Zawartość dodana przez wiaterwiater
-
Forma płatności OC
> To nie logika tylko interpretacja. (...) > Za brak OC jest mandat, można zwyczajnie nie przyjąć. Ustawa. Na 14 dni przed upływem ważności aktualnej opłaty OC, TU wysyła do ubezpieczonego INFORMACJĘ. Ustawa. Ustawa nie określa formy tej informacji, więc TU może sobie wysłać polisę. Ustawa Na 1 dzień przed upływem terminu ważności starej polisy, możesz wypowiedzieć umowę. Ustawa. Jak wypowiesz umowę, to nie masz OC. Jak nie masz opłaconej aktualnej składki, to umowa nie zostaje przedłużona i też nie masz OC. Logika. Jak wypowiesz umowę albo nie masz opłaconej aktualnej składki, to przesłana wcześniej polisa jest nieważna, niemniej fizycznie ją posiadasz i możesz się nią posługiwać w czasie kontroli. I teraz dochodzimy do sprawy kontroli drogowej. Ustawa. Policja ma prawo dokonać kontroli dokumentu potwierdzającego zawarcie umowy OC. lub Ustawa. Policjant ma prawo dokonać kontroli dowodu opłacenia składki OC . Logika + interpretacja Ustawodawca dał policji możliwość wyboru kontrolowanego dokumentu. Policjant może skontrolować polisę lub dowód opłaty, więc w praktyce ubezpieczony powinien posiadać przy sobie jedno i drugie, bo nigdy nie wiadomo czego sobie organ zażyczy. Czy to jest logiczne? Jeżeli w czasie kontroli drogowej nie posiadamy któregoś dokumentu, to możemy zostać ukarani mandatem za brak wymaganego prawem dokumentu, a nie za brak OC. Dodatkowo policjant stwierdzając brak polisy lub dowodu opłaty będzie miał podstawę do wysłania informacji do funduszu gwarancyjnego i to fundusz nas rozliczy z posiadania ważnego OC.
-
pokaże mi ktoś przyczepę z hamulcem
> jako że wszędzie rozpisują się nt. przyczepy z hamulcem , że wg ITD przyczepa z hamulcem najazdowym > nie spełnia definicji przyczepy z hamulcem to jaka ją spełnia? > Hamulec ma być uruchamiany z miejsca kierowcy - to chyba jaiś nonsens > i skąd wziął się przelicznik 1,33 do obliczania DMC przyczepy ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 31 grudnia 2002 r. sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia Rozdział 4 Hamulce § 14. 1. Pojazd samochodowy, z wyjątkiem motocykla i trzykołowego pojazdu samochodowego o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 1t, wyposaża się w następujące rodzaje układów hamulcowych, zwanych dalej hamulcami: 1) hamulec roboczy działający na wszystkie koła przeznaczony do zmniejszania prędkości pojazdu i zatrzymywania go w sposób niezawodny, szybki i skuteczny, niezależnie od jego prędkości i obciążenia oraz od kąta wzniesienia lub spadku jezdni, z możliwością: a) regulowania intensywności hamowania, b) dokonywania hamowania z miejsca kierowcy bez użycia rąk; w odniesieniu do pojazdu inwalidzkiego dopuszcza się użycie jednej ręki; 2) hamulec awaryjny działający na koła co najmniej jednej osi pojazdu, przeznaczony do zatrzymania pojazdu w razie awarii hamulca roboczego, z możliwością: a) regulowania intensywności hamowania, b) dokonywania hamowania z miejsca kierowcy z możliwością trzymania kierownicy przynajmniej jedną ręką; 3) hamulec postojowy, przeznaczony do unieruchamiania pojazdu na wzniesieniu i spadku, z możliwością: a) działania podczas nieobecności kierowcy, przy czym robocze części hamulca powinny pozostawać w położeniu zahamowania za pomocą wyłącznie mechanicznego urządzenia, b) dokonywania hamowania z miejsca kierowcy; wyposażenie w hamulec postojowy nie jest wymagane, jeżeli hamulec awaryjny, o którym mowa w pkt 2, spełnia wymagane warunki określone dla hamulca postojowego. 5. Przyczepa powinna być wyposażona w następujące rodzaje hamulców: 1) hamulec roboczy: a) spełniający wymagania określone w ust. 1 pkt 1, b) uruchamiany z miejsca kierowcy jednym ruchem łącznie z hamulcem roboczym pojazdu ciągnącego, z zastrzeżeniem przepisu ust. 7, c) zapewniający samoczynne zatrzymanie przyczepy w razie zerwania podczas jazdy połączenia z pojazdem ciągnącym; 2) hamulec postojowy: a) działający również, gdy przyczepa jest odłączona od pojazdu ciągnącego, b) uruchamiany z zewnątrz, a w odniesieniu do przyczepy przystosowanej do przewozu osób uruchamiany również z wnętrza przyczepy; przez uruchamianie rozumie się również zwalnianie hamulca. 