Zawartość dodana przez kaczorek79
-
Kontrola klimatyzacji
Ok 20% oleju jest z układu ściągnięte. Reszta zostaje w kompresorze nawet podczas próżni. Ten olej, to generalnie niezły syf po odseparowaniu.
-
Pomóżcie bo osiwieje....1.5 dci vs 1.4 t-jet
Co będziesz woził przy tym remoncie? Płyty gipsowe i tak się nie zmieszczą do żadnego kombi, a 5 worków z cekolem to i do Lancii zmieścisz. Uwielbiam takie dylematy, żeby na wszelki wypadek kupić większe auto, bo 3 tazy będę kupował telewizor 68" , a do mniejszego auta wchodzi tylko 64".
-
ogranicznik drzwi golf 7
Tak, są dwie. Pierwsza tak przy ok 40% otwarcia i potem na końcu. Ogólnie słabo trzymają i lekkie przechylenie auta zamyka drzwi.
-
Dacia Jogger 1.0T czy Skoda Superb 2.0TSI?
Mały diesel ok 2,5 krpm, duży ok 2 krpm. Ostatnio jeździłem Mercem w benzynie, który przy 140 miał niecałe 2 krpm, a przy 100 km/h 1350 rpm, tylko tam 9 biegów i moc okrutna
-
Dacia Jogger 1.0T czy Skoda Superb 2.0TSI?
Mój Golf 1.4 tsi też ma jakieś 3050 rpm przy 140.
-
sprzęgło kewlarowe
Okładzina kevlarowa jest bardziej odporna na ścieranie, sprzęgło bierze bardziej 0/1, ale nie tak, jak w rajdówkach, minimalnie zwiększa się współczynnik tarcia. Dla przeniesienia większego momentu potrzeba mocniejszego docisku (wtedy pedał jest twardszy) i większej średnicy. Przy czym średnica robi największą robotę. Dodatkowy 1 cm na tarczy może skutkować przeniesieniem ok 60-90 Nm więcej tak w przybliżeniu, bo wszystko zależy też od szerokości okładziny.
-
Dacia Jogger 1.0T czy Skoda Superb 2.0TSI?
A czytałeś, jakie to BMW ma być zamiast Dacii? Akurat nie bieda z manualem. @Mars_wrc Z tego co kojarzę, to masz/miałeś starsze BMW, więc nie muszę tłumaczyć, jak się tym jeździ, jakie są odczucia zza kierownicy. Czy jechałem 1er, czy 7er, odczucia są podobne. Tylko ilość miejsca się zwiększa i poziom hałasu zmniejsza. F31 prowadzi się genialnie, jest bardzo lekkie z tym 3 cyl silnikiem, wyciszenie nieporównywalne z najlepszą na rynku Dacią. Manewrowanie po mieście jest dość łatwe ze względu na mały promień skrętu.
-
Bać się czy nie? Octavia 3 FL ON 184KM, DSG 7-bieg., 4x4.
Jak pisał Maciej. W tych mocniejszych 2.0 tdi zdarza się pobór oleju, może nie jakiś dramatyczny, ale trzeba co 4-5 kkm dolać butelkę. Skrzynie z tych mocniejszych, trzeba olej wymieniać obowiązkowo, ale skoro mechanik miał ten samochód, to dziwne, gdyby tego nie robił. Tam się jeszcze w haldexie olej zmienia. Poza tym, jak to w MQB, nic poważnego go nie trapi, choć przy tym przebiegu warto się zainteresować rozrządem.
-
Kia XCeed - dlaczego nie?
Taaa, o ile Azjaci mają dobre rozwiązania na tle europejskiej konkurencji, to niektóre pomysły są niedowyjaśnienia dla naszych głów.
-
Kia XCeed - dlaczego nie?
Nie rozumiem, jak można taką głupotę zrobić, przecież nic kosztuje zrobienia podtrzymania pamięci autoholda, czy komputera pokładowego. W VAGu komputer pokładowy ma 3 osobne poziomy, "od uruchomienia" kasuje się po dwóch godzinach z wyłączonym zapłonem, "od tankowania" kasuje po zatankowaniu co najmniej 10 litrów paliwa, "długoterminowo" kasuje po 5 kkm przebiegu, albo 100 godz. jazdy. Rozważałem Xceeda, jako następcę Golfa, ale jednak się wstrzymałem, wygląd i techniczne aspekty mi pasują, gorzej właśnie z telematyką, czy takimi niuansami, o jakich piszesz.
