Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

krzysq11998866

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez krzysq11998866

  1. > ktory symbol LM ? tak z ciekawosci LM 1052. Co do dolewek oleju 2T - to tak najkrócej: aby polepszyć własności smarne oleju napędowego. Norma HFRR określa je na max. 460. Czy owe 460 jest już wartością wystarczającą (bo paliwo oferowane na stacjach przecież spełnia tą normę) - nikt tak naprawdę powiedzieć nie potrafi. Im mniej tym lepiej. Cenna uwaga - różne paliwa mają różną smarność. Dodatek BIOkomponentu poprawia ją znacząco, i tak Eurodiesel Lotosu przeważnie charakteryzuje się smarnością w granicach 200 i niżej (bardzo dobrze), zaś Ekodiesel Orlenu potrafi mieć 200, ale najczęściej oscyluje w przedziale 430-390 - czyli znacznie gorzej, choć ciągle w normie, więc dobrze - taka kwadratura koła. ON Verva schodzi poniżej 200. W kwestii "co dolewać" sporo osób praktykuje Orlen Semisynthetic 2T, spełniający normę TC, ale nie spełniający innych. Nie był dotąd przebadany pod tym kątem, jak wpływa na smarność ON - wyniki subiektywne są za to pozytywne. Ogólnie temat rzeka, natomiast wyniki są takie, że raczej lać niż nie lać. Nic złego się nie stanie, natomiast być może pomagasz pompie wysokiego ciśnienia, która smarowana jest paliwem.
  2. A może pedał gazu o dywanik się zaczepił? Bo jeśli turbo pociągnie olej, to raczej samo z siebie nie uspokoi się już dopóki korba bokiem nie wyjdzie.
  3. 1. Ciśnienie sprężania zobaczyć, bo "wydaje się, że jest OK" to za mało. To przecież nie tylko dół silnika, ale i głowica, zawory itd. Wyjdzie, że ma 23 czy 24 atm. to jak on ma palić jak zimno. 2. Świece żarowe, przekaźnik świec. 3. Kąt wtrysku. 4. Układ paliwowy przejrzeć pod względem powietrza. Na plaku pali? Weź suszarkę do włosów, podaj ciepłe powietrze do dolotu. To najprostszy silnik, to nie będzie cudów, że wszystko OK a nie pali albo ciężko pali. Wszystko powyższe do obu posiadaczy Lublinków
  4. > Różnice rzędu 0.5 na 100 km mogą wynikać z miliona rzeczy. Włączenie klimy, mocniejsze > przyspieszenie na światłach, ciśnienie powietrza, wiatr... Z pewnością zatankowanie paliwa > premium w żaden sposób nie przyczynia się do zmniejszenia spalania, nie ma takiej możliwości. > Może to mieć wpływ na skład spalin, na zanieczyszczenie silnika, ale na pewno nie na spalanie. > Komputer ma określoną mapę wtrysku - tyle a tyle paliwa na tyle a tyle powietrza. I tego nie > przeskoczysz bez zmiany mapy. Za bardzo sprowadzasz swoje rozumowanie do tezy "ON to ON i kropka". Bo choć tak zasadniczo jest, to jak wejdziemy w szczegóły, to nagle okaże się, że może jednak paliwo typu Verva ma wyższą liczbę cetanową i indeks cetanowy (tak, to dwie różne rzeczy), nieco inną temperaturę zapłonu, nieco inny skład frakcyjny i, co tu może być najbardziej istotne, inną zawartość FAME (estrów metylowych kwasów tłuszczowych - biokomponentów) - jedź teraz zatankuj sobie Lotosa Dynamic w słoik, a potem zrób to samo na Orlenie z Ekodieslem - różnicę zobaczysz . Uwierz, że silnik też ją zobaczy, a czy przełoży się to na niższe spalanie, to już zupełnie inna bajka. Nikt nie jeździ tej samej trasy, przy tym samym natężeniu ruchu, temperaturze powietrza, sile i kierunku wiatru i ciśnieniu atm. bo to nie hamownia. Dlatego jeden będzie uważał, że pali mniej o 0,5 litra a drugi różnicy nie zauważy. PS. Dopiszę, bo to może być istotne: często jest tak, że paliwo standardowe z dobrego źródła, np. prosto z rafinerii (zdarzają się tacy dostawcy, tylko trzeba wiedzieć gdzie szukać) będzie biło na głowę wszelkie premium dostępne na stacji. Z powodów wyzej wymienionych.
