Zawartość dodana przez romano11
-
Szkło bezpiecznie
Zdało by, ale tylko do momentu zbicia... po rozsypaniu się na milion części "droga w dół na skróty" stoi otworem i to dosłownie...
-
Elektronicy, elektrotechnicy do tablicy - awaria AGD
Jeśli jest zamiennik pasujący do płytki, to OK, ale niewymiarowy to też nie problem: do płytki lutujemy przewody, do przewodów przekaźnik i jazda
-
ASO nie chce ustawić geometrii.
Technologia stara jak Terrano... wrrrrrróć! stara jak duży fiat, peloponez, łada - tam dokładnie tak samo dokonywało się regulacji. Co do stopnia skomplikowania operacji - można przecież (jeśli trzeba dołożyć podkładek) dać podkładki "otwarte" (niczym klucz oczkowy otwarty ) - wtedy wystarczy poluzować mocowanie wahacza bez konieczności całkowitego demontażu. Co do samej operacji - masz podstawy przypuszczać, że coś jest nie tak? Ściąga? Tnie opony? Grzebałeś w zawiasie i źle poskładałeś? Jeśli nie, to chyba raczej Twój kaprys... zmierz jeszcze punkty bazowe karoserii, chociaż tutaj wiele nie podregulujesz
-
a Ty co zrobiłeś już tej wiosny?
Społeczeństwo wyraziło swoją wolę na liście za / przeciw. Za było więcej, więc sp-nia dała zielone światło
-
a Ty co zrobiłeś już tej wiosny?
No jakiś opór nieproszonemu gościowi mają stawiać, ale przeciwpancerne to nie są - wtedy zrobił bym wielowarstwowe, naprzemiennie stal Hadfielda i beton, stal i beton...
-
sposób na płyty ażurowe
Pewnie jest to zasypane żwirem rzecznym płukanym (czyli takim, jaki się dodaje do zaprawy cementowej ) i to jest problem, bo taki rodzaj żwiru z racji swojego kształtu (krągłości i obłości ) nigdy się nie ubija i zawsze się będzie luzował/przemieszczał/migrował. Rada? Wspomniana już trawa, zasypanie innym, drobnym wypełniaczem mineralnym (najlepiej ze spoiwem cementowym) lub - o ile otwory w płytach ażurowych są kwadratowe - użycie kostki brukowej... tylko że to dość drogo wyjdzie http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=6172668930&reco_id=2e40f7cf-15f1-11e6-bb2b-027f8d968121&ars_rule_id=201#thumb/1
-
a Ty co zrobiłeś już tej wiosny?
Ładnie, nawet bardzo ładnie... sam bym tego lepiej nie zrobił No cóż... ogrodu nie mam, budownictwo wielorodzinne, ale znalazłem lukę i ją wykorzystałem. Przy użyciu 267,3kg stali w gatunku S235JR (stal konstrukcyjna ogólnego przeznaczenia, spawalna) zaanektowałem - niczym Rosja Krym - skos pod schodami prowadzącymi do piwnicy. Prace wykończeniowe w toku.
-
Przechwaliłem Insignie
Wszystko przed Tobą...
-
Spawacze od alu i profili zamkniętych
Więc tak: alu jest lżejsze od stali, ale ma gorsze parametry wytrzymałościowe, więc aby było tak samo mocne, jak stal - musi być grubsze i już teoretyczny zyska na wadze materiału spada... Dalej: jeśli nie masz płyty traserskiej, to zawsze można przyczepkę postawić na stanowisku do pomiarów geometrii podwozia/zawieszenia ale bez przesady: sprawdzisz przekątne, sprawdzisz kąty i będzie OK satysfakcja z własnoręcznie wykonanej przyczepki bezcenna, a jeśli utrzymasz dokładność wykonania na poziomie + / - 5mm, to będzie wyśmienity wynik; przecież opon Ci nie będzie "zjadać" przy jeździe po ogrodzie... Amelinium rdzewieje: nie tak spektakularnie, jak stal, ale też koroduje - niestety. Zawieszenie sztywne: owszem, jest proste w budowie, w zasadzie bezobsługowe, ale i prymitywne w działaniu... Można by się pokusić o "wersję rozwojową" czyli trójkąt, którego wierzchołek jest przycumowany do podwozia, a w jego pozostałych dwóch rogach są osadzone osie. Albo jeszcze prościej - jedna oś i koła bliźniacze.
