Zawartość dodana przez r1sender
-
Obowiązek przerejestrowania pojazdu - czy cos się zmieniło?
to już ewidentne piłka po stronie samorządu
-
Obowiązek przerejestrowania pojazdu - czy cos się zmieniło?
> Wiadomo o co chodzi , mowimy tylko o "małym" poslizgu, a nie o swiadomym bimbaniu sobie... a czy ja Tobie napisałem gdzieś coś o bimbaniu? Pytasz się czy sie coś zmieniło, odpowiadają Tobie, że nie, o dalej szukasz dziury w całym
-
Obowiązek przerejestrowania pojazdu - czy cos się zmieniło?
> A możesz jasniej? > Dlaczego "płacz i zgrzyt"? > Mam wazny przegląd, oc, dokument przeniesienia własnosci - co jest nie tak, poza niedopełnieniem > obowiązku przerejestrowania? podałem juz raz przykład dokument jest nieczytelny bo się wyprał, zalał ec. na drodze go zabiera daje pokwitowanie i odsyła do wydziału komunikacji gdzie był wydany, np. do Gdańska. I potem Ty kombinujesz, żeby może poprzednik na którym jeszcze auto "wisi" poszedł i złożył wniosek o wtórnik albo sam tam jedziesz
-
Obowiązek przerejestrowania pojazdu - czy cos się zmieniło?
> wyprać możesz równie dobrze swój... to w swoim wydziale komunikacji wyrobię wtórnik, a nie na drugim końcu świata. Posiadanie auta wiązę się z pewnymi obowiązkami i kosztami czy to tak ciężko pojąć?
-
Obowiązek przerejestrowania pojazdu - czy cos się zmieniło?
> OK, ale jest jakaś podstawa prawna na to, żeby po 30dniach nieprzerejestrowania auta wysyłać stary > dowód do WK? tego nie wiem, kupa ludzi jeździ nie przerejestrowanym i żyją tylko jak się potem coś zdarzy to płacz i zgrzyt
-
Obowiązek przerejestrowania pojazdu - czy cos się zmieniło?
> a dlaczego mają zabrać dowód rejestracyjny, skoro jest ważny a samochód jest sprawny? dzisiaj jest ok. jutro nie, wiesz co się stanie na drodze, a może wypierzesz dowód z ciuchami? Nie przewidzisz wszystkiego w życiu.
-
Obowiązek przerejestrowania pojazdu - czy cos się zmieniło?
> Jak mam umowę k-s, to tez mogą tak zrobić? > P.S. Na szczęscie auto mam z mojego WK. > Tylko szkoda mi czarnych blach. tak- odsyłany jest do Wydziału Komunikacji który go wydał- w tamtejszym urzędzie są wszystki dokumenty auta. Jak samochód sprzedajesz, to papiery idą za nim z urzędu do urzędu
-
Obowiązek przerejestrowania pojazdu - czy cos się zmieniło?
> Głupie pytanie i nie musisz wnikać > Napisałem, że o czas także chodzi i babranie się z tym. dawno nie byłeś w Urzędzie, ja to załatwiałem w ciągu jednego dnia i kilkunastu minut, miesiąc później o sztywny dowód i karte pojazdu podjechałem
-
Obowiązek przerejestrowania pojazdu - czy cos się zmieniło?
tak, jak zabiorą dowód rejestracyjny i wyśla do WK tam gdzie był wydany to się bujaj po niego na 2 koniec Polski
-
Historia ubezpieczenia klienta, a w nim nieznane mi auto.
> Telefon z TU ? > A jak się okaże że na call center pracuje jego kolega z podstawówki, który go wkręca ? > Zgłosi, a potem będzie się z zarzutów z 238 tłumaczył ? nie będzie się tłumaczył, miał przeświadczenie, ma @ , ma telefon - nie mnie oceniać czy kolega mu zrobił kawał czy nie. CO innego jak ktoś wymyśla jakieś banialuki, bo tacy też się zdarzają , np: mąż który kasę przechlał, a niby w trąbę dostał. > Jak się poczuje, niech biegnie na milicję. > Ja bym na podstawach jak opisane w wątku swoich 4 liter na komisariat nie targał. Może nim pobiegnie niech sobie przypomni, czy życzliwy kolega albo ktoś z rodziny czegoś głupiego nie wymyślił z chytrości.
-
Historia ubezpieczenia klienta, a w nim nieznane mi auto.
> Tak, że autor w zasadzie nic nie wie, na nic nie ma dowodów, a Wy go na milicję gonicie. ale to nie o ma mieć dowody, ma uzasadnione podejrzenie- idzie zgłasza- przecież jemu nikt nie wyda kwitów, zabezpieczą kwity, przesłuchają- to nie jego już problem. Autor wątku wie tylko tyle, że nigdy z MTU nie miał nic do czynienia, nie miał rzeczonego auta, ma jakieś @ z MTU potwierdzające to co mówi. > Kto sprawcą ? Kto pokrzywdzonym ? Czemu pan prezydent ma na milicję biec ? Jak okaże się, że towarzystwo 2 dychy straciło to zaraz poczuje się pokrzywdzonym A poważnie niech idzie, nie wiadomo kto i po co i w jakim celu numer odstawił.
-
Historia ubezpieczenia klienta, a w nim nieznane mi auto.
