Zawartość dodana przez wladmar
-
Kontrolka ABS.
Musisz przejechać kawałek, żeby czujniki wysłały informację do kompa, to normalne. Kontrolka powinna zgasnąć.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
Faktem jest, że niezawodność samochodów w okresie leasingu flotowego, czyli właściwie gwarancji, nigdy nie była lepsza, niż obecnie. Jakakolwiek awaria nowoczesnego auta we flotach to w zasadzie wydarzenie. Inna sprawa, że zapewne nowoczesne auto ponad dziesięcioletnie z przebiegiem ponad 200 kkm będzie powodować bardzo kosztowne awarie, ale bądźmy poważni, producenta to nie interesuje, ani kupującego nowe.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
Nissan świetnie się sprzedaje w Amerykach, a Suzuki jest potęgą w Azji (Indie!). Myślę, że rezygnacja z europejskiego rynku w ogóle ich nie zaboli.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
Nie wiem jak tam chińskie (myślę, że Volvo i MG zostaną), ale moim zdaniem Nissan z Europy zniknie. Honda, Subaru też. Suzuki 50/50. Mazda 50/50. VAG zostanie, jak będzie potrzeba to dostanie dodatkowe miliardy z budżetu i nic mu się nie stanie.
-
Wygodny samochód w trasy
No byłem mocno rozczarowany. Jeździło to fajnie (kiedy jeździło), chociaż ten niby 4WD (czyli xDrive) to kpina, ale generalnie pomogło mi to wyleczyć się z fascynacji samochodami. Auto ma się nie psuć, to są moje wymagania. A przyjemność z jazdy mam na motorze.
-
Wygodny samochód w trasy
Wiadomo, ale jednak właściciele tych aut czemuś się przejmują spalaniem, tam LPG jest równie popularne jak w nastoletnich Priusach na taxi
-
Wygodny samochód w trasy
Chodzi mi o BMW. Dłuższy wyjazd to świetna okazja do poznania osobiście i dogłębnie subkultury laweciarzy na całym świecie
-
Wygodny samochód w trasy
Nie chodzi o same zużycie, tylko o deklarowane zużycie wg producenta w porównaniu do rzeczywistości. Robią z klientów idiotów. Poza tym jednak takie fury rzadko kupuje się za gotówkę, raczej leasing czy coś takiego. I jak do raty musisz doliczyć jeszcze z 2000 miesięcznie na paliwo już tak fajnie nie jest.
-
Wygodny samochód w trasy
No nie bardzo... Planujesz trasę biorąc pod uwagę dostępność lawet w danym regionie
-
Wygodny samochód w trasy
No 18 po mieście to była norma. Zimą w korkach pokazywał 25, ale tylko dlatego, że więcej po prostu nie wyświetlał żeby nie denerwować użytkownika. Pomimo zbiornika 70 litrów jakby się miało LPG pod względem częstotliwości tankowania.
-
Wygodny samochód w trasy
Diesel tak, ale 3.0 R6 benzyna z biturbo żre astronomiczne ilości paliwa, zwłaszcza w mieście.
-
Wygodny samochód w trasy
Pewnie zależy jak się trafi, no i jednak poza silnikiem te auta są różne. Sam silnik jako taki się nie psuł, no ale zdziwlłbym się jakby przy takim przebiegu coś tam mechanicznie padło. Chociaż nie, nie zdziwiłbym się
-
Wygodny samochód w trasy
2014 o ile mnie pamięć nie zawodzi. 535i 306 KM.
-
Wygodny samochód w trasy
Tak, nowy z salonu, pozbyłem się przy 95 kkm.
-
Wygodny samochód w trasy
Jakby co nie zwlekaj. To nie jest tak, że jak coś naprawisz, to masz spokój. To duży plus. Xdrive to jeden wielki bubel, zawieszenie też. Akurat silnik (3.0T 306 KM) był niezawodny, ale komp sterujący już nie. Świrowało to i ASO nie miało pojęcia o co chodzi. Moduł elektroniczny, który steruje tym całym bublem, żył swoim życiem. Sam automat może i był niezawodny (mechanicznie), bo komputer sterujący pilnował tego, by skrzynia się nie wysilała i włączał tryb awaryjny bez żadnego ku temu powodu. Ja sprzedałem jeszcze na gwarancji, po raz kolejny szykowały się poważne naprawy (jak skrzynia zacznie lekko szarpać to sprzedawaj jak najszybciej), niech się już nowy właściciel buja z gwarancyjnymi (jeszcze) naprawami. I tu nawet nie chodzi o jakieś wadliwe części, tylko o kompletnie wadliwe rozwiązania inżynieryjne, to po prostu musi się psuć. Wymienisz połowę systemu Xdrive, po 30 kkm znowu musisz zrobić dokładnie to samo. Szykujące się naprawy w moim aucie po gwarancji kosztowałyby w okolicach 30-40 kzł, a to było 8 lat temu. Podejrzewam, że następny właściciel sprzedał zaraz po gwarancji, i dopiero trzeci poczuł ten bawarski Weltschmerz w pełnej okazałości. Podobno (!) nowsze są nieco lepszej jakości, ale ja się ostatecznie wyleczyłem z europejskiej motoryzacji i z samochodów typu premium. Nie warto.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
Tesla też?