-
Spawacze od alu i profili zamkniętych
Grubość ścianki... im cieńsza, tym lżejsza będzie konstrukcja (bo chyba o jak najniższą wagę Ci chodzi, że planujesz użycie alu?) ale i bardziej wiotka i o mniejszej ładowności. Nie łatwiej by Ci było zrobić to ze stali? Co do cięcia 45* - stosuję takie tam, gdzie to jest uzasadnione/konieczne/wymagane względami estetyki, np. narożniki ramy drzwi itp, gdzie łączę dwa elementy. Ty zaś będziesz miał miejsca łączenia trzech części i tam cięcie 45* musiał byś wykonać w trzech płaszczyznach (dobrze myślę?). Prościej i szybciej będzie pospawać to "doczołowo", czyli cięte na prosto; dodatkowo takie łączenie będzie dawało możliwość wetknięcia odpowiednich "przedłużaczy" i podwyższenie w ten sposób burt przyczepki. Jaki rodzaj zawieszenia przewidujesz? Bo chyba nie sztywne, jak na rysunku...
-
Sezon dziadkowy otwarty.
W sumie... nigdzie mi się nie spieszy niech to trwa i trwa i trwa (jazda)
-
Przechwaliłem Insignie
Dlaczego wliczasz do takiej operacji olej z filtrem? Filtra nie można zostawić w spokoju? A olej można przecież zlać i wlać na nowo (filtrując go przy wlewaniu), albo też zaplanować całą operację i połączyć ją z przeglądem okresowym.
-
Przechwaliłem Insignie
No nie zawsze było tak kolorowo i pięknie... mnie maluch zawiódł dwa razy: raz "urwał" się pływak od tej blaszki, na której wisiał - paliwo przelewające się z gaźnika szybko wskazało winowajcę. Natomiast drugi foch już nie był taki oczywisty, bowiem był się przerwał przewód biegnący z przerywacza do cewki WN (wersja bez rozdzielacza, cewka "podwójna"), ale tak perfidnie, że izolacja była cała, tylko żyła czasem przestawała przewodzić...
-
Sezon dziadkowy otwarty.
A na 2oo można zawsze jechać wolniej, tak wolno, jak na rowerze...
-
Akumulator na chwilę
Jest OK, bo tam, gdzie spodziewałeś się "plusa", pojawia się minus... on po prostu "zamyka się" poprzez wszelkie odbiorniki i stąd taki wynik. Jeśli odepniesz kabel masowy, to nie uzyskasz w/w wyników. W stanie beznapięciowym (multimetr może tego nie przeżyć pod napięciem ) możesz pomierzyć połączenia na ciągłość - ustawiasz pokrętło multimetru na 200 omów lub "test z piszczeniem" . W stanie pod napięciem możesz pomierzyć spadki napięć, ustawiając multimetr na 20V= i mierząc 1 względem bieguna plusowego oraz 3 względem masy/bieguna ujemnego. Wynik powinien być jak najbliższy zera, jeśli uzyskasz 1,5~2V, to będzie oznaczało słaby styk i stąd niskie napięcie poprzednich pomiarów.
-
TIR załatwił mi auto
Nic. Nikogo to nie obchodzi - taka inwestycja nie była konieczna do prawidłowego funkcjonowania pojazdu, to Twój kaprys i Twój koszt.
-
podnośnik żaba
Czy lepsze, to nie wiem, ale daję kawałek zbrojonej gumy z taśmy przenośnikowej.
-
podnośnik żaba
Nic nie wyrzuciłem. Piszesz tak, jakbyś Ty i większość, dźwigał auto przy użyciu fabrycznego lewarka 2x dziennie. Jak często masz okazję zmieniać koło na drodze (bo do czego innego może być przydatny fabryczny podnośnik) ? Ja w ostatnich 15 latach użyłem dwa razy i poza takimi incydentami nie dotykam tego ustrojstwa. Do prac warsztatowych mam inne podnośniki, przystosowane do częstszego, niż raz / kilka lat, używania.
-
podnośnik żaba
Tylko że autor miał na myśli podłogę pojazdu...
