Zawartość dodana przez arad1994
-
"sportowe" tarcze hamulcowe, warto??
Zależy co ruzumiesz przez "bardziej dynamiczną jazdę po mieście" jak tylko opór i hebel to zakładaj sportowe, jak tylko troszkę dynamiczniej jeździć to jak wolisz. Osobiście znam człowieka co jak sobie samochód zeswapował to 1wszy wyjazd na miasto skończył się przegrzaniem hamulców ale u niego gaz ma tylko 2 położenia
-
KzAK do miasta do 20k
Witam, znajomi szykują się do zmiany auta. Będzie jeździło małe przebiegi i głównie po mieście, do wydania ok 20k plnów. Myślą nad Fiatem GP lub Pugiem 207, co sądzicie o tych samochodach? Jest coś jeszcze w tych pieniądzach godnego uwagi? Silnik benzynowy, nie musi być dobry do zagazowania auto najlepiej jak najświeższe Z góry dzięki za pomoc
-
Lepsi i lepszejsi
> Jeśli dobrze rozumiem, to ciężarówka uderzyła w tył elki. To jest całkiem inna sytuacja, bo w > chwili uderzenia, bezwładność nie wyrzuca pasażerów do przodu, tylko wciska ich w fotele. Pasy > w takiej sytuacji mają trochę mniej ważne zadanie, bardziej istotne jest ustawienie zagłówka. Dobrze rozumiesz i masz rację- nie przemyślałem tematu. Ale z drugiej strony parasolka przeleciała przez cały samochód, ja jak kiedyś brałem udział w zdarzeniu, że ktoś wjechał w tył to też pamiętam, że głowę przy samej desce miałem (dobrze, że w seicentach jest ten "nocnik" po prawej stronie ) Ale na pewno szanse wylecenia przez szybę przy uderzeniu z tyłu są mniejsze niż w opisanym przypadku. Mój błąd
-
Lepsi i lepszejsi
> >Mnie nieźle śmieszą ludzie, co mają zamiar w razie wypadku przytrzymać się uchwytu nad oknem, czy > zaprzeć nogami i rękami. Widocznie myślą, że ich to uchroni przed czymkolwiek, no oprócz > prędkości parkingowych. Mój znajomy, istruktor jazdy, miał sytuację, że w eLkę wjechała ciężarówka (autobus wyjeżdżał z przystanku, kursantka przyhamowała, ciężarówka nie). To samochód poszedł do kasacji, rzeczy z tylnej półki wyleciały przez przednią szybę, a on jedynie zaparł się nogami za deskę rozdzielczą, prawą ręką za uchwyt i nie wiem co robił lewą ale ze zdarzenia wyszedł bez szwanku. Jechał oczywiście bez pasów
-
VOLVO - hamowanie awaryjne
jak oglądałem to byłem pewny, że będzie bum
-
Narodowy Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego
> Częściowo takie rozróżnienie już obowiązuje. To znaczy w terenie zabudowanym ciężarowe samochody > zawsze mają max. 50km/h. Nie obowiązują ich znaki podnoszące prędkość powyżej. Czyli na > różnych przelotowych osobowe mają np. 70 (podwyższenie) a ciężarowe 50. Wiem o tym Mi chodzi, żeby na całym obszarze terenu zabudowanego osobówki mogły jechać trochę więcej niż ciężarowe, a przy "niebezpiecznych" miejscach (np. przejścia w pobliżu szkoły itp.) byłyby ograniczenia. Jakby nie były stawiane z doopy to kierowca by wiedział, że skoro po całym mieście może np. 70km/h jechać a tutaj jest ograniczenie do 50 to rzeczywiście trzeba zwolnić, zachować szczególną ostrożność. A tak jak (przykład u mnie z miasta) 40 stoi i przy przejściu niedaleko szkoły i na drodze gdzie są dwa pasy w jedną stronę i pas zieleni z barierkami po środku to w końcu każdy to olewa
-
Narodowy Program Walki z Fotoradarami
>rowerzyści muszą po drogach gdzie > najpierw muszą się przeciskać pomiędzy samochodami stojącymi w korku, aby zaraz być > wyprzedzonym z agresją i na milimetry... mi się pomysł podoba, wszędzie gdzie nie ma ścieżki > 30 i fotoradar Albo można dać zakaz jazdy rowerzystom poza drogami rowerowymi i 500 dla każdego kto będzie jechał po chodniku lub po jezdni Jak nie ma gdzieś drogi dla samochodów to ludzie idą pieszo/płyną statkiem/lecą samolotem, więc jak nie ma drogi rowerowej to zostaje samochód/autobus lub na piechte chodnikiem
-
Narodowy Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego
> Taa. A motocykle jeszcze trochę szybciej. I ustawić trzy znaki drogowe jeden nad drugim. > Aleś pojechał! Mówię o terenie zabudowanym. Mijając białą tablicę każdy by wiedział ile może jechać. Tak jak poza terenem zabudowanym osobowy może jechać 90 a ciężarówka mniej, analogicznie byłoby w terenie zabudowanym. Nie wiem jakie dodatkowe znaki byś chciał stawiać
-
Narodowy Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego
Inaczej patrząc to jak jedziesz sobie 50km/h a obok Ciebie ciężarówka 50km/h i zaczniecie hamować to też Cię minie jak już będziesz stał moim zdaniem takie same ograniczenia w terenie zabudowanym dla osobówek i ciężarówek są chore. Skoro dla ciężarówki bezpieczna prędkość jest 50km/h to osobówki powinny jednak móc jeździć trochę szybciej
-
które paski rozrządu sa w miarę pewne ?