6. Przepisu ust. 5 nie stosuje się do: 1) przyczepy lekkiej, pod warunkiem że niezależnie od urządzenia łączącego przyczepa ta ma dodatkowe połączenie (łańcuch, linka), które w razie zerwania głównego urządzenia łączącego będzie zapobiegało dotykaniu jezdni przez dyszel i zapewniało niezbędną kierowalność przyczepy; jeżeli jednak dopuszczalna masa całkowita takiej przyczepy jest większa niż połowa masy własnej pojazdu ciągnącego, powinna ona spełniać wymagania określone w ust. 7; 2) jednoosiowej przyczepy dłużycowej. 7. W przyczepie o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t, przeznaczonej do ciągnięcia przez pojazd, którego dopuszczalna masa całkowita wynosi nie mniej niż 1,33 dopuszczalnej masy całkowitej przyczepy, dopuszcza się hamulec roboczy typu bezwładnościowego (najazdowy), działający co najmniej na koła jednej osi; warunek stosuje się również do przyczepy o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 5 t, zarejestrowanej po raz pierwszy przed dniem 1 stycznia 1968 r.
-
Forma płatności OC
> Nic nie zacytowałeś, wypisałeś tylko swoje domysł i interpretacje. > policjant sprawdza PJ DR i dowód zawarcia OC, którym jest polisa lub druk opłaty. > Jak z uśmiechem zakwestionuje to z uśmiechem możesz zapytać na jakiej podstawie i czy pokryje > koszty lawety jeśli okaże się, że nie miał racji. Ależ proszę bardzo. To z ustawy o ubezpieczeniach. Art. 28. 1. Jeżeli posiadacz pojazdu mechanicznego nie później niż na jeden dzień przed upływem okresu 12 miesięcy, na który umowa ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych została zawarta, nie powiadomi na piśmie zakładu ubezpieczeń o jej wypowiedzeniu, uważa się, że została zawarta następna umowa na kolejne 12 miesięcy, z zastrzeżeniem ust. 2. 1a. W razie zawarcia umowy, o której mowa w ust. 1, zakład ubezpieczeń jest obowiązany potwierdzić zawarcie umowy dokumentem ubezpieczenia w terminie 14 dni od dnia jej zawarcia. 1b. Nie później niż 14 dni przed upływem okresu 12 miesięcy, na który umowa ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych została zawarta, zakład ubezpieczeń jest obowiązany do wysłania ubezpieczającemu informacji o ubezpieczeniu na kolejny okres ubezpieczenia. (...) .2. Zawarcie następnej umowy nie następuje, pomimo braku powiadomienia, o którym mowa w ust. 1, jeżeli: 1) nie została opłacona w całości określona w umowie składka za mijający okres 12 miesięcy (...) Warto zwrócić tutaj uwagę na punkt 1b z którego jasno wynika, że zakład ubezpieczeń wysyła jedynie INFORMACJĘ o ubezpieczeniu na kolejny okres i jeżeli ubezpieczony się łaskawie zgodzi, a może to zrobić nie wysyłając wypowiedzenia, to zgodnie z pkt 1a, zakład ubezpieczeń ma 14 dni na to, żeby potwierdzić zawarcie umowy DOKUMENTEM ubezpieczenia. To nie są moje domysły ani interpretacje. A tutaj coś o tym, co może policja. Prawo o ruchu drogowym Uprawnienia Policji i innych organów Art. 129. 1. Czuwanie nad bezpieczeństwem i porządkiem ruchu na drogach, kierowanie ruchem i jego kontrolowanie należą do zadań Policji. 2. Policjant, w związku z wykonywaniem czynności określonych w ust. 1, jest uprawniony do: 2) sprawdzania dokumentów wymaganych w związku z kierowaniem (...),a także dokumentu potwierdzającego zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu lub dowodu opłacenia składki za to ubezpieczenie; Może się więc okazać, że przez okres 14 dni, mimo, że jesteś ubezpieczony, to jednak NIE POSIADASZ DOWODU zawarcia OC ani w postaci polisy, ani w postaci opłaty, więc w przypadku kontroli możesz zapłacić mandat za brak wymaganych dokumentów. To też nie jest ani domysł, ani interpretacja, to wynika z prostej logiki. ;
-
Forma płatności OC
> To w takim razie jak to co napisałeś ma się do tego Ja tylko zacytowałem przepis ustawy i nie twierdzę, że MUSISZ mieć nieprzyjemności w trakcie kontroli, twierdzę, że MOŻESZ.
