uratowalo > przed spotkaniem sie z jakas przeszkoda na drodze (dziura, cos lezalo na drodze, pieszy itd) > gdy jakis baran oslepial z przeciwka, bo zobaczylem cos wiecej poza oslepiajacym blaskiem z > przeciwka. jak mnie jakiś "baran" oślepia z naprzeciwka w nocy to mu daję tylko krótki sygnał długimi. 99% szans że wyłączy światła drogowe. 1% że zwolni do 50 km/h Co ci bardziej poprawi widoczność? walenie długimi i czekanie aż się oko przyzwyczai czy to jak ktoś wyłączy długie?
-
HID - przetwornica analogowa czy cyfrowa
> Tylko jak sam na krotka chwile wlaczysz drogowe to masz wieksza szanse, ze zobaczysz pieszego czy > rowerzyste przed samochodem, a nie tylko jedna wielka, oslepiajaca wiazke swiatla z przeciwka. Skoro tak to idźmy na całość
-
HID - przetwornica analogowa czy cyfrowa
> Też często się w okolicach "Bydgoszcza" poruszam i informuję, że bojaźliwy nie jestem bo mam mocne > "długie" na oślepiaczy. dobry pomysł. Jak jeden jedzie naprzeciwko drugiego i nic nie widzi to przecież zawsze można poprawić sytuację i oślepić tego drugiego. jak obaj będą "ślepi" to szanse na czołówkę są przecież mniejsze
-
Fiat Ducato poziom oleju
> Nie, 3/4 podziałki na ciepłym silniku 15 min po zgaszeniu silnika - zgodnie i instrukcją Albo olej albo czujnik do zmiany?
-
Fiat Ducato poziom oleju
> Na wyświetlaczu po odpaleniu silnika pojawia się komunikat 'Stan oleju ooooo (oczywiśnie wypełnione > o)". Dzisiaj pojawił się komunikat 'Sprawdz stan oleju', po sprawdzeniu stan oleju ok i > komunikat znikł. Czyżby w silniku zamontowali jakiś czujnik który wymusza spradzenie oleju co > jakiś czas/przebieg ? Przebieg jest niewielki około 10000km i już drugi raz mam taką > sytuację. Pacjent to Fiat Ducato 3,0 180 KM. zimno jest. Olej gęsty. Ciśnienie się zawahało to komputer odczytał jako nieodpowiedni stan.
-
Sytuacja na drodze po raz kolejny
zamiast kamerki może po prostu nie zmieniać pasa w takich okolicznościach? Nie ma sensu sobie strzępić nerwów na "doinformowanych inaczej". Kamera nie poprawi sytuacji. Też będzie walił w drzwi.