-
Rewolucja za rogiem?
Do fryzjera terminy sięgają dwóch, a czasem trzech tygodni. Umawianie na godzinę, ma drugorzędne znaczenie
-
Rewolucja za rogiem?
@ghost2255 Nie każdemu filozofowi 2+2 dawało 4
-
Rewolucja za rogiem?
Lepiej im się opłaca sprzedać jeden samochód, na którym zarobią dokładnie tyle samo, co na sprzedaży pięciu tańszych. W imię ekologii oczywiście, 2 tonowe SUVy i ekologia. Mnóstwo osób kupiłoby dzisiaj takiego eUP, gdyby był w podobnych cenach, jakie były, nawet uwzględniając wzrost cen w ostatnich czasach. Dla wielu ludzi nie jest ważny zasięg 400+ km, czy przyspieszenie 5 sek do 100, oni woleliby podładować się w weekend i przewieźć dupę 5 razy w tygodniu do pracy po 15 km dziennie.
-
Rewolucja za rogiem?
Aha, czyli postawią dwie ładowarki na osiedlu, gdzie stoi 300 aut, no za chwilę te auta zmienią się w EV, jeden sąsiad wstanie z wyra o 1:30 i pójdzie ostawić samochód z ładowania, potem drugi sąsiad wstanie o 1:35 i na jego miejscu zacznie się ładować. Następnie pójdzie spać, ale tylko na 2 godzinki, bo lista sąsiadów czekających na ładowarkę jest długa, a lepiej żyć w zgodzie ze wszystkimi. Jaka piękna historia się rysuje... Wiarygodne źródło. Poczekajmy z tą euforią.
-
Rewolucja za rogiem?
Pokaż mi taki przepis. Ponad rok temu postawili mi pod osiedlem Lidla, budowany od podstaw na łące, parking na 120 aut, ludzi pełno, aut też, ładowarek 0. W styczniu 300m dalej otworzyli nowo wybudowaną Biedronkę w kompleksie z klubem fitness i siłownią, prywatną kliniką, barberami itp, parking nowy na ok 100 aut, ładowarek 0. Poczekajmy jeszcze chwilę, bo w dzielnicy zaczęli budować od podstaw Kaufland i KFC z dojazdem, parkingiem i całą infrastrukturą drogową, niech zgadnę ile będzie ładowarek, dowiemy się niebawem, bo robota idzie bardzo szybko. Ja rozumiem Twoje podniecenie, sam chętnie przygarnąłbym EV, ale nie mam zamiaru rzucać przedłużaczem z okna.
-
Rewolucja za rogiem?
No tak, już widzę, jak prawie wszyscy jeżdżą tymi EV np w mojej dzielnicy. Gdynia Dąbrowa, jedna z młodszych i bogatszych dzielnic miasta, ok 14 tys mieszkańców, a obecnie elektryków, jak na lekarstwo. Tylko na moim osiedlu jest jakieś 450 miejsc parkingowych i zero aut EV. Nawet ci, co mają garaże jeżdżą spalinowymi, ewentualnie jakieś hybrydy. W całej dzielnicy na 14 tys mieszkańców jest jeden słupek z dwoma przyłączami, kilka marketów, nawet z dużymi parkingami na 100 aut nie mają ładowarek. Już niedługo wszyscy kupimy sobie elektryki i będziemy je oglądać z okien domów, jak pięknie stoją na parkingu, a jak kogoś przyciśnie, to sobie postoi w kolejce do ładowarki, najwyżej tego dnia weźmie wolne w pracy. Kwestia osiagów, kogo to dzisiaj jara? Do pewnego stopnia rozumiem, by sprawnie poruszać się w gąszczu aut na drogach szybkiego ruchu, ale tu wystarczy przyspieszenie do 100 na poziomie 8-9 sek. Wczoraj i dzisiaj jeździłem SUVem o masie własnej 2 t i przyspieszeniu do 100 w okolicach 3 sek (silnik spalinowy) i twierdzę, że na cholerę mi to, takie auto nie wykorzysta nawet w połowie swojego potencjału na drogach publicznych. Przedwczoraj jeździłem SUVem o nieco łagodniejszym charakterze (6,7 sek do 100) i tu już jest łał!!! W zupełności wystarczy, a nawet dość mocno przyspiesza.