-
Forma płatności OC
> Mylisz pojęcia. Umowa zawarta jest na rok i o tym rozmawiamy. To, czy ją opłacisz od razu w > całości, po dłuższym terminie czy w ratach nie nmaznaczenia, bo z mocy ustawy jest zawarta na > 365dni. > Przedłuzenie z automatu to inny osobny temat. To, czy mylę pojęcia mógłby rozstrzygnąć zakładający ten wątek. Według mnie sprawa dotyczy właśnie przedłużenia polisy, co wynika wprost z drugiego zdania pierwszego postu. Praktycznie rzecz biorąc, krótko przed wygaśnięciem polisy OC zawartej na rok, ubezpieczyciel przesyła propozycję przedłużenia tejże polisy. W pakiecie otrzymujemy zazwyczaj kilka wyliczonych wariantów wraz z informacją o możliwości rozłożenia płatności na raty. W komplecie są nawet blankiety kwitów na pocztę. I jeżeli mamy zamiar przedłużyć umowę, to zgodnie z ustawą musimy spełnić 2 warunki. Po pierwsze - nie wysyłamy wypowiedzenia. Po drugie - musimy mieć w całości opłaconą aktualną składkę. Jeżeli spełnimy te warunki, to umowa zostaje przedłużona automatycznie. Nawet nie musimy mieć opłaconej 1 raty nowej umowy, żeby mieć ważne OC. Tyle tylko, że wiemy o tym my i nasz ubezpieczyciel. W przypadku kontroli drogowej możemy trafić na policjanta znającego na pamięć ustawę o ubezpieczeniach obowiązkowych i jeżeli okażemy jedynie druczek nowej polisy OC bez dowodu uiszczenia opłaty, możemy mieć problem. Dlaczego? Ano dlatego, że policjant w czasie kontroli nie będzie w stanie stwierdzić, czy przypadkiem nie wysłaliśmy w ustawowym terminie wypowiedzenia umowy OC i z uśmiechem na twarzy zakwestionuje ważność okazanej polisy, nawet, gdy będziemy dysponować starą polisą z kompletem opłat. A dalej, to już normalnie, czyli mandat za brak wymaganych dokumentów, holowanie i wniosek do funduszu gwarancyjnego. Zostaniemy potraktowani dokładnie tak samo, jak ktoś, kto zapomniał zabrać z domu dokumentów. Oczywiście fundusz nic nam nie zrobi, ale mandat i holowanko trzeba będzie odliczyć od podatku.
-
Forma płatności OC
> Umowa ubezpieczenia OC jest zawierana na rok. Dowodem zawarcia umowy jest polisa. > Reguluje to ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych. > Forma i termin płatności, to prywatna sprawa między tobą a ubezpieczycielem. Policji nic do tego. Niezupełnie, ponieważ jeżeli nie zapłaciłeś w całości aktualnej polisy, bo miałeś płatność w ratach, to mimo braku wypowiedzenia, zawarcie nowej umowy nie następuje (art.28pkt 1 i 2 ustawy). Więc jeżeli ubezpieczyciel prześle nową polisę, warto posiadać przy sobie dowód opłaty tej polisy, albo przynajmniej dowód opłaty poprzedniej.