-
Akumulator na chwilę
Skoro na pożyczonym aku efekt podobny, to: 1 - pożyczony aku też jest kaput; 2 - problem leży jednak poza aku, konkretnie w 2oo. To by sugerowało obecność jakiegoś zwarcia, np. poprzez diodę altka... mierzyłeś wtedy napięcie ? To "drżenie" oświetlenia i wahania napięcia mogą sugerować problem poza aku (jak pisał kolega TJa - altek / regulator). Dobrze było by też sprawdzić stan połączeń masowych na linii aku - silnik - "nadwozie" (tutaj to chyba będzie rama ) tak, jak i przewodu plusowego. Gdzieś może być luźne, zaśniedziałe połączenie i stąd takie jaja... a to tak można? W 2oo nie próbowałem, ale wiem, że w 4oo (o ile można próbować uruchomić rozrusznik przy pracującym silniku - we fiaciku np. nie można było) zakończy się to mniej lub bardziej spektakularnym "zgrzytem"...
-
podnośnik żaba
Dokładnie. Moje osobiste doświadczenia z lewarkami wskazują, że najgorsze są te pokładowe. Dwa fiatowskie dokonały żywota: jeden się poddał, gdy bolid był już uniesiony, lecz jeszcze nie zdążyłem zdjąć koła, ani podłożyć koziołków... drugi przekręcił się, i to dosłownie, na glebie i nie był w stanie nic udźwignąć. Od tamtej pory nie dotykam podnośnika z wyposażenia, używam innych spoza auta + zabezpieczenie: nawet najlepszy i najnowszy podnośnik może się poddać w każdym momencie - to jest tylko urządzenie, a głupio było by przejeździć X lat bezwypadkowo, a zginąć pod własnym autem...
-
kluczyk-->stacyjka problem
Ale czy ten specyfik, o którym piszesz, może mieć kontakt z prądami i będzie OK? Nie przewodzi? Jeśli to jest na bazie grafitu, to wiesz... za jakiś czas pojawi się wątek: "Jak znaleźć pożeracza prądu?" Stacyjka nie jest na tyle szczelna, żeby specyfik wpsikany otworem nie dostał się do kostki... a jeśli przewodzi, to będą jaja - czytaj: prądy błądzące Co do użycia WD w takim przypadku - w nieodżałowanym fiaciku też się była przycinała stacyjka i WD pomogło: przestała się zacinać, prądów błądzących nie stwierdzono, a kluczyk faktycznie brudził, ale z każdym wsadzeniem - wyciągnięciem mniej, aż do ustania brudzenia włącznie.
-
Jeden wypadek i absolutny chaos
A ja nie rozumię, jak można zwracać komuś uwagę na błąd (świadomy lub nie), samemu popełniając inny... ale teraz - widać - taki trend, ludzie piszo i nie myślo przy tym... że o używaniu interpunkcji nie wspomnę i potem się domyślaj, czy to ma być sad, czy jednak sąd
-
Chwałę sie
Co ma skrót do formy ubezpieczenia? czyli wg Ciebie na 2oo płacisz OC i (jeśli chcesz, możesz, potrzebujesz) MC - motocasco? Co ma potwierdzać? Sądzisz, że TU to towarzystwa dobroczynne i tylko czekają, by Ci wypłacić jak najwięcej mimo, że odwaliłeś jakiś numer, np. jeżdżąc baz stosownej kategorii PJ? OWU AC PZU: Wyłączenia odpowiedzialności § 12 1. Ubezpieczeniem nie są objęte szkody: 4) powstałe podczas kierowania pojazdem przez ubezpieczonego, osobę uprawnioną do korzystania z pojazdu (...): a) w stanie nietrzeźwości albo w stanie po użyciu alkoholu lub pod wpływem środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych w rozumieniu przepisów o przeciwdziałaniu narkomanii, chyba że nie miało to wpływu na zajście wypadku ubezpieczeniowego lub b) nie posiadającego uprawnień do kierowania pojazdem, wymaganych prawem państwa, na terytorium którego zaszedł wypadek ubezpieczeniowy, chyba że nie miało to wpływu na zajście wypadku ubezpieczeniowego;
-
Chwałę sie
No tak i pewnie w razie "W" ten, na kogo będzie AC, ochoczo potwierdzi, że kierował...