Zawartość dodana przez wiaterwiater
-
Dlaczego sprzedajecie swój samochód?
> Macie całkowicie sprawny samochód i chcecie go sprzedać? Jestem ciekaw motywacji i uzasadnień > dlaczego? Znudził się, denerwuje, bo nie daje żadnych powodów do sprzedaży a chcielibyście coś > innego, a może jeszcze coś innego? Albo kiedy czujecie, że czas na zmianę? Poważne pytanie. W zasadzie nie daje żadnych powodów i nie wiem czy to chęć czy czas na zmiany, czy to bardziej z nudów, czy mnie denerwuje, przy czym sprawność nie budzi żadnych zastrzeżeń. A to na pewno o samochód chodzi? Żeby OT-a nie było, to powiem, że sex już nie ten w starej furze.
-
Od czego zacząć naprawę???
> > Główne objawy jakie mu dokuczają to permanentne rozłączanie paliwa. > Pompa paliwowa. Jeżeli wymieniłeś i sprawdziłeś już wszystko, to została tylko pompa paliwowa, bo ta lubi się zatrzeć po paru latach użytkowania auta z instalację gazową, szczególnie jeżeli do baku ktoś raz na rok lał 5 litrów benzyny. I może jeszcze całkowicie zatarta nie jest i czasami się tylko zacina, dlatego takie objawy.
-
co myślicie - niskotonowe w drzwiach tył?
> Ma szansę zagrać, ale kolega ćwiczył temat i po odsłuchach szybko wrócił do bagażnika z subem. > Malutki 20cm głośnik w ~10L skrzynce zagra lepiej niż dwa w drzwiach. Nie wierzę że 10L nie > wygospodarujesz w jakimś zakamarku (wnęka koła itp). Wszyscy szybko wracają z subem do bagażnika. Bo sub w drzwiach, to wyższa szkoła jazdy, a same nakłady i pracy i kosztów rzadko kiedy dają oczekiwaną satysfakcję. Ogólnie, to oczekiwania są zawsze większe, niż efekty. Ale powalczyć można. > Poza tym odnośnie powyższego, filtrowanie pasywne nie wyklucza aktywnej korekcji (EQ, korekcja > czasowa). Kwestia tego że aktywnie szybciej i łatwiej, ale nie koniecznie lepiej. Oczywiście, że pasywny podział nie wyklucza aktywnego, tyle tylko, że mówimy o basie w samochodzie, więc aktywnie ze względu na mnogość regulacji zawsze będzie oznaczało szybciej i łatwiej. A podział to podział. 80Hz pasywnie, czy aktywnie, to ciągle 80Hz.
-
Myszkowanie auta - co może być przyczyną
> Człowieku, o co Ci chodzi??? > Czy ja gdzieś pisałem, że letnie są stare i łyse? > Też nowe i z bieżnikiem i nic nie starło - opanuj się trochę. To wyjaśniam. Chodzi o to, że wcześniej nie pisałem, że masz opony łyse i stare. Pisałem, że jeżeli masz problem ze sworzniem albo poduchą amortyzatora, to ci jedną oponę zeżarło. Co prawda słowo żarcie może się źle kojarzyć, ale jak coś jest nie tak z zawieszeniem, to żre opony i basta. A im nowsze, tym trudniej zauważyć, bo przecież jak wcześnie zareagujesz, to różnica może być nie tylko niezauważalna ale i nieistotna. Swoją drogą jestem spokojny jak nigdy. Mam nadzieję, że cię trochę uspokoiłem.
-
Myszkowanie auta - co może być przyczyną
> Witam Wszystkich, > ostatnio żona zgłosiła mi, że boi się przekraczać prędkość 70km/h, bowiem auto "lata po pasie", > dziś się przejechałem i faktycznie do 70 jest spoko, w okolicach 100 ja już mam co robić by > zostać w pasie - ale o jeździe bez kontrowania kierą nie ma mowy. > Sworzeń, a jak nie sworzeń, to poducha amortyzatora, albo jedno i drugie. Na letnich się coś wytłukło , ale, że powoli zżerał jedną oponę, to się jakoś układał i nie było tak źle, a jak założyłeś dobre zimówki, to skręca na każdym wyboju, dziurze, piasku itp.