  5. > a ELFa jakiego lejesz? > w sumie to muszę coś zakupić z płynów ustrojowych, bo może uda się coś zrobić już w tym tygodniu... Ciekawe jest, że najpowszechniejszy ELF STI 10W40 nie posiada norm Renault. Posiada je za to ST 10W40 - ale tego nigdzie dostać nie można. Druga rzecz, która mnie zastanawia, to cena - 4 litry tego Elfa w hurtowni kupuję po 53 zł - czy to aby już nie za tanio? Ktoś może wie, gdzie w PL jest on rozlewany Ostatnio natknąłem się na taki produkt Piszą ciekawie, w hurcie 67 zł/ 4 litry - może warto spróbować? Tu więcej
  6. Dawny kurs na przewóz rzeczy - formalnie to on, a nie posiadanie prawa jazdy uprawnia do wykonywania zawodu kierowcy. Poruszana jest na nim różnorodna tematyka od budowy samochodu przez psychologiczne aspekty wykonywania pracy po właściwe zabezpieczenie ładunku - oczywiście teoretycznie, a w każdej z tych dziedzin 10 godzin teorii z pożytkiem należałoby zastąpić godziną praktyki. Kończy się egzaminem zdawanym przed komisją powołaną przez wojewodę. Co do podanych cen kursu, to u mnie jest sporo taniej - np. C 1500, CE chyba nawet za 1300 zrobisz.
  7. To jak już jesteś, to powiedz jeszcze a) na jakim oleju jeździłeś i jaki interwał wymiany b) -ale to odnośnie układu wtryskowego, że po takim przebiegu w porządku- gdzie tankowałeś zazwyczaj (jaka sieć, ON zwykły/premium) i dodatek 2T - ZTCP pisałeś kiedyś o Orlen Semisynthetic.
  8. > jest jeszcze szansa, że to coś po stronie koła pasowego... A wizualnie nic nie widać, typu zatarte sprzęgło alternatora, które powało pasek osprzętu a ten nawinął się na rozrząd...
  9. Posiadający benzyniaki z pewnością rżą ile wlezie, co by nie pisali Posiadający diesle patrzą pewnie niewyraźnym wzrokiem i jak mantrę powtarzają "Mnie to nie spotka, mnie to nie spotka, mnie to nie spotka..." ad infinitum Ja, jako posiadacz 1.9 dCi powtarzam sobie: "Będę zmieniał olej co 5 tysięcy, będę głaskał motor przed rozruchem, będę dolewał olej do dwusuwów, dam na mszę w przyszłym miesiącu" Na poważnie - cóż napisać? Bezproblemowych samochodów już nie ma. Jak najniższych kosztów życzę i rapotuj co wyszło
  10. > Ma automatyczną klimę i wszystkie szyby elektryczne i lusterka. Tylko tyle pamiętam z tego co go > kiedyś widziałem. To bierz go albo daj dla mnie lub Jay'a telefon to lawetę wyślemy Tu, że auto duże jest złe, krzyczą jakoś tylko ci, którzy ujeżdżają klasę A/B z salonu. Dziwny zbieg okoliczności. Może to być tak, że nigdy nie jechali niczym większym niż kompakt i po prostu się boją. Może 200 km trasy dużym samochodem uświadomiłoby co niektórych, co tracą. Zaraz zaczyna się bzdurne zakładanie, że duże to na pewno zepsute, ma milion przebiegu, trzy szkody całkowite na koncie i zdechłego kota pod maską. Paranoja Najbardziej bawi mnie to w miejscowościach turystycznych latem, gdzie całe 3-4 a nie daj Boże i 5-osobowe rodziny wysypują się na parkingach z owych Pand, Fabii i innych nowiutkich, miejskich cacuszek. Bagażnik załadowany po dach, tylna półka zdjęta, na tylnej kanapie oprócz dzieciaków dwie torby, walizka i nocnik a na dachu jeszcze box z kolejną porcją. Bo oni przecież 80% jeżdżą po mieście, a mają przynajmniej nowe. Tylko co z tego, że nowe jak jakikolwiek wyjazd staje się mordęgą. I proszę nie mówić, że kiedyś to do Turcji maluchem... Z papierem toaletowym też były problemy a dziś nikt do toalety z gazetą zamiast niego nie idzie, bo też się da. Wracając do Passata, to B5 jest naprawdę fajne, wygodne (choć siedzi się dość głęboko i nie kazdemu to pasuje) i jak ktoś takim pojeździ, to przesiadka do auta wielkości astry nie mówiąc o mniejszych będzie wywoływać szok i klaustrofobię. Choć jak Jay pisał B5 wcale takie duże w środku nie jest. Jeśli ten wątkowy passat był normalnie dbany i nie stał w wilgotnym garażu (to dyskwalifikacja) tylko w suchym, w dobrych warunkach, to jest spora szansa, że po niewielkim pakiecie startowym dwa następne lata będą bez żadnych napraw i problemów.
