Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

mdyrka

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez mdyrka

  1. mdyrka odpowiedział jarosz19 na temat - Motokącik
    > Do przepisowej jazdy wystarczy, do 140 rozpędza się, więc gdzie chcesz szybciej jechać? powiedział użyszkodnik auta 160KM w budzie tej samej wielkości Nie chodzi do ilu się rozpędzi, ale o to, żeby czas rozpędzania liczyć stoperem, a nie kalendarzem. > Wiadomo, że > to nie limuzyna, auto zaprojektowane do miasta w Polsce nie do miasta, a raczej wielofunkcyjne > Ludzie odzwyczaili się od prostych małych > silników, ale bez przesady, jechać jedzie, 70KM w aucie o masie 1120kg nie jedzie 1120/70=16kg/KM, Matiz miał 51KM przy masie 780kg, czyli 15,3kg/KM. Czyli nie jedzie... > pod górkę podjedzie, jesli zredukujesz o 2-3 biegi to tak, podjedzie... > do jazdy emeryckiej w > zupełności wystarczy nawet w trasie (jak nie załadujesz po dach, bo nie po to zostało > zaprojektowane). nie wystarczy. Wyobraź sobie, że zapakujesz 5 osób + coś do bagażnika. I włączysz klimatyzację...
  2. > Byłem pewny ze wiek nie ma znaczenia i musi mieć tablice ale wychodzi że chyba jednak nie. Warto > zadzwonić do wydziału komunikacji i zapytać. ale o co chcesz pytać? To co podałem to artykuły z aktualnej i obowiązującej ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych i są one wyżej niż interpretacja pani z okienka, która może twierdzić różne rzeczy, nie zawsze prawdziwe i poparte stwierdzeniem "bo ja tak uważam".
  3. > Pytam z ciekawości, bardziej chodzi o drogi krajowe, autostrady. krajowe z zasady 3,5m (3m też się z pewnością zdarzają, mniej raczej nie powinno), autostrady 3,75m (dwupasowe, dla trzypasowych 3,5m).
  4. > A ja spytam, jaką szerokość pasa mają nasze drogi ? które? Ogólnie od 2,5 do 3,75.
  5. > Pojazd zaopatrzony w tablice rejestracyjne ma obowiązek posiadać ubezpieczenie OC posiadacza > pojazdu mechanicznego. a konkretniej: "[Posiadacz pojazdu zarejestrowanego na terenie RP] obowiązany jest posiadać ochronę ubezpieczeniową przez cały okres, w którym pojazd jest zarejestrowany, z wyjątkiem zarejestrowanych pojazdów historycznych"
  6. > Jak na zwykłych to tak. Proponuję poczytać ustawę o ubepieczeniach obowiązkowych i nie wprowadzać w błąd, jeśli się nie jest pewnym... Quote: Art. 23. 1. Posiadacz pojazdu mechanicznego jest obowiązany zawrzeć umowę obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem posiadanego przez niego pojazdu. 1a. Posiadacz pojazdu, o którym mowa w art. 2 ust. 1 pkt 10 lit. a, zarejestrowanego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, z wyłączeniem pojazdu, w odniesieniu do którego państwem członkowskim Unii Europejskiej umiejscowienia ryzyka jest państwo Unii Europejskiej, w którym pojazd ma być zarejestrowany, obowiązany jest posiadać ochronę ubezpieczeniową przez cały okres, w którym pojazd jest zarejestrowany, z wyjątkiem zarejestrowanych pojazdów historycznych. W odniesieniu do pojazdów zarejestrowanych za granicą obowiązek ten trwa przez cały okres pozostawania tych pojazdów na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Art. 2: 10) pojazd mechaniczny: a) pojazd samochodowy, ciągnik rolniczy, motorower i przyczepę określone w przepisach ustawy - Prawo o ruchu drogowym, b) pojazd wolnobieżny w rozumieniu przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym, z wyłączeniem pojazdów wolnobieżnych będących w posiadaniu rolników posiadających gospodarstwo rolne i użytkowanych w związku z posiadaniem tego gospodarstwa; 11) pojazd historyczny - pojazd mechaniczny, o którym mowa w pkt 10, będący: a) pojazdem zabytkowym w rozumieniu przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym, b) pojazdem mającym co najmniej 40 lat, c) pojazdem mającym co najmniej 25 lat i który został uznany przez rzeczoznawcę samochodowego za pojazd unikatowy lub mający szczególne znaczenie dla udokumentowania historii motoryzacji; Art. 27. 1. Umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych na czas krótszy niż 12 miesięcy, zwaną dalej "umową ubezpieczenia krótkoterminowego", można zawrzeć, jeżeli pojazd mechaniczny jest: 1) zarejestrowany na stałe, w przypadkach określonych w ust. 2; 2) zarejestrowany czasowo; 3) zarejestrowany za granicą, jeżeli zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 7a lit. c ustawy o działalności ubezpieczeniowej państwem członkowskim umiejscowienia ryzyka jest Rzeczpospolita Polska; 4) pojazdem wolnobieżnym określonym w art. 2 pkt 10 lit. b; 5) pojazdem historycznym.