-
radio NA desce rozdzielczej OFF ROAD
> takie cos rzuciło mi się w oczy w katalogu Juli, hop siup. I pod sufit.
-
co myślicie - niskotonowe w drzwiach tył?
> Taki pomysł: > kombi, przód wiadomo zestaw na zwrotnicach, > nie chcę kombinować z bagażnikiem, brak miejsca > więc myślę nad wstawieniem małych subów 16,5cm (o ile są, jest szansa, że wcisnę płaskie 20) w > tylne drzwi oczywiście z odciętym pasmem czy pasywnie czy aktywnie kwestia jaki wzmacniacz > znajdę. > Ma to szanse dobrze zagrać? Ma szansę, ale stabilność mocowania głośników i wygłuszenie drzwi musi być na wysokim, profesjonalnym poziomie. Podział tylko aktywny. przy pasywnym nie masz żadnej możliwości manewru z ustawieniami.
-
co to za felga?
> witam. kolega znalazł dziś taką felgę. w czym one były montowane? > foto > https://www.dropbox.com/s/7e2462dxwe4qtgs/IMAG1156.jpg Motylki. Fiat .
-
Prosba o diagnoze - przybywa oleju
> Zakladajac ze poziom na bagnecie podniosl sie o jakies 0.3 litra. Calkowita ilosc oleju to 6.5 > litra. > Czy tak mala domieszka paliwa w oleju moze juz wyrzadzic szkody? Każda domieszka paliwa w oleju szkodzi silnikowi. Co prawda zakładasz 0,3l paliwa na 6,5 litra oleju i jest to wersja optymistyczna. Ja zakładam, że silnik chleje olej, a wtryskiwacz leje paliwo od dłuższego czasu. Na krótkich odcinkach odparowało i nie było tak bardzo widoczne, chociaż jak sam napisałeś kiedyś ci się wydawało, że jest więcej. Autostrady pokazały prawdziwy problem, bo nagle po 2500km przybyło 0,3l. i to w wersji optymistycznej. Do następnej wymiany przybędzie jeszcze litr. A wiara w wersję optymistyczną, to zazwyczaj zatarty silnik i spore koszty, dlatego 6,5 litra oleju na wymianę mniej zaboli. No i wtryski daj sprawdzić.
-
Prosba o diagnoze - przybywa oleju
> > Co moze byc przyczyna przybycia oleju? > Nie to powinno cię martwić, że oleju przybywa, bo oleju, jako oleju na pewno nie przybywa, bo i skąd. Ale jeżeli dzieje się tak, że na bagnecie jest go więcej niż wlałeś, to albo masz tam płyn chłodniczy, ale wówczas na korku zbiera się masełko a i kolor na bagnecie jest nie taki jaki powinien, albo w oleju masz paliwo. Wówczas kolor się zgadza, tyle tylko, że olej nie jest olejem, a już na pewno nie spełnia roli jaką mu powierzono. Na twoim miejscu czym prędzej dokonałbym wymiany tego co obecnie pływa w misce.
-
I u nas powinno być podobnie
> zgadzam się, że z tą świadomością jest krucho, ale znam osobę, która z tego tytułu za durną kolizję > z nowym luksusowym samochodem musi zapłacić 50 000 zł ... taki jest niestety swoisty dobór > naturalny ... Znaczy, że sam przepis niczego nie zmienia w sprawie bezpieczeństwa, bo jak ktoś chce to i tak pojedzie, wiec znowu tylko o kasę chodzi. Kasę firm ubezpieczeniowych konkretnie. Aż się dziwię, że już teraz przed wypłatą odszkodowania firmy ubezpieczeniowe nie wysyłają ludzi na komisje lekarskie. Nie wpadli na to czy jak? Taki orzecznik ZUS za odpowiednią opłatą napisze, że jesteś alkoholikiem, bo raz w życiu, 20 lat wcześniej wypiłeś piwo i już za kolizję z własnej kieszeni płacisz. A co tam.