  11. > Która kobieta by wolala Pande czy Polo czy Clio czy Swifa , od Passata ? Chyba taka która się nie > zna na autach. > Moja jak miała 25 lat to jezdzila 20-letnią bmw 7 i chwile 20-letnią s-klasą, to są auta w > których kobiety dobrze wyglądają - kobiety lubia duże samochody, suvy itp. (zaleznie od > wielkości portfela) , a nie jakies segmenty B - to jest dobre dla przedstawicieli. Jak ktoś jeździ Clio z salonu za worek złota to cóż może napisać? Trzeba ratować co się da Nie mam pojęcia, jak można porównywać auto małe do passata i pisać, że małe jest lepsze. Tym bardziej passek z przebiegiem 100 tysięcy jeśli naprawdę prawdziwy, to bierze się bez oglądania bo będzie bardziej nowy niż panda po pięciu latach Poważnie - jak da się wyrwać za 6-7 tysięcy (czy ciut więcej w zależności co mu tam trzeba włożyć), to brać i nawet mocno nie oglądać, bo musi być dobrze. Pakiet startowy typu paski, olej i płyn sprawdzić czy nie zamarza i w drogę. Tylko jedna uwaga - benzynowy 1.6 nie ma nic wspólnego z oszczędnością TDI i 12/100 w mieście to niewyjęte. Jak kolektor ma metalowy (a ten rocznik to prawdopodobne) to II generacja LPG za parę groszy i taniej jak dieslem.
  12. > Test zadany z clipa? > Jaka kompresja? Kompresja OK, test bez Clipa niestety.
  13. Rzecz dotyczy Scenika IphII 1.9 dCi 102KM. Samochód ma spore kłopoty z zapalaniem, głównie po dłuższym postoju a im zimniej tym gorzej. Przeszedł przez kilka rąk domorosłych mechaników, ale nikt nie sprawdził przelewów wtryskiwaczy. Także: I - 42 ml - 100% II - 58 ml - 108 % III - 60 ml - 143 % IV - 68 ml - 162 %. Można już wysyłać do regeneracji (moje zdanie) czy jeszcze szukać czegoś innego, chociaż na moje oko tu właśnie leży problem.