Mogę tylko powtórzyć oponię przedmówców polecając continental
-
W Polsce jeździ się gorzej
Znam miejsce, gdzie jest taka sekwencja zakrętów/łuków z ograniczeniem do 50km/h, znajomi ciężarówkami spokojnie 90-100km/h tamtędy wchodzą (na osobówce 120 nie robi wrażenia, a znam agenta co 180 tam jechał, ale to już na cienkiej granicy ), więc nie zwalniają, bo strata paliwa i czasu, czyli pieniędzy, a jak przejeżdżają tamtędy po 8-10 razy dziennie to już przyzwyczaili się, że przed zakrętem ograniczenia są "dla deskorolek" . W innym miejscu mówili, że przy niecałych 60 na 40 już samochód ledwo udało się utrzymać i (tu cytat): "to 40 na darmo tam nie stoi". Ogólnie chodzi mi o to, że dużo ograniczeń u nas jest stawianych niewiadomo dlaczego, skoro ciężarówki wchodzą w zakręty z prędkością 2x większą, a osobówki ponad 3x większą, ale są miejsca gdzie ograniczenie podaje prędkość bliską maksymalnej i najczęściej tam ludzie wypadają i jest bum i wielkie halo o przekraczaniu prędkości, a w zasadzie jest to wina niekonsekwencji w oznakowywaniu, bo albo wszędzie powinień być znak z dupy albo wszędzie z prędkością, że więcej się nie da
-
Akumulator - to lubie
> Swoją drogą jeszcze nie miałem takiej sytuacji, że akumulator chodził jak złoto, nagle padł na amen > i już nie dało się go pobudzić. Ja w swoim pierwszym samochodzie miałem mały problem, że go zalewało i nie zawsze pałił na wszystkie gary, trzeba było albo potrzymać go na wyższych obrotach albo zacząć jechać i po pewnej chwili łapał na wszystkie albo jak było bardzo źle to wymienić świece. I kiedyś pod szkołą zapalił mi na 1 cylinder (miał ich 3), pomyślałem, że zaraz złapie na 2 i chwilę potem na wszystkie, ale po "ujechaniu" kilkuset metrów postanowiłem się zatrzymać i wymienić świecie. Wymieniłem te świece, chciałem odpalić a tu się nie da, przestraszyłem się, że coś popsułem ( ) ale w sumie nie było. Okazało się, że akumulator, który całą zimę działał idealnie i który kilka minut wcześniej zakręcił idelanie całkowicie się rozładował. Jak byłem ściągany do domu to nawet światła nie działały
-
W Polsce jeździ się gorzej
Zgadzam się z Tobą w pełni, na podstawie tego jak kiedyś jeździłem (jako pasażer) a jak jadę teraz jako kierowca czy pasażer to miejsc gdzie można trochę jest dużo mniej, co chwilę jakieś ograniczenie, teren zabudowany, albo suszarka. Jazda bez CB to już całkowite hamowanie i przyspieszanie, bo nawet jak nie ma fotopstryka to nie wiadomo czy Cię zza krzaku nie namierza. Dobrze mi wujek mówił, że w złym czasie dla kierowców prawko zrobiłem, bo się nie da szybciej pojechać i robią wielkie polowanie na kierowców > W Szwecji nie ma nawet promila tych fotoradorów co w Polsce, Popatrz a w niedzielę jak oglądałem TVN i był właśnie temat o fotoradarach i goście zaproszeni, żeby bronić tej jakże słusznej inicjatywy to jeden pedzio cały czas porównywał jazdę w Polsce to jazdy w Szwecji i mówił, że w Pl cały czas na drodze boi się o swoje życie ( ) a w Szwecji jeździ się spokojnie, bezpiecznie i jest to zasługa tego, że mają tam 1100 fotoradarów a u nas jest tylko 375
-
Wężykowanie zestawu - doświadczenia.