-
Sprzęt wulkanizacyjny
> Jak nie potrafisz czytać to się nie wypowiadaj, Nich ktoś końcu zamknie ten temat to więcej tu > ekspertów od wszystkiego jak merytorycznych wypowiedzi. Temat był o maszynach a zeszło na tym > jak nie warto niczego robić bo jesteś debil i na pewno zniszczysz felgi a wogle jesteś > kretynem bo przecież we Wrocławiu już jest wulkanizacja wiec po co więcej. A jak nie masz > miliona złotych to najlepiej z domu nie wychodź. > Czyli jak zwykle na AK. Nie warto o nic pytać bo oprócz kilku merytorycznych wypowiedzi za które > dziękuje przeleciała fala filozofów spod budki z piwem. Masz rację, ale sam zobacz jak to brzmi. Mam 8 tys. na montażownicę i wyważarkę i chęć otwarcia wulkanizacji. Jaką brać? Nową czy używaną. To się dziwisz, że wypowiedzi odbiegają od tematu. Bo kto ma człowiekowi doradzić wybór sprzętu? Właściciel wulkanizacji? Może jeszcze takiej, co to po drugiej stronie ulicy działa? A może właściciel hurtowni sprzętu wulkanizacyjnego? A może handlarz sprzętem używanym? A tutaj masz autokącik, czyli forum użytkowników aut, to nie dziw się, że w większości wypowiedzieli się właściciele tychże aut. A taki właściciel chce mieć koła umyte, wypachnione, nieuszkodzone, wyważone jak należy, opony zapakowane w gratisowe woreczki, a wszystko w miłej, przytulnej, rodzinnej atmosferze z filiżanką kawy w tle w 15 minut i najlepiej za darmo. A realia są takie, że na przykład zimowe, mimo, że czasami w stanie agonalnym, to cyt." jeszcze ze dwa sezony pojeżdżą, później dorżnę je latem i jeszcze sprzedam na allegro" Koniec cytatu. Ja nie twierdzę, że wszyscy tak traktują opony, ale jak masz 8 tys i garaż, to połowa klientów będzie właśnie taka. A jak powiesz, że opony złomy, to się obrażą i pojadą tam, gdzie ich okłamią. I jeszcze tylko napiszę, że nawet lepiej, jak w takim temacie wypowiadają się użytkownicy aut, a nie znawcy maszyn. Bo decydując się na biznes usługowy dostajesz od klienta pewien obraz oczekiwań.A klient, który widzi nowe maszyny ma inny obraz sytuacji od takiego, który na dzień dobry zobaczy odrapany złom, choćby nawet w bardzo dobrym stanie mechanicznym. I nadal życzę powodzenia.
-
Piękny Citroen C5 do kupienia...
> Jak większość w PL, 500 tys to co drugie auto ma na allegro Mnie bardziej zastanawia ile aut w PL > już dobiło do miliona (zakladajac kilka razy zmiane wlasciciela = kilka razy cofnięty licznik) A ja zaczynam się zastanawiać skąd te wszystkie narzekania na jakość współczesnych autek. Toż to czołgi są.
-
Sprzęt wulkanizacyjny
> Jeżeli pierdołą jest > Pierdołą jest wymyślenie otwierania zakładu wulkanizacyjnego gdziekolwiek, posiadając 8 tys. złotych. Bo ludzie myślą, że kupią 2 maszyny i będą kroić kierowców jak Straż Gminna w Białym Borze. I nie sądzę, żeby jakieś pierdoły wypisywane na forum wybiły im ten pomysł z głowy. To niech otworzą i sami się przekonają. Za 2 sezony maszyny sprzedadzą i będą się cieszyć jak wyjdą na zero. Ale kim ja jestem, żeby w tak poważnej sprawie nieznanemu człowiekowi doradzać? Więc życzę mu powodzenia.