  14. Wypadałoby teraz całą tą wiedzę trochę usystematyzować. Wiadomo już, że mamy paliwo letnie, przejściowe i zimowe. Zasadniczo wszystko to, co produkują polskie rafinerie, czyli Orlen i Lotos jest z dodatkiem 7% BIO. Idąc dalej: ORLEN: -ekodiesel, podstawowy olej napędowy - verva, produkt premium niedostępny w hurcie a tylko na stacjach, ale nie jest to olej arktyczny tylko normalny zimowy - A2, olej arktyczny bez BIO, dostępny tylko w hurcie LOTOS: - eurodiesel, podobnie jak ekodiesel Orlenu, ale jest tu haczyk o którym później - dynamic diesel - zimą komponowany na bazie IZ-40, jest to paliwo spełniające warunki dla arktycznego, niedostępny w hurcie, za to występujący (mniej więcej to samo) na stacjach Statoil pod nazwą Diesel Gold, bez BIO - IZ-40 - typowy arktyczny olej napędowy, przezroczysty i bez koloru, dostępny jedynie w hurcie. Zdarza się na stacjach niezależnych, u mnie np. PKS sprowadza go w duże mrozy. Oczywiście, podobnie jak dynamic diesel, także bez biokomponentów. Pisałem wcześniej o pewnej różnicy pomiędzy Ekodieslem i Eurodieslem. Otóż istnieje taki parametr jak smarność paliwa. Dla chętnych więcej tutaj na temat metodologii badania tego parametru KLIK Parametr ten odpowiada m.in. za skłonność do smarowania/zacierania pomp wysokiego ciśnienia w układach common rail, kończąc na opiłkach metalu w całym układzie. Opisany jest on w świadectwie jakości paliwa (do którego każdy ma dostęp na stacji, jeśli poprosi) jako "Smarność skorygowana WS 1.4" i przyjęte jest jego max=460 micro m. Z tego, co udało mi się zobaczyć, to: Orlen Ekodiesel: 410 micro m, 398 micro m Lotos Eurodiesel: 188 micro m, 176 micro m. Jeszcze raz podkreślę, im mniej tym lepiej a tu różnice są spore. Czy wynikają z innego surowca, innego sposobu przetwarzania, nie mam pojęcia. Wszystkie te wartości spełniają normy, natomiast różnica jest niebagatelna. Może warto więc poprosić podczas tankowania o świadectwo paliwa (wg prawa nie można odmówić jego okazania) i sprawdzić ten parametr, który dla nowoczesnych diesli jest kluczowy wobec żywotności ich układów wtryskowych.
  15. > Uzasadnienie może bulwersujące, ale prawdziwe. Wygrywa ten co więcej da pod stołem. Nikt nie da, bo ilości nie takie, żeby o to się bić z punktu widzenia koncernu jak sądzę. Bardziej chodzi o wygodę właściciela firmy, żeby mieć wszystko z jednego źródła, ewentualnie ja jeszcze widzę jak pisałem aspekt jakości - o ile właściciel firmy zechce na to spojrzeć a nie faktycznie rzuci monetą, wyrecytuje wyliczankę czy coś podobnego.
  16. No właśnie, Orlen czy Lotos? Załóżcie, że możecie podjąć decyzję, kto będzie dostarczał do niewielkiej firmy olej opałowy, paliwa (chociaż to w zasadzie głównie olej napędowy), wszelkie oleje silnikowe, przekładniowe, smary, po płyn do spryskiwaczy i co się tylko da, a jest w ofercie obydwu koncernów. Do wyboru jak w tytule Orlen i Lotos. Kwestię dostępności pomijamy, bo paliwo jak i inne rzeczy przywiozą do siedziby albo firma sama odbierze. Ceny - powiedzmy, że są takie same, ustawa o zamówieniach publicznych nie dotyczy także pełna dowolność. Podpowiem, że bardziej chodzi o jakość, choć poza paliwem i olejami reszta jest być może tylko brandowana znaczkiem producenta. Bardzo bym prosił nie traktować w miarę możliwości odpowiedzi niczym rzutu monetą, tylko choć jednym zdaniem uzasadnić. Z góry dziękuję
  17. > Za tyle proponuję kupić H7 Carrefour. Póki co lepszych nie miałem, a testowałem wiele różnych firm > "+ ileśtam". Stosunek cena/jakość fenomenalny A zawsze są na miejscu w markecie i nie trzeba > szukać i zamawiać. Spróbujcie. Wszędzie o nich pozytywnie piszą. Nieraz miałem spróbować, ale jakoś nie wyszło. Poza tym dostępność Carrefoura jest inna niż Lidla. Tego pierwszego u mnie nie ma, natomiast Lidlowe mają być od poniedziałku - można wziąć z ciekawości za dwie dyszki. > No właśnie jak się to nazywało Philips Premium +30 to były super, odkąd się to nazywa Philips Visio > jest słabiutko, do tego stopnia że włożyłem z powrotem stare Carrefour i nagle stała się > jasność :/ Jeżeli to miejsce produkcji (PL vs D) tak wpłynęło na jakość, to niefajnie. Chociaż jak śledzę testy żarówek w prasie, to dość często punktują nietrafioną geometrię wyrobów Philipsa, w przeciwieństwie do Osrama - ale kto wie, kto stoi za tymi testami i kto wykłada pieniądze.