-
Kontrola drogowa + pies
> Pozwolę sobie wejść w polemikę. Trzepanie rutynowe jest przekroczeniem uprawnień, musi bowiem > zachodzić uzasadnione podejrzenie popełnienia czynu zabronionego przez tego konkretnie > użytkownika pojazdu. Nie można trzepać wszystkich w koło licząc na to, że a nuż znajdzie się > jakiegoś przestępce. Moim skromnym zdaniem na pewno kwalifikuje się to pod zaskarżenie do > prokuratury, a przy "pójściu po bandzie" pod zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z art > 231KK. To ja też sobie pozwolę wejść w polemikę, ponieważ uważam, że nie ma czegoś takiego jak "trzepanie rutynowe", a już na pewno nie można tego nazwać przekroczeniem uprawnień, a co najwyżej zaspokajaniem własnych potrzeb. Pozostając jednak przy terminologii trzepania w kontekście kontroli policyjnej, to myślę sobie, że "trzepanie rutynowe" zachodzi wówczas, gdy jeden krawężnik trzepie, a drugi się przygląda. W tym wypadku jednak trzepanie było mało rutynowe. Kilka radiowozów, antyterroryści w kominiarkach , kamizelkach i długą bronią, psy i diabli wiedzą co jeszcze w krzakach ( czytaj - cekaem). A zakładający wątek nazywa to rutynową kontrolą. To ja się grzecznie pytam. Co ta biedna policja musi zrobić, żeby kontrola, czy trzepanie nie było rutynowe? A w tej konkretnej sprawie rozwiązanie podał sam kontrolujący, więc nie bardzo wiem jak pomóc Napisać skargę, dołączyć dokumentację foto i kopię rachunku, żądać zadośćuczynienia. Jaki problem?
-
Pamiątka z nad morza
> A teraz pomyśl, co to za gówniane lakiery teraz robią... Ciekawe co to ptaszysko żarło?
-
Drgania na kierownicy - przyczyna?
> Kola wywazone, tarcze hamulcowe wymienione. Kierownica drzy od 140 do 150km/h pozniej przestaje. Co > jeszcze moze wplywac na drganie? Anioł stróż robi co może. A od 150 do ilu jest dobrze? Sprawdzałeś?
-
Tego jeszcze nie grali - cofanie licznika na prośbę kupca !
> chce żeby w cenie cofnąć mu licznik Nie rozumiem. To wy nie piszecie w umowie stanu licznika? Przecież jako właściciel auta mogę sprzedać tylko to, czym dysponuję, a potencjalny kupiec, to może jedynie o cenę się potargować, a później, jak już kupi i będzie jego, to może sobie chcieć do woli. No bo powiedzmy, tak zupełnie czysto teoretycznie, że sprzedam autko z przebiegiem 200 tys. km takiemu właśnie cwaniakowi - idiocie, który w dniu zakupu pobiegnie gdzie trzeba i cofnie licznik o 100 tys. km, żeby się przed rodziną i sąsiadem pochwalić jaki to on cwaniak i jaką okazję za grosze wyrwał. Niby jego sprawa, ale może się okazać, że sąsiad dodał nasze autko do obserwowanych i teraz jak w dym ma ubaw z cwaniaczka. Bo w aukcji jak byk sami napisaliśmy, że ma 200 tys. . I nagle może się okazać, że honor cwaniaka ponad wszystko i za chwilę będzie mnie prokurator po świecie ganiał, bo cwaniak zgłosi co trzeba i jeszcze świadków i wydruki przedstawi i to właśnie ja będę musiał przed sądem udowadniać, żem nie oszust i łotr-nikczemnik, ale przede wszystkim żem nie łoś.
-
Czy jestem aż takim zawalidrogą?