Zapytam Cię, bo z tego co pisałeś masz spore doświadczenie w jeździe z przyczepkami. Jeśli mamy dobrze załadowaną przyczepkę to wężykowanie nie występuje, ale jeśli jednak się pojawi to lepiej tak jak mówi fred przyhamować czy dodać gazu? A co jeśli źle rozmieścimy ładunek? Przyczepka zacznie wężykować, tak jak w przypadku eksperymentu freda, to trzeba dodać gazu czy przyhamować? Wg jego doświadczenia i obserwacji jeśli ładunek jest źle rozłożony i zaczyna się wężykowanie to lepiej przyhamować, a z tego co tutaj czytam to trzeba dodać gazu (co podczas doświadczenia nie pomagało)
-
Duże przebiegi w osobówkach
> Potwierdzam. Przez jakiś czas to bawi, a potem przychodzi znudzenie / zmeczenie oraz człowiek > zaczyna dostrzegać zmiany, jakie taka praca wprowadza w jego życiu prywatnym oraz zdrowiu Ale z rok by się chciało pojeździć ot taka przygoda, zobaczyć jak to smakuje Sam jestem młodym kierowcą i się nie wyjeździłem jeszcze i myślałem o takiej pracy, ale to fajnie by było przez tydzień, miesiąc, rok może kilka lat, ale nie przez całe życie, w wieku 40lat myślę, że nikogo by to nie bawiło i nie dawało frajdy jakby zaczął w wieku lat 20
-
Toyota Land Cruiser
Dzięki za podpowiedzi, zaglądne pod wskazane fora i się popytam Jak ja szukałem (tylko, że na samych polsko języcznych stronach i tylko tam co mi w googlach wyskoczyło) to też właśnie nie widziałem tego silnika, ale myślałem, że może to dlatego, że to nie na europejski rynek. A tak jak mówicie, że nie było takiego silnika to czort wie kto i co tam wsadził
-
Wężykowanie zestawu - doświadczenia.
> Nadal nie rozumiem sensu twojego eksperymentu. Popełniłeś podstawowy błąd i chciałeś sobie > udowodnić że dasz radę go wyprowadzić postępując wprost przeciwnie do zaleceń??? Nie, kolega źle załodował przyczepkę, żeby "wężykowanie" wystąpiło przy niższej prędkości. Nie wziął pewnie poprawki na to, że inaczej wyprowadza się zestaw jak przeczypa jest "dobrze" załadowana, a inaczej jak "źle". Wyniki swojego eksperymentu opisał na forum i tyle. Już wiesz jaki był sens? Wkradł się poprostu błąd/coś przed wykonaniem doświadczenia zostało nieprzemyślane i tyle
-
Toyota Land Cruiser
> Były i są nadal toyoty lc na rynku australijskim z v8 w dieslu. Też są nadal produkowane. Ale > pojemnosci silnikow niestety nie pamiętam. > Pzdr Dzięki ale chodzi mi o ten konkretny z lat 80-dziesiątych o poj. 5.9, bo jest opcja, żeby to zanabyć i wypadałoby coś wiedzieć przed kupnem
-
Toyota Land Cruiser
Witam, czy spotkał się ktoś z Toyotą LC 86r (lub 83- przyznam szczerze, że nie wiem) z silnikiem 5.9 V8 w dieslu? Na necie szukałem i nie nic o takim silniku. Właściciel mówi, że jakaś wersja na Afryke czy coś takiego. Były takie silniki w land cruiserach czy to jakaś wydumka? Zna ktoś może dane technicze tego silnika lub wie cokolwiek o nim? Ani na allegro, ani przez google nie udało mi się znaleźć takiego auta Za każdą informację z góry dziękuję
-
Laweta - nietypowo
> nie będzie się czepiał towaru na lawecie, chyba że będzie widać że coś się odrywa, odpada, kapie > bądź wysypuje się na drogę. > Czepiają się tego, co jedzie po drodze Aa to sory, źle Cię zrozumiałem pierwszym razem
-
Laweta - nietypowo
> będzie się czepiał mas, świateł, wizualnej sprawności A jak ktoś wiezie na lawecie uszkodzony/powypadkowy pojazd? Też się może czepiać sprawności? Na lawecie bardzo często wozi się auta, które właśnie są niesprawne i nie mogą same jechać
-
Laweta - nietypowo
Jak z przepisami to nie wiem, ale jakiś czas temu wieźliśmy na lawecie samochód sprowadzony, bez żadnych opłat itp (kupiony od człowieka co sprowadził) i podczas trzech kontroli nikt nie chciał żadnych dokumentów od samochodu na przyczepce. Sprawdzali jedynie czy jest odpowienia kategoria PJ kierującego
-
Ciszej tam!!!!
> >IMHO obecne normy są OK. Powinni ścigać tych z dziurawymi tłumikami oraz agrotuningowców bez > tłumików, a będzie dobrze. Zbyt ciche auto to też niezbyt dobry pomysł - jak w Krakowie > policja kupiła Priusy i jeździli po Rynku i okolicach na samym elektrycznym było dużo > potrąceń, ludzie po prostu nie słyszą że coś jedzie z tyłu. Spoko luz, w 2022r ktoś w Unii też na to wpadnie i będzie nakaz, że ma być trochę głośniej, a przy okazji ktoś nagrodę dostanie za pomoc społeczeństwu i działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa
-
Komuś w Infiniti odbiło
> >1. Infiniti chce rozszerzyć palete modeli i obawia się, że nie będzie już pasujących literek które > nie są zastrzeżone/kojarzone z innymi markami Akurat "Q" na początku to się kojarzy z Awdi Przynajmniej mi
-
daf 75 cf 360KM 2001r
Witam, potrzebuję schemat instalacji elektrycznej w w/w samochodzie. Jakby ktoś posiadał i się podzielił to będę wdzięczny