Zawartość dodana przez kaczorek79
-
seat 1.0 tsi 115km - wymiana świec
@exor Telewizja kłamie, YT, to też telewizja, dlatego ja nie oglądam żadnych filmów tego typu. W tsi ea211, czyli 1.0, 1.2, 1.4, 1.5 trudno wymienia się świece, bo właśnie nie można wyjąć cewek. Nie chodzi o przyrząd, który wkręca się w cewkę i ciągnie ile sił, tylko o to, że w końcu cewka się wyrywa z fajki i mamy problem, bo tej gumy nie ma jak wydłubać. ASO smaruje fajki specjalnym smarem, tyle że to działa po włożeniu cewki i wyjęciu np jutro, a nie działa po 60 kkm. Jest wyjście, które odkryłem na własnym aucie, trzeba wyjmować cewki na gorącym silniku i nie jest nawet potrzebny przyrząd do szarpania tych cewek, wystarczy delikatnie podważać dwoma wkrętakami. Wychodzą prawie same przy 80 *C. Do wykręcenia świec potrzebny jest cienkościenny klucz 16, bo klasyczne nasadki do świec mogą być za grube, wkładasz, klinuje się i znowu klops, bo nie ma jak wyjąć. Do włożenia świec potrzebny jest magnes, bo trzeba delikatnie wprowadzać na gwint, żeby się elektroda nie obiła. Do przykręcenia potrzebny jest klucz dynamometryczny, bo w tsi nie można dokręcić na kąt obrotu, gdyż zastosowali uszczelkę stałą, bez zgniatania, a ważne jest położenie elektrody masowej przy wtrysku bezpośrednim. Warto się za to brać, skoro wymiana w niezależnym warsztacie kosztuje ok 60-80 zł? Odpowiedz sobie sam, a ja dodam, że jako mechanik z doświadczeniem pierwszą cewkę w tsi rwałem na zimno i dymałem do ASO po nową fajkę.
-
śruba 35.5mm - jaki klucz.
Będę się upierał przy swoim, że to jest pod klucz 36, ale Ty masz złą nasadkę. Idź do sklepu narzędziowego i kup nasadkę 36 sześciokątną bez tych zaokrągleń na rogach, albo z jak najmniejszymi, następnie daj tokarzowi, żeby równo stoczył fazę nie przegrzewając materiału i masz klucz na lata do tej jednej roboty. Żadnych 12 kątnych nie kupuj, bo do ciasnych nakrętek 6 kątnych stosuje się tylko klucze 6 kątne. Oj widzę, że praktyki w technikum na ślusarni jednak nie były dla mnie tylko odskocznią od ławki szkolnej, bo jak patrzę u niektórych na dzisiejsze problemy, to ja ich nie dostrzegam.
-
Audi E-tron GT
Na Spacerowej, jak sama nazwa mówi, jechał spacerkiem i stało się kuku.
-
Audi E-tron GT
-
Golf VII po 3 latach eksploatacji
Chętnie
-
Golf VII po 3 latach eksploatacji
@exor Nic na razie nie śmierdzi. Nie stosowałem żadnej chemii, jedynie przez 3 lata 2 razy ozonowałem, filtr wymieniam co roku przed latem. Klimy używam tylko jak jest ciepło, a od października do kwietnia jest wyłączona całkowicie.
-
śruba 35.5mm - jaki klucz.
Dajcie już spokój, tu się nic nie będzie gięło, trzeba po prostu użyć dobrej nasadki z zeszlifowaną fazą i tyle. Nasadka musi mieć dobre pokrętło typu T, tak by przyłożyć moment obrotowy po przeciwnych stronach (wszelkiego rodzaju grzechotki odpadają).
-
śruba 35.5mm - jaki klucz.
Dokładnie, to jest 36, ale zbyt płytka nakrętka, a nasadki są fazowane i szybko się omyka na nakrętce. Trzeba nasadkę objechać szlifierką na równo, magnesówką, albo tokarką.
-
Utrata tablic za granicą
Jakoś tak po podwyżkach paliwa doszły mnie słuchy, że na dzielnicy w trzech autach zajumali tablice. Zaraz w obu autach przynitowałem i śpię spokojniej. Polecam każdemu.
-
śruba 35.5mm - jaki klucz.
Klucz 36. Jest często stosowany w motoryzacji. Przy tak dużych nakrętkach musi być trochę luz.
-
Używane 5-7 lat do 35 tys.
2008 odpusc Właśnie miałem pisać, że zaraz przyjdzie Filip i poklepie po plecach. A tak w ogóle, to brałbym to Rio od @maro_t i nie cudował. Daleko nie ma.
-
Pasek od klimy
O Matko! W tydzień to można auto na lewą stronę wywinąć. Było coś robione ostatnio? Generalnie trzeba zdjąć pasek i pokręcić każdym kołem, pasowe, pompa wspomagania, wodna, klima itp. Dokładnie i powoli obejrzeć rowki na krawędziach, czasem ktoś coś robił i np potraktował młotkiem koło pasowe, bo mu zejść nie chciało, albo spadło na ziemię i się podgięło. Jeśli wszystko idealne bez skaz, to zwyczajnie pasek się poddał zaczynając od krawędzi.