> Od pewnego czasu nachodzi mnie pewna refleksja.(...) > Jeżdżę dwoma benzyniakami - civiciem 1.4 90km oraz Stilo 1.6 103km. > W każdym z powyższych, podczas ruszania ze świateł na arteriach dwupasmowych w trybie dla mnie > normalnym tzn. I bieg do 30-35km/h, II do ok. 55km/h (i tu już mógłbym skończyć wymieniać > jeśli chodzi o miasto ale i tak dalej przyspieszam) jestem wyprzedzany lewym pasem przez > wszelakiej maści TDI, HDI, które widać, że idą z dołu z takim efektem jak moje auta powyżej > 4,000obr. > (...) > Jestem w stanie przyjąć, że coś ze mną nie tak, z moim stylem jazdy, coś w sobie zmienić (bo na > szybsze auto mnie nie stać) ale zastanawiam się jak to było wcześniej (a P.J. mam od 17 lat), > że nie było takiego wyścigu zbrojeń od świateł do świateł.... Masz auta, który wręcz wymagają piłowania silnika powyżej 4000 obrotów , bo taka ich specyfika i wówczas auta jadą tak, jak powinny. A ty zamiast piłować swoje 1,4 do 6000, kręcisz ledwie 2000 i porównujesz je do diabli wiedzą czego i jeszcze się dziwisz. Wciśnij kiedyś pedał gazu w podłogę i niech się inni martwią o to, czy coś z nimi nie tak. No i zaczniesz wreszcie uważać na to, co się faktycznie na drodze dzieje, a tak, to jeździsz jakiś rozmarzony i pełen refleksji. Jeszcze uśniesz. 20 złotych się należy.
-
Gaśnica w bagażniku = mandat?
> Niejaki D.Nowicki A kto to w ogóle jest ten D. Nowicki i dlaczego uważa, że bagażnik w samochodzie nie jest miejscem łatwo dostępnym? Żeby się dostać do bagażnika, trzeba otworzyć drzwi (jakkolwiek by ich nie nazwał) i już.
-
Czy da sie odpalić slinik w lewo?
> Tak mi sie przypomnialo, ze kolega opowiadal jak bylismy mlooooodsi, że w dużym fiacie odpalil > silnik w lewo i wszystkie biegi były do tyłu a wsteczny do przodu.... Ale tak się zastanawiam, > czy jeśli to w ogole mozliwe, spaliny nie leciały by kolektorem ssacym? > Więc jak to jest z tymi spalinami i odpaleniem w lewo- silnik, 2suwowy, 4suwowy i do kompletu > wankla.... Taaak. Bardzo łatwo odpalić silnik w lewo. Wystarczy na wstecznym wziąć takiego na pych do przodu. Mało zapomniałem. Spaliny w takim wypadku lecą nawiewem, szczególnie, gdy ktoś ma klimę.
-
Dziennik budowy KOZMO - dłuuugie
> budujesz auto bo to > wyzwanie, pasja, marzenie a nie dodajesz ideologię A ja lubię ideologię. POLSKI FIAT na ten przykład, zawsze dla mnie brzmiał bardzo poprawnie ideologicznie.
-
Dziennik budowy KOZMO - dłuuugie
> Chyba czas zabrać głos w dyskusji. > Widzę, że strasznie bolą ciebie podane przeze mnie kwoty. Witam pasjonata. Wreszcie jakiś głos w dyskusji samego zainteresowanego. Po pierwsze, jeszcze raz pełen podziw z mojej strony dla Twojej pasji, zaangażowania, poświęconego czasu i pieniędzy. I możesz mi wierzyć na słowo, że absolutnie nic mnie nie boli, a już na pewno kwoty, które Ty, z własnej kieszeni musiałeś wydać. To Twoja sprawa. I o ile wydajesz tę kasę z własnej kieszeni, mnie nic do tego. Ale sam napisałeś, że kasa ci się skończyła, więc chciałeś sięgnąć do kieszeni potencjalnych sponsorów lub inwestorów. I wówczas zaczyna to być moją sprawą jako potencjalnego sponsora lub inwestora. Chyba nie napisałem do tej pory niczego odkrywczego, ani Cię nie obraziłem. To jest normalne, naturalne i osobiście nie widzę nic niewłaściwego w tym, że ktoś próbuje się czegoś dowiedzieć w temacie w którym być może utopi swoją kasę. Jak chcesz z banku kasę, to bank też czasami zadaje niewygodne pytania. Osobiście życzę Ci powodzenia. I trochę ci zazdroszczę, bo sam nie mam czasu na taką zabawę.