-
Sprzęt wulkanizacyjny
> Znajomy wymyślił żeby otworzyć u mnie wulkanizację. > Ma 8 000zł na wyważarkę i montażownicę (resztę sprzętu w tej chwili pomijam). > Dylemat kupić używana firmową czy nowa chińczyka z gwarancją. teoretycznie ma sprzęt starczyć na 3 > lata na rozkręcenie biznesu później planuje kupić coś "lepszego". > Ma ktoś jakieś doświadczenie w temacie? Otwieraj, zarabiaj i nie przejmuj się pierdołami. Jak nie spróbujesz, to się nie przekonasz. Powodzenia.
-
Moment dokręcania śrub koła
> > Co myślicie? Myślę, że śruby trzeba przykręcić z taką siłą, z jaką zaleca przykręcać producent.
-
Kolpaki - po co to wlasciwie jest?
> > Teraz pytanie, po co poza wzgledem estetycznym (sprawa dyskusyjna) daja / w czym przeszkadzaja > kolpaki? > Kołpaki są różne. Małe, duże i podłużne . Jedne są po to, żeby chronić piastę z nakrętką przed piaskiem, solą, i innym błockiem. Inne są tylko dla celów estetycznym montowane, chociaż pewnie też trochę chronią. I tutaj zupełnie nie rozumiem zastosowania tzw. trytytek, bo o ile sam kołpak ma podnieść estetykę, to trytytka gwałtownie tę estetykę obniża. Szczególnie czarna trytytka na srebrnym kołpaku . Chciałbym jednak zaznaczyć, że samo zastosowanie trytytek podnosi poziom bezpieczeństwa innych użytkowników dróg, ponieważ kołpaki jako takie, a w szczególności te za 20zł od kompletu potrafią odpaść w każdej możliwej sytuacji, a wręcz jeszcze na parkingu podczas postoju, chociaż nie przeczę, że są i takie, których łomem nie sposób zdjąć z felgi. Ogólnie, żeby raz na zawsze uciąć celowość zastosowania kołpaku jako elementu ozdobnego w połączeniu z podnoszącą poziom bezpieczeństwa na drogach, ale obniżającą tę estetykę trytytką, proponuję wprowadzenie przepisu zakazującego stosowania kołpaków wciskanych. Kołpak powinien być przykręcany, homologowany i w ogóle spełniać jakieś normy bezpieczeństwa, bo sam jestem w strachu kiedy widzę lecący z prędkością przekraczającą 100k/h kołpak przypominający UFO lub jeśli ktoś woli, wirującą tarczę piły do drewna.
-
Emblematy na kołpakach
> Osobiście optowałbym przeciw, A mógłbyś sprecyzować dlaczego osobiście jesteś przeciw? Bardzo mnie ciekawią argumenty.
-
c15 vs tico
> Bierz TICO ! > To małe cholerstwo w ogóle się nie psuje! > A co tam ma się popsuć? Otwierasz drzwi, a tam tylko kierownica. Otwierasz klapę bagażnika, a bagażnika nie ma. Otwierasz maskę silnika, a silnika nie ma. Co ma się popsuć?
-
Obowiązkowe zimówki - nowy pomysł na Wiejskiej
> Przepraszam Właśnie przeczytałem , że najjaśniej nam panujący nie planował i nie planuje wprowadzać obowiązku używania opon zimowych. Zaczynam się bać.
-
Obowiązkowe zimówki - nowy pomysł na Wiejskiej
> ceny są PORÓWNYWALNE. Oczywiście, że są. Poza tym ponoć 90% samochodów już jeździ na zimówkach, więc nie ma o czym mówić, bo nie używają zimówek tylko uparciuchy, niedowiarki, albo ci, których naprawdę nie stać i jak znam życie, to gdy będą zmuszeni ustawą do używania zimówek, to kupią używki. Przez ciebie nie będzie Ekstradycji 8000.