-
Komfortowe auto w trasy i do miasta do 150-180k
@Freezy Nie słyszałem, by były jakieś poważne problemy z silnikami B48B20 w BMW, a na takim są oparte wersje 320-330 i 520-530 i. Zobacz ile km kręcą panowie w 330ix po ekspresówkach i autostradach. Serwis w niezależnym warsztacie typu olej i wszystkie filtry kosztuje ok 500-600 zł, a z kompletem świec zapłonowych ok 1000 zł. Przednie klocki hamulcowe z wymianą można zrobić w cenie ok 400-500 zł, tylne ok 300-400 zł. To nie jest kosmos, jak na klasę premium.
-
Komfortowe auto w trasy i do miasta do 150-180k
Niektóre silniki są mocno słyszalne we wnętrzu. Akurat jeździłem Murano i dźwięk przeszkadzał. Podobnie u kolegi w Jaguarze XF, niby V6, seryjny wydech, a silnik warczy jak dla mnie mało przyjemnie.
-
Komfortowe auto w trasy i do miasta do 150-180k
Ja bym szukał BMW 520-530 iX g31. Komfortem żadne Volvo, MB poniżej E klasy, czy Audi oprócz A8 nie ma porównania. Te konkretne z 2.0 silnikiem są mało awaryjne, skrzynie od ZF uchodzą za pancerne, jedynie serwis trzeba ogarniać poza ASO, bo wychodzi dość drogo. Na szczęście to proste auta i nie trzeba filozofii z Nasa, żeby serwisować w niezależnym warsztacie. Jak mocy będzie mało, to jest opcja skorygować tanio do ponad 300 KM. Prowadzenie rewelka, wyciszenie jeszcze lepsze i fajnie się tym porusza po mieście. Dla mnie bezkonkurencyjny jest system IDrive do obsługi, wszysto bardzo szybko i intuicyjnie działa bez odrywania łokcia od podłokietnika. W Audi często trzeba szukać i szukać, aż kończy się na wyszukiwaniu słownikowym, w BMW nie miałem z tym problemu.
-
Szykuje się nowa rewolucja?
Teraz taka moda, w Lidlu prawie każde urządzenie jest sprzedawane bez baterii, więc możesz mieć rację 😉
-
VW Passat 2.0 TDI - trzęsie na biegu 5, 6
No to pozostają przeguby do sprawdzenia i dwumasa z poduszkami silnika/skrzyni.
-
VW Passat 2.0 TDI - trzęsie na biegu 5, 6
To w końcu na postoju, czy w czasie jazdy na wysokich biegach? Chyba, że pytasz, czy na postoju może sprawdzić, to odpowiadam, że tak. W tdiku przeguby wewnętrzne są trójpalczaste, trzeba złapać za półoś na stojącym aucie (najlepiej z kanału) i pokręcić przód/tył. Zużyty przegub widać, bo kielich stoi, a półoś robi ruch. Nie raz w Passatach tdi wymieniałem, zawsze były objawy wibracji na wysokich biegach, szczególnie pod górę.
-
VW Passat 2.0 TDI - trzęsie na biegu 5, 6
Przegub wewnętrzny, jeden, albo oba. Niech mechanik sprawdzi ręką, czy mają duże luzy.
-
Golf VII po 3 latach eksploatacji
Pisałem wyżej, deska ta sama, kierownica z okrągłym airbagiem jest od GTI i R, zegary VC występują jako opcja, radia i jednostki były w pięciu, albo sześciu wersjach, a jedyna różnica, to po lifcie dorzucili większy i szklany ekran, który ponoć strasznie palcuje. Oczywiście to rado pasuje p&p w deskę od przedlifta.
-
Golf VII po 3 latach eksploatacji
@irishpiter Miałem podobne odczucia na początku, bo przed Golfem długo jeździłem BMW, a tam czy 100, czy 200 km/h, to prowadzenie takie samo, tylko krajobraz szybciej się zmieniał. Pojeździłem 2 m-ce i kupiłem sprężyny od wersji R-line, 15 mm obniżyły i delikatnie usztywniły auto. Teraz w zasadzie nie narzekam, może się przyzwyczaiłem. BTW, po co Ci przycisk mute?
-
Golf VII po 3 latach eksploatacji
Przecież wnętrze Golfa 7 po lifcie nic a nic się nie zmieniło. To kwestia opcji wyposażenia. Można mieć 2013r w Highline i 2020r w wersji zaślepka z plastikową kierownicą.
-
Golf VII po 3 latach eksploatacji
Jeździłem Octavią 1.0 115 KM na 18" kołach i byłem w szoku, bo całkiem się zbierała. Myślę, że wersje mocniejsze, czyli 110 i 115 KM będą przyjemne w jeździe, bo tam chyba siedzą skrzynie 6MT i wtedy biegi 1,2,3 są "bliżej" siebie, a niektórzy piszą, że w skrzyniach 5MT trzeba trochę dłużej rozkręcać pierwszy bieg, bo zdycha na dwójce.
-
Golf VII po 3 latach eksploatacji
Najpewniejsze są wersje 125 i 150 KM na normie euro6, czyli od 2015r, ale też nie słychać, by coś dolegało wersji 140 KM na euro5. Z wersją 122 KM, jak widać bywa różnie, do 2014 r miały wady, później losowo.
-
Golf VII po 3 latach eksploatacji
Nic się nie stało. W wersji 122 KM było sprzęgło 220 mm, a w 140 i 150 KM 230 mm. Po prostu na starym przy 2200 rpm i 5, 6 biegu zdarzały się delikatne uślizgi na dosłownie moment. Na takim sprzęgle pojechałem świadomie do Czarnogóry, a później jeszcze pół roku jeździłem i dwa razy Warszawę odwiedziłem.