-
Dziennik budowy KOZMO - dłuuugie
> pozwolę sobie troszkę porzucać cenami: > Faktycznie. Porzucałeś. Tyle tylko, że program ( w opisie projektu jest to odnotowane ) został przez twórcę projektu KOZMO już zakupiony, a sam projekt ramy został opracowany i zrealizowany, ponieważ prototyp auta już na tej ramie jeździ. Mnie bardziej interesuje, czy ma to odzwierciedlenie w dokumentacji, czy jest podparte odpowiednimi pieczątkami i czy jest szansa na jakąkolwiek homologację w celu rejestracji zbudowanego na tej ramie pojazdu typu SAM, bo ruraka typu szajowów do zabawy w ogródku, to ja sam potrafię zaprojektować i w garażu pospawać i to za parę groszy, a biorąc pod uwagę tylko zaproponowaną przez Ciebie wycenę kosztów projektowo-obliczeniowych przez zewnętrzną firmę, bo o zakupie i obsłudze profesjonalnego programu nawet nie wspominam, to wychodzi mi, że projekt KOZMO nie opuścił jeszcze serwetki, jeżeli wiesz co to znaczy. Wiesz. Na pewno wiesz. Wszyscy wiedzą.
-
Dziennik budowy KOZMO - dłuuugie
> Odpowiedz na pytanie. Przecież odpowiedziałem. Mam ci to wypunktować, żebyś zauważył?
-
Dziennik budowy KOZMO - dłuuugie
> Oj, bardzo jesteś laikiem. Ile według ciebie powinien kosztować (podaj przykładowe kwoty: > 1. program do zaprojektowania ramy, > 2. materiał niezbędny do jej zbudowania, > 3. wykonanie i spawanie ramy? > Podaj kwoty wyłącznie dla tych trzech powyższych pozycji. Pośmiejemy się trochę Przy wszystkich poniesionych do tej poru kosztach, to myślę, że okrojony program zamknie się w jakichś 30-35 tys, materiał 10-15tys, spawacz 10tys., Oczywiście plus minus parę złociszy i jak widzisz, gipsu nie liczę. I laik ci to mówi, więc zbyt głośno się nie śmiej. Tyle tylko, że mnie cały czas nie o to chodzi. Bo jak się robi projekt za 200 tys , a w skarpecie ma się tylko połowę, to nie szuka się sponsora za uścisk dłoni, tylko wspólnika, a to już inna bajka.
-
Alfa Romeo 147 1.6 vs Fiat Stilo 1.6
> > Szukam powoli następcy mojego Sejka Ty kup co chcesz, ale sejka sobie zostaw. Jeszcze nie raz się przyda.
