Zawartość dodana przez mateusz086
-
Brama wjazdowa ale nietypowo...
> Takie bramy się robi z przeciwwagą, więc siła do przemieszczania jest potrzebna niewielka. Zamiast przeciwwagi można też zamontować sprężyny. Tak są robione np. nowsze szlabany, dzięki czemu nic nie wystaje poza słupek w którym jest mechanizm. Pewnie te bramy, co wcześniej wkleiłem link są właśnie tak zrobione, no chyba, że jest tam jakaś super-mocna przekładnia ślimakowa.
-
Brama wjazdowa ale nietypowo...
Są nawet w Polsce firmy co robią bramy podnoszone. Zobacz tutaj: http://www.skomet.pl a pewnie jakiś jeszcze inny producent, czy sprzedawca się znajdzie.
-
Linka naciągu siatki pękła
Oczywiście, że można bardziej elegancko. Trzeba znaleźć 2 metry drutu do siatki, zawiązać dwa porządne węzły i naciągnąć całość na nowo. Dwa druty można związać ze sobą bardzo estetycznie, instrukcja np. tutaj:
-
Przepływowy ogrzewacz wody
Używanie zwykłego amperomierza w takich urządzeniach może być bardzo trudne, a czasem i niebezpieczne. O wiele lepiej używa się miernika cęgowego, bo nie trzeba rozłączać obwodów, a dokładność pomiaru jest wystarczająca. Coś mi się jednak wydaje, że ta usterka może nie być tak łatwa do zdiagnozowania i naprawienia w domowych warunkach.
-
Przepływowy ogrzewacz wody
Jak po ponownym włączeniu ogrzewacz działa poprawnie, to raczej przepalona grzałka jest mało prawdopodobna, ale można sprawdzić. W zdiagnozowaniu usterki dość pomocne mogłoby być sprawdzenie z jaką rzeczywistą mocą pracuje ogrzewacz, oraz jeśli słabo grzeje, to czy nie działa któraś sekcja, czy może wszystkie sekcje mają ograniczoną moc. Zamiast mierzyć moc, można mierzyć płynące prądy, albo też napięcia i może uda się odkryć źródło usterki.
-
Przepływowy ogrzewacz wody
Jak jest w tym modelu przepływomierz wirnikowy, to warto go wyczyścić. Po wyłączeniu i załączeniu podgrzewacza gorąca woda leci tylko przez chwilę? Bo może wcale nie jest to związane z chwilowym naprawieniem się podgrzewacza, tylko z oddaniem reszty ciepła z grzałek do stojącej wody. Warto też rozpiąć cały układ połączeń grzałek i sprawdzić po kolei, czy przypadkiem któraś nie ma przerwy, czy stycznik poprawnie działa oraz jak jest kilka sekcji najprawdopodobniej regulatora napięcia na triakach, to czy wszystkie działają.
-
Uszkodzenie łożyska koła wymianą przegubu
Jak łożysko jest na skraju zużycia, to nawet idealne dokręcenie nakrętki piasty może spowodować, że bardzo szybko łożysko padnie.
-
Cienka, odporna i sztywna plyta? Ocieplenie balkonu
Spadek wylewki wg mnie musi być, bo jak kiedykolwiek zacznie przeciekać warstwa nad ociepleniem, to woda woda spod płyt xps powinna mieć prostą drogę, żeby odpłynąć. Oglądałeś może schemat budowy takiego tworu jak "dach odwócony"? Tam w ogóle olewa się uszczelnienie góry dachu i pozwala się spływać wodzie pomiędzy płytami izolacji. A co do osoby znającej się na tarasach, to próbowałeś może popytać choćby na forum muratora? Tam jest większa szansa, niż na autokąciku
-
zabezpieczenia przeciwprzepięciowe - pytanko
Oczywiście, że montować po stronie własnej instalacji. Nie wolno czymkolwiek się wpinać w instalacje plombowaną przez dostawcę energii.
