Zawartość dodana przez marcindzieg
-
Forthing U-TOUR
Ile VANów jest wyżej zawieszone i ma 4x4? Z drugiej strony są SUVy 7-osobowe i bardzo pojemne. VANy były relatywnie tańsze. I to jest ich aktualnie jedyna zaleta. I bardziej wynikająca z mody na SUVy niż z kosztów produkcji. Ja wiem że o gustach się nie dyskutuje ale jeśli komuś się stary Sharan podoba to mogę tylko współczuć. Ja też grywam w Pokemony. Są fajne VANy typu VW serii T. Tylko to są prawdziwe VANy.
-
Omoda 9
Pytanie czy ta gwarancja rzeczywiście będzie taka jak obiecują. Bo jak będzie to rzeczywiście ciężko.
-
Forthing U-TOUR
Van jest brzydki, SUV jest ładny. Jak ktoś nie posiada trójki i więcej dzieci (a mało kto posiada) to po cholerę się bawić w coś tak paskudnego. Są jeszcze budowlańcy ale ci kupują auta za cenę roweru. Nie bardzo rozumiem co tu jest do wymyślania.
-
Forthing U-TOUR
Wiesz - reklamują się całkiem mocno. Zaraz po tym że Lidl jest tańszy od Biedronki czy tam odwrotnie Więc sprzedaż pewnie będzie.
-
Nowy nie premium, klasa D
Nie tylko przyjemność. Też mniej kłopotów (np. LPG).
-
Nowy nie premium, klasa D
Każdy woli. Tylko myślę że trochę nie o to chodzi. Przytoczę to nieszczęsne Renault Kangoo w wersji cywilnej. Jechałem takim 2000 km do Francji. To naprawdę świetne auto. Diesel potrafi zejść do 3.5 l na 100, opony jakieś śmieszne 15'', ubezpieczenie grosze. I wcale jakoś nie jest specjalnie głośno. A do bagażnika wejdzie betoniarka na stojąco. Więc dlaczego ci wszyscy "oszczędzający" kupują wielkie, kilkukrotnie droższe w zakupie i eksploatacji kolumbryny?
-
Nowy nie premium, klasa D
A Ty nie masz czasem aut na firmę i nie robisz optymalizacji podatkowych? I czasem część podróży nie jest służbowa?
-
Nowy nie premium, klasa D
Jest dokładnie tak jak piszesz. Rozmawiałem z kilkoma osobami i wszyscy mają przebiegi między 10 a 20 kkm. Oczywiście piszę o prywatnych autach z prywatnym paliwem.
-
Nowy nie premium, klasa D
Fajny wątek. Zaraz się dowiemy że przeciętny użytkownik robi prywatnie jeżdżąc do Lidla 100 kkm miesięcznie. W sumie można. Np. mieszkając w Krakowie robić zakupy w Lidlu w Dreźnie. No i wtedy rzeczywiście można dużo zaoszczędzić na paliwie kupując auto z niskim spalaniem
-
Nowy nie premium, klasa D
A wrzuć np. do tego swojego Excela roczny przebieg jak u mnie. Czyli powiedzmy 15 kkm.
-
Nowy nie premium, klasa D
Oczywiście że można. Nawet trzeba. Tylko jest jednak trochę więcej czynników niż samo paliwo. I o to mi chodzi
-
Luźny wątek o jeździe nie EV
No z sąsiedniego wątku - żeby się jeszcze tanio jeździło. Ups - tu też chyba elektryk lepszy
-
Nowy nie premium, klasa D
No ale na pewno widać że słowo "oszczędne" raczej do nich nie pasuje Do tego zakładasz że są na gwarancji i się nic nie popsuje. Oba mają 5 lat?
-
Nowy nie premium, klasa D
Bo coś takiego nie istnieje w przyrodzie. Koszt auta to nie tylko paliwo. To przeglądy, ubezpieczenie czy choćby masakrycznie drogie opony. I piszę o aucie nowym na gwarancji. W używanym dochodzą jeszcze masakryczne koszty napraw. I dlatego to jest dziwne.
-
Nowy nie premium, klasa D
Ogólnie jest mało osób, których stać na takie auto. Ale mój siostrzeniec ma (kupił nowe żeby nie było) i też nie narzeka. Więc to też jest względne. Szef mojej żony na codzień jeździ GLE w dieslu. Po budowach. Ta krowa wcale mało nie pali a robi nim z 50 kkm rocznie. Na słoneczne weekendy ma SLK AMG z jakimś absurdalnym silnikiem. Bez LPG Poprzedniego MB trzymał 9 lat. Więc z tą utratą wartości to też tak średnio. Nie każdy jest z AK i wymienia auta co dwa lata Oczywiście każdy niech liczy jak chce. Ważne żeby jedna strona nie wtrącała się do drugiej.
-
Nowy nie premium, klasa D
Nie. Nie wyśmiał - zrobił dopisek o Bolcie. Czyli jeśli ktoś kupuje woła roboczego i robi nim niewiadomo jakie przebiegi to jest to istotne. Nawet bardzo. Ale jeśli ktoś kupuje weekendową zabawkę, w której często koszt ubezpieczenia rocznego jest wyższy niż różnica w kosztach paliwa to jest to dziwne. Szanuję to, natomiast pisanie że inni nie umieją liczyć i zapewne ich nie stać to już nie bardzo.
-
Nowy nie premium, klasa D
@bergerac ma Stelvio. Pali dużo. Napiszę dosadnie - nie stać go
-
Nowy nie premium, klasa D
Ja też nie lubię wyrzucać kasy a jednak nie założę LPG. Bo miałem i podziękuję. Wolę oszczędzać w innym miejscu.
-
Luźny wątek o jeździe nie EV
Porównujemy odczucia. A elektryk nie jest na trasę z czym się akurat chyba wszyscy zgadzają.
-
Luźny wątek o jeździe nie EV
No dokładnie tak. Jeszcze przed pandemią przewieźli mnie w Norwegii Teslą. Podobno tą najmocniejszą. Naprawdę trudno opisać jakie to uczucie i porównywać z czymkolwiek spalinowym.
-
Nowy nie premium, klasa D
A co to za wypowiedź? Naprawdę nie jesteś w stanie ogarnąć że ludzie kupują auta takie jak im pasują?
-
Nowy nie premium, klasa D
Ale ja to wiem. Ale tekst że kogoś kto twierdzi że koszt paliwa nie jest najważniejszy to zapewne na nic nigdy nie będzie stać jest typowym tekstem fanów przechodzonych premiumów z LPG. Czy bym do siebie założył LPG czy nie to nie byłoby mnie stać na nic lepszego.
-
Nowy nie premium, klasa D
No jak? Przecież piszesz że najważniejszym wymaganiem jest zużycie paliwa. A jeśli ktoś twierdzi inaczej to zapewne go nie stać. I wrzucasz wyliczenia.
-
Luźny wątek o jeździe nie EV
Jak porównujesz do elektryków to zapomnij. Przynajmniej nie w normalnych pieniądzach.
-
Nowy nie premium, klasa D
To czemu jeździsz A6 a nie jakimś Kangoo z 1.5 DCi? Które potrafi w trasie zejsć do 3 litrów? Albo przysłowiową Pandą z gazem?