-
Dziennik budowy KOZMO - dłuuugie
> Na to byłby popyt przy określonej cenie, maks 20-30 kpln na gotowo. Pachnie optymizmem. Nie, żebym się czepiał, ale wszedłem w temat przypadkowo, przy okazji przeglądania czegoś innego i jakiś odnośnik skierował mnie tutaj. Przeczytałem wszystko bardzo dokładnie, bo akurat sam problem mnie interesuje, tylko z innego punktu widzenia. Jeśli chodzi o sport motorowy jestem kompletnym laikiem jeśli chodzi o koszty i ceny jako takie, więc nie będę się wypowiadał. Z drugiej strony czegoś tu nie rozumiem. Gość sam pisze, że kupił parę rurek za pół ceny, do tego silnik i parę gratów od cieniaczka, poskładał wszystko do kupy i fajnie się jechało na torze. Ok. Zgoda. Później na to wszystko przyszły 2m3 styropianu , trochę gipsu i całość kosztowała 80 tys zł. No więc myślę - chyba 8 tys. , ale nie. Jak byk jest napisane 80 tys. Może nie doczytałem z czego są te rurki, bo nawet kupując fabrycznego cieniaczka do przeszczepu, to i tak jakiś kosmos cenowy wychodzi. Skąd te koszty? Nie wiem. I na koniec tekst. Szukam sponsora. Pomyślałem, że dołożę grosik człowiekowi pozytywnie zakręconemu, ale tu znowu zonk. Potrzebne 100 tys. Na laminat i lakier? Za 200 tys, to firmy jachty pełnomorskie z kompletnym wyposażeniem robią, a nie zabawkę. Myślę więc, że ktoś stroi sobie żarty, ale też nie. Wywiady, autografy, plany. Więc czytam dalej i koniec końców okazuje się, że w okazyjnej cenie 30 tys zł kupię sobie parę rurek z laminatem, a za niespełna 100 tys, gotowe auto z silnikiem od fiata. No może w sporcie to jakaś okazja, bo na giełdzie już nie. Tyle tylko, że do sportu jeszcze daleka droga. Ok. Jestem realistą, wyłożę 10% z tego 100tys i pytam, co z tego będę miał? Reklamę na aucie? Małą, bo przecież te 10tys. to tylko 5% całkowitych kosztów powstania auta, do tego dochodzą koszty eksploatacji w czasie wyścigów, które też trzeba jakoś pokryć, więc dla mnie za 10tys. w najlepszym wypadku zostanie powierzchnia reklamowa wielkości pocztówki, bo auto małe, a ktoś, kto wyłoży 1 tys będzie się musiał zadowolić wizytówką. A wszystko i tak tylko wtedy, gdy projekt zostanie zrealizowany do końca, powstanie prawdziwe auto wyścigowe, które zacznie wygrywać i rajdowcy rzucą się na nie, jak na świeże bułeczki. Bo przecież na ulicę jako takie się nie nadaje. Jest małe, niewygodne, dwuosobowe i patrząc na zwiększająca się ciągle liczbę fotoradarów jest stanowczo za szybkie .
-
Dziennik budowy KOZMO - dłuuugie
> skrócie opowiadam skąd pomysł i dlaczego tak a nie > inaczej. Jestem pełen podziwu dla samozaparcia, wiary w powodzenie projektu i entuzjazmu. Niestety. Widzę jeden problem. Nie ma polskiej marki samochodu w sporcie. Żadnej polskiej marki samochodu nie ma. Czy w sporcie czy nie. I nie będzie, bo wielcy gracze na to nie pozwolą. I dlatego gdzie nie wejdziesz, tam głową w mur trafiasz, bo z ekonomicznego punktu widzenia, ten projekt musi upaść. Wcześniej czy później, ale musi. Dlatego nie ma chętnych na inwestowanie, bo to tylko inwestowanie w czyjeś marzenia. A jeśli nie będzie sportu, to nie będzie sprzedaży. Bo jak przekonać potencjalnego klienta? Ceną? Nie da rady. Za drogi. Można sobie konkret furę za to kupić, albo replikę Cobry zbudować i zadawać szyku na bulwarach. A młodzież SC sobie kupi i spokojnie 150 kucyków zapoda jak przyjdzie ochota. I to za ułamek ceny KOZMO. Mimo wszystko powodzenia.
-
Pytanie autentycznie od sąsiada.
> Twojego sąsiada to tan z lewej? Dokładnie to samo sobie pomyślałem.
-
61km/h na 50km/h
> 1. Od miejsca mówię, że mandat zamierzam zapłacić. 100zł + 2pkt za przekroczenie 61km/h przy 50km/h Skromnie chciałem jedynie zauważyć, że szanowna małżonka przekroczyła prędkość o 11km/h, więc nie ma tematu do dalszej dyskusji.
-
Odcinkowy pomiar prędkości
> Nie wiem gdzie pod Bydgoszczą niby ten system funkcjonuje, Jak to nie wiesz?? Na jedynym, w promieniu 100km, sześciokilometrowym odcinku drogi , na którym można sprawdzić ile faktycznie fabryka dała.
-
Jeep na drodze... upg czy wytryski?
> Jak obstawiacie...co go boli? Myślę, że 5,7 pod maską.