  18. Od poniedziałku w Lidlu masz akurat ichniejsze Ultimate Speed - po 20 zł za 2 szt. to cena dobra, a robione ponoć przez Osram. Jak nie masz zaufania to ewentualnie podstawowy Philips Vision (dawniej Premium +30%), chyba najlepsze w rozsądnej cenie. Chociaż nie wiem, czy coś się nie zmienia, bo od zawsze były produkowane w Niemczech, a obecnie w sprzedaży dostaniesz produkcji polskiej. No i jak na złość jedna taka mi się trafiła, której w ogóle nie dało się ustawić, brak było wyraźnego odcięcia i świeciła jak chciała. Inny egzemplarz ustawił się bez problemu. Poprzednio miałem kupę czasu Philipsy Long Life - na pewno dłużej wytrzymają, ale światło minimalnie bardziej żółte i ogólnie nie tak fajne jak w Vision.
  19. > od tak zgaśnięcie od razu i potem brak możliwości uruchomienia to według mnie nie wtryski. Problem > z wtryskami objawia się nierówna pracą silnika, trudnością z zimnym rozruchem, czasami korekt > wtryskiwaczy ponad normę, itd. Toś kotleta odgrzał Co do układu wtryskowego to powiem Ci tak: a żebyś się kiedyś przypadkiem nie zdziwił. Tym bardziej, że tutaj ja nie pisałem, żeby wymieniać wtryski - a jedynie żeby posprawdzać przelewy. To akurat można zrobić zupełnie samemu, przy zerowym koszcie i niewielkim nakładzie czasu - więc warto. Wyeliminowanie nieszczelności wew. wtryskiwacza bardzo ułatwia późniejszą pracę z "trudnym przypadkiem".
  20. Bierz megankę benzynową - 1.4 czy 1.6 palą naprawdę przyzwoite ilości benzynki, a ryzyko drogiej awarii ograniczasz praktycznie do zera. Części tanie, auto sympatyczne i też niedrogie na tle konkurencji - chyba warto.
  21. Nie za bardzo. Jak już słychać, to raczej usłyszysz, ale wtedy uciekaj szybko od tego auta. To, co możesz zrobić to dowiedz się jak często był wymieniany olej. Najlepiej co 10 kkm, jeśli interwały dłuższe niż 15 kkm to też uciekaj. W zasadzie to na Twoim miejscu szukałbym 1.9 dCi bo pali trochę więcej ale to naprawdę zupełnie inna jazda i układ wtryskowy Boscha - taniej i łatwiej naprawisz.
  22. Miałem okazję przejechać 20 tysięcy km Loganem I MCV 1.5 dCi, 80 czy 85 KM. Teraz w salonach są modele nowsze i na pewno udoskonalone, ale zapewne podobne w odbiorze dla kierowcy i użytkownika. Czyli po kolei jedziemy 1. Nadwozie/wnętrze - niebrzydkie z wierzchu, spasowane w miarę jak na tanie auto. Co trzeba przyznać - ogromne nie tylko jak na ten segment. Po prostu - mały autobus. Wynikiem tego jest upierdliwość auta w mieście, średnica zawracania zupełnie niewspółczesna. W środku - powiedzmy na poziomie Lanosa w podstawowej wersji, u mnie nawet kierownica nie była regulowana w żadnej płaszczyźnie, a fotel na wysokość też nie. W droższych wersjach na pewno było to poprawione. Wyciszenie - względne, ujdzie ale to raczej dlatego, że silnik jest cichy. 2. No i właśnie - dochodzimy do silnika. Na codzień jeżdżę także dCi, ale 1.9 i 120KM więc do niego trochę siłą rzeczy muszę porównać. Ten 1.5 absolutnie nie podobał mi się w mieście - po prostu poniżej 2 tys. obrotów możesz dziurę w podłodze pedałem gazu wygnieść a nie dzieje się nic. Potem auto dostaje kopa, no i jedzie nieźle, nie można narzekać jak na jego moc. Za to stary 1.9 przyspiesza równomiernie od początku obrotomierza, co mi lepiej pasuje. Spalanie - mi w cyklu mieszanym palił niecałe 6 litrów. Jazda średnio oszczędna. Awarii, jak jeździłem nie było. 3. Zawieszenie - jednym słowem: pancerne. Coś na rumuńskie drogi, czyli na nasze spokojnie też. Duży prześwit, można ganiać po polach i lasach jak terenówką. 4. Ogólne wrażenia - no i tu jest słabo. Jazda Dacią nie przypomina w żaden sposób jazdy nawet Meganką. Ot taka sobie blaszanka do tłuczenia. Jeśli auto ma dawać choć minimum przyjemności z jazdy - odpuść. Brałem to auto bez żadnych uprzedzeń, mając wcześniej różne Renówki ale naprawdę jednak złożenie auta z części Renault nie oznacza, że to jest Renault. W Dacii na każdym kroku widzisz taniość. Dlatego, koniec końców wolałbym chyba z salonu wyjechać Pandą, niż Dacią. Co ciekawe, przed użytkowaniem Logana byłem dokładnie odwrotnego zdania.