-
zabezpieczenia przeciwprzepięciowe - pytanko
Jeśli w skrzynce przy płocie masz licznik, to też w tej skrzynce masz zabezpieczenia umowne, a wszystko dalej, co idzie do domu powinno być Twoją wewnętrzną instalacją. Chyba nie masz zaplombowanego tego zabezpieczenia w domu, które nazywasz umownym? Przed licznikiem powinieneś mieć bezpieczniki topikowe, a za licznikiem dobrane wyłączniki nadmiarowe takie, żeby przy zwarciu i przeciążeniu raczej topikowe się nie przepaliły. A teraz wracając do zabezpieczenia przeciwprzepięciowego. Masz już dobrany konkretny model? To należy przeczytać jego instrukcję i zobaczyć co producent twierdzi na temat dobezpieczania swojego układu. Możliwe, że Twoje zabezpieczenie przed przepięciówką spełnia założenia producenta. Kolejna sprawa - w prawidłowo zbudowanej instalacji, żadne zwarcie nie przyspawa żadnego wyłącznika, więc nie ma się o co martwić. Wg mnie cała instalacja powinna wyglądać tak: bezpieczniki topikowe -> licznik -> wyłącznik nadprądowy w skrzynce -> wyłącznik nadprądowy w domu dobrany do instalacji i zgodny z zabezpieczeniem przeciwprzepięciowym -> zabezpieczenie przeciwprzepięciowe. Ważne jest odkąd zaczyna się faktycznie Twoja instalacja - standardowo jest to od skrzynki w płocie, chyba, że u Ciebie jest coś inaczej. Wiadomo też, że wszelkie zmiany i dokładanie urządzeń możesz wykonywać tylko we własnej części instalacji, a nie w tym, co należy do zakładu energetycznego.
-
Cienka, odporna i sztywna plyta? Ocieplenie balkonu
> Czy ta papa nie bedzie sie rwac (niby ta na wlokninie poliestrowej do 40% potrafi sie wyciagnac) Raczej to nie powinno pracować aż tak bardzo, żeby dobra papa nie dała rady. W końcu standardowe balkony też się w podobny sposób robi, a wylewka często pracuje względem muru. Można też pomyśleć o czymś lepszym niż papa - specjalne folie do dachów płaskich, co mają jakieś 2-3 mm grubości i są znacznie trwalsze i bardziej rozciągliwe od papy. > albo odklejac od sciany? Dobrze przyklejona papa nie odklei się, ale dla pewności można wywinąć trochę więcej papy, wymyśleć coś w stylu obróbki blacharskiej i przykręcić ją przez papę co jakiś kawałek. > p.s. 2mm, to juz nie blacha, a plyta Kiedyś, jak szukałem materiałów, to odniosłem wrażenie, że słowo "płyta" w ogóle nie istnieje w nazwach towarów. Można kupić blachę 50 mm > p.s.2. a moze w ogole blache zamiast papy, z normalnym wcieciem wklejanym w mur Tylko trzeba odpowiednio połączyć sąsiednie arkusze blachy, co może być znacznie bardziej wymagające. Najlepiej jakbyś poradził się w sprawie tego balkonu kogoś, kto się tym zajmuje profesjonalnie - może zaproponuje ciekawsze i prostsze rozwiązania, bo moja wiedza w tym temacie jest dość hobbystyczna.
-
Cienka, odporna i sztywna plyta? Ocieplenie balkonu
Wg mnie blacha to dobry pomysł, np. ocynkowana 2mm powinna bezproblemowo spełnić zadanie. Papę też bez większych trudności się do niej przyklei. Co do Twojego schematu balkonu, to warto byłoby też ocieplić pionową krawędź płyty - żeby było w pełni profesjonalnie. Zastanowić się też musisz nad mocowaniem tych wszystkich warstw pomiędzy sobą oraz do ściany domu, żeby nic się po kilku latach nie rozjechało.
-
Tania piła łańcuchowa.
> Niech przygotuje się psychicznie na szarpanie się w ramach gwarancji ze sprzętem za 200 zł. > Polecam Partnera za +/- 500 zł Niekoniecznie z najtańszym chińczykiem trzeba mieć pecha. Początkowe modele miały wady fabryczne, że nic z całej serii nie pracowało poprawie, ale może przez te trochę lat poprawili swoje wyroby. Kupując jednak chińczyka trzeba się liczyć z tym, że pilarka może nadawać się po kilku latach na śmietnik z powodu braku podstawowych części zamiennych. Z tego względu też polecam chociażby pilarki Partnera, gdzie do 10-letnich modeli nadal bez problemu można kupić każdą istotną część zamienną.