  7. Ocieplanie ścian od wewnątrz stosuje się głównie w budynkach np zabytkowych ze względu na dużo gorsze właściwości takiego układu. Zamiast ocieplić ścianę, ocieplasz tylko wnętrze pokoju. Poza tym nie podejrzewałbym, że ocieplanie od wewnątrz będzie tańsze...
  8. > widziałem kilkanaście oklejonych samochodów. > Z bliska nie da się ukryć lub nie zauważyć, że auto jest ofoliowane nie zawsze - jeśli auto jest oklejone profesjonalnie, i ma kolor lakieru zbliżony do koloru folii to nie jest źle
  9. > póki co w żadnym ASO w mojej okolicy nikt z moich znajomych nie był w pełni zadowolony z > A jest takie cos jak reklamacja??? jest, korzystałem. I dalej było nie tak, jak być powinno. Poza tym ile warstw lakieru można mieć na aucie?
  10. > rozumiem ze sie poddales i zamiast walczyc do konca to siadles i poprawiles najpierw poprawiali oni, później ja, bo mimo poprawek było tragicznie. > teoretycznie napewno, a praktycznie (w moim przypadku) sprawa sie oparla o importera (FAP) i nagle > sie dalo zrobic od tamtej pory nie moge narzekac na swoje ASO Fiat czasem coś się uda ugrać, czasem nie. Mój importer/producent (Daewoo-FSO) wtedy już nie istniał (2007), więc nie miał kto interweniować. A ASO miało autoryzację Daewoo i Toyoty, żeby nie było, że to jakaś firma krzak. > hm, czekaj, bo chyba nie zlapalem. Gosc mial jakis swistek z OC, jego TU przyslalo likwidatora i > najpierw niby likwidowali a potem uznali ze gosc nie ma OC i radz sobie sam? ... kurcze, tak, dobrze rozumiesz. > normalnie zaczynam powaznie myslec o sugestii Formata zeby odrazu robic naprawe z AC z pismem > o regres ze sprawcy (OC czy innego) > ano :/
  11. > i nie REKLAMOWALES uslugi w ASO?! przecież mówię, że była poprawka... I co z tego. > przecez clou naprawy (jakiejkolwiek) w ASO to GWARANCJA (ktora > co prawda czasami mozna sobie cos wytrzec z buta, ale mimo wszystko znacznie wiecej niz u > 'Ziutka w stodole') na wykonana usluge! tak... teoretycznie masz rację. Teoretycznie. > no coz, to juz nie wina ASO ani ubezpieczyciela, tylko kolesia ktory nie dosc ze nie mial OC to > jeszcze cie stuknal :/ Jest to wina TU. Wysłali likwidatora, uznali szkodę, po czym po 3 miesiącach stwierdzili: "Jednak nie uznajemy, sorry, kasy nie dostaniesz, radź sobie sam". A gościu bez OC też nie był do końca winien kolizji. Bezpośrednim sprawcą był kierowca malucha, który zajechał mu drogę i uciekł. Tak, widziałem to auto, nie nie zapamiętałem tablic, a nie była to jeszcze era kamerek. > no to faktycznie pechowo życie po prostu.
  12. > To samo miał mój kolega z pracy. Dostał strzała, zadzwonił, zgłosił szkodę, podał do którego aso > odstawia swoją skodę. Aso podało mu nr firmy, która wypożycza samochody. Wieczorem pracownik > firmy podstawił samochód zastępczy, wypełnili papiery przesłane potem do TU sprawcy. > Likwidator przyjechał na oględziny do aso gdzie laweta zawiozła samochód. Po tygodniu czy > troche więcej pojechał do aso po naprawiony samochód, zadzwonił do wypożyczalni, przyjechał > pracownik i zabrał forda. Koniec tematu. Może trwało by to dłużej, ale TU płaciło za każdy > dzień wypożyczenia samochodu więc naprawa przebiegła błyskawicznie. super... ale mowa jest o szkodzie całkowitej. I co teraz? Dalej jest tak różowo? Podpowiem: Nie. TU wypina się do Ciebie miejscem, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę. > Ogólnie jest tak, ze TU próbują okradać kierowców, ale że kierowcy nie pozostają dłużni to TU jadą > po bandzie. Koło się zamyka i patologia rośnie. > Płacimy za to coraz większymi składkami i to się głównie nie podoba..