  23. > zmniejszać smarność? dziwne Lektura z forum Avensisa. Dłuuuga, chwilami denerwująca ale warto przebrnąć, coś tam jednak interesującego merytorycznie napisali. > BP oficjalnie pisze ze ich paliwa bez BIO są z Niemiec, a w zimie w PL nie produkuje się ON z > dodatkami BIO. Z BP nigdy do czynienia nie miałem, u mnie nie ma tego w ogóle, a na trasie nie zajeżdżam nigdy. Podejrzewam jednak, że biorą paliwo albo z Orlenu albo z Lotosa, więc będzie BIO jak wszędzie. Co do zimy - owszem, BIO dodawane jest tak samo jak latem. Wyjątkiem są oleje spełniające normy dla paliw arktycznych ale znowuż są to tylko dwa produkty czyli Orlenowy Ekodiesel Ultra klasa 2 i IZ-40 z Lotosu. Ten z Lotosu bywa dostępny podczas mrozów u mnie na stacji należącej do PKS. Z ciekawostek to jest zupełnie bez koloru, jak woda i pachnie też inaczej niż zwykły olej. > zobacz jeszcze to: > http://www.e-petrol.pl/misc/prtimg/47/Z3941052014.pdf > to sprawozdanie z badań ON, wstawione przez kolegę tutaj AK. pisze w nim: zawartość estrów > metylowych kwasów tłuszczowych (FAME) To ja wstawiałem jak dobrze pamiętam. Teraz mnóstwo firm wozi ON z Litwy. Produkowany jest na Białorusi w Mozyrze (najczęściej) albo ewentualnie w Nowopołocku. Tam nie ma żadnego BIO (i to świadectwo dotyczy takiego paliwa), kupisz to na niektórych mniejszych niezrzeszonych stacjach. Kolor tego paliwa jest przepiękny - zielono-niebieski, a samochód pali mniej (szczególnie widać to w ciężarowych, tam zmiana % inaczej przekłada się na litry jednak niż przy spalaniu 6/100).
  24. > ekologia "wyłączyła" siarkę z paliw to i dobrego smarowania nie ma W temacie smarności oleju napędowego warto poczytać (choć to długa lektura) forum Toyoty Avensis. Tam chłopaki podeszli do tematu kompleksowo, łącznie z badaniem mieszanek z różnymi olejami w laboratorium, choć wyników specjalnie upublicznić nie chcą. Wniosek był taki, że najlepiej sprawował się pod tym względem do diesla olej Liqui Moly 1052, chociaż ja dolewam tańszego Orlena Semisynthetic 2T i też widzę zmiany na plus. Z drugiej strony, dodatek BIO, który mamy w większości paliw (poza importem) w wysokości do 7% jak wykazały badania (mam gdzieś cały PDF na ten temat) znakomicie wpływa na własności smarne paliwa i to chyba jego najbardziej pozytywna właściwość. PS. Ale najważniejszego zapomniałbym dopisać. Z tych badań na forum Avensisa wynikało, że niektóre oleje mogą wręcz zmniejszać smarność ON (!).
  25. Przy poprzedniej wymianie ktoś dokręcił ten dekielek na chama, ile miał siły w łapach, to fakt. Trzeba będzie zmienić filtr i delikatnie to poskładać, pytanie czy nie uszkodziła się w ten sposób obudowa (plastik).

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.