-
Uszczelnienie układu wydechowego
Ja taką dziurę tymczasowo zakleiłem, używając pasty do uszczelniania połączeń tłumików, kawałka miedzianego przewodu (linki) oraz metalowej opaski zaciskowej. Obawiałem się, że sama pasta się wykruszy, więc na rurze zrobiłem opaskę z pasty "uzbrojonej" miedzianymi drutami, które owinąłem wokół rury, a na koniec zacisnąłem wszystko opaską. Dla pewności kawałek rury i miedziane druty były odtłuszczone. Może roboty jest z tym więcej, ale na pewno nie odpadnie ta łatka i będzie w 100% szczelna.
-
Terakota ceglana
> a po impregnacji? Nie siedzę w temacie aktualnych preparatów do impregnacji, ale żeby taka podłoga była przyjazna w sprzątaniu, to o ile to możliwe, trzeba byłoby użyć raczej przeźroczystej żywicy - wtedy można byłoby wypełnić ewentualne dziury i powierzchnia byłaby prawie gładka. Może ktoś produkuje jakiś płyn, co niby jest impregnatem, ale bardziej przypomina lakier - przy sprzątaniu powinno być znacznie lepiej.
-
Terakota ceglana
Te płytki co pokazałeś, to będzie tragedia w czyszczeniu z dwóch powodów - po pierwsze dziury w płytkach, a do tego znacznie obniżone fugi. Pooglądałem inne produkty tej firmy, co wkleiłeś linka i mają bardziej równe płytki, ale nadal to jest cięta cegła i będzie tragedia z czyszczeniem tego. Jeśli podoba Ci się ten styl, to proponuję pooglądać płytki/kafelki klinkierowe. Można kupić takie bardziej i mniej chropowate, a fugi najlepiej położyć tak, aby ich zagłębienie było jak najmniejsze. Do czyszczenia tych płytek z początku tematu, to chyba tylko odkurzacz piorący zapewnia jako taki komfort
-
Woda ze studni do podlewania
W domu montujesz najpierw zawór zwrotny, żeby utrzymać ciśnienie wody w domu, następnie presostat np. taki: LINK no i potem zbiornik przeponowy - w zależności od wydajności pompy i zakładanego zużycia racjonalne może być jakieś 100-200l (np coś takiego: LINK . Za presostatem, a przed zbiornikiem wstawić warto jeszcze filtr 10-calowy oraz zawór bezpieczeństwa. Co do sterowania pompą, to w celu długiej i szczęśliwej pracy warto uzupełnić ją o indywidualne zabezpieczenie nadprądowe, wyłącznik przeciążeniowy, jak jest trójfazowa to jeszcze czujnik zaniku fazy, a także zamiast używać do wyłączania pompy stycznika wbudowanego w presostat, można do skrzynki wrzucić normalny przekaźnik, a presostat podłączyć tylko jako sygnał sterujący - gwarantuje to większą trwałość. Presostat ustawiasz np. na załączenie przy 2 barach, a wyłączenie przy 3,5 bar i tak sobie to działa.
-
Cienka wylewka...
A jak duże są te nierówności i jakiego typu? bo może wystarczy wypełnić kilka dolin i podkuć kilka górek i nie będzie źle. Kafelki to nie parkiet - można kleić na trochę nierównym podłożu. Jeśli grubość kleju w większości miejsc nie będzie przekraczała 1cm, a w niewielkim obszarze 2 cm, to ja bym nie robił wylewki. Na większej ilości kleju już się robi lekki kłopot przy układaniu i może to nie wyjść idealnie równo - wtedy lepiej zrobić wylewkę i kłaść kafelki na zalecaną ilość kleju. No i zostaje jeszcze kwestia ekonomiczna - w zależności jakiego użyjesz kleju, to wykonanie wylewki może być wskazane, żeby nie wydać niepotrzebnie masy pieniędzy na klej.