-
Obowiązkowe zimówki - nowy pomysł na Wiejskiej
> Po części jest to wymuszone łataniem dziury budżetowej jak zawsze, więcej obowiązków dla > kierujących, więcej olewających , więcej mandatów - więcej przychodów do kasy Ale po małej części. Ta duża część to czysta żywa kasa za wprowadzenie takiego obowiązku. Może nawet później będzie z tego jakaś afera, ale kogo to dzisiaj obchodzi. Wybory już niedługo, tak naprawdę do końca nie wiadomo kto wygra i ile będzie wówczas chciał za przepchnięcie takiego przepisu, a ci, którzy aktualnie rządzą, przynajmniej są przewidywalni w swoich roszczeniach. A później, to już czysta matematyka. Za przepchnięcie ustawy tyle i tyle. Rocznie sprzedajemy tyle i tyle. No proszę jak taniutko. Wyszło mi, ze koszt jednej opony zimowej wzrośnie średnio o 25%. Aaaa, przepraszam. Zapomniałem o premii dla prezesa koncernu oponiarskiego za dobrą robotę. W sumie koszt zakupu jednej opony wzrośnie o jakieś 30%. Aaaaa. Jeszcze Serwisy oponiarskie. Też nikt nie będzie się czaił. W sumie więc wyjdzie na to, że skończy się kupowanie opon z 33-35% upustem, a zacznie kupowanie opon w cenie katalogowej. A wszystko pod szyldem poprawy bezpieczeństwa. No i proszę jaki ładny mi wyszedł wątek dla Halskiego w Ekstradycji 8000.
-
Czym i jak wyczyścić pomalowane opony?
> Jakies sposoby? Tak mi przyszło do głowy, ze Remosol dałby radę, tylko nie mam pojęcia, czy nie zeżre opony?
-
Czym i jak wyczyścić pomalowane opony?
> Najgorzej że opona jest porowata, > farba powłaziła w szczeliny i szmatą z rozpuszczalnikiem ciężko to zmyć. Jakies sposoby? Jak nie możesz pokonać, to się zaprzyjaźnij, znaczy pomaluj na czarno.
-
Blokowanie parkującego tyłem
> zawsze > parkuję tyłem Jak samochód jadący przede mną przejeżdża wolne miejsce parkingowe, to ja tam wjeżdżam i już. I nic mnie nie obchodzi prywatna koncepcja takiego gościa. Nie mam zamiaru czekać, aż taki gość zastanowi się, czy to miejsce, które akurat minął jest odpowiednie dla jego pojazdu, czy nie, aż taki gość wymyśli czy się tam zmieści czy też nie, czy w końcu raczy włączyć wsteczny bieg czy nie, czy już ustawił lusterko wsteczne czy nie, albo czy już przemieścił na fotelu swoje 40 kilogramów nadwagi po to tylko, żeby zająć dogodną pozycję do obserwacji tego co się za nim dzieje czy jeszcze się wierci. Jak jest miejsce wolne to wjeżdżam, parkuję i koniec, i nawet prawo jest po mojej stronie. Taki mniej więcej tekst usłyszałem kiedyś od gościa, który mi zajął miejsce. Od tego czasu nie marnuję czasu na bzdury i zawsze wjeżdżam przodem. Podczas pakowania zakupów, bagażnik zawsze mam pod ręką i nie muszę właśnie co zakupioną sztachetą manewrować. A najlepsze jest wtedy, gdy próbuję wycofać z miejsca parkingowego. Ruch dookoła zamiera. Kierowcy wycofują z nadzieją, że pierwsi wskoczą na wolne miejsce. Wyjeżdżając, mogę sobie na 10 razy cofać w te i we w te i nikt nawet nie mrugnie, tylko wszyscy z włączonym biegiem w blokach startowych czekają na to, w którą stronę uda mi się wreszcie odjechać. Pozdrawiam.