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
Zamknął działalność.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
Kto musi?
-
Wygodny samochód w trasy
Nie chcę kolegi straszyć, ale mam z tym doświadczenie...
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
Jest jeszcze jeden aspekt chińskich aut. Samochody tam są tanie, naprawdę tanie. Roewe, czyli i nas MG HS, kosztuje tam 14 tysięcy $. A są tańsze marki przecież. Przy czym mają właśnie mnóstwo fajnego wyposażenia. Zarobki są porównywalne do naszych, więc Chińczycy traktują samochód jak AGD, coś jak telefon. Nikt nie wymaga trwałości, ma wytrzymać trzy lata. Nikt też nie bawi się w poważne naprawy po gwarancji, części brak, po prostu kupuje się nowy. Kredyty samochodowe mają praktycznie zerowe oprocentowanie. Ma to tam sens, ale przy naszych cennikach nie. Gdyby kosztował i nas tyle co tam, czyli 50 kzł to chińszczyzna jako jednorazowy sprzęt ma sens.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
Lampy do zwykłego S-Crossa robionego na Węgrzech ponad dwa miesiące. Musieli skądś tam sprowadzać (podejrzewam, że z Indii), bo od trzech lat są inne lampy i blacha i w Europie już niczego nie ma i nie będzie. Wchodzi nowy model = brak części do starego. Francuzi robią to samo i o ile w przypadku Suzuki jeszcze znajdziesz na własną rękę gdzieś na świecie (na świecie to 5 albo 6 producent pod względem sprzedanych aut), to w przypadku francuskich jest już bardzo ciężko.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
A co ja mogę zrobić? Kijem Wisły nie zawrócisz. O takich rzeczach nie ja decyduję, a co będzie za 30 lat z racji wieku mnie mało obchodzi, byłbym hipokrytą gdybym twierdził inaczej.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
Ku temu idzie i chyba już nie ma odwrotu, moim zdaniem właśnie taka przyszłość czeka Europę - skansen. Jeszcze przez jakiś czas to będzie skansen stosunkowo zamożny, a co będzie potem już mnie mało obchodzi.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
Ale Turcja i UK to nie UE. Auta z UK zresztą zawsze były źle poskładane, Turcja to w ogóle masakra. Nie mam zastrzeżeń co do montażu mojego Suzuki na Węgrzech, generalnie ludzie nie narzekają. Moja Yamaha jest zrobiona w fabryce we Francji, a silnik jest zrobiony we Włoszech (tam też mają wielką fabrykę Yamahy). Co do jakości żadnych zastrzeżeń. Tak że nie mylmy UK i Turcję z UE, przy odpowiedniej (japońskiej!) kontroli jakości wszystko jest w porządku.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
No i ja się z tym całkowicie zgadzam i nigdy nie twierdziłem inaczej. Japończycy mają mnóstwo fabryk w Europie i słusznie, zmuszono ich do tego. A ludzie zawsze, ale to zawsze głosują portfelem i nigdy nie będzie inaczej. Chodzi mi o to, że obecna polityka motoryzacyjna UE jest absolutnie nieskuteczna i szkodliwa, zamiast zmuszać Chińczyków do budowania u nas fabryk i regionalizacji produkcji Europa w ogóle rezygnuje z własnego przemysłu przechodząc na elektromobilność, pozbawiając się jakiejkolwiek przewagi konkurencyjnej, bo nie ma możliwości produkcji akumulatorów w UE. Póki co nie widzę chińskich fabryk w UE, za to widzę olbrzymi spadek sprzedaży europejskich wyrobów w Chinach, bo przestały być atrakcyjne.