-
poziomnica
> A propos libelli. Przejmowal sie ktos z was kiedys dokladnoscia? Chodzi mi o najmniejszy kat, o > jaki trzeba odchylic poziomnice, by pecherzyk sie ruszyl. Ja ostatnio wypatrzyłem całkiem inny problem - niektóre, tanie poziomice mają inną czułość na np. podniesienie lewego i prawego końca. Niby poziomica jest dobra, bo idealny poziom pokazuje także po odwróceniu, ale żeby np. oczko powietrza przesunęło się 1 mm za kreskę to lewy koniec trzeba podnieść np. 2 mm, a prawy 5 mm. Przy układaniu kafelków w pewnym momencie nieźle się zdziwiłem więc nawet dwudziestocentymetrową poziomicę trzeba kupić porządną, jak chce się układać spadki.
-
Jak holowac motocykl samochodem?
Owinięcie linki jakieś 2 obroty o kierownicę i trzymanie końca pod manetką jest przyzwoitym sposobem holowania, ale obecnie znikoma ilość jednośladów nadaje się do tego, bo warto jednak owinąć linkę na środku kierownicy, żeby przy szarpnięciu motocykl nie skręcał. Najistotniejszą rzeczą przy holowaniu jest to, aby po przejechaniu zakrętu pojazd holujący nie przyspieszył zaraz po wyjściu z zakrętu, bo holowany motocykl jest jeszcze pochylony, a linka go pociągnie w innym kierunku niż jedzie - glebę można zaliczyć nawet przy 5km/h. Lepiej więc nie przesadzać z długością linki, a zakręty i kolejne kilkadziesiąt metrów przejechać nawet z lekkim zwalnianiem.
-
Kosiarka spalinowa - problem z obrotami
> Tak gaźnik jest nad zbiornikiem. > Co mam dokładnie sprawdzić? Gaźnik ma pod sobą rurkę/rurki, które wchodzą do wnętrza baku. Jeśli w baku jest jakiś brud, to te rurki potrafią się zapchać i gaźnik nie ma jak zaciągnąć paliwa. Ja rozkładałem taki okaz dość dawno temu i już nie pamiętam, czy zapychające się sitko było na końcu tych rurek - przy samym dnie baku, czy jeszcze czegoś w samym gaźniku nie było. Do tej roboty i tak trzeba najprawdopodobniej odkręcić bak i gaźnik. > Masz racje, że nie mam pojęcia po co są spręrzynki Możesz mi to trochę rozjaśnić? > Falowaniem steruje regulator i jak sie go ręcznie zatrzyma w miejscu, to kosiarka chodzi normalnie. Sprężynki służą najprawdopodobniej do tego, żeby cały układ regulacji automatycznej działał tak, żeby wjechanie w gęstą trawę nie spowodowało ani zgaśnięcia kosiarki, ani zbytniego wzrostu obrotów, ani falowania. Jak Cię to interesuje, to możesz poczytać sobie na temat "odpowiedzi układu regulacji automatycznej", "układów automatycznej regulacji". W skrócie mówiąc za jakość działania całego procesu regulacji nie odpowiada tylko sam regulator, czy tylko sprężynki, ale jeśli którykolwiek z obiektów zmieni swój sposób działania (np gaźnik jest przypchany), to charakter całego procesu może się zmienić. Sprężynki proponuję regulować na samym końcu, gdy wszystko jest sprawdzone.
-
Kosiarka spalinowa - problem z obrotami
Zanim zaczniesz kombinować przy odśrodkowym regulatorze obrotów, to najpierw upewnij się, że wszystko jest idealnie z gaźnikiem, bakiem, świecą. Czy przypadkiem to nie jest typ kosiarki, gdzie gaźnik jest nad zbiornikiem paliwa? Bo w nich przy zanieczyszczonym paliwie zaklejają się rurki pobierające paliwo. Jak nic z tego nie pomoże, to jeszcze upewnij się, że przepustnica chodzi lekko i wtedy możesz próbować skrócić którąś ze sprężyn o kilka milimetrów - te ich końce można zagiąć trochę dalej. Coś mi się wydaje, że nie do końca wiesz, do czego te sprężynki służą. Kosiarka po prostu sama dodaje sobie gazu w trakcie obciążenia, żeby utrzymać obroty w okolicy 3000obr/min. Gdyby nie było tego regulatora, to po wyjechaniu z gęstej trawy kosiarka osiągnęłaby 8000obr/min a tak przepustnica się zamyka i cały czas pracuje na zbliżonych obrotach. To jest dość prosty układ mechaniczny, ale w bardzo wyraźny sposób daje informacje o stanie kosiarki - jeśli z gaźnikiem, albo zapłonem jest coś nie tak, to sposób działania regulatora nie pasuje do reszty kosiarki i właśnie pojawiają się falowania, albo w ogóle dodawane gazu do odcinki. Po wjechaniu kosiarką z chodnika w gęstą trawę zafalowania obrotów powinny wystąpić np. 1 raz i nie powinny być duże. Jeśli jest inaczej, to w cale nie oznacza to usterki regulatora, tylko którykolwiek z elementów kosiarki, który ma wpływ na paliwo i moc zmienił swój sposób działania względem tego jak był nowy.