  13. > I zle zrobili? źle - na dole błotnika obłaziła farba, na wszystkich robionych elementach po drugiej zimie zaczęła wyłazić rdza (gdybym sam tego nie zabezpieczył, to już dawno by zgniło). Lakier był położony gorzej niż ja to robiłem w garażu - źle przygotowana, tłusta powierzchnia, pochlapane szyby, uszczelki i plastikowe elementy. Uszkodzone podszybie (odgięte, bo nie chciało się odkręcić 4 śrub i 2 wycieraczek). Tak, poprawka też była, wiele nie zmieniła. Spasowanie elementów poprawiałem w garażu - tak tragiczne było, że nie mogłem na to patrzeć. A i jeszcze zacieki. > Musiales doplacac? całość kwoty musiałem płacić z AC, bo, mimo policji na miejscu kolizji, sprawdzenia papierów i zakwalifikowania szkody do realizacji odmówiono mi wypłaty odszkodowania, bo sprawca nie miał OC... > Ja ilekroc bezgotowkowo to bylem zadowolony. cieszę się Twoim szczęściem > Dwa razy dali mi kase,jakie 1000 zł za przetarty blotnik i zderzak, wzialem, bo musialem miec auto > juz sprawne, a z ryskami pojezdzilem miesiac i....ta sama strona z mojej winy...oddalem na > bezgotowke,po tygodniu auto glanz. > Ale moglem wziac kase, leciec na szrot,zajac miejsce w szopie i wysysac kurz ze stodoly przy > lakierowaniu, dziekuje, wole perfum zonie nie kupic. nie chodzi o zakup perfum. Poza tym nie mam żony. Po prostu chcę mieć porządnie zrobione auto, a póki co w żadnym ASO w mojej okolicy nikt z moich znajomych nie był w pełni zadowolony z naprawy.
  14. > A nie prosciej oddac do ASO i po problemie? nie zawsze... Kiedyś już popełniłem ten błąd. > Ale zona perfum mial nie bedzie...
  15. > Albo prawnik i pełnie odszkodowanie Oczywiście. Tyle, że trzeba mieć na to czas i pieniądze. Niektórzy potrzebują auta "na już" i to codziennie, bo dojeżdżają do pracy z Zakuprza Dolnego, gdzie zawracają wrony, a z komunikacji zbiorowej to kursuje PKS dwa razy na dobę - rano i wieczorem. U mnie w pracy kumpel miał dzwona - facet najechał na stojącą kolumnę aut (był 2gi z kolei, ogólnie 4 auta rozbite) - codziennie dojeżdża do pracy 50km w jedna stronę - na 7mą. I tak nie było źle, bo PKSy kursują na tej trasie - ale codziennie kosztowało go to ~25zł - tyle samo, co samochodem, a czasowo jakieś 3x dłużej. Aha - i jego było stać, żeby praktycznie z marszu wyłożyć kasę na "nowe-używane" auto. Gdyby miał czekać na odszkodowanie, to PKSem jeździłby lekko licząc 3 tygodnie (liczę tylko czas potrzebny na wypłatę pełnej kwoty odszkodowania - wyjątkowo sprawnie to poszło, bo model był chodliwy i właściwie ledwo draśnięty - a mimo to była całka). No i "nową" używkę trzeba jeszcze znaleźć - to też trwa... A na nowe nowe auto nie każdego stać. > Na to już nie ma rady.
  16. > passs możesz passować, możesz nie passować... Ale poczytaj jeszcze o naprawach bezgotówkowych, gdy sprawca jest ubezpieczony w Link4. I o tym, że coraz mniej warsztatów decyduje się na ten rodzaj rozliczenia z nimi. Czyli zostaje tylko rozliczenie gotówkowe lub dopłacanie do naprawy przez poszkodowanego. P.S. Też wolałbym rozliczyć się bezgotówkowo, dostać auto zastępcze i po prostu odebrać samochód naprawiony. Niestety póki co nie znalazłem w swojej okolicy takiego ASO, które by mi naprawiło auto tak, żeby było "jak nowe" (bazuję na doświadczeniach własnych, moich znajomych i osób z forum). A nie, przepraszam, ASO Mercedes zrobiło naprawę blacharską dobrze (ale nie rewelacyjnie), ale za kwotę "dość wygórowaną" - malowanie boku kosztowało kwotę pięciocyfrową.