-
wtyczka silnika EPB golf7
Pojeździj jeszcze chwilę, zrób kolejne 300 km i wtedy sprawdź. Spróbuj przejechać kilka km bez dotykania hamulca i zatrzymać tak pojazd, aby tylko redukować biegi i w końcówce tylko zatrzymać hamulcem, następnie wysiądź i obadaj organoleptycznie. Ogólnie w niektórych VAG zrobili chyba coś z pompą ABS/ESP, żeby regularnie na moment zwiększała ciśnienie w układzie tylnych kół (tak mi się wydaje tylko), bo ma to na celu utrzymanie tarcz w czystości. Są nowe VAGi, w których jakby to nie działa, koła tylne kręcą się leciutko, ale co 2 lata tarcze przerdzewiałe na całej powierzchni roboczej, bo hamują zbyt słabo i nie mają szans się dobrze wygrzać. Już kilka takich aut miałem, gdzie ASO na gwarancji wymieniało tarcze. U mnie w G7 po wymianie tylnych tarcz też macałem na początku co chwilę, bo myślałem, że za mocno się grzeją, później przestałem sprawdzać i mam już w sumie ok 40 kkm zrobione na nich, a klocków więcej, niż połowa.
-
Następca Aveo - proste, młode, do 40 k
Tego właśnie nie jestem w stanie wytłumaczyć, dlaczego dwa takie same auta, w tak różny sposób się starzeją. Widywałem ostatnio np Focusa mk2 z 2007 r, gdzie od spodu wszystko, jak nówka, wózek, wahacze normalnie z fabrycznym lakierem, śrubki świecące, żadnej dodatkowej konserwacji, wydech oryginalny, a innym razem (właściwie standardowo) Focus mk2 od spodu nie ma śladu po fabrycznej farbie i tylko skorupy rdzy wiszą. Japończyki z reguły gniją od spodu w tylnej części podwozia, np większość Aurisów I ma cały zawias z tyłu zgnity, że nie do ruszenia śruby, przewody hamulcowe przerdzewiałe. Jakieś dwa lata temu robiliśmy podejście do wymiany tulei wahaczy przednich w Verso 2010r, wtedy miało 11 lat, jeden właściciel, regularnie eksploatowany, śruby wahaczy nie do ruszenia, gość jeździ do dzisiaj z rozwulkanizowanymi tulejami. W grudniu robiliśmy tuleje tylnych wahaczy wzdłużnych w Focusie 2017r, powód - zgniły i się rozpadły, ASO wyceniło na ponad 2 kzł. Ogólnie Japonia i czasem Korea + Ford od spodu po 10 latach zaczyna się robić kłopot, są tylko sporadyczne odstępstwa.
-
Następca Aveo - proste, młode, do 40 k
Znajoma żony w pracy ma Yarisa 2012r. Nie przeszedł przeglądu ze względu na zgnitą konstrukcję mocowania tylnej belki. ASO nie podjęło się naprawy, a warsztat blacharski wycenił na ok 4 kzł.
-
KZAK Używane auto rodzinne
Do 250 Nm sprzęgła suche, powyżej mokre.
-
KZAK Używane auto rodzinne
Nie, dalej będzie manual tak sądzę. Wiadomo, że przydałaby się ASB, szczególnie że mam problem ze stawem skokowym w lewej stopie, ale nowego auta nie kupię, a w używce różnie bywa i pewnie przy moich przebiegach i długości trzymania jednego auta skończy się gdzieś lawetą. W VAGu DSG na suchych sprzęgłach nie grzeszy trwałością.
-
KZAK Używane auto rodzinne
"Skończy się szukanie auta z ASB" w takim sensie, że będzie szukany manual.
-
KZAK Używane auto rodzinne
Podrzuciłem tematy. Wygląda na to, że to, co może być względnie dobre, nie podchodzi pod oczekiwania kumpla i chyba skończy się szukanie auta z ASB. Wtedy problemu nie ma, bo krąg aut zdecydowanie się rozszerzy. Eh, jak to dobrze, że sam nie mam takich dylematów, bo Golfa na razie nie zmieniam, a jak najdzie ochota na zmianę, to będzie taki sam Golf, tylko młodszy o 4-5 lat od obecnego.
-
olej z grafenem
Nie znam, ale patrząc na to, ile prawdy jest w opisach suplementów, które spożywają ludzie, to spodziewam się, że w tym oleju jest tyle grafenu, co np estru w oleju Mannol Ester, czyli wcale.
-
KZAK Używane auto rodzinne
Ciekawe propozycje tu padły, dzięki. Przekażę, szczególnie P508 w HDI 2.0 może się spodobać, popatrzymy też na Tipo, może Lagunę.