-
no dobra, co robię zle?
> ok, ale z tego nie wyrobisz 0,11l/m2, jak podaje producent, a z tym rozprowadzaniem jest taki > problem, ze ten walek z owczej welny nie robi tego jednym maznieciem. Mam tez sznurkowy i > podobny problem. Ja najczęściej malowałem wałkiem sznurkowym z krótkim włosiem, farby dekoralu - jakaś standardowa biała, zmywalna kolorowa i łazienkowa. Średnie zużycie przy podwójnym malowaniu wychodziło praktycznie takie, jak na opakowaniu - w pierwszym malowaniu trochę większe, przy drugim mniejsze. Ja używałem do malowania kuwety, bo jakoś w ten sposób lepiej mi się farbę rozprowadzało, ale nie powinno to raczej wprowadzić tak znacznej różnicy. Te ściany co malujesz, to były już kiedyś malowane, czy są nowe? Bo może tu tkwi cała zagadka.
-
no dobra, co robię zle?
> moze i walek. Maczam walek w farbie, rozprowadzam na tarce... i trzy mazniecia, a trzecie juz nie > kryje w 100% i trzeba sie namachac dociskajac, zeby to rozprowadzic na powierzchni. Tak na mój gust powinno wyglądać malowanie wałkiem Z jednego solidnego namoczenia wałka pomalujesz około 1m^2. Najpierw wałkiem robisz ślad dużej litery W , albo M, a potem rozprowadzasz farbę w brakujące miejsca. Mi się tak wygodniej malowało, niż malując pokolei miejsce w miejsce, a potem bawić się w przenoszenie farby z lewa na prawo. No i też nie powinno na siłę powiększać się obszaru, jaki da się pomalować z jednego namoczenia wałka, bo tak na prawdę farby niewiele się zaoszczędzi, wałkiem można się strasznie namachać, a mogą dojść problemy z nierówną fakturą farby.
-
Miejsce do segregacji "workowej" przy domu
Stojak, czy pojemnik, to nie problem. Najbardziej trzeba zastanowić się nad sposobem mocowania worka i to w taki sposób, żeby też zimą przy -20*C, śniegu i lodzie to działało. To nie taka prosta sprawa, a te marketowe "suszarki na pranie" z uchwytami na worki to długo nie utrzymają estetyki na dworze. Nie myślałeś nad wybudowaniem drewnianej "zagrody" na śmietniki? Wtedy zarówno normalny śmietnik, jak i worki nie dekorują posesji, a same worki po prostu mogą stać/leżeć bez żadnych dodatkowych urządzeń. Moi sąsiedzi coś takiego postawili - wymiary jakieś 1x1,5 metra, boki odeskowane do wysokości jakiś 160 cm, a na jakiś 2 metrach dach z blachy. No i oczywiście od dłuższego boku jest furtka, żeby to otworzyć. Zastanów się nad tym, co planujesz zrobić i jak to będzie wyglądać, gdy zostanie przykryte skorupą ze śniegu i lodu oraz czy worki da się założyć w zimowych rękawicach Edit: Poszukałem ciekawych rozwiązań, co u mnie w śmietniku tez by się mogły sprawdzić i np. coś takiego wygląda na mój gust przyzwoicie: LINK Jest to metalowe, worek jest montowany w przyzwoity sposób, a zimą nie ma ryzyka, że coś się połamie.