> Poprosiłem o kwalifikację prawną czynu. > Poczytaj o umowie ubezpieczenia - ubezpieczonym, ubezpieczającym itp... ale jak to ma się do przypadku autora? > Ależ ja rozpatruję przypadek gdzie umowę podpiszę swoim własnym imieniem i nazwiskiem, takim jakie > w rejestrze PESEL figuruje. Ubezpieczonym będzie Lech Wałęsa, ul. Polanki, Gdańsk, > Poland/Polen. > Czekam na kwalifikację prawną mojego czynu. rozumiem, że za zgodą tegoż Lecha to zrobisz, to żaden. Jeżeli jednak okaże się, że ten Lech nic o tym nie wiedział a miał 50% zniżek, a Ty 30% to w kierunku oszustwa bym kwalifikował. Innego sensu wałku z danymi autora nie widzę chyba, że ktoś jeszcze inny patent ogarnął
-
Historia ubezpieczenia klienta, a w nim nieznane mi auto.
> No i co z tego ? Gdzie tu przestępstwo ? Wskaż kwalifikację. > Zawrę umowę ubezpieczenia mojego samochodu, gdzie jako ubezpieczonego - użytkownika wpiszę Lecha > Wałęsę, zam. w Gdańsku - co mi zarzucisz ? czemu z uporem maniaka twierdzisz, że wiesz lepiej? Jak przyjdzie kontynuacja ubezpieczenia to do Ciebie przyjdą, czy do Lecha Wałęsy z Gdańska zamieszkałego ulica Polanki będą dzwonić? Żeby nie było, na polisie- bynajmniej w MTU się podpisujesz, mam 2 auta u nich ubezpieczone i jeżeli po raz pierwszy zawierasz umowę to się skrobiesz na papierze. Przy kontynuacji już tego nie robisz. Kto i po co podał dane autora wątku nie wiesz Ty ani ja.
-
Historia ubezpieczenia klienta, a w nim nieznane mi auto.
> Braki w prawie cywilnym zauważam. Ubezpieczony nie musi się podpisać na polisie. > Porównanie z kredytem jest jak porównanie krzesła z krzesłem elektrycznym. a ja w karnym chłop nigdy nie miał takowego auta ani z niego nie korzystał co mozna wysnuć z treści posta.
-
Historia ubezpieczenia klienta, a w nim nieznane mi auto.
> Lecz na polisie nie ma podpisu autora wątku- nie jest stroną. i co z tego? art. 304 kpk
-
Historia ubezpieczenia klienta, a w nim nieznane mi auto.
> Skąd masz taką wiedzę ? > Umowa ubezpieczenia ma to do siebie, że ubezpieczony nie musi być tożsamy z ubezpieczającym. > Jeśli ubezpieczę Cię na życie, to coś sfałszuję ? Twoje dane wezmę np. z książki telefonicznej / > CEIDG / znajdę wydruk bankowy na śmietniku. czyli jak bez Twojej wiedzy ktoś krechę w banku weźmie na Twoje dane to też będzie ok? Przecież podpisujesz się zawierając polisę, więc co najmniej poświadczasz nieprawdę
-
Historia ubezpieczenia klienta, a w nim nieznane mi auto.
jednak jest co zgłaszać idzie i podpiera się @ z MTU. Tak czy siak gdzieś ktoś coś sfałszował
-
Wymiana oleju przy bardzo małych przebiegach
> Autor jakos nic o tym nie pisal, wywrozyles z fusow ? pisał Quote: Zapomniałem dodać, że robię krótkie odcinki (~ 5km ). Widzę, że zdania są podzielone więc dla spokoju wymienię.
-
Wymiana oleju przy bardzo małych przebiegach
> nie bawił bym się w szaleństwa i wymieniał co 2 lata > silnikowi nic się nie stanie stówka raz w roku też nie majątek
-
[Jak] Prasa śrubowa/inny sposób na tuleje wahacza
> zwykłe imadło się do tego nadaje byle nie pękło kiedys miałem tak zapieczone łożysko w piaście, że się prasa hydrauliczna o nacisku 10 ton poddała
-
[Jak] Prasa śrubowa/inny sposób na tuleje wahacza
jak masz rzeźbić z gratów z casto to ja bym wolał albo zrobić taką prasę - do innych rzeczy posłuży albo stricte kupić ściągacz do tulei- w intercarsie cena ok. 125 tylko widzę, że towar niedostępny, chyba w innych tego typu sklepach trzeba poszukać
-
auto dla emeryta?
> W czym takie tanie auto z XXI będzie lepsze w kontekście emeryta? emeryt nie oznacza kolekcjonera i majsterkowicza
-
Silnik Mazda RX-8
ale wszystkie Wankle żrą olej. Swego czasu w "Aucie Marzeń" była jakas stara mazda z Wanklem. Auto trafiło do jakiegoś gościa -specjalisty od Wankli, który szczegółowo na jakimś rozbebeszonym silniku pokazywał czemu tak się dzieje, a nie inaczej, ponadto podzielił się opinią, że nowa generacja silników z uwagi na obostrzenia norm emisji spalin mniej jest żywotna w sensie ewentualnych przebiegów.
-
Dolewanie oleju 2T do ropy
> ale jak był obciążony to pewnie błękitne bączki puszczał, w czasie jazdy pewnie nie było widać zależy jak leży. Kiedyś miałem przyjemność jechać Mercedesem S-klasse z lat 60-tych, silnik po kapitalnym remoncie wykonany zgodnie z technologia producenta. Silnik standardowo olej żarł, z chwilą ruszenia puszczał bąka, poźniej nic nie było widać Auto nie żadne druciarstwo- na wystawie w Niemczech bodajże 2 czy 3 miejsce zajęło
-
auto dla emeryta?
jak już koło francuzów, to może meganka I po lifcie? Zaletą francuzów jest taki kanapowaty styl, zawieszenie zębów nie wybija, a i fotele jakieś takie przyjemne są. http://allegro.pl/renault-megane-1-4-2001r-i3556237592.html ?