  17. > Ale ja to doskonale znam i rozumiem. Zauważam jedynie, ze ten system jest kulawy i generuje > matactwa z obu stron. > Przy okazji, w wyroku jest mowa o naprawie uszkodzeń, nie ma nic o kasie na "nowy akumulator" czy > "futro dla żony na otarcie łez" Nie. Jest wyraźnie napisane, że "ma umożliwić", czyli być wystarczająca. A nie "ma zostać wykorzystana" na ten konkretny cel. To jest kasa poszkodowanego i robi z nią co chce - należy mu się, jak psu buda, bo poniósł stratę i ta kasa służy jej wyrównaniu.
  18. > Ty tak sam z siebie, czy ktoś płaci? Przy całce oddajesz złoma na szrot a TU wypłaca wartość > rynkową. jaaasne... pogadaj z kolegą street, jak to w jego przypadku wyglądało. Powiem tylko, ze zupełnie nie tak, jak piszesz. TU nie handluje autami, co najwyżej MOŻE pośredniczyć. Nie musi, może. > I tak powinno być przy każdej kraksie gdzie uszkodzone są elementy konstrukcyjne samochodu. Nie > było by problemu z przystankami z allegro. w idealnym świecie... A wiesz, że przerysowany bok w starszym aucie = szkoda całkowita wg TU?
  19. > ja nie, kuzyn tak. Szkoda byla z OC sprawcy w PZU, milo nie bylo, ale ostatecznie wyplacono kwote > zblizona* do wartosci z eurotax. > * kuzyn nadal uwaza ze jego wychuchana lalunia byla wiecej warta ale reszta rodziny obiektywnie > uznala ze zle na tym nie wyszedl miał szczęście i chodliwe auto. Osobiście znam również przypadek, że auto poszło za cenę eurotaxu. Ale był to VW Polo 1.4TDI 85KM '02 uderzony dość lekko w tył (no i przodem także w poprzedzające auto, ale to ograniczyło się tylko do pęknięcia zderzaka). Samochód jeździł, układ jezdny nie ruszony, do wyklepania tylny błotnik, do wymiany klapa (szyba cała!) i jedna tylna lampa. Tak, wyszła szkoda całkowita, wycena na 17 tys. czy coś koło tego (ciekawa w sumie, już widę, jaka by była, gdyby mieli wypłacać kasę). Jeśli auto nie należy do łatwozbywalnych, to zapomnij o takim rozwiązaniu, jak napisałeś. Vide przykład naszego kącikowego kolegi (nie wiem, czy do tej pory odzyskał całość kasy).
  20. > Sprzedawales wrak w ten sposob? przecież widać, że nie On to TEORETYCZNIE wie jak to POWINNO wyglądać w CYWILIZOWANYM kraju.
  21. > nie, ale ma swoja platforme akcyjna i suma summarum wychodzi ze dostajesz do lapki tyle ile > wycenili auto 'przed szkoda' czyli kasa + kasa za wrak dobry żart x2 Pogadaj z kolegą street, jak to działa w praktyce
  22. > A to nie jest teraz tak, że TU musi odkupić po tej cenie, na jaką wrak wycenił? dobry żart. TU nie zajmuje się handlem samochodami.
  23. > Nie, robi się jak na całym świecie. Szkoda całkowita -> TU wypłaca wartość samochodu -> samochód > idzie na złom, bez prawa ponownej rejestracji. Tak powinno być. A powinno... ooo... A wiesz, jak się robi w Polsce, czy mam mówić? Bo akurat jestem na bieżąco...
  24. > Pisałem o profesjonalnej naprawie. Wiele aso odstawia naprawy blacharskie u czesia w stodole, do > takich z blacharką się nie jeździ. tak... Ci robili u siebie. I co z tego? Czy każdy musi znać się na samochodach i przeprowadzić wywiad dotyczący jakości wykonanej naprawy?
  25. > To jest właśnie patologia a nie normalność. Normalnością jest odszkodowanie za wgniecione drzwi na > naprawę wgniecionych drzwi. Nie naprawiasz drzwi - nie dostajesz kasy na akumulator. Mhm... To porozmawiajmy o szkodzie całkowitej... Mam (w starym aucie) wgniecione np. dwie pary drzwi i TU, stwierdza, że naprawa jest nieuzasadniona ekonomicznie (bo to stary rzęch przecież). I mówi mi - nie naprawiasz pan (bo naszym zdaniem się nie opłaca), to nie dostajesz w ogóle kasy. Genialne. Powinieneś w TU pracować, na to jeszcze tam nie wpadli

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.